24 lipca 2016

A może zmienić zasady gry?


Sorcha Tobin

opowieści: pierwsza, druga, trzecia / migawki

15 komentarzy:

  1. [ja pamiętam i nie hejtuję, choć z tego, co widzę, oryginalność nie jest dziś w modzie. :D
    hej, cześć, dzieńdobrywieczór. c:]

    Malvina Vance

    OdpowiedzUsuń
  2. [cześć. :)
    zdjęcie jakby przeczy smutnym faktom, no, ale podobno najpiękniejsze uśmiechy mają ci, którzy uśmiechają się najrzadziej.
    Sorcha mnie zaintrygowała. chciałabym się dowiedzieć czegoś więcej, chociaż, skoro powracasz, to pewnie w starszych postach widnieją jakieś opowiadania, coś?
    co powiesz na wątek? są na tym samym roku i w tym samym Domu – nie ma opcji, muszą się znać.]

    Una DeVere

    OdpowiedzUsuń
  3. [Una jest raczej bezkonfliktowa, bo wszelkie próby wywołania kłótni ucina; irytuje ją to. więc mi również wydaje się, że dziewczyny powinny być w pozytywnych relacjach. mam też wrażenie, że żadna z nich nie jest typowym śmieszkiem, w związku z czym wątki o głupich kawałach odpadają (i dobrze). Ty masz może jakiś pomysł? bo mi chyba trochę pustka prześwituje przez dziury w głowie.]

    Una DeVere

    OdpowiedzUsuń
  4. [u niej bliskie relacje polegają na tym, że słucha i doradza, czasem nawet pomoże, choć się nie zwierza, albo robi to bardzo lakonicznie. natomiast przy braku więzi ma po prostu daleko i głęboko, co się z daną osobą dzieje. ot, taka różnica. c:
    czyli planujemy wątek wakacyjny? nie wiem, czy to w typie Sorchy, ale dziewczyny mogłyby zwiać z domu i pojechać na jakąś bezludną, opuszczoną plażę. ot, powiedzmy, że nie byłyby sobie jakoś szczególnie bliskie, ale Twoja pani napatoczyłaby się mojej, gdy ta będzie sobie maszerować w siną dal, więc ją zwerbuje i dalej pójdą razem.
    ale nie wiem, jak się na to zapatrujesz. :)]

    Una DeVere

    OdpowiedzUsuń
  5. [byłabym wdzięczna za odwalenie tej brudnej roboty. c: bardzo tego nie lubię.]

    Una DeVere

    OdpowiedzUsuń
  6. [robimy!
    w jaką relację by je tutaj wplątać, jak myślisz?]

    Malvina Vance

    OdpowiedzUsuń
  7. [Witam serdecznie, chociaż widzę, że postać tutaj nie jest pierwszy raz :) Dobrej zabawy i ciekawych wątków :D]

    Park Chaerin

    OdpowiedzUsuń
  8. [Cześć! Lubię taki minimalizm. Myślę, że fakt zakrycia karty i wspólny dom naszych postaci trochę zobowiązuje, więc proponuję wątek. Co Ty na to?


    Tommy Burnwood

    OdpowiedzUsuń
  9. [Przyznam szczerze, że w tej kwestii liczę trochemocniej na Ciebie aniżeli siebie. :>
    P.S. Ja też.]

    Tommy

    OdpowiedzUsuń
  10. [ Zapoznałam się z tą jak i z poprzednimi kartami i muszę przyznać, że pierwsza podoba mi się najbardziej. Chwyciła mnie za serce i wzruszyła. Piękne słowa i piękne przemyślenia. Niestety, nie wpadł mi do głowy żaden pomysł na wątek. Masz jakiś? Jeśli nie, to możemy coś pomyśleć razem :) w razie czego zostawiam maila: kreatywna99@gmail.com]

    Lizzie Harford

    OdpowiedzUsuń
  11. [cześć. c:
    dziękuję. ja również odnoszę wrażenie, że panienki by nam się dogadały... z różnych względów. masz może jakiś pomysł?]

    Sage Fletcher

    OdpowiedzUsuń
  12. [ Cześć! Miło, że się odezwałaś :) Zastanawiałam się właśnie czy William już nie istnieje, czy to ja jestem ślepa. Na szczęście z moim wzrokiem nie jest na szczęście tak źle. Czyżby fanka zespołu Hey? :)
    Z wielką chęcią chciałabym spróbować coś wymyślić razem z Tobą. Niestety nie mam na razie oryginalnego pomysłu. Jest to mój piewszy blog grupowy, byłabym wdzięczna za pomoc! ;) ]

    OdpowiedzUsuń
  13. [Haha, już tłumaczę:
    Isobel została oskarżona o współuczestniczenie w akcjach Mrocznych, a że jest z rodziny, która do Mrocznych należała, wie, że się nie wybroni. Dlatego uciekła i aktualnie przebywa w Hogsmeade pod wpływem eliksiru wielosokowego. Ma nową twarz, nowe imię, nową historię - stała się Charlie Westbrook i ma nadzieję, że nikt nie dowie się, kim jest tak naprawdę.]

    Charlie

    OdpowiedzUsuń
  14. [ Cześć, dzięki, właśnie dobrze się bawić zamierzam. ;D ]

    Walter Knightley

    OdpowiedzUsuń
  15. [*mrau*
    Sally dziękuje. :D
    dziękuję, chęci są, więc przybywam i tak, byłam tutaj do niedawna z panną Savanną Travis, ale brat mi zwiał, a że nie lubię postaci powiązanej bez powiązania... sama rozumiesz. kombinujemy coś? jak to było z historią Sorchy – zdradzisz choć część? bo świta mi pewien pomysł.]

    Salilah Monroe.

    OdpowiedzUsuń