28 lutego 2016

Am I on the Naughty List?



Nigdy tak naprawdę nie chciała znaleźć się w Hogwarcie, który w porównaniu z Beauxbatons wyglądał na szkołę bardzo nieestetyczną i pozbawioną jakiegokolwiek ładu. Do tej pory kochała przecież wpajany przez rodziców porządek. Nienawidziła do cna swoich koleżanek-bałaganiar – wtedy tylko coś, co było idealne, miało prawo istnieć.
To było na początku drugiej klasy, gdy zjawiła się tutaj po raz pierwszy. Nie zawierała żadnych znajomości, bo uważała, że przecież towarzystwo cudownego Leporello jest zdecydowanie dla niej wystarczające. Zamiast miło się uśmiechać, każdego, kto jeszcze próbował do niej podejść i nawiązać kontakt mierzyła jedynie bardzo nieprzyjemnym spojrzeniem. Cóż więc w tym dziwnego, że przez następne miesiące stała się chyba najbardziej znienawidzoną osobą w Hogwarcie?
Od Paoli oczekiwała tego samego, że stanie się odludkiem. Że tak jak ona będzie obrażona na świat za to, że rodzice postanowili przeprowadzić się z Florencji do Londynu w pogoni za lepszym życiem. Ale Paola stała się jej dokładnym przeciwieństwem – zawsze otoczona gronem roześmianych koleżanek, zawsze uśmiechnięta. Przez pierwsze tygodnie próbowała wymóc na niej, aby porzuciła to wszystko dla niej, w końcu jest jej siostrą, powinny zawsze trzymać się razem. Ale ona była nieugięta. Więc przestały się do siebie odzywać – do czasu Świąt Bożego Narodzenia, gdzie do akcji wkroczyła babcia.
Nie od razu otworzyła się na świat, ale z całą pewnością pomogło jej wsparcie młodszej siostry. Za jej namową postanowiła w czwartej klasie spróbować swoich sił w szkolnej drużynie Quidditcha – i, o dziwo, dostała się.
Potrafi być naprawdę wredna, nieprzyjemna i wścibska. Lubi zdobywać informacje, z którymi bardzo chętnie dzieli się z innymi. Nie ma zupełnie nic przeciwko mugolakom, za to ręka ją świerzbi, gdy ktoś narzeka na swój los i usiłuje publicznie leczyć kompleksy. Nie widzi, że momentami staje się hipokrytką, ogółem często nie widzi błędów, które popełnia, za to z wielką chęcią wytknie coś palcem komuś innemu. Najlepiej dogaduje się z drużyną Quidditcha, chętnie z nimi wychodzi, łamie szkolny regulamin i imprezuje tam, gdzie ma być przemycona ognista.
Więcej w niej wad niż zalet, a przynajmniej tak widać na pierwszy rzut oka. Jak każdy jednak człowiek, ma swój słaby punkt, którym jest młodsza siostra.
Aida Ferro
14.01.2005 • VII klasa • Slytherin • obrońca • klub pojedynków


To moja pierwsza tego typu postać, więc błagam, nie bijcie. Na pewno ją jeszcze poprawię. Szukamy powiązań głównie trudnych, bo inaczej z Aidą się nie da. Stosuję handel wymienny, z tym, że jestem nastawiona bardziej na zaczynanie niż wymyślanie. Siostrę oddamy w dobre ręce. Cudny Leporello dla osłody. Zapraszam też do Rose Weasley

23 komentarze:

  1. [Dzień dobry bardzo :) Ciekawie zbudowana karta. Wielu wątków życzę i zapraszam do siebie - najlepiej do Williama, ten sam dom i rok, pewnie się znają. Mogłaby mu się kiedyś spodobać, albo może... on mógłby poprosić ją, żeby poduczyła do latania, bo rodzina chce, żeby Willie ładnie latał.
    Tak czy inaczej, miłej zabawy życzę! :))]

    William/Sorcha/Jackson

    OdpowiedzUsuń
  2. [Pani na zdjęciu nie wygląda mi na Barbarę, aczkolwiek... wujek google wie najlepiej :D Cześć i czołem, karta faktycznie ciekawie zbudowana, a Aida równie ciekawie wykreowana, chociaż jej imię kojarzy mi się z podstawowym modelem reklam (szkoła mnie niszczy). Z mojej strony mogę tylko zaprosić na wątek, jeśli masz ochotę - wybierz któregoś z moich panów, a ja postaram się coś wymyślić! ;)
    Wytrwałości i wielu wątków! :)]

    Aiden / Scorpius / Bellamy

    OdpowiedzUsuń
  3. [Heloł.
    Fajna Ślizgonka, choć jeśli z Bobatą to spodziewałam się raczej, że będzie w Ravenclawie, jednak i tak postać ciekawa. Jeśli tylko masz chęć to zapraszam Cię na wątek z moim panem, skleimy im coś. Wielu wątków i miłej zabawy na Kronikach!:)]
    Ars Timor

    OdpowiedzUsuń
  4. [Moim zdaniem również pani na zdjęciu nie wygląda jak Baśka. A wujek google czasami się jednak myli xD
    Cześć! Też wolę zaczynać, ale może się jakoś dogadamy jeśli jest chęć na wątek :) Wybierz sobie tylko postać, a coś wymyślimy.]

    Sullivan/Max/Tatiana

    OdpowiedzUsuń
  5. [Tak, Scorp gustuje w obu płciach. W sumie - mam pewną propozycję. W karcie Scorpiusa jest wspomniana pewna krukonka, przez którą Scorp trzyma się z daleka od związków. Można to zmienić na Ślizgonkę i założyć, że kiedyś przez jakiś czas było między nimi coś więcej, Malfoy się zaangażował, a później bum, wydarzyło się coś złego, w efekcie czego, w tej chwili, nie są razem i oboje łypią na siebie spode łba, ale (oczywiście zawsze musi być jakieś ale!) są dla siebie też swojego rodzaju ucieczką od problemów. Wobec ogólnej informacji nie są ze sobą i się nienawidzą, ale kiedy któreś po prostu potrzebuje zapomnieć, kończy się to zazwyczaj wypitymi hektolitrami ognistej, albo wylądowaniem w łóżku, albo wylądowaniem w łóżku po wypitych hektolitrach ognistej.
    Cholerka, mam wrażenie, że to co napisałam, to jeden wielki bełkot. Mam nadzieję, że coś zrozumiesz xD]

    Scorpius

    OdpowiedzUsuń
  6. [Rozumiem, rozumiem, tak tylko zarzuciłam. A co do wątku to spokojnie, mam pewien plan. Mogłaby być jego dobrą koleżanką z domu. Może jakaś dziwna sytuacja w Dormitorium, a może masz chęć napisania historii w czasie przerwy świątecznej. Oboje zostaliby w szkole w tym czasie. Hmm?;)]

    OdpowiedzUsuń
  7. [Hmm, a może by tak Aida chciała należeć do bandy Sullivana? Co prawda, Mulciber nie jest w drużynie, ale może mieć paru dobrych kumpli w niej. Poza tym, myślę, że dzięki podobnym charakterkom mogą się dogadać. Co więcej, mogą być znajomymi, którzy na każdej imprezie razem piją i jako ostatni jako tako się trzymają. Przychodzi mi też do głowy, że ostatnio po pijaku mogło coś tam się między nimi wydarzyć, ale w sumie nie wiem, trochę to pewnie oklepane. Decyzja należy do ciebie :) Możesz też jakoś ten pomysł zmodyfikować.]

    Sullivan

    OdpowiedzUsuń
  8. [Gud ajdija. TO jak kto zaczyna?;)]

    OdpowiedzUsuń
  9. [Mogło to być tak, że Aida znalazła się wśród jego znajomych dzięki jakiejś osobie, która w paczce Sullivana już była. Część ją polubiła od samego początku, ale z Mulciberem mogła się trochę sprzeczać i kłócić, zważywszy na ich podobne charaktery. Z czasem jednak zaczęli się jakoś dogadywać, a miłość do ognistej zbliżyła ich jeszcze bardziej, choć od czasu do czasu wciąż mogą się sprzeczać.
    Co do tego pocałunku, zapewne dowiedzieliby się od swoich znajomych, kilkoro z nich mogło nie pić wiele i któreś z nich by ich na pocałunku przyłapało, rozpowiedziało w całej paczce i trochę by się z nich podśmiewywali na przykład. Co do ich zachowania, nie wiem w sumie. Może staraliby się udawać, że nic takiego nie miało miejsca, aczkolwiek zaczęłoby być między nimi trochę niezręcznie? Albo oboje mogliby się też trochę z tego śmiać. Albo tylko Sullivan by się śmiał, a Aida chciałaby o tym zapomnieć.]

    Sullivan

    OdpowiedzUsuń
  10. [ Widzę, że Aida sympatyczką historii magii nie jest. Doskonale rozumiem, że można tego przedmiotu nie lubić, ale żeby troll? No nie! :D
    Cudowny kot ma ciekawe imię, a TO Nie ma zupełnie nic przeciwko mugolakom, za to ręka ją świerzbi, gdy ktoś narzeka na swój los i usiłuje publicznie leczyć kompleksy jest piękne.
    Cześć! ]

    Jacca/Valancy

    OdpowiedzUsuń
  11. [Ze mnie jest człowiek syfiarz, więc na bank byśmy się nie dogadały z tą pedantką :D Nie mam zamiaru Cię bić. Dont worry. Albo jeszcze nie... W sumie to nie wiem co chcesz od postaci i znowu podziwiam, że wybrałaś żeńską postać. Ja tu jakiś czas temu miałam taką, co poszła szybko w odstawkę XD Zwyczajnie nie lubię się z tą grupą blogową. Z tak dopracowaną kobitką na pewno sobie poradzisz ;) Witam i udanego blogowania!]

    M. Harrison/L. Scamander

    OdpowiedzUsuń
  12. [Uf, jaka ulga! :D Czas nie gra dla mnie większej roli, mogło to być w połowie szóstej klasy, trwałoby do końca i rozpadło w wakacje, a od początku siódmej ich relacja wygląda jak wygląda. :D Mam pewien niewielki pomysł.. Scorpius może dostać zaproszenie od rodziców na jakąś ważną kolację z bardzo ważnymi ludźmi, a Draco może ubzdurać sobie, że jego syn powinien zabrać ze sobą jakąś dziewczynę, coby nie było, że jego synek jest beznadziejny i nie może sobie znaleźć nikogo na stałe. Typowa pokazówka, a jako, że Scorpius nie miał zbyt wiele czasu na poszukiwania, mógłby poprosić Aidę, bo w końcu wie doskonale, że idealnie się do tego nadaje. Czy wyszła by z tego całkowita tragedia, czy komedia? Cóż, wyszłoby w praniu.]

    Scorpius

    OdpowiedzUsuń

  13. Ars Timor jest człowiekiem o wielu twarzach, według ludzi, którzy nad miernie go oceniają. Dla rodziny jest jak powietrze, dla przyjaciół jest oparciem, dla nieznajomych jest potworem. Gdy miał te swoje trzynaście lat pod koniec drugiej klasy spotkał Aide Ferro, która już rok chodziła do Hogwartu, z szkoły magi i czarodziejstwa Beauxbatons. Wydała mu się miła, ale zagubiona, mimo, że był młodszy od niej, zagadał do niej, chciał ją poznać. Jeszcze wtedy gdy nie był takim hipokrytą i dupkiem, ale no cóż stał się taki tylko i wyłącznie przez ludzi.
    — Cześć. — zaczął wysoki chłopczyk z szerokim uśmiechem. Podszedł do stojącej obok dziewczyny, siedziała na swoim miejscu w Wielkiej Sali, jadła śniadanie. Sam Ars był bardzo samotny, dla tego do niej zagadał, nie chciał, aby ją również spotkał ten los. Dziewczyna bardzo mu się podobała, bo była starsza i dlatego, że przypominała nu syrenę.
    — Może się zaprzyjaźnimy? — rzucił siadając obok niej. Nie zwracał uwagi na jej odmowy lub też niezadowolony wyraz twarzy, po prostu chciał jej dodać wsparcia, otuchy, bo mimo wszystko wydawało mu się, że dziewczyna tego bardzo potrzebuję.

    Na wspomnienie uśmiechnął się schodząc do Wielkiej Sali. Bardzo polubił Aide, tak to się właśnie zaczęło, tak rozpoczęła się przyjaźń między Aidą i Arsem. Teraz oboje są całkowicie inni. Ars zmienił się w starą Aidę, Aida zmieniła się w starego Arsa, mimo to się dogadywali. Szata powiewała po schodach tuż za nim. Dumnie wypinał pierś, aby każdy wiedział skąd jest Ars. Zmienił się, nie był sobą. Wiele się w nim zmieniło przez wpływ innych uczniów, jednak dla Aidy wciąż był choć odrobinę taki jak zawsze. Kochał ją jak siostrę, której tak bardzo mu brakowało. Opuścił ją, ona opuściła jego. Ludzie siedzieli na swoich miejscach. Aida siedziała dokładnie na tym samym miejscu, na którym siedziała wtedy, miejsce obok niej już było zajęte dla Arsa, jak zawsze. Uśmiechnął się lekko i podbiegł do miejsca przy stole Ślizgonów. Przeczesał włosy i szybko usiadł obok Ślizgonki.
    — Buu! — krzyknął łapiąc ją za ramiona i potrząsając nią. Paru Ślizgonów się zaśmiało. Nałożył sobie trochę jajecznicy, nalał soku dyniowego i z uśmiechem zajadał. Jak zwykle sporo jadł, lubił jeść, kochał jeść. A jego wart polegał na tym, że kompletnie nie tył przez to. — To co? Gdzie dziś idziemy, co robimy? — pyta zadowolony. Dzisiaj jest sobota więc świetnie się składa, aby coś szalonego zrobili. Aida tak jak Ars lubi łamać zasady więc jest bardzo dobrze, często wyrabiali coś szalonego.

    Ars

    OdpowiedzUsuń
  14. [ Nie wiem, co Ty na to, i zwykle nie jestem taka bezpośrednia co do wyjawiania zamiarów w wątku, ale nie mgoę się powstrzymać - chcę z tą panią wątek miłosny. Karta jest fenomenalnie napisana; nie odkrywa za dużo, ale też zachęca do dalszej, hm, eksploaracji D: Sądzę też, że Curtisa oczarowałaby w ciągu minuty swoim niejakim zamknięciem, może też odrobiną bezczelności. Nie wiem jeszcze, jaka do końca jest, ale mam wielką nadzieję na dalsze zgłębienie jej - wiem, że na pewno wspaniale ją sobie wykreowałaś.

    Jeśli wątek na tej płaszczyźnie Ci pasuje, to odpisuj szybciutko, ja już coś wymyślę. Jeśli nie, to mów śmiało, że masz już inne plany dla A, wtedy na pewno pomyślimy nad czymś innym.

    Kocham <3 ]

    Curtis

    OdpowiedzUsuń
  15. [Wyznać jej nie wyzna. A co do komentarzy przy nauce - bardzo chętnie posłucham tych komentarzy, tzn. nie wiem, jak on, ale ja chętnie ;D
    Masz może ochotę zacząć? :)]

    William Stanford

    OdpowiedzUsuń
  16. [o panie, Ślizgoni nie są brutalni, tylko ambitni i sprytni, a taka Lena jest z pewnością. :D poza tym żadne z niej niewiniątko, zwyczajnie lubi manipulować ludźmi.
    dziękuję bardzo! :)]

    Lena Cavendish.

    OdpowiedzUsuń
  17. [Witam! Aida (och, to imię, rozpływam się <3) wydaje mi się być panną, która mimo wszystko, wcale nie jest taka zła, jak na początku się wydaje. Zdjęcie przepiękne, kolejne, w którym się zakochałam. Życzę powodzenia w prowadzeniu drugiej postaci, a także samych ciekawych wątków!]

    Jemma Simmons/Molly Weasley

    OdpowiedzUsuń
  18. [Cześć, zdecydowałaś już co z wątkiem? :3]

    Scorpius

    OdpowiedzUsuń
  19. [ A ja mam ochotę na coś szalonego. Dzień dobry! ]

    Freddie Weasley

    OdpowiedzUsuń
  20. [Hej, pewnie, że tak! :)]

    Scorpius

    OdpowiedzUsuń
  21. [Jestem, jestem! Nawet zaoferowałabym zaczęcie, ale nie jestem pewna, czy się z tym wyrobię, także jakbyś miała ochotę mnie wyręczyć - będę wdzięczna :)]

    William Stanford

    OdpowiedzUsuń
  22. [Możemy zacząć od samej nauki + wspomnienie tego, jak ją ładnie prosił c:]

    William Stanford

    OdpowiedzUsuń
  23. [Hej! Mnie też sporo nie było i owszem, wciąż mam ochotę na wątek :D]

    Sullivan

    OdpowiedzUsuń