22 listopada 2015

And ’ll use you as focal point so I don’t lose sight of what I want...

Cosmo Dawson
mugolak ✦ VII klasa ✦ Gryffindor
patronus - wilk ✦ bogin - śmierć
13 cali, akacja,  łuska qilina


Dzień swych jedenastych urodzin Cosmo zapamięta chyba do końca życia. I wcale nie chodzi tu o czekoladowy tort i stos prezentów tylko o pewne stworzenie, które uświetniło swym występem ten dzień. Śnieżnobiała sowa z hukiem wleciała do salonu przez otwarte okno, podmuch wiatru spod jej skrzydeł zmiótł tupecik wuja Edgara do talerza z zupą ciotki Aidy, a sama sowa zanurkowała w torcie... Wszyscy dorośli zgromadzeni w pomieszczeniu obserwowali ptaszysko z niedowierzaniem przecierając oczy, a dzieciaki biły brawo i dopytywały rodziców czy sowa powtórzy swój występ. Nikt nie zwrócił uwagi na solenizanta, który zdezorientowany podnosił wówczas z ziemi list, upuszczony przez nieproszonego gościa. Dopiero jego pytanie "Co to jest Hogwart?" - zwróciło uwagę zebranych. Nikt nie odpowiedział na jego pytanie, bo i nikt wówczas na nie odpowiedzi nie znał. Wszystko wyjaśniło się dopiero jakiś czas później, gdy rodzice chłopaka całkiem zapomnieli już o "żarcie", jak nazwali tajemniczy list. Dopiero wizyta pewnego jegomościa rozwiała wszelkie wątpliwości. Cosmo Dawson był czarodziejem... I teraz pytanie brzmi: "Co w związku z tym?". Ani sam zainteresowany, ani jego najbliżsi nie mogli sobie wyobrazić, jak będzie od teraz wyglądało ich życie. Dotychczas świat Dawson'a kręcił się wokół zwyczajnych dziecięcych spraw, wokół muzykowania z mamą i podróży z tatą. Później pojawiła się magia i przyćmiła wszystko inne. To było coś nowego, świeżego, cholernie zajmującego. Magia na pewien czas sprawiła, że Cosmo odłożył na bok gitarę, którą pokochał dzięki mamie, a wakacyjne wyjazdy w tak pospolite miejsca jak Francuska Riwiera czy Baleary z ojcem, stały się mu całkowicie zbędne. Z różdżką w ręce pokonywał niezbadane tereny Zakazanego Lasu, nucąc pod nosem piosenki Fatalnych Jędz.
__________________________________________________
dzień dobry. zagramy?
w tytule Amber Run - I Found 

17 komentarzy:

  1. [Witamy na blogu i życzymy udanej zabawy :)]

    OdpowiedzUsuń
  2. [Nie dowiedziałam się nic o charakterze Cosmy (Cosma?), a szkoda. :< Chciałabym wiedzieć czy dogadałby się z Rose, którą przydałoby się w końcu przywrócić do życia. Miłej zabawy! ;)]
    Rose Weasley

    OdpowiedzUsuń
  3. [ Tak prosta, a tak urzekająca karta. Ten sam dom. Ten sam rocznik.
    Rzadko piszę z bezpośrednią prośbą o wątek, ale tutaj wyczuwam szansę na coś magicznego. Cosmo mnie urzekł.
    Jeśli masz ochotę na jakieś powiązanie, odezwij się pod kartą.
    Miłej zabawy! ]

    Freddie Weasley

    OdpowiedzUsuń
  4. [Cześć! Mam nadzieję, że będziesz się tutaj z nami dobrze bawić! :D
    Fatalne Jędze, co? Teddy już go za to lubi :P Zabawna karta, szczególnie gdy człowiek sobie to przyjęcie próbuje wyobrazić :D
    Ted jest świeżo upieczonym nauczycielem, niewiele starszym od Cosmo, więc powinni się dogadać. O ile tylko masz ochotę na wątek z Tedem, oczywiście! :)]

    Teddy Lupin

    OdpowiedzUsuń
  5. [ A mi się karta spodobała, charakter może ukazać w wątku. Witam i życzę dobrej zabawy oraz zapraszam do siebie :) ]

    Silas Mulciber/Clemence Hollande

    OdpowiedzUsuń
  6. [Cześć! :) Karta fajna, pan na zdjęciu fajny, imię pana także. Zapraszam do Sorchy, jeśli masz ochotę na wątek (Adam czeka na renowację karty, tak więc na razie proponuję panienkę Tobin ;))]

    Sorcha Tobin

    OdpowiedzUsuń
  7. [Witam!
    Bardzo fajna karta, jak i postać.
    Jeśli byłaby chęc na wątek to zapraszam i życzę udanej zabawy! :)]

    Vladimir Karkarow

    OdpowiedzUsuń
  8. [Dlaczego zostawił gitarę? Wszystkie laski na to lecą, w sumie na jakikolwiek instrument. Ale co ja tam wiem, Ash raczej tego nie wie. Witab bardzo bardzo serdecznie i życzę udanych wątków na blogu! Zapraszamy także do siebie :) ]

    Solene Mulciber // Ashton Wardhill // prof. Lorelle Welsh

    OdpowiedzUsuń
  9. [Ojej, dziękuję! :D Ja też mam słabość do Rose i sentyment po miesiącach "związku" z nią. Nie umiałabym jej teraz zamienić na postać własną.
    To może zacznijmy od podstawy podstaw - jak wyobrażasz sobie ich relację? Albo masz może w zarysie jego historii kogoś, kto by Ci się przydał?]
    Rose W.

    OdpowiedzUsuń
  10. [No żeby sam przypadkiem nią nie dostał. Magia bywa różna.]

    Solene

    OdpowiedzUsuń
  11. [Okej, to podsunęło mi pewien pomysł. :D
    Mogliby być parą, gdy była w piątej, a Cosmo w szóstej klasie. Myślę, że ich relacja zaczynałaby rozkwitać jakoś koło pazdziernika/listopada, a wszystko stało się jasne na Balu Bożonarodzeniowym (jemioła, muzyka, jest klimat). Wszystko było cudownie, może z tym wyjątkiem, że Rose męczyła się nad książkami, bo chciała dobrze zdać SUMy, co ją powoli już wykańczało (a był dopiero środek roku szkolnego), więc Cosmo mógłby ją wyciągać co jakiś czas to tu, to tam. I myślę, że do konfrontacji z Ronem doszłoby podczas ferii Wielkanocnych. Nie popsułoby to za bardzo ich relacji, ale Rose chodziłaby tylko bardziej wkurzona.
    Powiedzmy, że rozpad ich związku nastąpił jakoś w maju/czerwcu i z jej winy. Miałam w tym czasie prowadzony wątek z takim Puchonem, którego już zresztą na blogu nie ma, że podczas ogniska na zakończenie roku dałaby się namówić na parę łyków alkoholu i "jakoś tak wyszło", że następnego dnia cały Hogwart aż dudnił o niej i Lucasie. Nie sądzę, że Cosmo puściłby to płazem i byłby w stanie jej wybaczyć, a Rose pewnie by nie żałowała (do czasu, aż się nie okazało, że Lucas spotyka się z innym chłopakiem). Wtedy dopiero by do niej dotarło, jaką krzywdę wyrządziła swojemu dawnemu chłopakowi (to początek jej klasy VI). Myślę, że Cosmo nie jest osobą, która lubi się mścić lub cieszy się z nieszczęścia kogoś innego, więc wtedy mogłyby powrócić ich pozytywne relacje.
    Co Ty na taki zarys historii? Nie wiem czy przedstawiłam to jasno, mam wrażenie, że napisałam strasznie chaotycznie.]
    Rose

    OdpowiedzUsuń
  12. [ Masz chęć na jakiś konkretny wątek czy myślimy nad czymś? Napisz mi tylko jaką relację widzisz między naszymi postaciami, a ja już coś wymyślę :) ]

    Clemence Hollande

    OdpowiedzUsuń
  13. [Kurde, trudno ich skonfrontować, bo są z różnych domów, a Cosmo nie jest prefektem, więc do wspólnego zadania też nie...
    Ale wpadłam na pomysł. :D Pewnego razu Rose i Cosmo będą potrzebowali na raz tej samej książki w jednym momencie do jakiejś pracy "na wczoraj" (Rose może robić coś nadprogramowo albo w ramach kółka zainteresowań) i żadne nie chce odpuścić, więc bibliotekarka wkroczy do akcji i powie, że mogą skorzystać z niej na miejscu.
    I w ten sposób będą musieli dzielić się książką. Może wyniknąć jakaś kłótnia, wredne docinki czy coś w tym rodzaju, aż Cosmo może jej pojechać, że "świetnie wybrała", czego Rose nie zniesie. Nie wiem czemu, ale może wtedy zrozumieć, że przegiął (może ma jeszcze ciut sentymentu do Rose) i pójdzie za nią pogadać?
    Jestem za tym, zeby zacząć od tej konfrontacji :D]
    Rose

    OdpowiedzUsuń
  14. [Masz jakiś pomysł, jak ich powiązać? Mi przyszło do głowy na razie tylko to, że w jakiś sposób oboje znajdą się w Zakazanym Lesie (skoro Cosmo lubi tam spacerować) i... no właśnie nie wiem; zależy, czy się mają lubić, czy raczej nie, i jak długo się znają... różnie się to może potoczyć :D]

    Sorcha Tobin

    OdpowiedzUsuń
  15. [Teddy swego czasu był Prefektem Naczelnym, więc ma już jakieś doświadczenie w relacjach z trudnymi przypadkami xD xD Ale fakt, na pewno znajdą się uczniowie, którzy będą chcieli się podroczyć z nowym nauczycielem, czasami grając mu na nerwach; tak więc, słuchający go uczeń zawsze mile widziany! :D
    Pewnie, Ted to sympatyczna osóbka; czasami się łatwo bulwersuje i nie jest zbyt skory do nazywania ludzi przyjaciółmi, ale pomocą i uprzejmością zawsze służy ;)
    Masz jakiś pomysł na pierwszy wątek? :)]

    Teddy Lupin

    OdpowiedzUsuń
  16. [Witam kolegę z roku :) Matt zapewne nigdy mu nie wybaczy, że wybrał tę śmieszną magię zamiast gitary i normalności ;D Życzę powodzenia, samych przyjemnych wątków i przyjemnego pobytu na blogu! Ave!]

    Matthew Harrison

    OdpowiedzUsuń
  17. [Och, Ethel pamięta ze swoich lat szkolnych koncerty Fatalnych Jędz! Serdecznie witamy i tak, jak zapewne wszyscy tu zebrani, chętnie zagramy!]

    Ethel

    OdpowiedzUsuń