11 lutego 2016

Znalazłam dzisiaj torbę.
Nie jakiś brzydki, pusty worek albo ekskluzywną kopertówkę z logo znanego projektanta. Znalazłam porządną, skórzaną torbę, z szerokim paskiem na ramię i w pięknym czekoladowym kolorze. Zamyka się ją na złoty zatrzask, który klika cichutko podczas przekręcania. Naprawdę mi się spodobała.
Ale to nadal nie była moja torba. Chociaż mogła być, wystarczyło tylko wyciągnąć ze środka te kilka ciążących przedmiotów, przełożyć do niej swoje rzeczy i stałaby się kolejnym obiektem zagracającym dormitorium.
Otworzyłam teczkę i zajrzałam do środka. Wewnątrz były dwie przegródki, wypełnione niemal po brzegi. Choć właściciel do najporządniejszych nie należał (w końcu kto pozwoliłby się sowim przysmakom walać wśród podręczników i prac domowych?), to można było odnaleźć tam pewien ład. Niewiele myśląc, zaczęłam wypakowywać wszystko i kłaść na ławce tuż obok mnie.
W pierwszej części torby znajdowały się same przybory szkolne. Kilka połamanych orlich piór, jedno eleganckie pawie i jeszcze jedno, nieco krótsze, najwidoczniej aktualnie używane. Poza tym, starannie zakręcone kałamarze i precyzyjnie zwinięte w rolki skrawki pergaminu, każdy przewiązany żółtą wstążeczką. Do tego książki, co prawda dwie, ale wiele mówiące o właścicielu - „Przewodnik po magii średniowiecznej” i „Antologia zaklęć osiemnastowiecznych”.
Druga przegródka okazała się ciekawsza. Wyciągnęłam z niej opakowanie Fasolek Wszystkich Smaków, paczkę zielonej herbaty z mango, sakiewkę z paroma monetami i zeszyt. Ale nie taki zwykły zeszyt, tylko szykowny kajet, w skórzanej oprawie, idealnie pasującej do koloru torby. Niestety liczne przejścia jakim musiał zostać poddany odcisnęły na nim trwały ślad, bo w paru miejscach był nadpalony, a nazwisko właściciela rozmazało się, widocznie po niechcianym kontakcie z wodą.
Po kajecie wyciągnęłam z torby karty do mugolskich sztuczek z Magicznych Dowcipów Weasleyów, listę osób należących do Klubu Gargulkowego oraz dwa pionki, rozpiskę treningów quidditcha wszystkich drużyn wraz z planem meczów w tym roku i dwie różne skarpetki, zwinięte jakby w jedną parę.
Torba miała także dwie kieszenie – jedną w środku, za drugą przegródką i drugą z tyłu, zapinaną na bardzo elegancki zamek. W wewnętrznej co prawda znajdowała się jedynie kolejna porcja sowich przysmaków, za to zawartość tylnej wydała mi się naprawdę interesująca. Bo były to listy. Nie listy miłosne, nie jakieś groźby. Zwykłe listy, jakie większość uczniów Hogwartu pisuje do rodziców. Nie chciałam ich czytać, ale z moją „silną wolą” już zaczynałam pierwszy z brzegu, gdy usłyszałam tuż za sobą ciepły głos.
- O, moja torba.
Czyjaś ręka sięgnęła po pasek i wyciągnęła mi go delikatnie z dłoni. Poczułam niewypowiedziany smutek, że właściciel już się znalazł. Miałam nadzieję ponosić trochę tę torbę na ramieniu.
- To twoje? – Odwróciłam się i zostałam niemal zmuszona do zadarcia głowy w górę. Wysoki, brązowowłosy chłopak stał przede mną i uśmiechał się pogodnie, zawieszając na ramieniu moje znalezisko.
- Tak, martwiłem się o nią – odpowiedział, rzucając mi łobuzerski uśmiech.
Sprawnie zaczął zbierać rzeczy z ławki, pakując je z powrotem do teczki. Ani słowem się nie zająknął o tym, że w ogóle je ruszyłam. Taktowny. A potem odszedł, pogwizdując wesoło, z rękami w kieszeniach i rozczochranymi włosami, unosząc na ramieniu swoją własność.
Żegnaj, torbo.


Daniel ‘Danny’ O’Brien
31.12. 2005 || Finchingfield
17 lat || VI klasa || Hufflepuff || mugolak
posiadacz puchacza || trzy młodsze siostry, jedna w Hogwarcie
komentator meczy quidditcha || przyszły i obecny wynalazca zaklęć
8 ¾ cala || sosna || włos z ogona centaura || Jimmy Kiddel || dość sztywna
przewodniczący Klubu Gargulkowego || Klub Pojedynków || Koło Astronomów

__________________________
fc: Blake Steven
gg: 49783915
więcej o Dannym będzie gdzieś zalinkowane, jak mi się zachce. a jak nie, to będzie kreowany na bieżąco. elo Mistrzu Gry.
kochajmy się!

17 komentarzy:

  1. [Ojej! Świetny pomysł na kartę, dość nietypowy, a jak wiele mówi o Danielu. Oprócz tego jakoś tak mnie to rozczuliło, że siedzę i się szczerzę jak przygłup, a to na pewno dobry znak. :D
    Cześć! Bądź z nami jak najdłużej i chodź na wątek, bom zauroczona. :D]

    Ellen Ridley / Georgina Stewart

    OdpowiedzUsuń
  2. [ Jaki oryginalny pomysł na przedstawienie postaci na podstawie zawartości jego torby. Genialne! Danny wydaje się być takim pociesznym Puchonem, chyba nie da się go nie lubić.
    Witam serdecznie i życzę udanej zabawy :) ]

    Elody /Arthur

    OdpowiedzUsuń
  3. [Bardzo, bardzo miły pan! Dołączam się do powyższych - bardzo ciekawy pomysł na kartę, choć ja chyba do torby Lucy wolałabym nie zaglądać, z Ethel już pewnie byłoby lepiej. Przesympatyczny, jakże taktowny! Urocze dziecko Sylwestra. Zapraszamy do nas serdecznie, na pewno coś się znajdzie, bo ja chronicznie na brak wątków narzekam :)]

    Lucy/Ethel

    OdpowiedzUsuń
  4. [ Czy ta karta była już kiedyś gdzieś publikowana? Bo wydaje się znajoma...
    Tak czy inaczej, czy to wrażenie złudne, czy może ma w sobie prawdy, bardzo przyjemna to karta, ciekawie pomyślana i ładnie napisana, czego chcieć więcej. Interesującej postaci pewnie, ale Danny, zważywszy na zawartość jego torby, chyba taką jest, a także dobrych wątków, których ci życzę. Cześć! ]

    Jacca/Valancy

    OdpowiedzUsuń
  5. [CAROL! <3
    A kartę pamiętam, to wcześniej był Hugo, prawda? :)]

    AMNESIA I LALA

    OdpowiedzUsuń
  6. [O, kto się pojawił c: cześć, Jo! Fajny Puchaś Ci wyszedł]
    Aris

    OdpowiedzUsuń
  7. [Muszę przyznać, że bardzo ciekawy pomysł na kartę! To ciekawe ile torba potrafi powiedzieć o drugim człowieku. Zdjęcie urocze, w końcu doczekałam się w kogoś, kto nosi okulary! Odkąd sama je noszę, zaczęłam pomstować nad tym, dlaczego nikt nie twory ludzi, noszących okulary! Życzę dobrej zabawy na blogu. c:]

    Jemma Simmons/Molly Weasley

    OdpowiedzUsuń
  8. [Jak się nie pojawisz z tym chłoptasiem pod którąś z moich kart, to się lekko mówiąc - zdenerwuję.]

    Solene // Aaron // Lorelle

    OdpowiedzUsuń
  9. [U Georginy mam mało wątków, także... zamieniam się w słuch. :D]

    OdpowiedzUsuń
  10. [Oo, jak ja dawno nie miałam wątku na Wieży! Możemy zrobić taki myk, że jedno z zaklęć Danny'ego okaże się na tyle niedopracowane, że narobi mu sporo kłopotów, wciągając w nie i Georginę, która po drugiej stronie sprawdzała tabele księżycowe czy coś w tym stylu.]

    OdpowiedzUsuń
  11. [O ja cię! Jaka fajna karta, super się czytało. Miałaś naprawdę fajny pomysł i super go zrealizowałaś, chyba jeszcze nigdy nie czytałam nawet podobnej karty, bo z pewnością zapadłaby mi w pamięć, ale zresztą na grupowcach długo nie jestem. No nic, dużo weny samych ciekawych powiązań i jeśli masz ochotę, to zapraszam na wątek do którejś z moich dziewczyn, ewentualnie do panienki, która dopiero będzie, jeśli teraz żadna Ci się nie spodoba, no i cześć!]

    Melissa//Primrose

    OdpowiedzUsuń
  12. [To już drugi Danny z tego, co kojarzę. Jej... Całkiem innowacyjny pomysł z tą torbą. Fajnie przeczytać coś innego niż monotonne tłuczenie sztampowych opisów. Lekka karta i chyba tak samo lajtowa postać ;) Witam Cię.]

    M. Harrison/L. Scamander

    OdpowiedzUsuń
  13. [Oh, Daniel moje jedno z ulubionych męskich imion :D A pan ma bardzo uroczy uśmiech, o :3 Cześć i czołem! Życzę miłej zabawy na blogu ;)]

    Fanny

    OdpowiedzUsuń
  14. [ Uuuaaa no to mnie zaciekawiło! To jak tak mało oddaje karta, to ja chętnie poznam w wątkach jaki naprawdę jest Daniel. Zapraszam na wątek jeśli masz chęć, powiązanie postaram się wymyślić ;) ]

    Arthur/Elody

    OdpowiedzUsuń
  15. [Dlaczego lubisz Solene? Opowiedz mi o tym.]

    S

    OdpowiedzUsuń
  16. [Myślałam o tym, by Danny (choć są z jednego roku) jakoś zawsze imponował Lucy swoją wiedzą, może czasem pomagał jej w nauce i w nadrobieniu zaległości, których narobiła sobie przez treningi i mecze? Mogłaby w nim widzieć pewnego rodzaju autorytet, a gdyby go przyłapała na wymyślaniu zaklęć pewnie wlazłaby mu na głowę, by jej coś więcej o tym opowiedział. Możemy nawet, co chyba byłoby fajne, wpleść jakiś wątek przygody naszej dwójce i sprawić, by testowane przez nich jakieś zaklęcie zrobiło łubudu i sprawiłoby, żeby wylądowali w jakimś tajemnym przejściu w Hogwarcie, o którym nikt wcześniej nie wiedział, co o tym myślisz?]

    Lucy

    OdpowiedzUsuń
  17. [ Cześć, bracie Puchonie! Cieszę się, że ktoś wreszcie poszerzył zacne grono elity Hufflepuffu :D
    Kartę znam chyba z H76, bardzo miło mi się ją czytało po raz drugi. Masz może jakieś powiązanie do oddania, cokolwiek? Obiecałam sobie wątek z możliwie jak największą ilością Puchasiów, więc... ]
    Tia Bowen

    OdpowiedzUsuń