3 kwietnia 2016

Popełniłam błąd i za długo słuchałam śpiewu świergotnika...

...bo gdyby nie jego pieśń, nie oszalałabym z miłości

Panie i panowie, przedstawiam wam prawdziwą królową estrady. Przed państwem… Lala Krum! Ta ambitna, szesnastoletnia mieszkanka domu Salazara Slytherina pochodząca z dalekiej Bułgarii nie tylko zajmowała dumne miejsce w Klubie Ślimaka, ale jest równie dumną posiadaczką starszego brata, przyszłej sławy zawodnika quidditcha, i ojca, którego kariera szukającego już się skończyła, ale jego imię przeszło do historii tego sportu. Nie dajcie się jednak zwieść jej słodkiemu uśmiechowi i uroczym piegom zdobiącym twarz! W tej dziewczynie kryje się prawdziwy potwór, który ujawnia się zazwyczaj wtedy, gdy jakaś namolna pseudo-piękność przystawia się do jej braciszka. Nie warto zaleźć jej za skórę, bo paręnaście ciekawych klątw to ona zna, a nie miała jeszcze okazji ich wypróbować. Ale, drodzy państwo, to tylko szczegóły, liczy się całość, a jest ona doprawdy zachwycająca. Piękna, inteligentna, o odpowiednim rozmiarze piersi, słowem: czego chcieć więcej? Może nieco bardziej zaokrąglonych pośladków, ale, drodzy państwo, nie można mieć wszystkiego! Mimo tego drastycznego braku Lala Krum wprost nie może odpędzić się od adoratorów, a raczej nie mogłaby, gdyby wykazała choć najmniejsze zainteresowanie flirtowaniem. Niech was to jednak nie zraża, panowie, ta dziewczyna to ideał i drugiej takiej nie znajdziecie w całym Hogwarcie! Bo która inna Ślizgonka, Puchonka, Krukonka czy nawet Gryfonka może równać się z Lalą, córką tego Wiktora Kruma?
Lala Krum
BUŁGARKA — PÓŁ KRWI — SLYTHERIN — VI KLASA — CIS, 12 CALI, PIÓRO ŚWIERGOTNIKA

Nazywam się Lala Krum i jestem bardzo złą córką.
Jeśli powiedzenie, że każdego czarodzieja można poznać po różdżce, która go wybrała, byłoby prawdziwe, Lala zdecydowanie wyróżniałaby się z tłumu. Cis od zawsze przeznaczony był dla czarodziejów wielkich, którzy w przyszłości mogli znacząco wpłynąć na historię czarodziejskiego świata, którzy nie bali się podejmować ryzyka i walczyć o swoje. Długość różdżki pokazałaby, że chociaż z Lali żaden ideał i brakuje jej pewnych cech, które powinna posiadać młoda czarownica, to ma ona mnóstwo zalet i cech godnych naśladowania, zaś rdzeń uświadomiłby wszystkich, że za jej uroczą i piękną twarzą kryje się osoba niebezpieczna i mająca na tyle umiejętności, by poważnie zaszkodzić innym. Lala wiele by dała, by być taką osobą: zdolną do wielkich czynów, nawet tych najgorszych, stanowczą i niebezpieczną. Może wtedy nie miałaby aż tak wielu problemów z zaakceptowaniem samej siebie, lecz życie lubi płatać figle. Różdżki też.
Lala Krum jest wszystkim tym, czym nie powinna być jako posiadaczka cisowej różdżki i na dodatek córka Wiktora Kruma. Całe swoje życie spędziła w świetle reflektorów ze względu na sławę ojca, chociaż najchętniej ukryłaby się w jakimś kącie, tak by niepowołany nikt jej nie znalazł. Zdaje sobie sprawę, że na świecie żyją tysiące dziewczyn, który z chęcią zamieniłyby się z nią miejscami, dlatego Lala nie potrafi zrozumieć, dlaczego akurat ją spotkało to wszystko. Nigdy nie pragnęła sławy, — a już zwłaszcza nie z powodu osiągnięć ojca — chociaż powinna, bo przecież wybrał ją cis. Zawsze wolała stać z boku i się przyglądać, niż aktywnie uczestniczyć w różnych wydarzeniach. Tę niechęć do robienia wokół siebie zamieszania odziedziczyła po ojcu, lecz nie dostała wraz z nią umiejętności do stwarzania pozorów. Zamiast budować pewność siebie, Lala wciąż czuła na sobie spojrzenie tłumów i postępowała tak, by nie pogrążyć całej rodziny. Życie ze świadomością, że ktoś ciągle patrzy jej na ręce, nigdy nie należało do rzeczy prostych ani tym bardziej przyjemnych. Zamiast być sobą, Lala milczy i albo się nie wychyla, albo robi to, czego oczekuje od niej tłum, by całkiem przypadkiem nie narazić się na śmieszność.
Każdy, kto kiedykolwiek miał z nią styczność, twierdzi, że Lala jest nadzwyczaj nudną i przewidywalną uczennicą. Chodzi do biblioteki, odrabia zadania domowe, nie odzywa się niepytana i biega z jednego kółka naukowego na kolejne, bo ma wielkie ambicje zostania alchemikiem, magizoologiem bądź łamaczem klątw w Banku Gringotta. Wszyscy się dziwią, jak Tiara mogła przydzielić ją do Slytherinu, bo swoją łagodnością i gotowością niesienia pomocy innym ani trochę nie pasuje do reszty Ślizgonów, jednak spryt i ambicja najwidoczniej wystarczyły, by przywdziała zieleń. Zdawałoby się: dziewczyna idealna, a jednak do ideału jej daleko, chociaż od zawsze miała być właśnie nim. Stara się sprostać wymaganiom rodziny i jednocześnie pokonać strach przed wysokością i w końcu nauczyć się latać na miotle, ale wystarczy, że w Wieży Astronomicznej stanie zbyt blisko barierki, a tak kręci jej się w głowie, że szybko zapomina, że nazwisko ją do czegoś zobowiązuje. Nie myśli o zawodzie, jaki spotkał ojca, gdy po pierwszej próbie latania stanowczo oznajmiła, że nigdy więcej nie siądzie na tym kiju od szczotki; nigdy wcześniej ani później nie okazała takiej stanowczości. Zdaje się nie pamiętać też o Klubie Ślimaka, do którego niegdyś należała i z którego ją wywalono, gdy nauczyciel zorientował się, jak mało, pomimo inteligencji i interesujących krewnych, Lala ma do zaoferowania. Przez pięć lat nauki w Hogwarcie nauczyciele uważali ją za nieoszlifowany klejnot, który za kilka lat zachwyci wszystkich swoim pięknem, ale od wakacji wszystko zaczęło się sypać i w jednej chwili Lala straciła kontrolę nad swoim życiem.
Jej oceny się nie zmieniły, jednak nie sposób było przeoczyć zmiany w zachowaniu. Chociaż Lala od zawsze stała z boku i starała nie zwracać na siebie uwagi, tak teraz zdaje się pragnąć wsiąknąć w ścianę, byleby nikt jej nie widział. Nie zgłasza się na lekcji, wzrok ma wiecznie zamyślony, a w czasie wolnym zamyka się w nieużywanej sali, gdzie zawzięcie ćwiczy czarnomagiczne zaklęcia, chociaż zdaje sobie sprawę, że to niezgodne z regulaminem i może sporo ją kosztować. Kiedyś co chwila można było ją zobaczyć w towarzystwie Iwana — starszego i idealnego brata, którego nie raz musiała ratować przed szlabanem i słodkim uśmiechem przekonywać nauczycieli, że Iwan będzie grzeczny i czyszczenie sreber w Izbie Pamięci nie jest konieczne — tak teraz za każdym razem, gdy on pojawia się na horyzoncie, Lala ucieka. Chowa się przed całym światem w nadziei, że nikt nie zauważy, co dokładnie ją trapi i niemal bezustannie się uczy, byleby tylko zająć czymś myśli i nie myśleć o pewnej osobie, na której zależy jej aż zbyt mocno.
Nazywam się Lala Krum i chyba zakochałam się we własnym bracie.

KLUB POJEDYNKÓW — KOŁO ONMS — KLUB ELIKSIRÓW


——————— od autorki ———————
Dzień dobry! Początkowo planowałam najpierw pojawić się z Lalą, ale chciałam nieco dopracować tę postać, dlatego przychodzę dopiero teraz. Karta odświeżona, tekst pojawiający się po najechaniu na zdjęcie to niepełna wersja opisu Lali zgłoszonej do tytułu Miss Hogwartu, na wizerunku niezmiennie Freya Mavor, w tytule tym razem ja, boczemunie. (Tu macie link do opisu świergotnika na wiki, jeśli ktoś ciekawy). Tak jak poprzednio, szukam kogoś, kto przygarnie Iwanka, w zamian obiecuję niesamowite wątki (dramy, akcja, krew i piwo kremowe się poleją). Zapraszamy wszystkich do wątków i powiązań. Chociaż Lala jest grzeczną dziewczyną, to zawsze można ją zdemoralizować! A Mistrz Gry niech się czuje jak u siebie.
Arielka

13 komentarzy:

  1. [dzień dobry! śliczne ma imię, lubię Twoje karty i Twoje postacie... i, cóż, pozostaje mi tylko zaprosić do wątku, jeśli masz ochotę, czy to u tej panny czy u drugiej. :) miłej zabawy!]

    Lena Cavendish | Olivia Wardhill | Lucy Weasley

    OdpowiedzUsuń
  2. [w gruncie rzeczy są do siebie bardzo podobne, chociaż mimo wszystko takie niby przeciwieństwa... Lenka nigdy nie stara się sprostać oczekiwaniom i w ogóle, ona ma wszystkich ludzi daleko i głęboko; poszłabym więc w coś na kształt przyjaźni/dobrego koleżeństwa. Cavendish również bawi się nieco czarną magią, chociaż jej domena to eliksiry - może przygotowałyby wspólnie jakąś gigantyczną zemstę na kimś, kogo nie lubią? :3
    u Arielki zaraz Ci odpiszę!]

    Lena Cavendish.

    OdpowiedzUsuń
  3. [ Tak bardzo bliski jest mi temat zakochania się we własnym rodzeństwie ( kwestia, rzecz jasna, wątkowa :D), że nie mogłabym sobie wymarzyć jeszcze lepszego zakończenia karty.
    Cześć!]

    Vincent

    OdpowiedzUsuń
  4. [do "Wolnych postaci" dodałam wczoraj niejaką Laylę Embry, która w założeniu mocno zalazła (bądź też nadal zachodzi) Lence za skórę, więc możemy założyć, że owa Layla padła ofiarą zauroczenia bratem Lali, w związku z czym i Cavendish miałaby swoje powody, by chcieć się na dziewczynie mścić, i Twoja panna również. chyba, że miałaś na myśli jakąś inną, konkretną panienkę. :)]

    Lena.

    OdpowiedzUsuń
  5. [aj, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia... dla Leny jest wredna, bo się z Leną nie lubią, ale ogółem to chyba całkiem miła z niej istotka. :D
    w takim razie czekam! :)]

    Lena.

    OdpowiedzUsuń
  6. [ A jak dla mnie, ta cała sprawa zakochania we własnym bracie tylko psuje kartę i samą postać. Nie przepadam za tanim dramatem (czy lepiej: dramą) na Hogwartach, to nie moja bajka, ale oby znalazł się ktoś, kto przejmie Iwanka. Bo chyba taki główny cel tej postaci? :D Anyway, zdjęcie jest cudne. Powodzenia za drugim podejściem! ]

    Caelan/Enfys

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubiła zaszyć się w dormitorium, kiedy nie było w nim żadnej innej z dziewcząt i w spokoju pomyśleć, pobyć trochę ze sobą. Nie miała zamiaru kombinować z żadnymi rzeczami niedozwolonymi, jednakże niejaką satysfakcję sprawiało jej snucie wyobrażonych krzywd, które mogłaby wyrządzić swoim wrogom. Siedziała, pogrążona w myślach, rozpamiętywała, analizowała i zastanawiała się nad tym wszystkim. Pochłonięta bez reszty w swojej przeszłości, początkowo nie zauważyła nawet, że ktoś wszedł. Dopiero, gdy dziewczyna rzuciła się na łóżko, Lena rozpoznała w niej Lalę Krum ― niejako jedną z niewielu dziewczyn, które chciały mieć z nią do czynienia i nie uznawały jej za dziwaczkę.
    ― Która niegodziwa odważyła się nadepnąć ci na odcisk? ― spytała Cavendish, ukradkiem przewracając stronę niewielkiej książeczki trzymanej na kolanach. Ostatnimi czasy zaczytywała się w niej namiętnie, wbijając sobie do głowy składniki i sposoby przyrządzania kolejnych, nieznanych i zakazanych eliksirów; nic więc dziwnego, że coraz częściej męczyła ją ochota, by któryś z nich w końcu wypróbować.
    ― Nie szkodzi, przywykłam ― uśmiechnęła się nieuważnie, bo faktycznie, chwilami żyła jak duch, niewidzialna dla hogwarckiej społeczności. Nie była tylko pewna, czy to oni zaczęli jej unikać, czy ona zaczęła unikać ich do tego stopnia, że w końcu stała się półprzezroczystą, bezbarwną marą, pojawiającą się to tu, to tam, ale niezauważoną przez nikogo, prócz siebie samej. Lena jednak nie przejmowała się takimi błahostkami. Przeciwnie ― jako uważnemu, bystremu obserwatorowi niesłychanie na rękę było jej pozostać takim wężowatym widmem, kimś w rodzaju kameleona, na tyle niewidocznego, by móc w spokoju słuchać opowieści o tym i o tamtym.

    [jasne! :)]
    Lena.

    OdpowiedzUsuń
  8. [Lala! <3 Ty dobrze wiesz, co o niej sądzę, więc już właściwie nie będę nic mówić, oprócz tego, że bardzo się cieszę, że z nią wróciłaś. A tak w ogóle, co do twojego pytania (wybacz, że tak późno odpowiadam na twój komentarz, obowiązki mnie dopadły), to właściwie nie ma żadnego składnika. Może to dlatego, że tworząc kolejną postać, chorobliwie nie chcę, aby była podobna do poprzedniej czy też nie chcę powielać aż tak znanych schematów. Ale to nic, one wcale nie są aż takie ciekawe, chociaż i tak wszystkie trzy kocham. c:]

    Jemma Simmons/Molly Weasley/Maxine Carter

    OdpowiedzUsuń
  9. [ Vincent planował nawet założyć Czarnomagiczne Stowarzyszenie, ale pomysł upadł, bo chłopak za grosz zdolności do prowadzenia takich organizacji nie ma. A szkoda!
    Jakieś konkretne marzenia z tymi sesjami związane? V. to taki nieśmiały jest, że musi mieć dobry powód, żeby się z kimś swoją miłością do rzeczy zakazanych dzielić.]

    Vincent

    OdpowiedzUsuń
  10. [Cześć ponownie!
    Poprzednim razem nie udało nam się nic wspólnie napisać, ale może tym razem coś nam wyjdzie? Nim tylko zacznę nad czymś myśleć, powiedz może, która z moich postaci najbardziej Ci odpowiada :D]

    Lavena, Avalon, Hyun

    OdpowiedzUsuń
  11. [ Panna Krum mi się podoba, a zwłaszcza fakt, że dziewczyna zakochała się w bracie, takie to lannisterskie. Już za niedługo nowy sezon, więc teraz wszystko kojarzy mi się z serialem, musisz mi wybaczyć. Ten gif to bardziej miał ukazywać Rhysa jako animaga, ale tak, dokładnie tak się przymila, bo w końcu kotom nikt nic nie może odmówić. ]

    Rhys Skeeter

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeśli chcesz, to ja nadal byłabym zainteresowana prowadzeniem Iwana. Daj znać tu: cathylambre@gmail.com bo nie wiem, czy wracać z nim, czy tworzyć kogoś nowego.

    OdpowiedzUsuń
  13. [Nie wiem z czego wynikło to niedopatrzenie, ale faktycznie nie odpisałam Ci na powitanie, za co najmocniej przepraszam.
    Twój pomysł wydaje się dobry, myślę, że Scorpius zniósłby pomóc młodszej od siebie koleżanki skoro pochodzi ona z tego samego domu oraz jest córką dobrego czarodzieja. ;) Ostrzegam tylko, że Scorpius jest trudnym uczniem ;) ]

    Scorpius Malfoy

    OdpowiedzUsuń