11 sierpnia 2016

Jeśli każdy może zostać kim chce, ja w takim razie zostanę zawsze otwartą książką.


      Tak. Czytaj ze mnie jak z otwartej książki. Wcale nie przeszkadza mi to, że spojrzysz najpierw na okładkę - powiem Ci nawet, że jest ładna, lekko zniszczona, ale na pewno ma w sobie to coś. Nie jest gruba. Raczej dość chuda, no w sumie połowa kartek jest jeszcze pusta, ale ile można czytać o szesnastolatce? No właśnie, gdybym miała opisywać każde wspomnienie to byłby ogromny problem z włożeniem książki do torby. Mam rację, prawda?
      Podpowiem, że pierwsze rozdziały są baaaaaardzo nudne. Pierwszy ząbek, pierwsze kroki, mój kochany miś, pierwsze kuku na kolanie. Kolejne rozdziały też są niezmiernie nudne. Dorastanie, nauka pisania, ospa wietrzna, mój malutki kotek, przeprowadzka z Francji do Wielkiej Brytanii... Tak, do szóstego roku życia dorastałam w rodzinie mamy, dlatego drugim językiem, którym posługuję się płynnie jest francuski. W sumie kocham wszystko co francuskie, przypomina mi dom, w którym czułam się bezpiecznie. Później mama poznała mojego przyszłego Nibyojca i przeprowadziłyśmy się do domu George'a. Także kolejne rozdziały nadal mówią o moim dorastaniu, zasadzonych kwiatkach, wybitym zębie...
      Och, no i oczywiście magia. Tutaj już będzie ciekawiej, bo w wieku ośmiu lat zmieniłam swoje łóżko w beczkę z wodą. Mało się wtedy nie utopiłam, ale raczej się tym nie przejęłam - był niezły ubaw. George - mój Nibyojciec - wpadł w panikę, ale mama jako w pełni wykwalifikowana czarownica pomogła w ciągu paru sekund. Dlatego był ubaw, bo George jest mugolem i boi się magii, chociaż przystaje na jej używanie kiedy chodzi o jakiś remont w domu czy przeniesienie większej ilości zakupów bez wysiłku.
      Nibyojciec, ponieważ ten prawdziwy nie przyznawał się do ojcostwa od samego początku. Dlaczego? Ponieważ odebrał poród i przywitał dziecko, które miało po prostu tęczę na głowie. Tak, moje zdolności metamorfomagiczne ujawniły się z pierwszym dniem życia, ale jakiekolwiek zdolności magiczne pojawiły się dopiero z wodą w beczce zamiast łóżka.
      A mama? Cudowna kobieta, aż żałuję, że nie mam szóstki rodzeństwa, miałaby dla kogo gotować.
      W wieku jedenastu lat pojechałam do Hogwartu i cały mój dotychczasowy świat wywrócił się do góry nogami. Co nie znaczy, że zgubiłam po drodze do szkoły poczucie humoru i nie umiem się bawić. Zatopiłam się w książkach, które pożeram szybciej niż mój kot myszy, ale wiem co to rozrywka. Chodźmy razem na spacer, porozmawiamy o wpływie toksyn na porost liści mandragor, będzie fajnie, pośmiejemy się!

      Aktualnie siedzę w szóstej klasie. Mój kot za miesiąc będzie miał 12 lat, ale nadal zachowuje się jak kociak. W sumie ma to chyba po babci. Jej siedemdziesięcioletnie ciało musi znosić zachcianki dwudziestoletniego ducha, jaki siedzi w niej. I zdecydowanie do twarzy jej w nim!

Tak jak mówiłam - czytaj ze mnie jak z otwartej książki.
Zaraz... przecież to mój pamiętnik...!

Victoire "Vicky" Abergav
klasa VI
Gryffindor || prefekt
metamorfomag


_____________________________________________________________
Cześć! Nie gryzę, ale trzyletnia przerwa w pisaniu może dawać się we znaki. Zgłaszam gotowość do wątkowania ;)

5 komentarzy:

  1. [Cześć, czołem! Witamy w naszych skromnych progach! Bardzo przyjemny pomysł na kartę, końcówka nieco mnie zaskoczyła - pozytywnie, oczywiście :) Szkoda tylko, że ojciec wystraszył się metamorfomagii, którą ja osobiście kocham. Życzymy miłej zabawy i zapraszamy do nas!]

    Ethel Covel/Lucy Wood

    OdpowiedzUsuń
  2. [Witam cieplutko ciekawą Gryfoneczkę! Wydaje się być naprawdę fajną postacią, także trzymam kciuki, żeby się tu ładnie zaaklimatyzowała. Przerwy w pisaniu czasem robią dobrze, oby w Twoim wypadku tak było!
    Weny, wątków, czasu, szaleństwa, czasu, powiązań i... wspominałam już o czasie? xD
    Ahoj!]

    Zabini

    OdpowiedzUsuń
  3. [Skoro przerwa była taka długa, czas się ponownie wprawić w pisanie. Z chęcią w tym pomogę, jak wpadnie mi jakiś ciekawy pomysł dla naszych postaci. Tym czasem życzę mnóstwa weny i samych świetnych wątków! :)]

    Avalon, Hyun

    OdpowiedzUsuń
  4. [dzień dobry! uwielbiam Carę, za Gryfonami nie przepadam, ale! dla tej pani mogę zrobić wyjątek. c: szukasz może jakiegoś powiązania?]

    Forsyth Lester / Lily Potter / Malvina Vance

    OdpowiedzUsuń
  5. [Tak to jest jak tworzy się pana :D
    A byłam już wcześniej, ale i tak dziękuję! Wątek bardzo chętnie, ale w tej chwili jestem wyprana z pomysłów :c]

    Beau

    OdpowiedzUsuń