22 lutego 2016

Jest zsyntetyzowaną kompilacją wszystkich cech,

które uważam za pojebane.


Callum Aleksandyr Rusty
VI ROK W DOMU WĘŻA. CZYSTA KREW. WĘŻOUSTY. PRAWIE BRYTYJCZYK Z OJCA BUŁGARA. OD TRZECH MIESIĘCY OSIEROCONY. BIEGLE DWUJĘZYCZNY. PATRONUS (od 3 miesięcy) TAJPAN PUSTYNNY. BOGIN PUSTKA. 13 CALI, CZERWONY DĄB, KIEŁ WIDŁOWĘŻA. CO ZŁEGO TO NA PEWNO NIE ON. POGRĄŻONY W SWEJ CICHEJ NIESKOŃCZONEJ ŻAŁOBIE. JEGO PIĘKNA MISTRESS ORAZ ASTAROTH.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
SARKASTYCZNY. ZAGUBIONY. BEZCZELNY. ZRANIONY. AROGANCKI. OSAMOTNIONY. NIENAWIDZĄCY. ZNISZCZONY. ZAWISTNY. SKOŃCZONY. WROGI. DOSZCZĘTNIE STŁAMSZONY.. 
POWIĄZANI


KARTA JESZCZE RAZ WRZUCONA! DLA OGARNIĘCIA WĄTKÓW | W tytule Żulczyk | Fc Niclas Gillis | Wątki 0/5 wątki
Praca nie jest litościwa, stąd też odpisuję głównie w weekendy (może zdarzyć się dłuższa cisza), rzadziej w tygodniu. Wyrozumiałości ;p

4 komentarze:

  1. [Obiecałaś nam tutaj zacząć jak podmienisz już kartę... W związku z tym — wiedz, że czekam~]

    OdpowiedzUsuń
  2. [Hej! Wbijam tutaj, choć obie twoje postaci mi się podobają. Nie wiedziałam na którą się zdecydować XD Hmm zależy jakimi metodami posłuży się Callum/Ilija, żeby go przekonać do zmiany zdania C: ]

    Freddie

    OdpowiedzUsuń
  3. [ Freddie też się kryje ze swoją orientacją, choć pewnie nie tak dokładnie, jak powinien xdd Skoro jest małym dupkiem to hmmm. Miałam taki jeden pomysł, który co prawda jednej osobie podrzuciłam, ale nie dostałam odpowiedzi, a strasznie chcę go zrealizować. Najwyżej w jakiś sposób rozdzielę to na dwa różne wątki, bo chyba by się dało. Otóż, Freddie i Callum mogliby znać się przez wieczną wojnę ich domów, koty Calluma mogły pogonić szczurki mojego pana i przez to jakoś tam gdzieś mogliby za sobą nie przepadać.
    A więc sprawa jest taka: Freddie ma parę niemiłych sekretów w tym jeden dość poważny. Gdyby Callum w jakiś sposób się o nim dowiedział mógłby szantażować Freddiego albo po prostu w jakiś sposób się z nim przez to droczyć ;>> ]

    Freddie

    OdpowiedzUsuń
  4. [ Jasne, że aktualny c:
    Więc. Gdy Freddie miał 14 lat to wymknął się kiedyś z domu późnym wieczorem, żeby spotkać się ze swoim przyjacielem. Zaszyli się gdzieś na polu za lasem i akurat tak się złożyło, że matka Freddiego przechodziła tamtędy, wracając z Ministerstwa. Łatwo się domyślić, że była nieźle wkurzona i zaczęła ciągnąć Freddiego w stronę domu. Gdzieś po drodze, w lesie zaatakowało ich dwóch czarodziejów i w wyniku jakiejś tam małej potyczki, Freddie rzucił Expelliarmusem w jednego z nich, by ratować matkę. Koleś miał pecha - został odrzucony do tyłu i mocno walnął głową w kamień w efekcie czego zmarł. Więc teoretycznie Freddie go zabił, a przynajmniej mocno się o to obwinia. Matka oczywiście zatuszowała wszystko, by to się nie wydało, bo chciała chronić syna.
    I teraz pomyślałam, że w wyniku ostatnich psot Waylanda mogłaby przyjechać do szkoły, żeby z nim 'porozmawiać'. Myśleliby, że nikogo nie ma w pobliżu (i oczywiście by się mylili), a ich kłótnia doprowadziłaby do rozmowy na temat tamtego wieczoru.
    Wybacz, że tak krótko i chaotycznie to opisałam, ale sama jeszcze nie ogarnęłam dokładnego przebiegu wydarzeń xd ]

    Freddie

    OdpowiedzUsuń