18 sierpnia 2016

Wybaczam ci, jesteś tylko opartym na pochodnych węgla, niestabilnym, organicznym, głupim tworem


Ilija Victorovich Velsky
VII rok • Slytherin • Czysto Krwisty • Animag - Jaguar • Ten młodszy o 5 minut bliźniak • Klub Pojedynków • Koło Transmutacji • Różdżka - Kieł alpy, cis, 12 i pół cala, odpowiednio sztywna • Najwierniejsi Towarzysze -  Mr. Tosa oraz Mr. Apo

POWIĄZANIA | DODATKOWE
Druga połowa bliźniaków Velsky, teoretycznie ten lepszy i normalniejszy w codziennym życiu. Ukochany syn swej matki i powód rozczarowania swego ojca. Mimo bycia odrobinę młodszym zawsze ściągał na siebie całą winę za przewinienia, chroniąc przy tym brata na każdym kroku. Kiedyś pozornie ten grzeczniejszy z bliźniaków, którego jednak wystarczyło spuścić z oczu na chwilę, aby narobił niezłego bałaganu. Dopiero od roku zarejestrowany animag, przyjmujący postać jaguara, chociaż pełną zmianę postaci udało mu się osiągnąć dopiero trzy lata temu pod wpływem nagłego stresu i obecnie sukcesywnie pracuje nad nabytą z przypadku umiejętnością. Ogarnięty osobnik, którego zdecydowanie można nazwać prymusem na zajęciach z zaklęć, gdzie wybija się ponad innych z zasobem umiejętności oraz szybkością uczenia nowych zaklęć. Zainspirowany przez nauczyciela zaczął po zajęciach uczyć się sztuki zaklęć niewerbalnych, z którym opanował już te najprostsze, więc stopniowo próbuje z bardziej wymagającymi.
Bez wątpienia opanowany, nie da się łatwo sprowokować, chociaż Alexey przoduje w sztuce wyprowadzania go z równowagi. Na co dzień raczej chłodny w obyciu, pozwoli sobie jedynie na szyderczy uśmiech skierowany w stronę tych, którzy odważą się podejść i podjąć z nim rozmowę. Nienawidzi inności, mugoli i w jakimś stopniu szlam; pomimo bycia uważanym za czarną owcę rodziny, wyjątkowo trzyma się wpojonych przez ojca konserwatywnych zasad. Mimo że wielu w to nie wierzy, zdarzają mu się dni, gdy jest bardziej pozytywnie nastawiony do świata i skory do żartów. Kiedy ktoś zainteresuje go swoją osobą, może się spodziewać, poznać Illiję z nieco innej strony. Każdy, kto zna bliźniaków Velsky bez wątpienia nie raz był świadkiem ich wiecznych zakładów i rzucania sobie wyzwań, w których brakuje ograniczeń, zgodnie z ich zasadą co nie przyniesie za sobą prawnych konsekwencji, jest dozwolone.
Ciemne włosy i lodowate niebieskie oczy, będące cechą charakterystyczną dla Illiji, nie pozwalają pomylić go z bratem, który w tej kwestii jest jego całkowitym przeciwieństwem. Nie przesadnie wysoki, trzymający się w przeciętnym wzroście osoby w swoim wieku. I tylko czasami wyróżnia się bardziej, gdy doprowadza do zmiany... chcąc nastraszyć irytujące osoby.
_____________________________________________________________________________
Witam. Wizerunku użyczył Matthew Bell. W tytule Jakub Żulczyk. Przyjmujemy wszelkie logiczne powiązania i pomysły na wątek. Poszukujemy dwóch postaci (pan i pani) do nie łatwych relacji (drama). Kartę można kojarzyć z innego bloga. Z reguły unikam zaczynania jak mogę i wymiguję się od tego, dlatego jeśli komuś ten fakt nie pasuje to nie pisać. Obecnie bez limitu wątków, łaknę wszystkiego.
Wracamy do żywych! Przyjmujemy wszystkie wątki ;)

11 komentarzy:

  1. [Z.A.C.Z.Y.N.A.S.Z. ♥]

    Miśka

    OdpowiedzUsuń
  2. [Wepchnęłaś mi się w kolejkę, o której nie miałaś zielonego pojęcia :D w dodatku miałaś nam kiedyś coś wymyślić, ale blog przestał istnieć. Myślę, że możesz zrobić to teraz... :D Masz do wyboru, aż trzy postacie: Avie, Hyun i jeszcze w szkicach Belzungovich :D]

    OdpowiedzUsuń
  3. [ Lubię dramy, więc mogę się do jakiejś zgłosić. Cześć ponownie xD ]

    Audrey Miller/Louis Wallsh/Karol Zdunk

    OdpowiedzUsuń
  4. [ Cześć ;) Masz może jakiś pomysł na wątek/powiązanie? Ja chętnie zacznę :) ]

    Julia Jones

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyczytałam, że szukasz pani do dramy, ogłoszenie wciąż aktualne? Jeśli tak, chętnie się czegoś dowiem, więc jeśli możesz, napisz - niejestempoetka@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Powiedzenie, że Michalina znała Illiję na wylot byłoby rzecz jasna kłamstwem w najczystszej postaci. Jej wiedza z zakresu jego życia streszczała się do paru kluczowych informacji i nie miała jej zamiaru pogłębić. Pech jednak chciał, że raz znalazła się w nieodpowiednim miejscu o nieodpowiedniej porze, demaskując orientacje młodszego z bliźniaków, z czego sam zainteresowany nie zdawał sobie sprawy i nawet sama panna Zdunk nie miała zresztą pewności, czy to faktycznie wskazywało na to, że Illija nie jest kimś, za kogo próbował na większą skalę uchodzić. By zauważyć jego niepokój towarzyszący podczas porannej poczty, nie trzeba było być ekspertem od spraw jego uczuć. Na pierwszy rzut oka było widać, że tego pozbawionego taktu palanta targnęło coś na wzór zdenerwowania. Przyglądała mu się z nad wachlarzu gęstych rzęs, jednocześnie mieszają cukier w herbacie i słuchając wesołej paplaniny starszego z rodzeństwa. Pod pewnym względem ona, jak i zarówno Illija byli do siebie podobni - robili wszystko, by ich obawy nie wyszły na jaw, przez co unikali kontaktu z otoczeniem. Zdunk aż za dobrze znała tę strategię, więc nie trudno było zgadnąć, że Illija wymknie się ze szkoły, by zaszyć się w Hogsmeade. Zarejestrowała rzecz jasna ten moment, ale nie skomentowała tego w żaden sposób. Sama uczyniła to samo, chcąc zabawić się jego kosztem. Wychodziła z złożenia, że ten dupek po prostu na to zasłużył. Wybrała nietypową do tego formę. Sam fakt, że po lekcjach, odganiając się od siebie Alexeya, wróciła do dormitorium, by ubrać się w męskie ciuchy, które zawsze leżały na dnie jej kufra na wszelki wypadek, jak zwykła powtarzać, gdy odwiedzała sklep z męską garderobą, odbiegały od przyjętych przez nią standardów. Zmodyfikowała także swój wygląd, co było wyraźnym aktem poświęcenia z jej strony. Na temat gustu Illij nie miała szczegółowych informacji, co nie zmieniało jednak faktu, że postanowiła nieco zasugerować się gustem jego brata. Przybrała postać ciemnego blondyna o normatywnej budowie ciała, niewykluczone, że właśnie tak by wyglądała jako mężczyzna. Postarała się też o przenikliwie spojrzenie niebieskich oczu i gładką cerę. Uśmiechnęła się do swojego lustrzanego odbicia i wymknęła się z dormitorium. Przemierzyła korytarza lochów niemal niezauważona i, idąc w ślad z bratem swojego najlepszego przyjaciela, opuściła mury zamku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wioska Hogsmeade w porze wczesnojesiennej nie cieszyła się dużą popularnością, jeśli nie była to wycieczka zorganizowana przez dyrektora magicznej palcówki, a na to nie było jeszcze odpowiedniej pory. Oczywiście, jak o każdej porze roku, można było zlustrować tam kilku magicznych turystów, którzy podziwiali dwa miejsce w samej Anglii pozbawionych akcentów mugolskich w obrębie paru kilometrów. Rozkład wioski znał na pamięć, dlatego jego pierwszym i, jak okazało się w środku, ostatnim celem podróży był pub Pod Trzema Miotłam, jak głosił od niepamiętnych lat szyld zawieszony nad drzwiami. Celowo wybrał miejsce, które rzucało się najbardziej w oczy, coby irytujący Rosjanin nie miał trudności w dostrzeżeniu go. Złapanie z nim kontaktu wzrokowego okazało się wręcz dzienne proste. Wysłał mu delikatny uśmiech, który nijako też komentował jego widoczne zmieszanie. Zaśmiał się w duchu, acz ten odruch taktownie nie ujrzał światła dziennego. Dopił w pośpiechu piwo, jakby w obawie, że Illija postanowi się stąd ewakuować niepostrzeżenie przed opróżnieniem postawionego na blacie stołu kufla i, poprawiając na szyj niebieski szalik, wstał. Z lekkim, właściwie udawanym zawahaniem podszedł do stolika zajmowanego przez ucznia Hogwartu, choć w zasadzie nie do końca wierzył w skuteczność swojej metody. Postanowił jednak zaufać swoimi umiejętnością aktorskim. Zajął krzesło naprzeciwko rówieśnika, szurając nim wystarczająco głośno, acz też niezbyt nachalnie by mężczyzna skupiła na nim swoją uwagę.
      — P-przepraszam, wyglądasz mi na kogoś, kto zna tę okolicę, więc... — urwał, niby udając zakłopotanie. Dla lepszego efektu potarł palcem nasadę nosa, posyłając jednemu z bliźniaków zakłopotany uśmiech, który świadczył po prostu o zagubieniu. - Mógłbyś mi wskazać drogę? — zapytał w końcu, wpuszczając z ust powietrze, jakby jeden z ciężarów spoczywających na jego barkach, zniknął. - Hogsmeade może rozmiarami nie imponuje, ale mam problemy z orientacją w ternie - wyznał na jednym wydechu, w taki sposób, jakby zdradzał jedną z kluczowych tajemnic świata. Zaczerwienił się lekko z udawanego wstydu i rzecz jasna jeszcze większego zażenowania sytuacją. — Proszę — dodał wręcz błagalnie, wlepiają przenikliwie, niebieskie oczy w chłopaka. — Nikogo tu nie znam i… i jakoś tak brakuje mi odwagi, by zapytać.

      ukochana M.

      Usuń
  7. [No to teraz ja się ogarniam c: Kwestia którymi postaciami chcemy ten wątek. Wybór widzę jest dość szeroki i w jakim kierunku chcemy pójść. Pozytyw, negatyw, jakaś drama czy może jakiś wątek z większą akcja?]

    Vinay i reszta spółki

    OdpowiedzUsuń
  8. Wędrując po Hogwarcie, natknęłam się na tego pana i jakoś nie mogłam się powstrzymać, żeby nie napisać... Cudowny

    Casilda

    OdpowiedzUsuń
  9. [Nie wiem czy piorun przy nazwisku aktualny, ale jeśli tak to daj znać, bo jestem chętna na wątek :D]

    Millie

    OdpowiedzUsuń