10 kwietnia 2016

Delilah Rottley

31.08.2005
Gryffindor, rok VII
półkrwi
patronusem wilk grzywiasty
o boginie nie chce mówić
14", mahoń, serce smoka
klub Eliksirów, chór
Delilah Rose Rottley
Kiedy była dzieckiem, świat wydawał jej się niesamowicie prosty, a jednocześnie tak fascynujący, jak tylko może z perspektywy pięcioletniej dziewczynki. Tyle rzeczy do zbadania, tyle nieodkrytych miejsc, tyle wyzwań. Chciała podejmować się wciąż i wciąż czegoś nowego; całym ciałem i całym umysłem pragnęła dowiadywać się rzeczy, o których jeszcze nie miała pojęcia, uczyć się świata, rozumieć. Była małą marzycielką: marzyła, by wyciągnąć ręce i sięgnąć po to, co nie było jej dane. Zerwać z drzewa zakazane owoce, spróbować wszystkiego, co tylko jest możliwe. Zawsze ciągnęło ją do nieznanego i zawsze za cel stawiała sobie to nieznane poznać.
Dość szybko zdążyła się przekonać, że trudności rosną wraz z nią samą, że to, co niegdyś wydawało jej się najwspanialsze na świecie, dziś traci swój urok, blednie. 
Jej oczy także zbladły, jakby nienasycone siłą pastelowych kolorów; szare, zmęczone oczy. Dziś już nic nie jest proste i nic nie intryguje, a nowe odkrycia niosą ze sobą tylko i wyłącznie nowe problemy. Ale osobowość nie pozwala jej na manifestację problemów czy żali, więc nigdy nikomu nie powie, jak bardzo tęskni i jak wiele oddałaby, żeby znów było jak dawniej. 

5 komentarzy:

  1. [Cześć! Jaki śliczny kotek. I cudna postać, o czym już Ci pisałam :) Masz jakąś wymarzoną sytuację, w której mogłybyśmy ich postawić, czy wymyślamy coś razem?]

    Charlie Parker

    OdpowiedzUsuń
  2. [Witam! Śliczne zdjęcie, a karta krótka, chociaż z pewnością treściwa i podoba mi się. Coś nam ostatnio ubyło tych Gryfonów, więc cieszę się, że mamy w tym domu nową osóbkę. Życzę powodzenia z drugą postacią oraz dobrej zabawy! ;)]

    Jemma/Molly/Maxine/Fanney

    OdpowiedzUsuń
  3. [Witam. Ładny opis, chociaż nieco smutny. Jeśli wątek z Hyukiem nie jest Ci straszny, to zapraszam pod jego kartę.]

    Oh Hyuk

    OdpowiedzUsuń
  4. [W takim razie zacznę.]

    Tego dnia, Hyuk skończył zajęcia w dość podłym nastroju. Był rozdrażniony przez swoją klasę. Gdyby zachowywali się ciszej podczas lekcji, być może nie dostaliby do napisania wypracowania o wilkołakach i wampirach. Nie to stanowiło największy problem. Różnice oraz podobieństwa tych dwóch ras, według uprzejmej bibliotekarki najlepiej opisywała pewna książka. Jedna niewypożyczona z kilkunastu tomów do tej pory bezczynnie zalegających na regałach. Kiedy szedł ją odszukać, przeklinał w myślach, że mają tak niewiele czasu na wykonanie tego karnego zadania domowego oraz martwił się, czy zdąży wypożyczyć lekturę przed innym uczniem.
    Dotarł do właściwej alejki. Szybko odnalazł tę książkę, która go interesowała. Już wyciągał po nią rękę i czuł pod palcami zakurzoną obwolutę, gdy zauważył, że ktoś także po nią sięga. Wyjął ją jako pierwszy, aczkolwiek prędko zrozumiał, iż to (niestety) nie był przypadek ani żadne złudzenie.
    - Przepraszam, możesz puścić tę książkę? Byłem pierwszy - mruknął głośniej, niż zwykle, mając cichą nadzieję, że może to poskutkuje, choć wzrok dziewczyny raczej na to nie wskazywał.

    Oh Hyuk

    OdpowiedzUsuń
  5. [Cześć, ja Cię już skądś po nicku kojarzę, ale za choineczkę nie mogę sobie przypomnieć skąd. Możliwe też, że po prostu gdzieś Cię widziałam, ale wątku wcale nie miałyśmy. Można to jednak zawsze zmienić :D Może nim przejdziemy do konkretów, wybierz sobie, którąś z moich postaci.]

    Avalon, Lavena, Hyun

    OdpowiedzUsuń