30 października 2015

"You confuse me with someone with remorse"



 Cesare Caito
30 lat | Nauczyciel Latania | Włoch | Nieuleczalna wada serca | Krew czysta



Urodzony we Włoszech w pięknej Republicca Fiorentina mroźnego dnia dwudziestego stycznia roku pańskiego tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiąt dwa. Jaka była radość gdy w domu państwa Caito pojawił się chłopczyk a jeszcze większa gdy cztery lata później urodził się brat Cesare - Gabriele. Ta sielanka jednak nie trwała długo, gdyż Sophia, matka braci, zmarła na powikłania po ciążowe. Federico, ojciec Cesare i Gabriele'a, od momentu śmierci Sophii wychowywał na własną rękę chłopców. 
Gdy do jedenastoletniego Cesare przyszła sowa z wiadomością o przyjęciu go do Hogwartu to wszyscy się w domu cieszyli. Młody Caito po przybyciu do Hogwartu z nieodłączną sową Deirdre odnalazł się w nim wyjątkowo szybko oraz na dzień dobry zbratał się z kilkoma innymi dzieciakami. W Wielkiej Sali mając na głowie założoną Tiarę Przydziału, która długo myśleć nie musiała i sprawiła, że Cesare wylądował w Domu Salazara Slytherina a jak ojciec się o tym dowiedział to był wniebowzięty, gdyż rodzice również byli Ślizgonami za ich czasów. 
Przebywając w Szkole Magii i Czarodziejstwa już parę lat to młody Caito wyrobił sobie niezłą reputację jako "Egoistyczny Król Chłodu". Nauczyciele nie mieli z nim lekko, ale na jego oceny nikt nie musiał narzekać, bo całkiem dobrze się uczył... jeśli można tak nazwać lenistwo. Młody Caito dowiedział się o swoim boginie, który okazał się być dementorem a patronusa w jakiś nieznany sposób okiełznał i do teraz wyczarowuje tygrysa bengalskiego. Co bardzo uwielbiał robić w Szkole oprócz bycia wrzodem na czterech literach? Pojedynkowanie. Taaaak, władać tak swoją różdżką dwunastu i pół calową wykonaną z czarnego bzu, z rdzeniem z włókna smoczego serca plus zaklęcia to niejeden mógł pozazdrościć. 
Pod koniec nauki w Hogwarcie Cesare był obiektem westchnień kilku dziewczyn z różnych Domów. Nie wiedział czym one się kierowały, ale skoro miał powodzenie u płci pięknej to bardzo chętnie to wykorzystywał dla własnych korzyści. Zawsze powtarzał, że to jego urok osobisty działał tak na kobiety. 
Po skończeniu Hogwartu z niezłymi wynikami osiemnastoletni Caito wybrał się do magicznej szkoły, w której głównym założeniem było wyszkolenie studentów by mogli brać udział w światowych rozgrywkach Quidditcha. Cesare miał smykałkę do latania na miotle, gdyż jeszcze jak był w Hogwarcie to latał w domowej drużynie Slytherinu na pozycji ścigającego, toteż i w tej szkole był na tej pozycji, której tajniki opanował do perfekcji dzięki świetnym nauczycielom. 
Parę lat po ukończeniu studiów przyleciała do niego sowa z wiadomością, że Sroki z Montrose poszukują świetnego ścigającego i wybór padł na Cesare, który od zawsze chciał grać w ich drużynie i o to marzenie się spełniło. Do teraz gra w ich drużynie zyskując sławę i pieniądze oraz rozrywkę. W czasie przerw kiedy nie ma meczów to Cesare zatrudnił się w Hogwarcie jako nauczyciel od Latania na Miotle.
Cesare od zawsze miał trudny charakter. Był całkowitym przeciwieństwem Gabriele'a. Starszy Caito jest aroganckim, złośliwym i zadufanym w sobie egoistą. Dla niego najważniejsze były własne dobro a o innych nie myślał... chociaż zdarzały się przebłyski dobrotliwości, które zawsze kończyły się nie bezinteresownie. 
Mówi to co myśli co mu leży na wątrobie. "Myślisz, że jestem wredny? To szczerość, kotku" to zdanie idealnie pasuje do Caito. On jest szczery do bólu i nie obchodzi go czy kogoś swoją szczerością zrani. Cesare w ogóle nie przejmuje się cudzym zdaniem. Gdyby to robił to dawno zwariowałby. 
Jest typem człowieka, który nie kłamie... tylko mówi niecałą prawdę. Jak to się ładnie mówi "Są trzy prawdy: Prawda, Półprawda i Gówno Prawda". Caito trzyma się półprawd, bo wtedy potrafi okryć się aurą tajemniczości i zwykle słuchacz staje się dociekliwy, żeby sprawdzić całą prawdę. 

Powiązania | Notatki

________________________________
Będę pod wrażeniem jak komuś będzie chciało się to czytać. Kłaniam się w pas. Wizerunek znaleziony na tumblr, cytat w tytule od Damona Salvatore.

14 komentarzy:

  1. [Witamy na blogu i życzymy udanej zabawy :)]

    OdpowiedzUsuń
  2. [Witam się ładnie całą moją trójeczką. Ja to ogólnie nie umiem wymyślać relacji, a z nauczycielami idzie mi jeszcze gorzej. W sumie, to byłabym skłonna do wątku z Avalon lub Angusem. Ajrun jakoś mi nie pasuje tutaj. Więc jeżeli coś Ci zaświta to zapraszam, albo razem coś wymyślimy ;)

    Jeżeli chodzi o Twoją kartę to jestem pod wrażeniem, dawno nie widziałam tak długiej karty. W dodatku czyta się wszystko naprawdę przyjemnie.

    Avalon More, Angus Armstrong, Ian Ajrun

    OdpowiedzUsuń
  3. [witam wspaniałego nauczyciela ;) mój Avery to raczej noga ze sportu, ale zapraszam na wątek pod notkę grupową (np. Z Mrocznym) lub kręcimy coś nowego w innym niż III wojna wydaniu. ]

    OdpowiedzUsuń
  4. [Muszę przyznać, że właśnie tak mi się trochę z onetowskim stylem skojarzyła. Trzymałaś kartę tak długo!? Ja strasznie żałuję, ale moje wszystkie niestety pożegnał się z tego świata raz z blogami :( Hm... Wydaje mi się, że chyba coś luźniejszego poza zajęciami byłoby po prostu ciekawsze i mogłoby zostać pociągnięte nieco dłużej, później ewentualnie właśnie na zajęciach można by wtrącić to, co nam wyjdzie. Chociaż... Czy latanie nie było uczone w pierwszych latach nauki? Jak tak to można by wymyślić coś takiego, że Avalon nie zbyt dobrze przyjaźni się z miotłom i poprosi go o jakieś wskazówki czy coś :D Chyba, że właśnie od tego byśmy zaczęły. Sama już nie wiem, namieszałam sobie sama, haha.]

    Avalon

    OdpowiedzUsuń
  5. [Imię i nazwisko bohatera, plus styl pisania podpowiada mi, że z pewnością nie jest to pierwszy blog autorki. Bo gdzieś, nawet całkiem dawno temu, tego typu bohater w blogosferze się pojawił. Zatem witam ciepło w gronie autorów! :D]

    OdpowiedzUsuń
  6. [Witam Cię, staruszko (to powinno być skreślone, ale kod nie działa :D) o, Cezarze! (to zdecydowanie była sugestia, że się znamy i liczę na wątek :D]
    Rose Weasley

    OdpowiedzUsuń
  7. [O, a ja cię pamiętam! Cześć i życzę miłej zabawy, a jakby co, to zapraszam do mnie!]

    Ellen Ridley / Byron Selwyn / Amelia Baxter

    OdpowiedzUsuń
  8. [To tak wcześnie nie byłam na blogach, co by pod zdjęciami pisać. Chyba sobie zapiszę kartę Avalon bo to pierwsza, która naprawdę mi się podoba i mogę ją czytać po kilka razy (wiem, jestem dziwna ;D).

    Oh... Nie widzę mojej Moore robiącej psikusów. Ale właśni mi tak wpadło do głowy... Może by tak. Avalon mogłaby pomagać jakiemuś pierwszorocznemu z lataniem i przyprowadziłaby go do nauczyciela? Tylko, że młody chciałby zobaczyć jak lata dziewczyna, a jej nie szłoby zbyt dobrze, przez co dzieciak by się zraził, a zaparta srebrnowłosa za wszelką cenę chciałaby się teraz nauczyć latania. Potem, mogliby wylądować przy kremowym piwie, Cesare mógłby być zainteresowany jej postawą i tym, dlaczego tak bardzo stara się dla całkiem obcego sobie dzieciaka czy coś. Kurde nie wiem czy to jest dobre ;d]

    Avalon

    OdpowiedzUsuń
  9. [ Ja się zakochałam. Elody nie może, bo jest za młoda. Poza tym na miotle dłużej niż 3 sekundy się dziewczę nie utrzyma więc na jakąś sympatię ze strony nauczyciela liczyć nie może. Witam serdecznie na blogu i życzę udanej zabawy :) ]

    Elody Harrison/Arthur Fawcett

    OdpowiedzUsuń
  10. [Już wszystko tłumaczę, Panie Caito :) Otóż zgłoszona jestem do Pojedynku nr 1, który widnieje pod wątkiem głównym. Post zaczynający wątek należy do mrocznego, pisze przy nim Pojedynek nr 1, później jest mój odpis, który kończy się zdaniem pojedynek #1 numer w tabelce #7 (o ile dobrze pamiętam). W odpisie, który zacząłby nasz wątek należałoby wspomnieć o zdarzeniach z 1 posta Mrocznego, później zachowaniu Avery'ego z mojego odpisu i dodać swoje 5 groszy odpisu. Pod koniec wybrać numerek z tabelki, który wcześniej nie był wybrany. Wtedy jak ja będę odpisywać wspomnę o mojej #7, którą odkryłam i części wątku, który wprowadziłaś Ty sterując Caito. ;]

    OdpowiedzUsuń
  11. [Z Amelią i Byronem mam póki co delikatny przestój, bo za bardzo zaczynam wkręcać się w postać Ellen, więc cieszy mnie, że akurat z nią chcesz wątku. :D
    Wiesz co, czy pisałyśmy to nie wiem, ale Caito kojarzę z kilku Hogwartów.
    Masz może jakiś zarys pomysłu na wątek? Fajnie byłoby wpleść w to niepokoje panujące w świecie magii, ale póki co konkretami nie zarzucę, bo zawsze wolałam zaczynać niż wymyślać. :<]

    Ellen

    OdpowiedzUsuń
  12. [Witam się ciepło, żeby było. Chyba nawet zaproszę na wątek, bo udana i sympatyczna postać.]

    Rosemary

    OdpowiedzUsuń
  13. [Nie pamiętam kto się do Ciebie zwracał o Cesarze, ale była w Slytherinie, a wszystkie moje Ślizgonki są nieudane. :D Za to moja Anastazja miała mieć romans z Twoim wąpierzem, ale nam niezbyt wyszło c:]
    Rose

    OdpowiedzUsuń