28 lipca 2016

Ja nie gryzę...*

*... ja połykam w całości

Emma Stanford

lat 16 | VI rok | Gryffindor | Czysta Krew

Kuzynka Williama Stanforda.

Emma jest typem człowieka za którym trudno nadążyć. Często gęsto jej humor jest bardzo podatny na różne czynniki. Jeżeli trafiłeś na jej dobry dzień - powinieneś się cieszyć, potrafi Cię zarazić swoim humorem. Jeżeli z kolei ma zły dzień lepiej, żebyś nie podchodził bez różdżki.
Nigdy nie uczyła się na bieżąco - w ostatniej chwili chwytała za książki, a eseje pisali za nią "uczynni" uczniowie. Przy takim systemie nauki zawsze dostawała pozytywne oceny, więc czemu miałaby rezygnować ze sprawdzonych metod? Nigdy nie angażowała się w żadne dodatkowe zajęcia, twierdząc przy tym, że zabawa jest ważniejsza.
Sprytna, odważna, lubiąca zabawę, miód pitny i papierosy (szczególnie, gdy się zdenerwuje). Nigdy nie potrafiła odnaleźć przyjaciela, bratniej duszy przez co nie raz czuje się samotna, czego oczywiście stara się nie okazywać.
Dostała się do Gryffindoru, choć właściwie powinna być w Slytherinie, Dotąd jest to nie wyjaśnioną zagadką, dlaczego tak się stało jak to się. Może dlatego, że odwaga przeważa u niej nad sprytem.

Zapraszam do siebie Mistrza Gry! :)

18 komentarzy:

  1. [Cześć! Jestem autorką Williama Stanforda, którego już nie ma na blogu. Fajnie, że stworzyłaś Emmę :) Mam nadzieję, że będziesz się dobrze bawić. Zapraszam do Sorchy Tobin - aktualnie to jedyna moja postać na blogu, może coś ładnego wymyślimy, a jeśli nie, może uda się z jakąś inną moją postacią, jeżeli się pojawi :)]

    S. Tobin

    OdpowiedzUsuń
  2. [ Cześć, bardzo interesująca postać. Lubię postaci o niejednorodnym charakterze, bo autorzy mają w zwyczaju robić albo dobre, albo złe osoby. Życzę dobrej zabawy i wielu ciekawych wątków :) ]

    Silas Mulciber/Rhys Skeeter/Louis Wallsh/Audrey Miller

    OdpowiedzUsuń
  3. [cześć. :)
    ciekawa postać i bardzo ładne zdjęcie. ta panna nosi jedno z moich ulubionych imion. ma bardzo interesujący charakter, przez co właściwie ciężko określić, czy Emma jest aniołkiem czy diabełkiem, a to się chwali. lubię ten typ.
    tak czy siak, zapraszam do siebie, jeśli masz ochotę i życzę miłej zabawy.]

    Una DeVere

    OdpowiedzUsuń
  4. [Witamy z Chaerin serdecznie. Mam nadzieję, że spodoba Ci się u nas :) Dobrej zabawy i ciekawych wątków życzę. Ciekawa jestem, czy okaże się takim typowym Gryfonem, czy może jednak Ślizgonem w Gryffindorze. Chociaż podejrzewam, że panna ma charakter mieszany. Mogłaby zejść na złą drogę w Slytherinie, oczywiście nie na pewno, a w Gryffindorze... kto wie, co z niej wyrośnie ;)]

    Park Chaerin

    OdpowiedzUsuń
  5. [ Sądzę, że lepiej i ciekawiej byłoby stworzyć wątek między nią a Rhysem. Skeeter mógłby jej pokazać, jak naprawdę zachowują się osoby, do których nie powinno się podchodzić bez różdżki, gdy te mają zły dzień. Nie przepadam za pisaniem dwoma postaciami z jedną postacią innego autora, ale zanim się zdecyduję ostatecznie, to napisz mi jakie masz te pomysły :) ]

    Louis Wallsh

    OdpowiedzUsuń
  6. [Jestem za :) Chcesz zacząć, czy ja mam to zrobić?]

    Charles P.

    OdpowiedzUsuń
  7. [Kiedy zobaczyłam Emmę, to tak jakoś skojarzyło mi się nazwisko, a gdy zobaczyłam, czyją jest kuzynką, wszystko stało się dla mnie jasne. No, no, nie pomyślałabym, że zobaczę tu kogoś jeszcze z tej rodziny. Powodzenia życzę! c:]

    Jemma/Molly/Maxine/Declan

    OdpowiedzUsuń
  8. [Nie, nie. Po prostu kiedy William zniknął, nie sądziłam, że jeszcze on lub ktoś z jego rodziny pojawi się na blogu. c: A skoro masz pomysł, to w takim razie słucham.]

    Declan Seaworth

    OdpowiedzUsuń
  9. [ Hejo, ja jestem chętna na wątek. Masz może jakiś pomysł na powiązanie czy Julię i Emmę będzie trzeba ze sobą poznać? ]

    Julia Jones

    OdpowiedzUsuń
  10. [ Szczerze mówiąc nie mam wielu pomysłów na rozwinięcie tego pomysłu. Ale jakoś widzę je, siedzące na wieży (albo gdziekolwiek) w nocy, popijające miód pitny i rozmawiające cicho, aby przypadkiem nie załapać się na szlaban ;D Generalnie proponuję coś na spontanie ;) Jeszcze mogłybyśmy zdecydować, w którym momencie zacząć wątek. 1) Kiedy Emma i Julia się poznają. 2) Jakiś czas po tym - kiedy już się trochę polubią. 3) Jakoś inaczej. I jeszcze pytanie: czy Ty chcesz zacząć czy wolisz, żebym ja zaczęła? ]

    Julia Jones

    OdpowiedzUsuń
  11. Mecz zbliżał się nieubłaganie, więc Julia latała częściej niż zwykle i biegała więcej niż należałoby. Czuła, że robi wszystko tak jak powinno być. Niestety tylko w sprawie Quidditcha, bo nauka zeszła na drugi plan. Na szczęście nie był on na tyle odległy, żeby zaczęła mieć w związku z tym problemy. Dawno nie była tak zajęta i dawno nie czuła się tak dobrze. Nie miała czasu skupiać się na nieistotnych zmartwieniach i wmawiać sobie, że jest najnieszczęśliwszym człowiekiem na świecie.
    W piątek wyjątkowo Julia poszła biegać zaraz po wschodzie słońca. I o dziwo udało jej sie namówić Emmę, żeby również porzuciła tradycję wieczornych biegów. Biegały tylko godzinę, bo musiały wracać i szykować się na śniadanie, ale umówiły się na wieczór. Bynajmniej nie na kolejny trening.

    Chwilę przed północą, kiedy młodsi uczniowie już spali, a starsi oblegali Pokój Wspólny, często w pidżamach, Julia wymknęła się z dormitorium i udała się na wieżę astronomiczną. Usiadła na chłodnej podłodze przy ścianie, wyprostowała podwinięte rękawy i zamknęła oczy, aby na chwilę odetchnąć w oczekiwaniu na Emmę. W końcu usłyszała jej kroki.

    Julia Jones

    OdpowiedzUsuń
  12. [ No cóż jesli chodzi o wątek....to na razie zbyt niebalnego nic mi nie przychodzi do głowy. Poza nadmiernym dbaniem o zdrowie młodszej koleżanki ( palenie zabija, nie wolno)oraz zmuszaniem jej do systematycznej nauki nic mi nie przychodzi do głowy. Bynajmniej Silver nie robiłaby tego z sympatii, oj nie to bardziej troska o dom skłaniałaby ją do takich poczynań choć innym mogłoby się wydawać inaczej]

    Silver

    OdpowiedzUsuń
  13. [ Owszem, Rhys odszedł w zapomnienie z dwóch przyczyn:
    1. Moja wena na niego się skończyła, a nie ma sensu prowadzić postać na siłę.
    2. Postać ważna dla niego opuściła bloga, więc to co planowałem dla mojego chłoptasia przepadło.
    Co do odpowiedzi, to myślałem, że odpisałem. Wakacje okazały się nie być tak spokojne, jak miałem nadzieję, że będą. Wybacz.
    Louis wychowuje się z matką mugolką, która raczej nie ma kontaktu z czarodziejami, więc to powiązanie mogłoby nam nie wyjść albo byłoby zbyt naciągane. Mogliby się poznać już w Hogwarcie i jakoś ze sobą żyć. Co do wątku, to bardzo chętnie, bo ja lubię wątki, ale piątego września mam poprawkę z botaniki i obecnie w głowie mi tylko nauka, która wyparła gdzieś moją wenę. ]

    Louis Wallsh

    OdpowiedzUsuń
  14. [ Nie mogę niczego obiecać, ale jeżeli masz naprawdę dobry pomysł, być może uda się nam coś stworzyć.]

    Vincent

    OdpowiedzUsuń
  15. [Cześć! Oczywiście, na wątek jestem zawsze chętna! Jakieś pomysły są?]

    Gemma

    OdpowiedzUsuń
  16. [ Zadziwiające, jak Twój pomysł powiela to, co już mi zaproponowano i z czego – niestety – muszę zrezygnować. Nie odbierz tego osobiście bądź w jakikolwiek inny sposób niezgodny z prawdą, Vincent po prostu ma w mojej głowie określony wzorzec postępowania, którego się trzymam i w którym nie ma wyjątków potwierdzających regułę.]

    OdpowiedzUsuń
  17. Bieganie rano było wysiłkiem, który bardzo rzadko sprawdzał się w przypadku Julii. Jeżeli w ogóle to na początku lub pod koniec roku szkolnego, kiedy jeszcze było jasno.
    – Możemy najwyżej kilkanaście razy, bo już niedługo zrobi się okropnie ciemno o tej piątej czy nawet szóstej. - oznajmiła Julia. - Wtedy nie będziemy biegać nawet wieczorem, tylko po południu. Generalnie wszystko bez sensu, nie wiem czy cokolwiek będzie mi się chciało robić. Może wchodzenie po schodach między jednymi zajęciami a drugimi wystarczy?
    Pytanie było oczywiście retoryczne i trochę ironiczne, bo nawet w zimie dziewczyna uparcie uczęszczała na treningi Quidditcha i mimo biegania tylko raz na jakiś czas, tygodniowa porcja aktywności fizycznej była zdecydowanie zapewniona.
    – A niebo jak niebo. - powiedziała, śmiejąc się cicho. - Jakoś dzisiaj nie jestem w romantycznym nastroju.
    Bo do doceniania piękna gwiazd Julia musiała trafić na odpowiedni dzień. Czasem po prostu zdarzało się tak, że dziewczyna zupełnie bez większego powodu nie zwracała uwagi na piękno świata, na drobne gesty i na małe rzeczy, z których normalnie powinna się cieszyć. Mówią, że kobieta zmienną jest? Każdy jest zmienny. Koniec filozofowania.
    - A u Ciebie co tam? Jak nastrój? - spytała wesoło, spoglądając na Emmę.

    Julia Jones

    OdpowiedzUsuń
  18. [W związku z trwającym już jakiś czas brakiem aktywności, prosimy serdecznie o danie znaku życia do środy, 14 września c: W przeciwnym razie postać będzie musiała niestety zostać usunięta z linków]

    OdpowiedzUsuń