18 lutego 2016

taką wodą być

Jackson Collins
Gryffindor
VI rok
lorysa górska/golec
Klub Pojedynków
Klub Eliksirów
Koło zielarskie

Nadzwyczaj zwyczajny chłopak. Jak każdy przeciętny nastoletni czarodziej ma grono znajomych, którzy doznają nagłego przypływu koleżenskich uczuć, kiedy on dostaje przypływu gotówki lub gdy oni potrzebują pomocy podczas egzaminu. Zakochuje się raz na miesiąc w dziewczynie, która nie ma pojęcia o jego istnieniu. Uczy się przeciętnie, ale nie pozwala sobie na oblanie egzaminu, bo mamie będzie przykro. Ma patronusa, który wyglądałby znacznie lepiej, gdyby pojawiał się w wersji kolorowej, bogina, któremu oczyma wyobraźni przyprawia żylaste nogi najwredniejszej z nauczycielek, a także zwierzę, którego imię jest owocem fascynacji książką (w jego przypadku Dżumą Camusa). Uczęszcza na znacznie więcej zajęć dodatkowych, niż powinien, ale swoim pogodnym usposobieniem podbija serca profesorów, którzy zachwycają się tylko, jaki z niego kochany i ambitny chłopak, o jeju jeju jej. Lubi qudditch, ale że miotła strasznie go uwiera, a uśmiech to (ponoć) jego największy atut, zamiast krzywić się z bólu na latającym kiju, szczerzy się z trybun do wszystkich fanów tej pięknej gry. 


odautorsko

37 komentarzy:

  1. [Zaproponowałabym Ci wątek... Ale się boję, że znowu mnie zignorujesz. Jak obiecasz poprawę, to coś wymyślę!]

    OdpowiedzUsuń
  2. [Cześć! Ojej, jaki fajny, zwyczajny chłopaczek! To komplement, oczywiście, bo takich własnie postaci mi tutaj brakowało. I powiem ci, że aż mi trochę Jemmę przypomina z tą dużą ilością zajęć i faktem, że nauczyciele mówią, jaki to on nie ambitny i w ogóle. A Bubo to uroczy przyjaciel, chociaż "Dżumę" przeczytałam z trudem. Kurcze, powodzenia z kolejną postacią!]

    Jemma Simmons/Molly Weasley

    OdpowiedzUsuń
  3. [Dobra, mogę porwać do tańca Jacksona, jeśli mi pozwolisz, bo wydaje mi się, że mają więcej wspólnego i łatwiej będzie coś wymyślić. Jakieś pomysły? c:]

    Jemma Simmons

    OdpowiedzUsuń
  4. [Ty, mam pomysł! Dobra sugestia z tym chórem, bo dzięki temu mnie olśniło. Ogólnie to Jemma należy do chóru od niedawna, w dodatku w wyniku zakładu. Już ci mówię o co chodziło. Była w Trzech Miotłach z kolegą, a tam było też karaoke i śpiewała dwa razy. Za drugim razem przez ten zakład, bo się założyli, że ten, kto dostanie więcej oklasków, będzie musiał się do chóru zapisać (zresztą to było marzenie Jemmy, więc no...). I co ty na to, żeby Jackson był wtedy w Trzech Miotłach i po prostu by mu się spodobało, jak ona śpiewa? I zacząłby chodzić na spotkania może, w sensie żeby popatrzeć, na ten chór, aż ona by to w końcu zauważyła i zapytała o co mu chodzi.]

    Jemma Simmons

    OdpowiedzUsuń
  5. [ O rany, rany! Toż to taka męska wersja Elody i to w dodatku w Gryffindorze. Lubię go. Witam serdecznie i zapraszam na wątek :) ]

    Elody/Arthur

    OdpowiedzUsuń
  6. [dobry, śliczny szczurek. kocham szczurki, ale mam myszy, bo mają mniejsze ogony, a mama się boi ogonów. :D fajny z niego Gryfon, niech Ci się dobrze prowadzi. :3]

    Caroline Moore | prawie Lucy Weasley.

    OdpowiedzUsuń
  7. [aajaaj, przepraszam! kiepski ze mnie matematyk. :c ochotę na wątek mam, ale pomysłów mi brak. chyba, że w ogóle przyszłam pod złą kartę, a Ty masz pomysł, ale u innej postaci, to śmiało. :3]

    Lucy.

    OdpowiedzUsuń
  8. [Mogłybyśmy coś kombinować tutaj, ale wbrew wszelkim pozorom Cressida to zbyt przyjemną Ślizgonką nie jest, ale to jeśli masz jakiś pomysł, bo ja jeszcze nie :D]

    Cressida

    OdpowiedzUsuń
  9. [Niekoniecznie chodzi o samo męczenie mnie, a bardziej o to, że jeśli nie ma jakiegoś zamysłu to współpraca z konkretnymi bohaterami może zwyczajnie nie wypalić c;]

    Cressida

    OdpowiedzUsuń
  10. [Ej dobra, postanowione. Angus jednak wraca do życia i wcale nie opuszcza Hogwartu. Więc, możemy zrobić wątek z nim właśnie - tak w ogóle po Twoim komentarzu pod jego kartą stwierdzam, że on też Ci pasuje tak? :D
    Mogłybyśmy z nich zrobić dobrych kumpli od szczerzenia się do siebie. Tak konkretniej po prostu mogliby świetnie spędzać ze sobą czas, robiąc jakieś głupie, niekoniecznie logiczne rzeczy. To taki wstępny zamysł. Daj znać co o tym myślisz, a rozwinę się bardziej ;D]

    Angus

    OdpowiedzUsuń
  11. [Dziękuję za powitanie oraz wielkie WOW, gdy zobaczyłam ile prowadzisz postaci, gratuluję bo ja nie odważyłabym się na tyle postaci :D Cóż wszystkie są tak ciekawe, że ciężko mi się było zdecydować, ale jednak to Jackson najbardziej mnie zaintrygował :)]

    Borys

    OdpowiedzUsuń
  12. [Z racji tego, że muszę pisać notkę to podrzuć mi okoliczności na ich spotkanie – możemy przeskoczyć w czasie, kiedy to mamy pierwsze oznaki wiosny, robi się cieplej, śnieg zniknął i w ogóle na błoniach robi się przyjemnie – i zacznę. Później. Widzę jednak, że ta Cress musi mieć coś w sobie, skoro tak przyciąga panów, haha.]

    C.R.

    OdpowiedzUsuń
  13. [Byłabym wdzięczna, gdybyś ty się tego podjęła. Zaczekam ile będzie trzeba, bo mam trochę do nadrobienia. :c I możemy zacząć tak, że on przychodzi na kolejne już spotkanie, po którym Jem go zaczepia i pyta o co chodzi. A potem jakoś to będzie!]

    Jemma Simmons

    OdpowiedzUsuń
  14. [Jestem za :D Zajęcia to najlepszy sposób na połączenie ich razem! Postaram się zapodać niedługo jakimś pomysłem ;3]

    Borys

    OdpowiedzUsuń
  15. [Może klasa będzie obgadywać nowego stażystę? Będą się wymieniać plotkami na jego temat nie wiedząc, że Borys to wszystko słyszy bo siedział w schowku sprawdzając podręczniki. Jackson mógłby rzucić czymś żartobliwym tekstem na temat Borysa, akurat, gdy ten wyjdzie ze schowka, może coś związanego z tym, że ten śpiewa. Nwm czy to jest znośny pomysł, ale no się starałam. Jak coś to pokminie coś innego ;3]

    OdpowiedzUsuń
  16. [no cześć, przybywam tutaj, bo łączy ich Dom, ale sama nie wiem, co jeszcze mogłoby ich połączyć. gdyby Faith była starsza, to... o, czekaj. może siostra dziewczynki spodobałaby się Jacksonowi? czy ma już kogoś na oku?]

    Faith

    OdpowiedzUsuń
  17. [Cześć! :) Cieszę się, że moja mała Julie przypadła do gustu. Twoje wszystkie postacie również są bardzo ciekawe, no i przez to właśnie nie miałam pojęcia, pod którą odpisać :P Chętnie zaproponowałabym wątek, jak na chwilę obecną brakuje mi pomysłu kompletnie. Jeśli masz ochotę, możemy spróbować wymyślić coś wspólnie :)]
    Julie Laven

    OdpowiedzUsuń
  18. [Cześć i czołem! Za przywitanie należy się pomysł na wątek, więc oto przybywam!
    Skoro uczęszcza na koło zielarskie to możemy ich tam spotkać. Jego osoba może (a i na pewno będzie) bardzo irytować Lishkę wraz z jej zimnym i ponurym, syberyjskim charakterem. Może wpleciemy w to trochę pociągu i napięcia? Taka nienawiść za samą osobowość. ]

    Lishka Dołohow

    OdpowiedzUsuń
  19. [Byłabym wdzięczna za zaczęcie! :D Ja piszę tak zwykle do 450 słów ^^]

    Borys

    OdpowiedzUsuń
  20. [ Haha, no to bardzo mi miło, że moje postacie Ci się podobają <3 Zastanawiałem się, czy nie dać go do Slytherinu, ale jednak moja miłość do Domu Kruka była większa.

    Chętnie napiszę jakiś wątek, z tym że postawiłbym na coś ciekawszego niż bieganie za Alastorem i próba dowiedzenia się co robi na Alchemii. Możemy z tego zrobić jakieś powiązanie. Co do samego wątku, to możemy zrobić z nimi coś głupiego. Zapewne na początku nie wymyślę nic oryginalnego, bo muszę wczuć się w nową postać, ale skoro Twój pan jest w Kółku zielarskim, to mogą się razem wybrać po jakąś roślinkę. Collins może być takim dobrym kolegą dla mojego amerykańca, co Ty na to? ]

    Alastor Quirke

    OdpowiedzUsuń
  21. [Mogę Cię prosić o zaczęcie? Tonę w wątkach i zaczęciach… :) ]

    Lishka Dołohow

    OdpowiedzUsuń
  22. [REFLEKS ŚLIMAKA TO MOJA SPECJALNOŚĆ.
    Jeżeli nadal chcesz wątku Jackson-Angus to przybywam z dalszymi wytycznymi, a raczej skromnymi zamysłami. Początkowo ustaliłyśmy, że mają być kumplami od nielogicznych rzeczy, nie? Więc... Wątek warto byłoby jakąś taką nielogiczną rzeczą rozpocząć. Może, wpakowaliby się w jakieś kłopoty w Hogsmeade? Mogli wybrać się kiedyś do Trzech Mioteł i zadrzeć z jakimiś typkami, co teraz może się za nimi ciągnąć. Za każdym razem odwiedzając wioskę muszą stawić czoła tym ludziom. Historia do podkolorowania i omówienia szczegółów, dlaczego, jak i po co :D]

    Agnsu

    OdpowiedzUsuń
  23. [Ja również witam :D Lisa jest rok starsza, ale perspektywa dawania koledze korków z eliksirów może być interesująca. ]
    Lisa

    OdpowiedzUsuń
  24. [Jakieś szczególne życzenia? Myślę, że takich bie posiadam. A ty? Byłabym wdzięczna gdybyś zaczęła :D]
    Lisa

    OdpowiedzUsuń
  25. [Jeju, dziękuję ci za zwrócenie uwagi, bo był to straszny błąd. Aż się roześmiałam! Uratowałaś mnie, serio. xD
    Piszę tu, bo tak sobie pomyślałam, że można byłoby zamienić Jemmę na Max, bo u tej pierwszej mam sporo wątków. Co ty na to?]

    Maxine Carter

    OdpowiedzUsuń
  26. [Zróbmy z nich przyjaciół :D]
    Lisa

    OdpowiedzUsuń
  27. [niedawno miałam "Dżumę" w szkole i jakoś mnie obrzydzeniem napawa. nie podchodzą mi te dzieła. :c
    och, one zawsze są smutne. w końcu to papierowa laleczka, zła z niej istota.
    Amelia w swoim perfekcjonizmie na pewno by się załamała, gdyby coś się schrzaniło. :D ale bardzo chętnie skuszę się na wątek!]

    Amelia.

    OdpowiedzUsuń
  28. [no to co... Zaczynamy jakiś wątek? Masz pomysł czy wolisz jakieś małe zaskoczenie? :D]

    OdpowiedzUsuń
  29. [Zacząć mogę, ale jak dostanę jakikolwiek pomysł. c:]

    Maxine Carter

    OdpowiedzUsuń
  30. [Hm, w porządku. Może być. Postaram się podrzucić rozpoczęcie dziś lub jutro, zobaczymy jak mi to wyjdzie.]

    MAXINE

    OdpowiedzUsuń
  31. [Dogadalibyśmy się z Jacksonem. Oboje kochamy Dżumę. Z tego wynika, że muszę mieć z nim wątek, bo już go uwielbiam (i swoją drogą, ma boską twarz). Natomiast Alycia i Jackson siłą rzeczy znać się muszą, są z tego samego domu i na tym samym roku. Pytanie, w jakich relacjach ich stawiamy? Znają się dobrze i się kolegują? Przyjaźnią? Coś ze sobą kręcą, czy raczej nie znają się zbyt dobrze, ale zdarzy się okazja żeby poznali się lepiej?]

    Alycia

    OdpowiedzUsuń
  32. [bardzo mam ochotę! mogliby być razem w parze i musieliby uwarzyć jakiś eliksir, no i oczywiście wybuchłaby kłótnia, kto i dlaczego zrobi to, a nie tamto, bo tak jest lepiej... co Ty na to? :)]

    Manda Hutchel

    OdpowiedzUsuń
  33. [możesz zacząć, nie mam nic przeciwko. :D]

    Amelia.

    OdpowiedzUsuń
  34. [Podobno lubisz krótsze wątki, więc mam nadzieję, że długość ci nie przeszkadza. ;)]

    Wielu uczniów Hogwartu miało Maxine za uczennicę, która rzadko przykłada się nauczeniu się jakiegoś konkretnego zaklęcia. Oczywiście ona tego wsparcia chętnie im udzielała, o ile dana osoba nie chciała jej tylko i wyłącznie wykorzystać. Umiała być przecież asertywna, więc mówiła krótkie „nie”, gdy czuła, że coś nie jest tak, jak być powinno. Uczyła się tu już sześć lat i większość uczniów przynajmniej kojarzyła, więc z określeniem czy dana osoba ma tak naprawdę dobre intencje, czy nie, nie było żadnedo nauki. Była przecież tak roztrzepana i pełna energii, że niektórym wydawało się, iż ta dziewczyna robi wszystko inne oprócz zaglądania do książek. Prawda miała się jednak nieco inaczej. Oczywiście nie z każdego przedmiotu była najlepsza, bo na przykład ważenie eliksirów nigdy nie wychodziło jej zbyt dobrze, ale za to była bestią, jeśli chodziło o Transmutację. Podobno do tej dziedziny magii miała naturalny talent, a przynajmniej tak powiedziała któregoś razu profesor Welsh, która nauczała tego przedmiotu oraz opiekowała się kołem. To właśnie za namową kobiety, Max zaczęła uczęszczać na dodatkowe zajęcia z Transmutacji, które pomogły jej rozwinąć skrzydła. Właściwie Carter nie widziała w tym talencie niczego nadzwyczajnego, ale podobno przepowiadano jej świetlaną przyszłość. Cóż, nie miała nic przeciwko, gdyby tak właśnie miało się stać.
    Ci uczniowie, którzy byli świadomi tego, iż Gryfonka posiada kilka ukrytych zdolności, często prosili ją o pomoc w jakimś zadaniu domowym czygo problemu.
    Jeśli jednak chodziło o jej przyjaciół czy chociaż dobrych znajomych, Maxine nigdy się nie zastanawiała. Przecież sama też często korzystała z ich pomocy, dlatego z miłą chęcią odwdzięczała się, gdy mogła coś dla nich zrobić. Dzisiaj na przykład miała poświęcić część swojego czasu popołudniu, aby udzielić korepetycji Jacksonowi, który ostatnio miał jakieś problemy z Transmutacją. Maxine bardzo dobrze wiedziała, że chłopak jest dobrym uczniem, a gdyby włożył w naukę więcej wysiłku, byłby jeszcze lepszym. Zresztą to samo mogłaby powiedzieć o sobie, tylko jakoś zawsze miała coś ciekawszego do zrobienia. W każdym razie umówiła się z nim w Pokoju Wspólnym Gryfonów, aby tam mogli poćwiczyć. Kiedy się tam pojawiła, w środku znajdowała się tylko jedna dziewczyna, chyba z czwartej klasy, która ambitnie studiowała jakąś książkę. Carter postanowiła jej nie przeszkadzać, dlatego zajęła miejsce na kanapie, czekając na swojego znajomego.

    MAXINE

    OdpowiedzUsuń
  35. [Żyję, a jakże! Czekałam na Twoje zaczęcie (bo chyba Ty miałaś zacząć, prawda? :O ) ]

    Lishka Dołohow

    OdpowiedzUsuń
  36. [a nie, zacznij, zwalę to na Ciebie. :D]

    Manda Hutchel

    OdpowiedzUsuń
  37. [Ja chętnie z Jacksonem coś wykombinuję jak już wrócisz z urlopu, także czekam! :) ]

    April

    OdpowiedzUsuń