24 marca 2016

Saoirse znaczy wolność.

Lavena Saoirse
VI rok w Ravenclawie.
Różdżka z drzewa sosny i włos z ogona testrala.
Patronusem zając o boginie nie rozmawia.
Klub pojedynków | Koło zielarskie
Ubiega się o członkostwo w KZWP

Saoirse znaczy wolność.

Lavena była kiedyś wolna. Niczego z nikim nie konsultowała, robiła po prostu to co chciała. Była człowiekiem radosnym i szczęśliwym. Kimś, kto nie zastanawiał się nad jutrem tylko zachłannie czerpał z dziś. Nie miała wyrzutów sumienia gdy zjadła o jedną babeczkę za dużo, nie zadręczała się myślami, kiedy kogoś obraziła. Krzyczała bardzo głośno, nie myśląc nad tym, że słyszą ją wszyscy dookoła, a nie tylko osoba, która na jej złość zasłużyła. Lavena potrafiła być perfidna i bezczelna, gdy sytuacja właśnie tego od niej wymagała, posiadła umiejętność dostosowywania się.
Lavena była dziś zamknięta w ciasnej klatce, do której wpakowała się na własną prośbę. Miało tam być tak fajnie, tak bardzo zabawnie. To miał być tylko niewinny żart, który skończył się ciągłym rozpamiętywaniem. Chociaż mogło się wydawać, że dziewczynie było żal... Nie żałowała ani jednej chwili ze swojej przeszłości. Czasami tylko zastanawiała się, jakby teraz wyglądało jej życie, gdyby wtedy powiedziała: nie. Lavena jednak się zgodziła, a konsekwencje podjętych decyzji było widać od razu. Blondynka zaczęła twardziej stąpać po ziemi, chcąc ciągle czuć pod nogami pewny grunt. Tak, jak wcześniej dawała wodzić się za nos, dzisiaj coś takiego było już nie do pomyślenia. Do tej pory miała swoje zdanie, jednak w obecnej sytuacji trzymała się go zawzięcie z całych sił, już nie dało się jej przekonać, że czarne może być białe.


więcej | relacje | opowiadania


30 komentarzy:

  1. Czego ode mnie chcesz, Sally?
    Przygryzła dolną wargę i wbiła wzrok w ziemię, zastanawiając się, co właściwie powinna odpowiedzieć. Tyle niewypowiedzianych słów było między nimi, tyle gestów. Tak dużo niewyjaśnionego... Sama nie wiedziała, od czego zacząć
    To ona zostawiła Lavenę. Nie powinna była znów mieszać się w jej życie. Nie powinna była dopuścić do ich ponownej zażyłości. Wiedziała, jak dziewczyna reaguje na jej obecność. Mogła trzymać się z daleka. Gdyby była odpowiedzialna ― gdyby miała uczucia ― tak by właśnie zrobiła.
    Tak by zrobiła dobra przyjaciółka, podszepnęło jej sumienie. Ale ona przecież nie była dobrą przyjaciółką. Nie była dobrym człowiekiem. Była nikim. Szarym, bezbarwnym cieniem pośród wielobarwnych osobowości.
    ― Chcę... Chcę ciebie ― szepnęła cicho, podchodząc do niej i przytulając się od tyłu do pleców dziewczyny. ― To takie nierozsądne, Lav...
    Takie głupie. Tak nieodpowiedzialne. W końcu to ona zostawiła Krukonkę pod koniec piątej klasy, dla tego kretyna. Bardzo żałowała, zwłaszcza, kiedy okazało się, jaki jest naprawdę. A potem było zbyt późno, by mogła odejść. Ona była zbyt słaba ― on zbyt silny. I miał nad nią władzę. Nie chciała przyznać się do błędu. Nie potrafiła.
    ― Lav... ― zaczęła w tym samym momencie, w którym dziewczyna otworzyła usta. Zmieszała się. ― Przepraszam. Mów.
    Tak wiele chciała jej powiedzieć. I jednocześnie nic. Że potrzebuje bliskości. Jej całej. Że chciałaby cofnąć czas, choć to niemożliwe. Że kocha.
    Chciałaby być z nią, tak jak kiedyś.

    [wybacz długość, rozkręcę się!]
    Scabior.

    OdpowiedzUsuń
  2. [Jak tam dieta? :) Też bym chciała jeść babeczki bez zastanowienia :c
    Angus zniknął, a chyba miałyśmy mieć tam jakiś wątek... jakby coś, Lavena jest u moich mile widziana :D]

    Willie i reszta

    OdpowiedzUsuń
  3. [Zaproponowałabym wątek, ale wisisz mi już dwa, soł... #niezręcznasytuacja Ale kocham tak samo ♥]

    JOHAN

    OdpowiedzUsuń
  4. [Cześć! Świetna ta twoja Lavina, chociaż bardzo, ale to bardzo ciekawa jestem tego, jaką to tajemnicę ukrywa. Znając ciebie, nie jest to nic przyjemnego. A tak w ogóle to przeurocze zdjęcie. Powodzenia z trzecią postacią, kochana!]

    Jemma Simmons/Molly Weasley/Maxine Carter

    OdpowiedzUsuń
  5. [Cześć. Sirsza to prawie jak u taty, więc Bernie się podoba. I niedobrze tak zobojętnieć, to fakt, ale może jeszcze damy radę.]

    Bernie Rochester

    OdpowiedzUsuń
  6. [To brzmi ciekawie :D Kto zaczyna?]

    Willie

    OdpowiedzUsuń
  7. [Cóż, są na tym samym roku i obie wolny czas spędzają na mordobiciu, więc może coś związanego z klubem? Nie wiem, mogłyby być raz czy dwa w parze, a kiedy już się przyzwyczaiły do swojej obecności, wymieniłyby się spostrzeżeniami dotyczącymi jakichś błędów? Albo nie wiem, może Sirsza byłaby świadkiem tego, jak Bernie niemal przestawia jakiemuś nazbyt swawolnemu chłopaczynie nos? Ewentualnie postawmy na to, że znają się już trochę, może nawet od pierwszej klasy, a teraz Lavena stara się jej na siłę zaoferować pomoc z Zielarstwem — o ile, oczywiście, oferowanie takiej przysługi jest w jej typie.]

    Bernie Rochester

    OdpowiedzUsuń
  8. [Chciałam się rozpisywać nad tym, jaka to jest ładna karta. Z wrażenia spojrzałam na autora, a tu Ty XD]

    OdpowiedzUsuń
  9. [Cieszę się, że nie jestem jedyną osobą, która ubóstwia Sashę ^^
    Mnie wątki typowo klasowe także nudzą, dlatego zawsze, jak prowadzę jakąś nauczycielkę, wymyślam jej masę przygód i historii, żeby było ciekawej i weselej.
    Ciekawa karta, intryguje mnie fakt, co ta Lavena zmąciła.
    Z braku nadmiaru wolnego czasu muszę dobrze selekcjonować wątki, dlatego albo wymyślimy coś porywczego, albo na razie sobie odpuścimy, a kiedy będę znów mieć więcej czasu (i notabene chęci), to od razu do Ciebie wpadnę.]

    Paris

    OdpowiedzUsuń
  10. [Witaj! Niekoniecznie mam pomysł na wątek, ale jak tylko mi wpadnie coś dobrego do głowy to obiecuję, że będę o Tobie pamiętać.]

    Sebastian

    OdpowiedzUsuń
  11. [Czyli znów ja muszę wymyślać? No weź *parsk* Zastanowię się, ale niczego nie obiecuję, o. ;>]

    Winrose

    OdpowiedzUsuń
  12. [dziękuję bardzo. <3]

    Orlaith Mae Sheppard.

    OdpowiedzUsuń
  13. [Taa, i co jeszcze? Może frytki do tego? XDD]

    Chernov

    OdpowiedzUsuń
  14. [dziękuję, bardzo mi miło! <3
    czy ja dobrze wnioskuję, że Lavena... interesuje się dziewczynami?]

    Kendall Young

    OdpowiedzUsuń
  15. [a czy ma już może upatrzoną jakąś panią?
    bo jeśli nie, to mogłybyśmy iść w takie powiązanie, że nasze dziewczynki coś w tym typie zaczynało łączyć i Zephir tak koszmarnie gryzła się tym, że poniekąd Lavenę porzuciła, iż wysłała jej któregoś razu kartkę, podpisaną oryginalnym, znajomym pismem z... miejsca, gdzie aktualnie przebywała (w delikatnym zarysie widzę tu Skandynawię lub Amerykę, w każdym razie niewielkie, dość odległe miasteczko) i Twoja panna do tej pory nie może rozgryźć, o co chodzi. no i mogą wpaść na siebie w Hogsmeade... czy coś.]

    Kendall Young

    OdpowiedzUsuń
  16. [super, ja również takie lubię. :)
    czyli w takim razie od czego zaczynamy? zbliża się właściwie maj... rocznica niby śmierci Zephir. może Lavena wpadnie do jakiejś kawiarni w Hogsmeade, gdzie akurat będzie przebywała Kendall, która nie zdoła się powstrzymać, by do niej nie podejść?
    z początku, mimo oczywistych podobieństw w wyglądzie, panna Saoirse może jej nie poznać, bo to przecież dość dziwna sytuacja, ale potem Kendall napomknie coś o kartce wysłanej parę miesięcy wstecz... Twoja pani poskłada wszystko do kupy i może poczuć się cholernie zraniona przez moją, zwłaszcza, gdy wyjdzie na jaw, iż były osoby (w tym Rose W., przyjaciółka Zephir), które znały prawdę, a do których jej samej Young nie zaliczyła. no i generalnie burzliwa relacja pełna kłótni. wchodzisz?
    jak tak, to możesz nam zacząć... :D]

    Kendall Young

    OdpowiedzUsuń
  17. [Rozpiszę nam coś w nieludzkich godzinach ;>]

    Chernov

    OdpowiedzUsuń
  18. [Takiego wątku chyba jeszcze nie prowadziłam, więc w to wchodzę :)) Mi też się wydaję, że romans to by z tego nie wyszedł, bo Kat nigdy nie mogłaby być ze swoim uczniem (uczennicą tym bardziej), ale jeżeli już się połapie, o co chodzi, będzie się starać jakoś delikatnie wszystko jej wytłumaczyć. To na pewno będzie ciekawy wątek!
    Kto ma zacząć?]

    Paris

    OdpowiedzUsuń
  19. [Jasne, jasne, mogę zacząć, ale nie wiem, kiedy to się konkretnie stanie. Oczekuj czegoś od dzisiaj do środy, bo nie jestem pewna, kiedy się wyrobię - muszę jeszcze odpisać na zaległe wątki.]

    Paris

    OdpowiedzUsuń
  20. [Też żyję, wbrew pozorom! Bardzo mi to pasuje, dziewczyny mogą się dogadywać, ale raczej nie zagłębiać się jakoś strasznie w pasjonujące dyskusje czy zwierzać się sobie z głupot; po prostu, klub i zielarstwo mogą być nawet ich głównymi tematami do rozmów, chyba że chcemy to jakoś pociągnąć. Tak czy inaczej, skoro relację już mamy, to co z wątkiem? Masz jakiś plan, mamy iść na żywioł, cokolwiek?]

    Bernie Rochester

    OdpowiedzUsuń
  21. [Nie do końca wiedziałam jak zacząć, więc... Wyszło, jak wyszło. Obiecuję, że się poprawię.]

    Doskonale czuła na sobie wzrok podsiwiałego już mężczyzny, który od dobrych kilkudziesięciu minut siedział przy ścianie w rogu, przyglądając się jej tajemniczo i obejmując dłońmi którąś z kolei szklankę Sherry. Kathryn, z niewiadomych przyczyn nie mogąc usiedzieć w szkole, postanowiła oderwać się choć na chwilę od swoich obowiązków i wyruszyła do Hogsmeade. Doszła jednak szybko do wniosku, że popełniła spory błąd. Nie mogła znieść myśli o przebywaniu w pomieszczeniu tylko i wyłącznie z jednym, i to w dodatku obcym, mężczyzną, który w każdej chwili mógł do niej podejść i zagadać. Wyprostowała się na krześle i już powoli wyciągała z torebki malutki portfel, gdy nagle do Pubu pod Trzema Miotłami weszła grupka uczniów - i to w dodatku Krukonów, uśmiechniętych i głośno debatujących o jakiejś mało ważnej sprawie. Paris odetchnęła z ulgą i upiła kolejny łyk grzanego miodu z korzeniami, na powrót pochylając się nad Prorokiem Codziennym. Blond kosmyki, które, założone za ucho, kolejny raz wypełzły złośliwie, nieznacznie zakryły jej twarz, dając Kathryn tym samym możliwość monitorowania zachowań swoich uczniów, którzy prawdopodobnie nie zdawali sobie nawet sprawy, że znajdują się w jednej sali ze swoją nauczycielką i opiekunką. Gdy do jej uszu doleciało zdanie: "Pięć Ognistych poproszę!", poprawiła się na krześle i założywszy nogę na nogę, zmieniała pozycję, siadając vis-à-vis młodzieży. Wykorzystując fakt, że znajdywała się w zacienionym miejscu, poczekała, aż uczniowie dostaną szklanki postawione przed sobą. Młoda pracownica pubu nawet nie kłopotała się z tym, aby sprawdzić, ile jej klienci mają lat.
    - Duro - rzuciła, zanim ktokolwiek z grupy miał możliwość dotknięcia szklanek, zamieniając przedmioty w kamień. Po krótkiej chwili wstał i podeszła do swoich podopiecznych, którzy wciąż stali zdumieni przy barze.
    - Świetnie spędzacie czwartkowe wieczory - powiedziała ironicznie, krzyżując ręce pod piersiami.

    [Tak w ogóle to nawet nie wiem, czy Lav jest w stanie zrobić coś takiego, jak nielegalne picie alkoholu - i to jeszcze w czwartek.]
    Paris

    OdpowiedzUsuń
  22. Zbliżająca się rocznica rzekomej śmierci, powodowała, że Zephir stała się jeszcze bardziej nerwowa, niż dotychczas. Wciąż oglądała się za siebie, uciekała na widok cieni, odwracała się od znajomych twarzy najszybciej, jak to było możliwe, nie chcąc ryzykować, że ktoś ją rozpozna. Wydawało jej się, jakoby w związku z nadchodzącym dziewiątym maja, rysy Zephir w twarzy Kendall Young stawały się coraz wyraźniejsze; jakby Ainsworth wprost machała zza jej oczu do ludzi, którzy byliby w stanie ujrzeć w niej dawną siebie.
    Cały ten gromadzący się stres spowodował, iż dziewczyna nie mogła usiedzieć w miejscu. Wprost dostawała dziwnych ataków nudy czy złości i miała ochotę zniszczyć wszystko, co dotychczas kochała nad życie – bo przecież i tak tylko to potrafi najlepiej. Przełamała się więc i wyszła z bezpiecznego domu, mimo, iż było wcześnie i światło dzienne ułatwiało rozpoznanie w niej Zephir, rudowłosa zarzuciła sobie na głowę kaptur i udała się do swojej ulubionej kawiarenki.
    – Kremowe piwo, proszę.
    Usiadła samotnie przy barze, kątem oka obserwując otoczenie, gdy nagle dostrzegła w tłumie znajomą, jakby zamyśloną twarz. Tętno jej przyspieszyło.
    Przesunęła palcem po jej szyi, potem zjechała niżej, na obojczyk. Kosmyki włosów łaskotały ją w nos, kiedy dotykała ustami zagłębienia pod kością obojczykową. Drugą rękę przesunęła na plecy, palcami przejeżdżając w górę i w dół, raz za razem; na karku czuła jej oddech, jej przyspieszony z każdym swoim ruchem oddech.
    Przymknęła oczy, chcąc zniknąć, znaleźć się gdziekolwiek, byle nie tutaj. Wyrzuty sumienia uderzyły w nią ze zdwojoną siłą; czuła nieprzyjemny ucisk w żołądku, który nagle zbił się w twardą kulkę, a w sercu aż ją zakuło. Tak bardzo bolała ją ta strata, niemal tak samo, jak utrata braci, a może nawet bardziej, bo była to jedna z nielicznych osób, które pokochały ją dlatego, że chciały, a nie dlatego, że łączyły je więzy krwi. Odnosiła wrażenie, jakby fizycznie była pusta w środku, jakby tam, gdzie wcześniej biło jej serce, teraz ziała wielka, czarna dziura. O bolesności tej straty świadczył choćby fakt, iż Lavena była jedyną osobą, której w jakikolwiek sposób dała znać, że żyje – oprócz Rose i Chaerin, które pomagały jej w upozorowaniu śmierci. Była taka pewna tego uczucia! Taka... szczęśliwa.
    Zephir pochyliła się nad swoim kuflem, mając nadzieję, że dziewczyna jej nie zauważy.

    Kednall Young

    OdpowiedzUsuń
  23. [Hej! Śliczne zdjęcie :3 Co do wątku, myślę, że dobrze mu zrobi kilka ostrych słów, więc przybywam do Laveny :) Masz jakiś konkretny pomysł na tę dwójkę? Bo mi ostatnio myślenie nie idzie zbyt dobrze, chyba wolę zaczynać.]

    Theodore

    OdpowiedzUsuń
  24. [Hej! Dziękuję za powitanie i miłe słowa. Podoba mi się bardzo ta Sirsza, piękne ma nazwisko i wydaje się bardzo dojrzała i harmonijna, a jednocześnie ciepła. Myślę, że nawet w twardej i zimnej jak lód Adalyn budziłaby jakieś pokłady empatii. Jeśli masz chęci na wątek, to ja bardzo chętnie się zaangażuję i możemy razem coś wymyślić :>]

    Adalyn

    OdpowiedzUsuń
  25. [A chętnie, chętnie coś wykombinuję z Laveną i Jasmine! ;) Nie wiem, może jakaś toksyczna relacja? Kiedy były młodsze mogły się przyjaźnić, mogły ze sobą eksperymentować, a jakoś w piątej klasie mogły się ze sobą pokłócić, bo jedna o drugą była zazdrosna. Mimo to, czasami mogą spędzać ze sobą wieczór, gdy mają gorszy humor, bo mimo wszystko znają się bardzo dobrze i wiedzą o sobie naprawdę dużo. Co ty na to?]

    Jasmine

    OdpowiedzUsuń
  26. [O nie! Nie miałabym serca prowadzić z Laveną negatywnego wątku. Mam pytanie, czy ona pochodzi ze świata magicznego, czy jest mugolaczką, bo nie doszukałam się tej informacji? I kim są jej rodzice? Bo pomyślałam sobie, że może poznałyby się jakoś w dzieciństwie, albo przez towarzystwo magiczne, a może ich rodzice by się znali? I czy Lavena jest homo lub biseksualna?]

    Adalyn

    OdpowiedzUsuń
  27. [Widzę, że nie próżnowałaś, kiedy mnie nie było xD]

    yeah, I know who u r

    OdpowiedzUsuń
  28. [Przybywam więc wymyślić coś fajnego! Niestety mój mózg przeciąża nieco wiedza (raczej jej brak) na jutrzejszy egzamin, więc aktualnie reprezentuję sobą biedę twórczą. Wszelkie pomysły przyjmę z radością.
    Jak to w KP zaznaczyłam, Lucas był nieobecny w szkole przez pi razy drzwi dwa miesiące, zniknął nagle, wrócił nagle. Podejrzewam, że jego ewentualni przyjaciele mogą być na niego nieźle wkurzeni za barak jakichkolwiek wiadomości, ale nie wiem, czy Lavena mogłaby się do tego grona zaliczać. To taki mini pomysł. :D]

    L. Murray

    OdpowiedzUsuń
  29. [Dziękuję za ciepłe powitanie. Otóż padło na Lavenę. Chyba najbardziej przypadła mi do gustu. Możemy pójść w kierunku KZWP tyko, że skoro jest jedynie członkiem, to nie wiem czy da radę wyjść z tego coś ciekawego. Los jednakże lubi płatać figle i moze się okazać, że będzie to jeden z lepszych wątków. Oczekujesz czegoś konkretnego od mojego Ślizgona, czy to będzie zwykły wątek? :) ]

    F.A.Lester

    OdpowiedzUsuń