14 maja 2016

I feel everything. Was it me, us or them? Or was it you? Don't ask me, ask yourself.


– Strych – odgadłem.
Dobre miejsce na przechowywanie paczek. Pianino grało muzykę przekonującą mnie, że nie ma czego się bać, a jednak wspinając się po schodach, czułem w żołądku nerwowe łaskotanie bułeczki, którą zjadłem przed chwilą. Dosyć już miałem niespodzianek w nieznanych pomieszczeniach. Dosyć tajemnic i tego wszystkiego, co zrzucone zostało na mnie, niegotowego nawet w najmniejszym procencie na konsekwencje losowo dokonywanych wyborów. Pomieszanie zmysłów zbliżało się do mnie wielkimi krokami, obłąkanie stało tuż za rogiem. Byłem gotów uciec przed siebie przy pierwszej okazji, zostawiając świat za sobą. Jednak wiedziałem, że świat mnie sobie nie odpuści, że ruszy w pogoń za mną, a ja po raz kolejny w swym siedemnastoletnim życiu będę poszukiwany listem gończym niczym najgorszy ze zbirów.
Strych okazał się tylko dużym, pustym wnętrzem. Pod ścianą stało kilka kredensów i regałów, wypełnionych paczkami kawy. Na podłużnym stole leżały zaś posegregowane koperty i paczki. Mojej uwadze nie uszła długa tuba z nadrukiem URZĄDZENIE ELEKTRYCZNE, zaadresowana do nic mi niemówiących inicjałów (znowu tajemne szyfry), oraz pakunek wielkości mniej więcej butelki od mleka, owinięty w gazetę i zaadresowany charakterem pisma, który rozpoznałem natychmiast. Znałem człowieka, który zaadresował pakunek. Był, jak mi się zawsze zdawało, moim jedynym prawdziwym przyjacielem. Z pomocą tego człowieka swego czasu wykonywałem szereg badań i śledztw, które miały mnie doprowadzić do tajnej organizacji. A kiedy wydawało mi się, że odnalazłem sposób na odnalezienie brata, ryzykowałem życie i zdrowie, przemieszczając się w czasie i przestrzeni. Kiedy rozglądałem się po strychu, znałem trzy języki, w tym język angielski, którego kombinacje w postaci szyfrów poznałem dogłębnie, kryjąc się na Śmiertelnym Nokturnie i w innych miejscach, do których normalny człowiek z własnej woli nigdy by się nie zapuścił. Mimo natłoku informacji, które zdążyłem przyswoić w ciągu tych lat i pomimo braku kontaktu z tym człowiekiem, potrafiłem bez trudu rozpoznać charakter pisma, jakim zaadresowany był pakunek na strychu.
Rozwinąłem go ostrożnie. W środku była postać, która miała mi pomóc. Nie wyglądała na zachwyconą, że została znaleziona – ja jednak byłem szczęśliwy, że ją widzę. Wszystko na świecie – pomyślałem – każda najmniejsza rzecz, Delmarku, ma swoje miejsce, a miejsce tej dziewczyny jest teraz przy tobie.

http://67.media.tumblr.com/2b827045fb6e13d618e0bb6f004c812e/tumblr_o1m2fmRIRp1qbd0sio1_500.jpg
MALVA ROWLINSON
Szkotka polskiego pochodzenia, lubiąca pierogi i antyki. Szóstoklasistka kończąca siedemnaście lat jedenastego listopada. Córka mugolskiego informatyka, który za namową żony-aurorki wziął udział w misji kosmicznej, z której nie wraca już trzeci rok. Posiadaczka ropuchy. Krukonka znająca się na komputerach i wynalazkach magicznych, nieprzejawiająca specjalnego zainteresowania przedmiotami nauczanymi w Hogwarcie, szczególnie często wymykająca się z lekcji transmutacji i eliksirów. Ścigająca na ławce rezerwowych, do drużyny dostała się z trudem. Poza tym klub pojedynków oraz informator KZWP.
Jest podejrzliwa, wnikliwa i przewrażliwiona na punkcie fałszu. Nie stroni jednak od ludzi, lubi ich towarzystwo i podobno jest dobrym słuchaczem, ale ma opory przed dzieleniem się myślami. Może sprawiać wrażenie wycofanej i obojętnej, w rzeczywistości jest roztargniona i męczy ją bycie w centrum uwagi, o ile się w nim znajduje. Kłopoty sprawia jej szybkie podejmowanie ważnych decyzji. Wszystko analizuje bardzo dokładnie, stąd czas jest jej największym wrogiem, upływając stanowczo za szybko. Ma problemy z rozpoznawaniem prawdziwych intencji innych ludzi, a także z opisywaniem i deklarowaniem własnych uczuć. Jest bardzo lojalną, choć interesowną osobą.
Współpracuje z elementami kryminalnymi z przyszłości, pod łóżkiem ukrywa zbiega z roku 2025. Jej patronusem jest krokodyl, amortencja pachnie benzyną.

nigdy wcześniej nie prowadziłem żeńskiej postaci
cześć

5 komentarzy:

  1. [cześć. my się chyba nie znamy; ja i dziewczyny życzymy miłej zabawy. c:]

    Kendall Young & Amnesia Quinn

    OdpowiedzUsuń
  2. [Serwus! Zapraszam do siebie:D]

    Marcin Madey

    OdpowiedzUsuń
  3. [Cześć! Ostatnie kilka zdań z karty mnie kupiło, może dlatego, że częściowo opisuje ludzi, z którymi na co dzień się trzymam, a że lubię ich to nie trudno mi polubić Malvę. No i szkocki akcent jest przeseksowny, na drugim miejscu zaraz po brytyjskim.
    Z chęcią zaproszę Cię na wątek, do ambitnej i kryjącej się za pozorami typowej Gryfonki Lilki Rose lub do twardo stąpającej po ziemi Lishki Dołohow. :) ]

    OdpowiedzUsuń
  4. [Cześć :) Witam serdecznie i życzę miłej zabawy oraz wielu ciekawych wątków. Ciekawy pomysł z krótkim wstępem, a potem dopiero zdjęciem postaci :) Człowiek się zastanawia, gdzie się podziało zdjęcie ;) a potem niespodzianka, to wprowadzenie jednak :)]

    Park Chaerin

    OdpowiedzUsuń
  5. [Krukonka! <3 No nareszcie doczekałam się kolejnego kruczka wśród tych wszystkich Ślizgonów i Gryfonów. Nie, żebym ich nie lubiła, ale Krukoni zawsze zajmują specjalne miejsce w moim sercu. Powiem ci, że nietypowa czarownica z tej twojej pani, przez to także bardzo ciekawa.]

    Jemma/Molly/Maxine/Fanney

    OdpowiedzUsuń