22 czerwca 2016

don’t wanna cry, but I break that way

Maxwell Greaves
lat 18, klasa VII, Hufflepuff, czysta krew, boginem ojciec, patronusem sokół
        Do niedawna był jeszcze zwykłym chłopakiem. Puchonem, który dobrze się uczy, pomaga innym i często się uśmiecha. Nastolatkiem, który ma beztroskie życie i wielu znajomych. Teraz jest tylko synem wampira, od którego niemal wszyscy się odwrócili. Uczniem powtarzającym ostatnią klasę ze względu na długi pobyt w św. Mungu i opiekę nad matką oraz siostrą bliźniaczką, po tym jak w święta zaatakował ich jego ojciec. Jest kimś zupełnie odmiennym. Ale tylko w oczach innych. Tak naprawdę to wciąż ten sam Maxwell, tylko z paroma dodatkowymi bliznami na ciele i bez wiecznego uśmiechu na twarzy. Stara się udawać, że wszystko jest w porządku, ale większość widzi, że nie jest. Mało je, mało śpi i ciągle chodzi zamyślony. Tylko niemal nikogo to nie obchodzi. Unikają go jak ognia, udają, że go nie znają, jakby bali się, że jest taki sam jak ojciec i zaraz się na nich rzuci. A przecież Maxwell to pokojowy człowiek, który nie lubi , a wręcz brzydzi się jakąkolwiek przemocą. Bardzo trudno wyprowadzić go z równowagi, a jeszcze trudniej sprowokować do bójki. Złoty z niego chłopiec, ale jakby wszyscy nagle o tym zapomnieli. Zapomnieli, że chętnie pomaga innym w potrzebie, że ma dobre serce i jest wrażliwy. Zapomnieli, że to on jest tutaj ofiarą. Bo w końcu nie ma to żadnego znaczenia, skoro jego ojciec jest wampirem.


Cześć ponownie! Zapraszam do wątków :3 Siostrzyczka do oddania!
Twarzyczki użyczył Mathias Lauridsen, cytat od SYML.

10 komentarzy:

  1. [Cześć znowu ;> Nadal podoba mi się ta nietuzinkowa postać, więc teraz bez znikania coś koniecznie musimy tutaj stworzyć, co Ty na to? :D]

    Ars/Chernov/Pollock

    OdpowiedzUsuń
  2. [ Hej :) Taki uroczy ten Twój Pan i kochany. Liamowi na pewno nie przeszkadza to, że jego ojciec jest wampirem. Zresztą, nawet o tym nie słyszał, bo jest superzajęty nauką. Więc on go będzie lubił!]

    Liam Stewart

    OdpowiedzUsuń
  3. [ Kochany jest. Któraś z moich postaci na pewno go polubi, więc jeśli masz ochotę na wątek ze mną, to zapraszam i życzę dobrej zabawy :) ]

    Silas Mulciber/Rhys Skeeter

    OdpowiedzUsuń
  4. hej. c: czy mogłabym uzyskać trochę informacji o siostrze? :)
    czarna.nie.lubi.rosolu@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  5. [Oj, smutny z niego chłopak, choć wcześniej tak uśmiechnięty. Ars pewnie nie byłby zbyt miły dla niego, jednak może by się nim zainteresował ze względu na ojca wampira? Zapraszam do wątku!:)]
    Ars Travis

    OdpowiedzUsuń
  6. [O, cześć! Miło widzieć tu Maksa ponownie. c: Nie wiem czy chcesz utrzymać powiązanie z Molly, ale w każdym razie życzę ci dobrej zabawy i powodzenia za tym trzecim podejściem!]

    Jemma/Molly/Maxine

    OdpowiedzUsuń
  7. [Opcjonalnie może być Cress, ale to jak już Ci pasuje, bo ja nam coś rozpiszę nawet pod każdą z moich postaci, ale lojalnie uprzedzam, że moja kreatywność może uaktywnić się dopiero w weekend lub na początku nowego tygodnia. Mogłabym przy okazji poprosić o udostępnienie maila? Wtedy o wiele ładniej to rozpiszę – w komentarzu tego nie zrobię, tworząc propozycje pod cztery postacie, z których Ty wybierzesz sobie najlepszą c:]

    Ars

    OdpowiedzUsuń
  8. [Ależ biedny Puchaś. ._. Lucas by go jakoś pocieszył, jakby sam nie był w dołku. :c]

    L. Murray

    OdpowiedzUsuń
  9. [ O, cześć po raz... trzeci? :D Zaproponowałabym wątek, ale nie wiem, czy kiedyś w końcu nam wyjdzie. Muszę się chyba najpierw ogarnąć z dotychczasowym, choć wiele ich nie ma. W każdym razie dobrze cię widzieć z powrotem z kolejną ciekawą postacią! Oby dobrze się nim pisało :> ]

    Caelan/Enfys

    OdpowiedzUsuń
  10. [Cześć, hej, sieeeeemanko!
    Pan fajny, zdjęcie fajne, wszystko fajnie się razem komponuje. ;)
    Nie ma nic gorszego niż to gdy przez rodziców nasze życie psuje się do granic możliwości. Najgorsze jest gdy ludzie oceniają nas nie przez pryzmat tego kim jesteśmy, ale kim są nasi rodzice. No nic, Agnes na pewno by się zaciekawiła rodzinką Max'a. :)]
    Agnes Dolor

    OdpowiedzUsuń