17 sierpnia 2016

I tylko to, co zrobię będzie.

A to, czym jestem zwiędnie,
zaschnie, rozpadnie się. Przestrzeń
wchłonie to. To złe, błędne,
zbędne.
FRANCIS STAINTHORPE
trzydzieści siedem lat — 13.05.1986, Londyn —  nauczyciel transmutacji — animag
czarodziej półkrwi — były wychowanek domu Salazara Slytherina

Przepraszam, umarłem. 
Umarłem na wszystkie chcenia, na każde muszę, na proszę, dziękuję, przepraszam. Umarłem na śmiech, co mi w gardle staje przymusem, na furii ostatki, co się przedrzeć chcą pod paznokciem, a ja piłuję ich zapał zaciekle. Umarłem i tylko z tym umieraniem się godzę, z nim do snu kładę się w spokoju. I żadnym mi pocieszeniem, że śmierć jest końcem, skoro ja w tej śmierci trzydzieści siedem lat już trwam. Jakby mnie kto pytał, śpię. Może tylko oczy przymknąłem na piękne, ulotne i zdrowe. Może tylko podnieść powieki mi trzeba i zobaczę, że z tych pięknych, ulotnych i zdrowych, i ja tworzyć mogę, i mnie się należy.
Zasnąłem na życie.
Umarłem. Przepraszam.

Nie lubię, nie chcę i nie muszę. Nie godzę się. Nie mówię kompromisom, nie dla ciszy, nie dla słowa. Nie wolę, nie preferuję. Nie starczę też, nie skończę się, nawet nie zacznę. Nie stworzę. Nie wybiegnę do przodu. Nie zamarzę. Zamarznę może. Nie ulęknę się, nie złamię, nie miękkimi palców opuszkami, nie delikatnie, nie z wyczuciem. Nie ku chwale, nie dla czyjegoś dobra, tylko dla siebie, sobie. Ja bowiem w moim nieistnieniu, nie trawię istnień innych. Zastygam, wyrywam się, snów nie przędę, zawadzam, przeszkadzam, a i nie przypadkiem, bo zawsze dlaczegoś. 

_______________________________________________________________
W tytule Świetlicki, na gifie C. Murphy.
On wcale nie jest takim burakiem, jak mogłoby się wydawać, słowo.
Męsko-męskie, damsko-męskie, dramaty, romanse, dziwności - poproszę.


12 komentarzy:

  1. [ To ja przywitam i zaproszę do wątku. Louis lubi starszych panów, ale do wyboru masz dwie postacie, więc mam nadzieję, że wspólnie uda nam się coś wymyślić :) Życzę dobrej zabawy i ciekawych wątków :) ]

    Louis Wallsh/Audrey Miller

    OdpowiedzUsuń
  2. [Zawsze mnie cieszy, jak powiększa się grono profesorskie na Kronikach, wobec tego witam kolejnego nauczyciela do zestawu i jednocześnie życzę wielu dobrych wątków. Rzecz jasna zapraszam do siebie na takowy.]

    Halliwell Vermilion/Alastair Winrose

    OdpowiedzUsuń
  3. [Zobaczyłam gify i od razu wiedziałam, że mam do czynienia z byłym Ślizgonem. Wychowankowie domu Salazara Slytherina chyba jakieś specjalne fluidy wydzielają, skoro tak łatwo ich rozpoznać ;) Cześć i czołem, karta utrzymana w specyficznym klimacie, który uwielbiam, świetnie ci wyszła! Życzę dramatów, romansów i dziwności, zgodnie z życzeniem, a przy tym oczywiście dobrej zabawy. Zaproponowałabym coś, ale kurczę, nigdy nie byłam dobra w wymyślaniu wątków na linii nauczyciel-uczennica, więc ewentualnie, gdyby były chęci, musiałabym to zrzucić na ciebie :/ ]

    Addison

    OdpowiedzUsuń
  4. [Nie umiem wymyślać wątków tak ogólnie, zawsze za to chętnie zgłaszam się do rozpoczynania i o ile ostatnio jestem w stanie wymyślić coś na płaszczyźnie uczeń-uczeń tak uczeń-nauczyciel chyba się nie odważę, w sensie... Żeby to nudne nie było. Więc, jeżeli tylko masz na coś ochotę, masz jakiś wątek o którym myślisz od dłuższego czasu i któraś z moich postaci się do niego nadaje (a jak do tego konkretnego nie, ale masz jakiś inny zamysł) to chodź do mnie! A jak ani jedno, ani drugie to może wspólnymi siłami coś zdziałamy? W każdym razie życzę przemiłej zabawy i mnóstwa wątków! :)
    Ach i jeszcze słowo odnośnie karty - oczarowała mnie. Sposób w jaki została napisany, sama nie umiem tak pisać ale bardzo lubię czytać teksty w takim klimacie :)]

    Hyun, Avalon

    OdpowiedzUsuń
  5. [Zgadzam się z przedmówczynią, karta czarująca - to odpowiednie słowo. Pozostawia dość duży niedosyt w kwestii informacji, aczkolwiek wiele i tak odkrywamy w wątkach, co jest równie ciekawe. I ja nie potrafię niestety tak ulotnych myśli uchwycić w słowa, więc podziwiam całym serduchem. Po dramaty, romanse i dziwności oczywiście zapraszamy do nas, chodź, możemy pogrzebać nieco w przeszłości, albo utrudnić i tak już trudną teraźniejszość. Życzymy dobrej zabawy jak najdłużej w naszych progach!]

    Ethel Covel/Lucy Wood

    OdpowiedzUsuń
  6. [ Coś mogę wymyślić, ale to zależy jak daleko posuniemy się w tym dramacie. Osobiście też wolę męsko-męskie wątki. Na początek mogę zaproponować powiązanie polegające na tym, że Twój pan w latach szkolnych mógłby przyjaźnić się z biologicznym ojcem Louisa. Wallsh nie znał ojca, ale Francis może kojarzyć jego matkę. Co do dalszego pomysłu, to więcej będę wiedzieć, gdy napiszesz jak daleko chcesz się posunąć.
    Mam uwagę. Skoro Twój pan urodził się w 1979 roku to czy w 2023 nie powinien mieć 44 lat? Chyba, że udaje że ma 37? ]

    Louis Wallsh

    OdpowiedzUsuń
  7. [Cóż mogę powiedzieć, dramaty lubię i to bardzo, więc jak najbardziej możemy pomyśleć nad czymś w tym kierunku. Może chodźmy na maila, wszystko sobie tam ustalimy na spokojnie, nie śmiecąc sobie pod kartami :) czekoladowamasa@gmail.com]

    Hyun

    OdpowiedzUsuń
  8. [ Tak, mój pan ma jedno zdjęcie, na którym jest jego ojciec i wie jak wyglądał za młodu. Obstawiam, że w Hogwarcie są kroniki, w których znalazłby zdjęcia byłych uczniów i tam na jakimś grupowym zdjęciu byłby jego ojciec i nazwisko profesora. Na pewno potem zacząłby zadawać jakieś pytania.
    Ja tam zawsze chciałem napisać jakiś romans między nauczycielem a uczniem, ale nie wiem, jak Ty to widzisz. ]

    Louis Wallsh

    OdpowiedzUsuń
  9. [ Czy jesteś kimś, kim mi się wydaje, że jesteś? Ten styl do mnie woła.]

    Viggo/Vincent

    OdpowiedzUsuń
  10. [ O tak, bardzo mi to pasuje. Nie zastanawiałem się, co robił jego ojciec w przeszłości, więc mógł robić wszystko, nawet sypiać z Francisem.
    Myślę, że wątek dobrze byłoby zacząć od wakacji, a później przenieść się do szkoły. Podczas wakacji ich relacja by się fajnie rozwinęła, bo w szkole są zakazy i może być trudniej z tym.
    Co do samego wątku, to proponuję dwa wyjścia:

    1. Wycieczka wakacyjna organizowana przez Hogwart. Mogliby się udać do Salem lub nawet do ziem słowiańskich i natknąć się na jakieś dziwności, żeby troszkę akcji w wątku było. Nie wiem w jakim stopniu lubisz akcję w wątku, ale ja mogę zaproponować odczynianie jakiejś klątwy, szukanie smoczego jaja albo rozbicie lustra, które przepowiada przyszłość.

    2. Wersja w której mój pan wie, że jego biologiczny ojciec przyjaźnił się z nauczycielem. Francis, kierowany myślą o tym co było kiedyś między nim a ojcem Louisa, postanowił zabrać chłopaka na kilka dni na jakiś wyjazd aby o ojcu nieco opowiedzieć. Spędzaliby ze sobą trochę czasu, Wallsh starałby się korzystać z dobroci nauczyciela ile może, wiedząc, że później będzie miał o czym opowiadać w szkole, jak to wyciągał kasę na każdą pierdołę. Nieoczekiwanie jednak się do siebie zbliżają i pojawia się problem w postaci dawnych znajomych nauczyciela, którzy pytają kim jest Louis itp., itd. Trzeba będzie jakoś z tego wybrnąć.

    Co wybierasz? Zawsze można coś zmienić :) ]

    Louis Wallsh

    OdpowiedzUsuń
  11. [ Podoba mi się ta opcja z opatrywaniem i Ognistą. To zaczynasz? ]

    Louis

    OdpowiedzUsuń
  12. [W związku z trwającym już jakiś czas brakiem aktywności, prosimy serdecznie o danie znaku życia do środy, 14 września c: W przeciwnym razie postać będzie musiała niestety zostać usunięta z linków]

    OdpowiedzUsuń