28 listopada 2015

I saw a shooting star

H E I D I   G R O V E N — CZYSTA KREW — RAVENCLAW — VII ROK — PREFEKT NACZELNY

Mroźna, ale nieskazitelna Norwegia była dla niej najbezpieczniejszym miejscem na świecie, gdzie wszystko wykreowane było w spójną całość. Kristiansand uznawała za swój jedyny dom, dlatego słysząc o przeprowadzce do nijakiego i mieszanego Londynu, błagała, aby z niej zrezygnować. Podobno ogromna stolica Wielkiej Brytanii miała stać się szansą jej rodziny na naprawienie napiętych stosunków i oczyszczenie atmosfery, która po ujawnieniu przez jej matkę tajemnicy o jednorazowej zdradzie, była napięta i nerwowa. Grovenowie szukali czegoś, co pomoże im zapomnieć o trudnych chwilach. Wszystkim zależało na naprawieniu więzi, a zmiana środowiska miała być pierwszym krokiem ku temu. Niestety, nawet po pięciu latach zagranicą sytuacja nie uległa diametralnej zmianie, a zamiast rodzinnej, przyjaznej i spokojnej atmosfery, każdy czuł się obco w ścianach nowego mieszkania. Heidi straciła zaufanie do rodziców, a nie mogąc dłużej patrzeć na ich nieporadność i skrępowanie obecnością drugiej połówki, cieszyła się, że do Londynu wracała tylko w przerwy świąteczne i wakacje.
Norwegia fascynowała ją każdym, nawet najmniejszym zagadnieniem przyrodniczym. Piękno tamtejszej natury wzbudzało w niej zachwyt i podziw, a odkrycie nowej ciekawostki zachęcało do dalszego zagłębiania się na dany temat. Potrafiła godzinami czytać atlasy lub oglądać albumy, poszerzając wiedzę, ale to niczym nie równało się ze zdobywaniem informacji w terenie. Heidi  z Klubem Miłośników Natury podróżowała po całym kraju, odkrywając widoki zapierające dech w piersiach. Była uzależniona od wspinaczki górskiej, narciarstwa klasycznego i kąpieli w lodowatych jeziorkach. W Wielkiej Brytanii nie miała wielkich możliwości. Czuła się w pewien sposób ograniczona, zmuszona do dostosowania się do społeczeństwa, które w głównej mierze umiało obchodzić się najlepiej jedynie z elektroniką. Spoglądając wieczorami z okna swojego pokoju na ruchliwą ulicę, wspominała widok zorzy polarnej i tęskniła za otaczającą ją kiedyś przyrodą. Jednak kiedy myślała, że nic nie rozbudzi jej sympatii do stolicy, trafiła do klubu Niezbędnik Obserwatorów Gwiazd, gdzie spotkała się z pomijaną dotychczas przez nią dziedziną nauki – astronomią. Za tą małą grupkę osób zafascynowanych ciałami niebieskimi pokochała znienawidzoną Anglię.
Heidi była osobą przywiązującą się. Lubiła znane, sprawdzone i stare rzeczy, dlatego niechętnie otwierała się na najnowsze nowinki oraz opornie zgadzała na zmiany. Nie ryzykowała w podejmowaniu decyzji, bojąc się późniejszych konsekwencji. Za wszelką cenę chciała być odpowiedzialną i dojrzałą nastolatką, która okres młodzieńczego buntu, miłosne zawirowania i czas łamania wszystkich zasad, aby dopasować się do towarzystwa ma dawno za sobą. Uwielbiała słuchać komplementów, odwdzięczając się równie miłymi uwagami na temat drugiej osoby. Dbała o swój wygląd, niejednokrotnie zbyt przesadnie i obsesyjnie, ale uwielbiała czystość, sterylność, ład i porządek. Czasem zdarzyło jej się powiedzieć o jedno słowo za dużo, tupnąć nogą lub obdarzyć ciętym spojrzeniem, ale były to sporadyczne wpadki. Groven cechowała się nadmierną cierpliwością i spokojem, dlatego sytuacje z wyładowaniem emocji zdarzały jej się jedynie w ekstremalnych sytuacjach, gdy nie potrafiła zachować zimnej krwi, a nerwy jej puszczały.

8 komentarzy:

  1. [Cześć! W karcie zauważyłam kilka błedów (najbezpieczniejszym, to niczym nie równało nie się - o jedno 'nie' za dużo, czasem coś nie tak z przecinkami), ale ogólnie bardzo mi się podoba, tak ładnie to wszystko opisałaś <3 Przemiłej zabawy życzę i samych udanych wątków! :)]

    Adam Griffin

    OdpowiedzUsuń
  2. [No, hej. Powtórzę za soap, że też wychwyciłam parę błędów, ale nie zapisywałam ich. Twoja panna przypomina mi moją ciotkę xD Ale podoba mi się karta. Jest w sumie wszystko, co chce się na wstępie wiedzieć o Heidi. Udanych wątków, miłego pobytu na blogu i dużej ilości weny! :D]

    Matthew Harrison

    OdpowiedzUsuń
  3. [Cześć. Po przeczytaniu pierwszego akapitu myślałem, że Heidi to taka niespokojna dusza, trochę pozytywna wariatka, mocno związana z naturą, która przecież nie jest uporządkowana, sterylna, logiczna. Opis jej charakteru w trzecim akapicie trochę mnie zaskoczył.
    A czy ten klub astronomiczny to nie czasem klub Obserwatorów Gwiazd? Jeśli nie, to o co chodzi z tym niezbędnikiem? I z tego co się orientuję, nie ma takiego wyrażenia jak cięte spojrzenie. Może być albo cięty język, albo cięta riposta. ]

    OdpowiedzUsuń
  4. [ Cześć. Czy Heidi była może prefektem na piątym roku? :D ]

    Caelan

    OdpowiedzUsuń
  5. [O, widzę zagrożenie dla Solene. No, no. Witam serdecznie i życzę udanych wątków!]

    Solene // Ashton // prof. Lorelle

    OdpowiedzUsuń
  6. [Norwegia rządzi! Sądzę, że mieli by z profesorem o czym pogadać ;)
    Witam i życzę udanej zabawy! :)]

    Vladimir Karkarow

    OdpowiedzUsuń
  7. [ Jaka fajna osoba. Ludzie, którzy mają dużo zainteresowań są moim zdaniem bardzo ciekawi. Witam się cieplutko!
    Ignis Femoris

    OdpowiedzUsuń
  8. [Witam serdecznie na blogu!
    Gratuluję karty i zdjęcia ;)
    Życzę udanej zabawy, a gdyby kiedykolwiek naszła cię ochota na wątek z Teddym, zapraszam ;)]

    Teddy Lupin

    OdpowiedzUsuń