20 czerwca 2016

Pomysły

1. Zakochana siostra (zarezerwowane)
Antoine Blackbourne, ojciec Sebastiana, ma jeszcze jedną córkę, będącą owocem romansu. Wie o tym tylko on, matka dziewczyny i od niedawna Ślizgon, który dowiedział się przez czysty przypadek. Nikt inny się nie domyśla, dziewczyna ma pełną i szczęśliwą rodzinę, jednym słowem – sielanka. Ojciec zabronił Sebastianowi mówić komukolwiek, bo przecież dobrze jest tak jak jest, więc ten się tego trzyma i stara się unikać swojej przyrodniej siostry, żeby nie musieć przed nią niczego ukrywać. I sprawa byłaby zamknięta, gdyby nie to, że ona się w nim otwarcie zakochała i jest w swoim uczuciu nieustępliwa. A że młody Blackbourne nie popiera związków kazirodczych, poważnie rozważa powiedzenie jej prawdy.
2. Fake-girlfriend (Zoe Mess)
Dziewczyna „na pokaz”, mugolaczka albo chociaż półkrwi. Sebastian, choć na pozór nie odstający od swojej rodziny pod względem charakteru, jest tak naprawdę jej czarną owcą. Rodzice często wyrzucali mu, że lepiej by było, gdyby w ogóle się nie urodził, więc on tylko utwierdza ich w tym przekonaniu. Nie należy do żadnych klubów, nie przykłada się do nauki, oddaje się „pozbawionemu najmniejszego sensu” rysowaniu i wreszcie spotyka się z dziewczyną o brudnej krwi. Może to być jego przyjaciółka, która postanowiła mu pomóc albo nieznajoma, której kiedyś to on oddał przysługę, więc w ten sposób mu się odwdzięcza. „Związek” ten polega na pozowaniu do zdjęć, które Sebastian wysyła rodzicom, zachowywaniu się jak para przy dzieciach ich znajomych (czyli głównie uczniach Slytherinu) i pojawianiu się wspólnie na rodzinnych uroczystościach.
3. Dobry doradca (Dashiell Chevalier)
Najlepszy przyjaciel – Ślizgon, ewentualnie Krukon, który nie dąży po trupach do celu i nie gardzi innymi przez własne widzimisię. On, jako jeden z nielicznych, zna prawdziwe oblicze Sebastiana i nieustannie próbuje mu uświadomić, że Blackbourne nie musi wszystkich z góry traktować jak wrogów. Ze względu na to, że dość marnie mu to wychodzi, wiele osób zastanawia się, jak taki miły chłopak mógł się zaprzyjaźnić z „kimś takim jak Sebastian”.
4. Bohaterka komiksu (Annabel Lee)
Sebastian dużo rysuje. Często są to rzeczy całkowicie wymyślone, ale zdarza mu się uwieczniać na papierze obiekty i osoby ze swojego otoczenia. Pewnego razu narysował jedną dziewczynę, żywo dyskutującą z koleżanką/kolegą/siostrą (niepotrzebne skreślić), a potem zupełnie przypadkiem zrobił z tego scenkę, jak z komiksu. Ta praca spodobała mu się na tyle, że wyczarował już całą serię ilustracji z dziewczyną jako główną bohaterką. Ktoś to kiedyś zauważył i wysnuwszy pochopne wnioski, powiedział wszystko jego „muzie”. Tutaj można wymyślić kilka opcji:
– Skoro ma mnóstwo rysunków z jej udziałem, to na pewno się w niej zakochał.
– Skoro na którymś z obrazków ona jako postać powiedziała coś złego, to na pewno jej nienawidzi.
– Skoro w jakiejś scenie jest naga/półnaga, to na pewno Sebastian jest jakimś zbokiem, a ona to nie jedyna ofiara w jego chorej kolekcji.
To tylko przykłady, można wymyślić jeszcze inne. Ważne jest tylko to, że ww. „ktoś” przedstawi tę sytuację w taki sposób, by „bohaterka” była przekonana, że tak właśnie jest. Wątek zaczynałby się zaraz po doniesieniu „ktosia”.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz