28 lutego 2016

"Mam cię za sztukę i sztukę".


Kieran Curtis
absolwent były Puchon — stażysta: wróżbiarstwo ur. 23.10.1995r czystej krwi włókno ze smoczego serca, 13 i pół cala, jodła patronus: surykatka

Miałeś zostać malarzem, potem fotografem dla Stylowej Czarownicy; zamarzyła ci się kariera uzdrowiciela, choć nigdy nie kształciłeś się w tym kierunku, bo zażyczyłeś sobie pomagać niewinnym istotkom dotkniętym dziwacznymi przypadłościami - tylko dlatego, że przypadkiem cię to podnieca. Bo, na brodę Merlina, twierdzisz, że to w jakiś sposób daje ujście twym artystycznym zapędom! Co to w ogóle ma niby znaczyć, Kieran? Założyłeś zespół na dzikiej świni zrobiony, kompletnie nieprzygotowany do występów przed większą publicznością i zaprosiłeś do niego przypadkowego basistę tylko dlatego, że twoje pokryte zwykle bąblami ręce zaczęły się nudzić, a tak w sumie to zawsze czułeś muzykę, więc masz zadatki na perkusistę. Chłopie, trzydziestka już ci prawie pyknęła, a ty imasz się rzeczy tak trywialnych, że oczy traszkom wypływają same z siebie - żebyś jeszcze mógł się z tego wszystkiego utrzymać! Boję się, że kiedy już przyjmą cię na ten staż, co będzie z ich istnym strony cruciatusem w stopę, rozniesiesz tę szkołę w drobny mak, nie wspominając już o uczniach! Kieran, ty nie jesteś już dzieciakiem, masz obowiązki! Nie będziesz ładnym dziewuchom urządzał schadzek w Pijanym Hipogryfie, a tym bardziej sam się z nimi schadzał... Pamiętaj o tym, że wieści szybko się rozchodzą! Dyrektor nie będzie się zastanawiał dwa razy, zanim wyrzuci cię na zbity pysk. A pokoju w Hipogryfie już na powrót nie dostaniesz. Ciotka za ciebie oczami świeciła całe życie nie będzie, zapamiętaj sobie moje słowa!


 samozwańczy wielmożny pan Artysta — permanentny kryzys wieku średniego, nawet za niemowlęcia — libido wprost proporcjonalne do energii danego dnia — po godzinach perkusista - przynajmniej na razie — ambitny i oczytany, ale jakie to ma znaczenie, gdy robi się z siebie idiotę niemal bez przerwy? — pan filozof od siedmiu boleści


[ Nie wiem, czy ten pan się w ogóle nadaje. Nie martwcie się, Curtis nie jest takim maminsynkiem, jakim czynią go słowa ciotki - narratora :D  Wbrew pozorom zna się na rzeczy, tej czy tamtej. Dajcie mu szansę! ]

24 komentarze:

  1. [Lubię Puchonów! A tego (byłego) Puchona już w ogóle :3
    Cześć i czołem! Zapraszam na wątek jeśli jest chęć, na pewno wspólnie wymyślimy coś ciekawego! ;)]

    Tatiana

    OdpowiedzUsuń
  2. [Obiecałam, że wpadnę i jestem! Zespół, wielmożny pan Artysta, perkusista i w dodatku filozof. Jest niepoważny, lekkomyślny i nieco infantylny. Musimy iść w pozytyw! Kocham go ♥]

    Arsellus Langhorne

    OdpowiedzUsuń
  3. [Wyczuwam wianuszek adoratorek u tego pana stażysty. :D Bardzo przyjemny, to prawda, ale nie wiem czy spodobałby się którejś z moich panien... no, obie są ciężkie. Ale warto spróbować! Więc zapraszam :D]

    Aida Ferro / Rose Weasley

    OdpowiedzUsuń
  4. [Bardzo fany pan! Miłej zabawy życzę i wielu wątków, a także zapraszam do siebie, jeśli masz chęć. Sorcha na pewno by go polubiła... jeśli to filozof i artysta, mogłaby przychodzić słuchać jego mądrych słów i podziwiać malunki :) Tak czy inaczej - powodzenia, obyś długo u nas została ;)]

    William/Sorcha/Jackson

    OdpowiedzUsuń
  5. [Ojej, ojej! Witam serdecznie! :) Stażysta z wróżbiarstwa w połączeniu z jasnowidzem - to może być szaleńcze combo ;)
    Połączmy ich podczas jakich zajęć dodatkowych, albo może zajęcia dla rozwijania jasnowidztwa? ]

    Lishka Dołohow

    OdpowiedzUsuń
  6. [O matko, biorę każdego artystę, jaki przewija się przez Kroniki. Chodź gdzieś do mnie, zapraszam, bo pan bardzo ciekawy.]

    Solene // Aaron // Lorelle

    OdpowiedzUsuń
  7. [Haha. Coś czuję, że pewnie podobnie skończę. 3 dychy na karku będą i nie wiadomo, co zrobić ze swoim życiem, bo dalej głupoty w głowie. Znaczy marzenia nie głupoty! Ogólnie fajne imię! Skądś je znam, tylko nie wiem, gdzie je zasłyszałam... No, nieważne! Życzę powodzenia z artystyczną duszą i witam w skromnych progach! ;)]

    M. Harrison/L. Scamander

    OdpowiedzUsuń
  8. [Hah, on jest świetny. Zachęcam do wątku. I witam oczywiście!]

    Johan

    OdpowiedzUsuń
  9. [Jestem jak najbardziej za! <3 Więc ustalmy detale! Poznać zapewne musieli się dopiero wtedy, gdy Curtis pojawił się w Hogwarcie jako stażysta. Tatia mogła wtedy trochę do niego wzdychać, jak zapewne większość dziewcząt w szkole. Tak się jednak jakoś stało, że kilka razy przypadkiem spotkali się poza Hogwartem, zaczęli się dogadywać i teraz właśnie spotykają się częściej, Tatia może być nawet fanką numer jeden jego zespołu, a ponad to, wciąż może być trochę zauroczona w Curtisie, jeśli nie będzie ci to przeszkadzać :) Nie wiem jak tam Curtis będzie zachowywał się w stosunki niej, prócz tego, że będzie próbował wydobyć z niej pokłady szaleństwa i przełamać jej nieśmiałość, która niby jest niewielka, ale jest! :)]

    Tatiana

    OdpowiedzUsuń
  10. [Ojej, ojej, cieszę się, że Aida się spodobała! :D
    Nie wiem już sama jak to jest z tą jej sferą uczuciową, więc powiedzmy, że bardzo chętnie wezmę na siebie wątek miłosny, mając szczerą nadzieję, że przy okazji nie zepsuję swojej postaci. :D]
    Aida

    OdpowiedzUsuń
  11. [Też się nie mogę doczekać :D Czekam w takim razie <3]

    Tatia

    OdpowiedzUsuń
  12. [ Enfys na pewno go zna, bo wciąż uczęszcza na wróżbiarstwo. Nie mogła się oprzeć filiżankom z fusami. Ma dziewczyna gust ;v

    Curtis wydaje się być ciekawą indywidualnością, może nawet zbyt zwariowaną, jak na Howell, ale myślę, że gdzieś tam w głębi (bardzo głęboko) mogłaby go (trochę) lubić. :D

    Cześć! Witaj na blogu. ]

    Enfys

    OdpowiedzUsuń
  13. [Cześć i czołem! :)
    Pan bardzo sympatyczny, taki bardzo pozytywny i jak dla mnie po prostu super, ale Avalon.. Och, na pewno by za nim nie przepadała. Jak dla niej, zdecydowanie jest zbyt dziecinny jak na stażystę, no ale co zrobić, dobrze, że Avie nie chodzi na wróżbiarstwo! :D
    Witam na blogu i samych przyjemnych wątków życzę! :)]

    Avalon i reszta ekipy: Hyun, Angus, Joseph

    OdpowiedzUsuń
  14. [ Świetnie <3 Kto klei początek? :) ]

    Lishka Dołohow

    OdpowiedzUsuń
  15. [Może coś w stylu: znają się już, ona wie, że on coś tworzy i jest takim myślicielem, i z jakiegoś powodu gdzieś się spotykają i zaczynają oglądać jego dzieła? :D
    Ha, dziękuję za miłe słowa! :)]

    Sorcha Tobin

    OdpowiedzUsuń
  16. Śmiało można było powiedzieć, że Tatiana należała do tych dziewcząt, które były dość nieśmiałe. Nie lubiła się odzywać niepytana na lekcji, nigdy pierwsza się do niczego nie rwała, nie lubiła rozmawiać na temat uczuć, a kiedy koleżanki rozmawiały o cielesnych przyjemnościach, paliła buraka i udawała, że jest bardzo zainteresowana jakąś książką. Nie była jednak totalnie zacofana towarzysko, bowiem wśród znajomych potrafiła paplać jak najęta, czasami zaczepiała kogoś nieznajomego i nie miała problemu z nimi porozmawiać. Mimo to, trzymała się raczej na uboczu i rzadko kiedy można było zobaczyć ją w jakimś barze w Hogsmeade, a co dopiero na nielegalnej imprezie, na które chodziły jej znajome! Nie to, że bała się złamać regulamin, a skądże! W końcu sama czasami wymykała się z dormitorium po ciszy nocnej. Chodziło raczej o to, że Tatia nie czułaby się tam raczej swobodnie. Może i była dość typową nastolatką, ale za imprezami raczej nie przepadała. Owszem, raz była czy dwa na jakiejś się pojawiła, ale po tym, jak któregoś razu chciał ją zmacać pijany kolega, postanowiła więcej na takie wydarzenia nie przychodzić.
    W sobotę wieczorem Fiodorow siedziała zazwyczaj już w łóżku, czytając sobie jakąś książkę albo coś sobie pisząc. Tym razem postanowiła jednak wybrać się do jakiegoś baru w Hogsmeade. W zasadzie, nie do byle jakiego baru i nie bez powodu. Nie chciała iść tam sama, bowiem mogło to wzbudzić u niektórych słuszne podejrzenia, aczkolwiek kiedy żadna z koleżanek nie wyraziła chęci na wycieczkę do miasteczka, postanowiła zaryzykować i pójść sama. Spakowała więc do torby kilka rzeczy, ubrała się ciepło i ruszyła spacerkiem najpierw korytarzami Hogwartu, a później wyraźną ścieżką, która łączyła szkołę z Hogsmeade. W oddali zauważyła kilka rozmazanych postaci, więc nie tylko ona postanowiła odwiedzić miasteczko. Nie dziwiła się temu, pogoda była dość przyjemna, a na dodatek był weekend, więc kto chciałby siedzieć w takim wypadku w szkole? Domyślała się, że w barze będzie tłok, ale to i lepiej. Schowa się gdzieś w kącie i popijając sok, posłucha trochę muzyki. Rzecz jasna, nie był to jej priorytet. Pomysł wpadnięcia do Hogsmeade zrodził jej się dopiero wtedy, gdy od jednej z koleżanek usłyszała, że tego wieczora ma grać zespół, którego członkiem był stażysta Wróżbiarstwa. Mężczyzna był całkiem przystojny i Tatia zdawała sobie sprawę, że ma wianuszek adoratorek, szczególnie, że sama była jedną z nich. Starała się jednak ukrywać fakt, że wzdycha do niego jak wiele innych dziewcząt.
    Wchodząc do baru, od razu wypatrzyła wolny stolik, który stał pod ścianą. Idealne miejsce dla niej. Przepchnęła się więc przez niewielki tłum i usiadła na krześle przodem do sceny. Rozejrzała się po twarzach zebranych i choć większość z nich kojarzyła, nie było tu nikogo, kogo choć trochę by znała. Zadowolona z tego faktu zdjęła płaszcz i rzuciła go na drugie krzesło, a kiedy podeszła do niej kelnerka, zamówiła dużą szklankę soku pomarańczowego.
    Przez pewien czas scena była jeszcze pusta, a kiedy w końcu wszedł na nią zespół, aby przygotować się do koncertu, Tatii mimowolnie szybciej zabiło serce. W zasadzie, stało się tak w chwili, w której zauważyła Kierana Curtisa – stażystę Wróżbiarstwa w Hogwarcie. Szybko jednak wlepiła wzrok w stolik, pociągając kilka niewielkich łyków soku. Kiedy zaś ponownie podniosła spojrzenie, zauważyła, że Kieran się w nią wpatruje. Jej policzki niemal od razu lekko się zaróżowiły, lecz zamiast znów odwrócić wzrok, posłała mu delikatny uśmiech.

    [Ależ skąd! Tylko czasami mam trudności z rozpisaniem się, ale mam nadzieję, że nie będzie ci to zbytnio przeszkadzać :)]
    Tatiana

    OdpowiedzUsuń
  17. [Może coś w stylu: znają się już, ona wie, że on coś tworzy i jest takim myślicielem, i z jakiegoś powodu gdzieś się spotykają i zaczynają oglądać jego dzieła? :D
    Ha, dziękuję za miłe słowa! :)]

    Sorcha Tobin

    OdpowiedzUsuń
  18. [A wymyślę nam coś, moja droga! Najpierw przedstawię Ci dwie opcje, które najlepiej dopracowałam sobie w głowie, ale mogę pomyśleć nad czymś negatywnym – może w typowym stylu dark comedy. Łącz, dodawaj, zmieniaj <3
    1.W pierwszej możliwości widzę to tak: skoro Curtis ma swój własny interes i gra w zespole, a mój Ars jest zagorzałym fanem Fatalnych Jędz, które w jednym z wątków grupowych dawały ostatni koncert w swojej karierze to może założymy, że podczas koczowania pod sceną się poznali? Curtis byłyby już wtedy dawno absolwentem, a z korytarzy mogliby się nie kojarzyć. Niemniej jednak nasi chłopcy się polubili. Może wysyłali sobie listy, w których wielki artysta i filozof wyrażałby otwarcie swoje myśli oraz plany, a w wakacje wyruszali na jakieś pokręcone wyprawy? Ars w międzyczasie załatwił mu bilety na jakiś ekskluzywny lub niezwykle oblegany koncert lub – tu najłatwiej, bo ojciec Grudniowego jest Dyrektorem Siedziby Brytyjskiej i Irlandzkiej Ligii Quidditcha – a potem Curtis poinformował go o otwarciu lokalu/zamieszkaniu w Pijanym Hipogryfie i założeniu zespołu. Co oczywiste – Arsie wpadałby tam bardzo często, najpewniej ciągnąc tam członków KZWP, a Hipogryf stałby się pewnego rodzaju drugą bazą dla nielegalnej organizacji i ich intryg. Z tą różnicą, że w Hogsmeade. Stąd możemy wyprowadzić kilka motywów na samą rozgrywkę w wątku: Pierwszą z nich jest ta, w której Ars wykorzystuje nieznane przejścia, bo o ile pamiętam do Hogsmeade prowadzi więcej niż jedno przejście w Hogwarcie – w tym wariancie mogą wypić Ognistą, zająć się organizacją jakiejś szalonej wyprawy lub umawia się z nim, że podczas jednej akcji KZWP schroni się tutaj albo przybędzie aby pograć w karty czy też miło spędzić czas. Drugi wariant dotyczy pojawienia się Arsellusa, żeby zobaczyć występ/próbę zespołu z bliska. Trzeci dotyczy i mieści się bezpośrednio w Hogwarcie – Curtis dostaje zezwolenie na praktykę we wróżbiarstwie. Arsie nie uważa tego przedmiotu za zbyt poważny, a co za tym idzie – będzie się drażnił z Curtisem i żartował sobie odnośnie wywróżenia mu pięknej, sielankowej przyszłości.
    2. A co jeśli ciocia Curtisa w mniejszy lub większy sposób interesowała się modą w magicznym świecie? Tak się składa, że Arsie jest synem popularnej autorki poradników w tym zakresie. Załóżmy, że w lokalu w Hogsmeade go poznała, kiedy przyszedłby tam podczas jednego wypadku do wioski nieopodal Hogwartu. Co więcej w taki też sposób zapoznałaby ze sobą naszych panów. Od czasu do czasu zamienią ze sobą słowo, ale w końcu mogą wybrać się na jakiś koncert. Tutaj proponuję, aby wyczarowali sobie świstoklika albo gdzieś – Londyn/ Hogsmeade/inne miejsce – na siebie wpadli, a później wpadną nam w jakieś tarapaty i będziemy zmuszone ratować tyłki tym naszym chłopcom.
    3. Opcja dodatkowa, coś w negatywie, którą zaprezentuję, jeśli dwie powyższe naprawdę nie będą Ci się widziały.]

    Ars

    OdpowiedzUsuń
  19. [Zobaczymy czy uda mi się wyhodować brodę jak faceci z ZZTop, ale wszystko jest możliwe, co nie? xd Co za emocjonalny komentarz... Nikomu nic nie ukradłam, bo brata można na spokoju było tworzyć, sooł...
    A Ty co? Szykujesz się już z kolejną postacią, panno Trywialna?]

    Lysander

    OdpowiedzUsuń
  20. [ Bardzo przyjemny pan, a kartę strasznie przyjemnie się czyta. Życzę miłej zabawy i wielu ciekawych wątków, a jeśli masz ochotę, to zapraszam do siebie :) ]

    Silas Mulciber/Astoria Macnair/Alastor Quirke

    OdpowiedzUsuń
  21. [Hej? Powinnam się dopominać o jakąś odpowiedź?]
    Aida

    OdpowiedzUsuń
  22. [Pewnie, że powyższy pan się nadaje! Jakżeby nie :] Fajny pomysł z tym Pijanym Hipogryfem; kolejna knajpa/bar zawsze się przyda :P
    Curtis jest kilka lat starszy od Teda, ale zapewne znali się w szkole. Tym bardziej, że młody Lupin był/jest (nie)stety raczej popularny w Hogwarcie ;)
    W razie chęci na wątek, serdecznie zapraszam do Teda. Jestem na urlopie, ale coś zawsze można wymyślić ;)
    Udanej zabawy!]

    Teddy Lupin

    OdpowiedzUsuń
  23. [Dzień dobry! Cóż za pozytywny, fajny człowieczek! I jeszcze dusza artystyczna, której nam tu chyba brakowało. Dom dobrany idealnie, jakoś nie wyobrażam sobie go nigdzie indziej, tak samo przedmiot wydaje się być świetnie dobrany. Z takim nauczycielem to na wróżbiarstwo chętnie pójdę! ;) Chyba nie muszę dodawać, że fakt, iż Kieran gra na perkusji, sprawił, że polubiłam go jeszcze bardziej? Życzę ci oczywiście dobrej zabawy i powodzenia!]

    Jemma Simmons/Molly Weasley

    OdpowiedzUsuń
  24. [Okej, to przychodzę. Mówiłaś, że miałaś jakieś pomysły na nasz wątek, podzielisz się? :D]

    Zoey

    OdpowiedzUsuń