30 czerwca 2016

Czarować potrafi tylko różdżką, a i to średnio mu idzie

Obrońca Gryffindoru
VII klasa
Półkrwi
Boginem tryton
Patronusem żółw
13 cala, dereń, łuska werweny
Adam Shelton

Adam znacznie bardziej od bycia czarodziejem wolałby zostać x-menem, albo Batmanem, niestety życie jest niesprawiedliwe i zamiast ratowania miasta Gotham City, Adam musi machać jakimś badylem powtarzając do znudzenia Wingardium LeviOsa, właściwie nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, bo teraz przynajmniej nie musi wstawać, żeby dostać ciasto. A jak już przy cieście jesteśmy ani się waż zabrać mu ciasto sprzed nosa, bo po łapach oberwiesz i to dojść mocno. Oprócz tego nie prowokuj go, bo zapoznasz się z jego środkowym palcem i ciętym językiem, czasem nawet zaripostować potrafi. Czasem, rzadko, właściwie w ogóle. Stały bywalec różnego rodzaju szlabanów, na które łaskawie przychodzi, chłopak nie zwraca zbytnio uwagi na regulamin i notorycznie go łamie, nawet swój przepisowy mundurek szkolny nosi w zupełnie nie przepisowy sposób, bo dalej nie nauczył się wiązać krawatu i wsadzać koszuli do spodni. Często się spóźnia, bo i sen ma twardy, a błogosławieni ci, którzy go obudzą zanim on sam wstanie. Gaduła jakich mało, szczerzy się jak człowiek psychiczny i śmieje się jak hiena, przez swój donośny śmiech wylądował już tysiące razy w kozie, bo przecież jest cisza nocna. Szybko się zakochuje i jeszcze szybciej odkochuje, typowy Don Juan, uwodzący kobietę jednym spojrzeniem, przynajmniej w jego mniemaniu. Zdecydowanie nadpobudliwy, wykazujący kompletnie beztroskie podejście do życia. Wesołek. Dowcipniś. Optymista. Stara się nie narzekać, choć tak jak każdemu i jemu się to zdarza. Dobry kolega wszystkich, chyba że trafi się ktoś ewidentnie trudny, nielubiący adamowego charakteru, a i tacy się zdarzają. Człowiek szczery, gdy coś mu się nie spodoba, z pewnością o tym powie (wyglądasz w tych spodniach jak pakowana szynka), nie potrafi spokojnie usiedzieć w miejscu zaledwie pięciu, krótkich minut. Trudno go do czegoś zniechęcić, natomiast łatwo można go namówić na absurdalne wybryki wszelkiego rodzaju. Typowy lekkomyślny siedemnastolatek, który ma przeciętne oceny w szkole, jednak znajomości więcej niż można na palcach policzyć.

Cześć, kiedyś już tu byłam z Adaśkiem, pokochajcie go.
Nie krzyczcie jeśli dostaniecie odpis krótszy od tego co sami napisaliście, nie potrafię pisać długich wątków i tyle. Bijcie, kopcie i krzyczcie, jeżeli nie dostaniecie odpisu, albo mnie dłużej nie będzie, bo czasem nie żyję (i jestem trochę leniwa). Twarzy użyczył mój przyszły mąż Dylan O'Brien. Wątki, wątki, powiązania! GG 42441999

3 komentarze:

  1. [Dobry wieczór! Nie wiem czy to tylko u mnie coś nie działa, ale zdjęcie się nie pokazuje. :< Niemniej jednak Adam zdecydowanie zdobył moje serce. Bardzo lubię tego typu postacie, dlatego nie mogłoby być w sumie inaczej. Życzę ci dobrej zabawy razem z nami, a w razie czego zapraszam do wątku!]

    Jemma/Molly/Maxine

    OdpowiedzUsuń
  2. [Mnie też się zdjęcie, niestety, nie pokazuje, a szkoda!
    Adam naprawdę jest cudowny, chociaż czytając kartę postaci zastanawiałam się czy dogadałby się z moją Aną. Musiałby się wykazać dużą dozą tolerancji - coś musiałoby ich łączyć (zainteresowanie, klub, spisywanie prac domowych albo poznaliby się, powiedzmy, już na peronie, gdy opuścili swoje rodziny).
    Tak czy siak, życzę dobrej zabawy i mnóstwa wątków! :)]

    Anastasiya Dołohow

    OdpowiedzUsuń
  3. [Żałuję, że nie widzę cudnej twarzy (mojego) mężusia :D
    Muszę przyznać, ze po opisie spodziewałam się jakiegoś małego chłopczyka, który dopiero co ujrzał Hogwart, a ty nagle siódma klasa, jak ten czas leci. No dobrze, ale przechodząc do konkretów. My bardzo leniwi też nie możemy pochwalić się długimi odpisami. Za to przychodzimy z niemałą propozycją. Może by naszych panów zaprzyjaźnić? Oboje lubią kłopoty, a młodszy Finley tylko by go do nich namawiał. Oczywiście, gdy coś pójdzie nie po ich myśli zrzuci to na krew chłopaka, która przecież tylko w połowie jest czysta. Dużo śmiechów, zabawy i dziewcząt. Co Ty na to?]

    F.A.Lester

    OdpowiedzUsuń