23 maja 2016

trzeba robić swoje, zarobić swoje





B: DZIADEK | P: BRAK FORMY 
R: 10,5 CALA, WIŚNIA, PIÓRO HIPOGRYFA | VII ROK
METR OSIEMDZIESIĄT OSIEM

Skłonność do wierności można podobno odziedziczyć w genach. Pewnie z rakiem, zamiłowaniem do ecstasy i dziecioróbstwem jest tak samo. Z wyobrażaniem sobie, przed snem, płaczących ludzi musi być podobnie – na pewno. A przynajmniej w rodzinie, której płacz kojarzy się wyłącznie z przegraną. 
Fara była pierwszą kobietą z domu Ekblad, która płakała podczas porodu. Ulf był jedynym dzieckiem w szpitalu, które płakało jeszcze głośniej, gdy tylko przekazano je matce. Vincent Senior, pamiętnej nocy z trzeciego na czwartego stycznia, uśmiechnął się po raz ostatni do zdjęcia z Farą – w sposób, którego szczerze nienawidziła, górne protezy zębów miał wykonane ze złota, wyglądał paskudnie. Nie był wzruszony. Kobieta tylko to zapamiętała, a przynajmniej to musiała zapamiętać. Resztę Vincenta karmiła piersią.
Obaj stanowili ciekawy element krajobrazu, zawsze. Bo Ulf po ojcu odziedziczył wszystko, zgodnie z przewidywaniami matki. Miał jego oczy, charakter i ten uśmiech – a każda, kolejna rzecz, dokładnie w tej kolejności, coraz bardziej martwiła kobietę, bo przeczuwała, że jej ukochany synek kiedyś będzie z tych, co to wyciągają króliki z kapelusza, rzygają obietnicami i znikają. Bała się, że jej mały synek będzie w przyszłości swoim ojcem. Fara Ekblad miała rację. A teraz niech już spoczywa w pokoju.

Trochę wulgarny, trochę szujowaty. Uzależniony od hazardu. Honorowy raczej poniżej przeciętnej, mimo to zaskakująco pomocny i przyjacielski. Za internet na terenie Hogwartu i tak sprzedałby policji połowę Londynu. Kochliwy nad wyraz. Tak jakby zdobywca. Gryfon. Mama ostrzegała.

Ulf  V i n c e n t  Ekblad 

byliśmy tutaj, ni. ale na tyle dawno, że ciężko stawiać znaki. 
dajcie mi szansę, to się rozpiszę. I z Ulfem ustrzelimy połowę Hogwartu. hehe.

26 komentarzy:

  1. [Cześć.
    Intrygujące imię, to tak na początek. Postać ciekawa, trochę on podobny do mnie, też wulgarna i też szujowata jestem. Jeśli mnie wzrok nie myli, na szczęście Ulf nie odziedziczył zębów po ojcu xD
    Życzę Ci cudownych wątków i wspaniałych powiązan, no i oczywiście zapraszam Cię do siebie, razem z Angie są Gryfonami i swoją drogą, jako, że Angie ma cząstkę mnie w sobie [Jak Harry miał w sobie cząstkę Voldemort'a] - to też jest podobna do Ulf'a. :)]
    Agnes Dolor

    OdpowiedzUsuń
  2. [Cześć! Nie mam pojęcia czy ty nie kojarzysz, ale ja ciebie w zasadzie tak, o ile coś mi się w głowie nie poprzestawiało. W przedostatnim zdaniu zabrakło ci ogonka w słowie "rację", a teraz już przechodzę do konkretów i bardziej przyjemnych spraw, bo powiem ci, że Ulf to całkiem ciekawy chłopaczek. Karta niby nie zdradza o nim zbyt wiele szczegółów, ale wywołuje zainteresowanie. Baw się dobrze! ;)]

    Jemma/Molly/Maxine/Fanney

    OdpowiedzUsuń
  3. [A ja Ulfa kojarzę, pamiętam. Ale wątku chyba nie mieliśmy. W każdym razie witam ponownie, udanej zabawy. Chwilowo niestety nie mam żadnego pomysłu na wątek, ale może Tobie coś wpadnie do głowy... Więc w razie chęci zapraszam do którejś z moich postaci.]

    Avalon, Hyun, Lavena

    OdpowiedzUsuń
  4. [Pamiętam Ulfa. Chyba był kiedyś bardziej stonowany, przynajmniej jego karta była bardziej stonowana. Cześć ;D]

    OdpowiedzUsuń
  5. [Jestem nawet, nawet zainteresowana i chętnie też zacznę, jeżeli oczywiście opiszesz mi wszystko dosłownie, czarno na białym.
    Jaki zakład?
    O co zakład?
    Kto z kim się założył?
    Jakie będą tego konsekwencje?
    P.S.: Czyli mam rozumieć, że mogę sobie pozwolić na drobne wulgaryzmy, w koncu taka moja natura i Ulf'a również, więc chyba mu to w niczym nie będzie przeszkadzać? c:]

    OdpowiedzUsuń
  6. [Właściwie nie pamiętam, kiedy dokładnie tutaj byłem ostatnio (czy przedostatnio, albo po raz pierwszy...). Możesz mnie kojarzyć z karty Dasha, a wcześniej tylko z Delmarka. Z kim mnie kojarzysz?]

    OdpowiedzUsuń
  7. [Och, tak, zdecydowanie by się tak poczuł, bo Fay to taki dzikus, który na początku by nawet nie zauważył, że coś jest na rzeczy. W ogóle bardzo cieszę się, że przypadła ci do gustu, bo chciałam ruszyć ją od jakiegoś czasu. Ale wracając! Wpakowałabym ich w jakąś niecodzienną sytuację, tylko jeszcze nie wiem jaką. U mnie ogólnie ostatnio krucho z pomysłami, ale za to oferuję się jako ten, kto zajmie się rozpoczęciem, o.]

    Fanney Caulfield

    OdpowiedzUsuń
  8. [Bardzo mi miło, że podoba Ci się karta Delmarka. Niestety cierpię na niedobór komplementów, za pierwszym razem karta Marksona została nimi obsypana. Teraz niby są inni autorzy, a komplementów jakby mniej ;<
    Skup się i przychodź. Albo ja coś wymyślę, ale nie wiem, kiedy to się stanie, bo jest bardzo gorąco i bardzo trudno żyć.]

    OdpowiedzUsuń
  9. [Hej, ho! My się nie znamy na pewno, bo ja i moje panie to stosunkowo młode stażem jesteśmy. Lubię takie nieoczywiste postacie i w zasadzie to mi ich brakuje, więc cieszę się, że Ulf się pojawił. Powiem szczerze, że Lucy cieszy się jeszcze bardziej, ponieważ uparcie szukam kogoś, z kim mogłaby trzaskać w pokera wieczorami przy kremowym piwie, dlatego serdecznie zapraszamy! :)]

    Lucy Wood/Ethel Covel

    OdpowiedzUsuń
  10. [Ulfa pamiętam, choć wątek nam się nie przytrafił poprzednim razem. Nie wiem, może warto byłoby nadrobić, gdyby się znalazł jakiś dobry pomysł...? Tak czy siak przyszłam się trochę pozachwycać, bo z miejsca polubiłam Twoją koncepcję Gryfona, który zamiast być odważnym i szlachetnym rycerzem jest szują i hazardzistą. (Ale zdjęcie to miał lepsze na początku.)
    Baw się dobrze, zostań z nami na długo i strzelaj celnie. Szansę dostajesz w gratisie. Cześć!]

    Milliesant Lloyd

    OdpowiedzUsuń
  11. [O! Bardzo podoba mi się Twój pomysł. Lubię takie skomplikowane i niekoniecznie łatwe wątki. Zatem, jestem na tak! Powiedz mi tylko czy te docinki miałyby być również na tle rasowym, czy bardziej ze względu na jego wiek i rok nauki na którym się znajduje, czy może tak po prostu wziąłby sobie Hyuna za cel, za to, że jest. Bo rozumiem, że zaczepki nie zaczęły się od razu? Czy już od samego początku Ulf miałby jeden, konkretny cel - upokorzyć Koreańczyka?]

    Hyun

    OdpowiedzUsuń
  12. [Witam w Hogwarcie kolejnego Niemca, o ile wzrok mnie nie zawodzi, heh. Karta ładna, nawet bardzo. Chcę wątku. Zapraszam.]

    Akin bądź Winrose

    OdpowiedzUsuń
  13. [Metr osiemdziesiąt osiem? O słodki Jezu, daj żyć. A tak poza zachwytami, to taki całkiem niegrzeczny chłopak z tego Ulfa, ale nie całkiem typowy. Dość neurotyczny i chyba przez to mnie tak chwyta za serce. No nie wiem, czuję, że jakbym go poznała, to od razu byłby moim ziomkiem, mogę się założyć. Szkoda tylko, że moja Adalyn to taka wyniosła, zimna i nudna suka, bo chętnie bym jakiś wątek wykombinowała. No nic, w każdym razie, cześć!]

    Adalyn

    OdpowiedzUsuń
  14. [O, Ulf, który kiedyś znalazł nasz zielnik i bezczelnie zniknął!
    Nadal go jednak lubię, cześć!]

    June

    OdpowiedzUsuń
  15. [no cześć!
    to w tym momencie ja się czuję z lekka... smarkulowato, bo niestety nie kojarzę. :D
    a dziękuję, dziękuję. <3 przybywam, niech wykombinują razem coś nieodpowiedzialnego!]

    JoJo Spring.

    OdpowiedzUsuń
  16. [O, teraz Ulf ma przyjemne zdjęcie! A te krzaki we włosach to taki lep na ludzkie muchy. W końcu kto nie lubi zielarek? One przecież zawsze mają w kieszeni coś dobrego, wiesz jak jest.
    Alvin? To zależy, czy mają w Hogwarcie jakiś program nauczania szczurów. Jeśli tak, Milliesant koniecznie musi go zapisać do jakiejś klasy, bo na razie nie jest zbyt pojętnym uczniem i ciężko idzie mu zrozumieć, że to nie jej wypracowania ma zjadać. Za to młodszy brat Millie, Zac, jest na drugim roku w Slytherinie. Ale broń Merlinie, żeby mu Ekblad krzywdę zrobił, wtedy Lloyd z krzakiem i połową wiewiórki na głowie już nie będzie taka urocza. Nie wiem, czy chcesz ryzykować. Ale w razie czego ma też starszą siostrę na tym samym roku, co Ulf, z nią dogaduje się mniej sprawni, jeśli chcesz iść w tym kierunku.]

    Milliesant

    OdpowiedzUsuń
  17. [Zaczynam pisać wątek i przychodzę z pytaniem:
    Mogą oni być największymi wrogami w Hogwarcie, a po całym zakładzie nagle się polubią? ;)
    To by mi bardziej do nich pasowało.]

    OdpowiedzUsuń

  18. Ulf Ekblad — jak najprościej opisać tego chłopaka? Szuja i najbardziej ordynarny dupek Hogwartu, który nie zasługuje na miano Gryfon'a, tak przynajmniej uważa Agnes Dolor, która nienawidzi go całą sobą zresztą z wzajemnością. Można powiedzieć, że Agnes i Ulf to najwięksi wrogowie w szkole, gdy tylko zobaczą się na korytarzu, uciekają lub też naskakują na siebie, to zależy od ich humoru. Angie postanowiła dziś wyjść na spacer po szkole, było chłodno więc nie wyszła na dwór, tylko postanowiła, że przejdzie się właśnie po szkole. Nogi nie zdążyły nawet jej gdzieś ponieść ponieważ zatrzymała się na środku pokoju wspólnego Gryfon'ów. Usłyszała znany i znienawidzony przez siebie głos najgorszego Gryfon'a jakiego znała, a znała praktycznie wszystkich z domu Lwa. Sama nie wiedziała dlaczego tak bardzo nie lubi chłopaka, ale po prostu go nie lubi. Jest dla niej cholernie irytujący i chamowaty. Po prostu od zawsze jest tak, że Ulf jej nie lubi i Angie nie lubi Ulf'a. Głos Gryfon'a rozniósł się po całym pokoju. Nie dało się nie zauważyć wysokiego chłopaka, marny metr sześćdziesiąt przy chłopaku to nic. Spojrzała na niego i od razu zaczęła się śmiać, nie kpiąco ale na pewno też nie pozytywnie. Chłopak tak się przechwalał, że Angie nie potrafiła tego przemilczeć. Teraz spojrzenia wszystkich dennych kumpli Ulf'a skierowane były w Gryfonkę, ale jej to nie przeszkadzało, nawet ją to cieszyło, chciała zrobić na złość chłopakowi, a że wszyscy na nią patrzą to nawet lepiej, więcej osób usłyszy co Angie uważa na temat chłopaka. Nie czekała nawet na to, aby chłopak się odwrócił w jej stronę, po prostu zaczęła mówić z szerokim uśmiechem patrząc na jego wielkie plecy.
    — To naprawdę bardzo ciekawe. — zaczęła z jeszcze szerszym uśmiechem. Wreszcie się odegra za te lata drwin z jego strony, chociaż w zasadzie teraz to będzie 1:0 dla Angie. Nie potrafiła hamować swoich słów, naprawdę się wkurzyła. Przechwałki to właściwie normalne u Ulf'a, ale jednak Angie była na niego zła, że tak parszywie miał nadzieję, że ktoś mu w te brednie uwierzy. — Jeśli dobrze pamiętam to chyba jeszcze wczoraj po tej twojej "zajebistej" akcji, uciekałeś z prędkością światła przed nauczycielem. Jesteś zwykła tchórzofretką, Ekblad, na waszym miejscu nie wierzyłabym w te brednie, które opowiada ta łajza. Ten człowiek do perfekcji opanował uciekanie w razie kłopotów, pieprzony książę Gryffindor'u zrobi wszystko, aby tylko uniknąć kary! Jednak, jeśli myślicie, że to prawda to w porządku, przecież to wasz guru, Ulf Ekblad największy tchórz w Hogwarcie! — zaczęła się śmiać i nie potrafiła opanować. To naprawdę nie wyobrażalne, że ktokolwiek wierzy w te brednie, które opowiada ten czubek! Ale w porządku, Angie nie jest od tego, aby wszystkich oceniać. Często ich kłótnie konczyły się nawet na bójkach, zazwyczaj nauczyciele powstrzymywali kolejne ciosy, jednak byli nie do powstrzymania gdy ze sobą walczyli. Agnes świetnie pluła i pchała go na ścianę.

    [Zaczęłam więc,
    nie czekając na pozwolenie, aby zrobić z nich wrogów,
    ale cóż, nie przeszkadza Ci to?c:
    Jakaś bójka?]
    Agnes Dolor

    OdpowiedzUsuń
  19. [Biedna moja June. Ale bardzo chętnie jej to zrobię. Kto wie, może po latach będą szczęśliwi.
    Z tym swoim wzrostem to jest pewnie ze dwa razy od niej większy.
    Ulf zaraz kończy szkołę, więc najlepiej wystartować już z jakimś powiązaniem i historią, tak sądzę, co myślisz?
    Niech się Ulfowi włącza przy niej instynkt opiekuńczy. Mógł ją kiedyś obronić przed Ślizgonami i trochę się jej uczepić, co June przyjmuje ze zaskoczeniem i strachem, ale też pewną ciekawością. Mógł trafić do Skrzydła Szpitalnego, a że uraz był niegroźny i łatwy do wyleczenia, pielęgniarka zleciła June zająć się tym, bo ona i tak siedzi tak całymi dniami.
    Tak jak Ulf bohatersko oddał Lizzy zielnik, może zdobyć dla June kartę czarodziejów, której brakuje jej jeszcze do kolekcji.
    Można by ich także połączyć jakoś pozaszkolnie, ale niewiele mogę o rodzinie Ulfa wywnioskować z karty. ;>]

    June

    OdpowiedzUsuń
  20. [Dobry wieczór. Znajdziesz czas na jeszcze jeden wątek?]/Leah

    OdpowiedzUsuń
  21. [Będę szczery. Nic nie wymyśliłem. Ale naprawdę się starałem ;< Może Tobie coś przyszło na myśl?]

    OdpowiedzUsuń
  22. [Dobra, to żeby to nam się chronologicznie wszystko zgadzało, zaznaczę tylko, że Hyun jest dopiero od września w Hogwarcie. Nie wiem w sumie czy chcesz coś jeszcze ustalać dodatkowego? Jak nie, to zacznę nam, może uda mi się nawet jeszcze dziś. Najpóźniej w czwartek pojawi się mój komentarz :)]

    Hyun

    OdpowiedzUsuń
  23. [ Pamiętam jakiegoś Ulfa niemniej jednak pamięć moja jest dobra lecz krótka, więc nie pamiętam zbyt dużo. Witam teraz i życzę dobrej zabawy. Zapraszam również do siebie, jeśli masz ochotę na wątek :) ]

    Silas Mulciber/Rhys Skeeter

    OdpowiedzUsuń
  24. [Nooo to piona <3 Ej, to w takim razie możemy ich postawić w takiej sytuacji. Ulf jest taki troszkę narwany, a Adalyn spokojna i zimna, więc w sumie będzie fajny kontrast. Plus on pierwszy mógłby ją wytrącić z równowagi, aż taki miałby na nią wpływ. Tylko co Ulf mógłby jej takiego zrobić? To musi być coś z przytupem.]

    Adalyn

    OdpowiedzUsuń
  25. [Przybywam z pytaniem, czy nasz wątek wciąż aktualny. Wiem, miałam zacząć wcześniej, ale te egzaminy jakoś mnie przytłoczyły. W każdym razie jestem z powrotem i jeżeli tylko wyrazisz chęć, to biorę się do roboty ;)]

    Hyun

    OdpowiedzUsuń
  26. [Już budzę się do życia po sesji! Właściwie to mam kilka wizji naszego wątku i relacji między postaciami. Może być tak, że Lu ze względu na mocną chłopczycowatość, nigdy nie była na liście do zdobycia, zawsze była kumpelą od kart, teraz się jej trochę w głowie przestawia, podrosło się jej i jest bardziej dziewczęca, może nie mieć już tyle czasu dla Gryfona, co może powodować jakieś negatywne emocje, w związku z tym na jakiejś imprezie może wybuchnąć jakaś kłótnia. Albo Ulf próbował kiedyś Lu dołączyć do swojej listy trofeów, ale szybko się zorientował, że Lu to urocze dziecko i nie warto psuć jej życia albo coś i są teraz w swoim wzajemnym friendzonie. Chyba, że wolisz trochę namotać i wrzucić ich w coś bardziej skomplikowanego jak na przykład z jednej strony przyjaźń i szacunek, a z drugiej strony jakieś przyciąganie i lęk przed popsuciem czegokolwiek? Właściwie to do wyboru, do koloru! :)]

    Lu Wood

    OdpowiedzUsuń