22 października 2016

Pytają w szeptach

Romy Garbett
Puchon • V klasa • niezbyt znana • pachnie wiśnią • nuci w wiatr

Pytają w szeptach, w wielkiej tajemnicy: czemu się tak złościsz? Zwykle na tym kończą się ich rozmyślania – odchodzą, a ona zostaje. Oczy próbują wymazać tamten nieznośny grymas i pełne nierozumienia spojrzenie. Dawno temu nauczyła się mówić o sobie trudna. Taka, którą nikt nie zaprząta sobie głowy, która nic nie znaczy. Nie do przyswojenia – nie do zaakceptowania. Wymijana.

Jednak obcość budzi ciekawość, chęć przetarcia granic, przetestowania duszy. Szkoda tylko, że nikt tu nie chce być testowany. Jest dzieckiem. Spaceruje korytarzami razem z innymi dziećmi. Dzieci lubią dowcip, bezradność w oczach słabszego. Chwycę warkocz i pociągnę, podstawię ci nogę, obleję wodą, w końcu czemu nie? Przecież będzie śmiesznie. A ona wtedy zaczyna krzyczeć, drze się, szaleje i poszukuje w głowie paskudnych zaklęć. Teraz je zna. Nauczyła się używać, wierząc, że tak to wszystko przestanie się dziać, wyjdzie z korytarzy, wyjdzie z głowy. Szkoda tylko, że potem to ona jest ta podła i to ona siedzi później karnie w czterech brudnych ścianach. Nigdy nie była odporna, to drażni tak bardzo, że granice przestają nawet próbować być granicami. Nie chce krzywdzić, a robi to. Czy jest już tą złą? Przecież nie chce, a oni chcą. Potem tylko ucieka. W absurdalnym szale wali w biedne drzewo, a później je przytula. Dotyk kory, choć szorstki i zimy, jest niegroźny. Jest czuły.

A potem, już bez szeptów, wołają za nią: wariatka! Jakby nigdy nie czuli, nigdy się bardzo nie bali i nigdy nie mieli problemu, by zaufać. Czy potrafią się tylko śmiać? Nie ma w niej niczego, co zachęci drugiego człowieka. Społecznie nieatrakcyjna, naukowo nijaka. Tak o sobie myśli, tak jej dobrze, prawda? To powinno odpychać, a tymczasem nieznośnie zachęca. Docenia wyobraźnie. Daje jej ona przygody, ciepło w obcych oczach, które przestają być okrutnie naznaczające. Jest to coś, czego nikt nigdy nie odkryje, nikt nie zabierze. A te paskudne, krzywe wełniane wdzianka, w które ktoś ubiera sowy z sowiarni, bo przecież im zimno… Oni potrafią zabrać wszystko to, co sprawia jej radość. Jaka szkoda że wciąż jeszcze nie nauczyła się, że cierpią tak samo jak ona. Że w gruncie rzeczy lęk przed nimi tak łatwo można zniszczyć. Że ich samych można jeszcze łatwiej. Wciąż wydają się ogromni, przeraźliwi i zbyt szyderczy. Nie są, tylko tak się bawią. Gdyby tylko nauczyła się, że nie wolno w każdym dostrzegać lęku przed nimi, że w realnych oczach też jest ciepło. Ciepło prawdziwe i osiągalne. 
Popatrz, Ro.

14 komentarzy:

  1. [ Davina! ;) Witam serdecznie i życzę dobrej zabawy, wciągających wątków i czasu na odpisy :) ]

    Julia Jones

    OdpowiedzUsuń
  2. [Urocza <3 No urocza <3 I ta buźka! Miłej zabawy na blogu życzę oraz wielu owocnych wątków! :)]

    Wiktor, Adam, Mathias

    OdpowiedzUsuń
  3. [Witam serdecznie na blogu młodą Puchonkę :)
    Gratuluję bardzo ciekawie napisanej karty. Romy jest niezaprzeczalnie fajną postacią; smutnawą i pozornie lub nie niełatwą, ale przy tym realistyczną, a to się zawsze liczy :)
    Życzę wielu ciekawych wątków oraz weny i czasu na nie, mając nadzieję, że zostaniesz z nami jak najdłużej! :]]

    Ted Teddy Lupin

    OdpowiedzUsuń
  4. [Choć dzisiaj mam urwanie głowy i nie mogę pochwalić się odpisami, to kartę m u s z ę pochwalić. Bardzo ładnie napisana, postać jest naprawdę ujmująca, jednocześnie urocza i niepokojąca. Witamy zatem serdecznie w naszych progach, zapraszamy oczywiście do którejś z naszych postaci, skoro przygarniasz wątki :)]

    Lucy Wood, Ethel Covel, Julien Skehan

    OdpowiedzUsuń
  5. [ Bardzo się cieszę, że Ci się karta podobała :) Co do wątku to przepraszam, strasznie nie lubię tego robić, ale muszę odmówić. Będę szczera, nie będę Ci kręcić, że nie mam czasu na kolejny wątek. Ja po prostu zupełnie nie mam na niego pomysłu. Julia jest osobą, która ma jakiś głębszy kontakt prawie wyłącznie z chłopakami (bo mi średnio idą wątki damsko-damskie) i nie chcę robić kolejnego wyjątku. Tworzące się nieco głębsze relacje też już mam i kolejna to już będzie za dużo. Po prostu ja mam chyba już dużo wątków i nawet jeśli chciałabym coś jeszcze to nie za bardzo wiem jak to wcisnąć, a takie wątki bez relacji, gdzie jest tylko jakaś akcja, mało mnie kręcą i potem będę miała problem z odpisywaniem. Przepraszam Cię bardzo. Ja po prostu nie chcę zaczynać wątku, a potem go zaniedbywać :( ]

    OdpowiedzUsuń
  6. [Cześć :)
    Moja droga, mnie na grupowcach nie było parę lat i musiałabym być niespełna rozumu, by pewnych zmian nie zobaczyć. Jednak co do czasu, miałam po prostu na myśli, że życzę weny i czasu na pisanie pomiędzy codziennymi obowiązkami :) Skoro zawsze go znaleźć potrafisz, mogę się jedynie cieszyć! :]
    Wierzę, że Romy da radę, nawet jeśli obecnie otoczona jest aurą wręcz bezkresnego smutku. Skoro Ted pewnego dnia poradzi sobie ze swoją chwilową apatią, ona by tym bardziej ;)
    Dziękuję za miłe słowa na temat Teddy'ego i jego swetra; ten, jak najbardziej, najlepszy z możliwych! ;) Odpowiadając na twoje pytania; czy szorstka, to nie wiem, ale na pewno nie jest gładka, gdyż ma zbyt wiele blizn na ciele. I nie nazwałabym jej ani ciepłą, ani chłodną, poza dłońmi, które zawsze są lodowate :P
    Jeśli masz jakieś pomysły i ochotę na wspólny wątek, zapraszam.]

    Teddy

    OdpowiedzUsuń
  7. [Taką Panienkę przygarne zawsze mimo nawet wpisanego urlopu ;3 Którego pana wybierasz?]

    Adam, Mathias, Wiktor

    OdpowiedzUsuń
  8. [Jako nowy puchon witam uroczą puchonkę. Niby z jednego domu, a tacy różni :D. Jednak jedno jest pewne, Jonny nie biegał by za nią i nie krzyczał wariatka, bo to dobry chłopak.
    Jakby była chęć, zapraszam.]

    Jonathan

    OdpowiedzUsuń
  9. [Z chęcią coś dla nas wymyślę, powiedz mi tylko, która z moich postaci najbardziej Ci odpowiada ;)]

    Avalon, Hyun, Vinay i Lourdes

    OdpowiedzUsuń
  10. [Ha, nie będę oszukiwać, pomysł świetny.
    Aż mi się mordka ucieszyła na wyobrażenie Jonathana siedzącego w pokoju wspólnym, nad filiżanka pełną fusów, z których wyczytuje, ze dziewczynie którą spotka grozi niebezpieczeństwo, a tu wpada Romy do pokoju wspólnego. Pomysł świetny i można go fajnie rozminąć. Oczywiście za pomysł zacznę, nie ma problemu.]

    Jonathan

    OdpowiedzUsuń
  11. Jesień było czuć coraz bardziej. Czy to w chłodnych porankach, zachęcających do wylegiwania się w łóżku, czy do deszczy, które nie dawały ostatnio nawet zbytnio słońcu choć trochę ogrzać zamkowe mury.
    Jednak Jonathanowi to nie przeszkadzało. Siedział już w prawie pustym pokoju wspólnym, spokojnie sącząc kolejną filiżankę herbaty mile pachnąca miodem i cynamonem oraz wsłuchując się w krople deszczu uderzające zawzięcie o szybę. Bylo już późno, więc i w salonie nie było zbyt wiele osób, jakiś pojedyncze jednostki rozpaczliwie przerzucające strony ksiąg szykując się na jutrzejszy dzień. A pomiędzy nimi wszystkimi siedział spokojnie Jonathan,upijając kolejny łyk herbaty, wpatrując się z lekkim uśmiechem w płomienie. Powinien pewnie juz spać, ale wiedział że i tak jeszcze nie zaśnie, to po co przewracać się z boku na bok?
    Minuty mijały, a chłopakowi nadal nigdzie się nie śpieszyło, jednak gdy pozostał w pokoju już tylko z jednym puchonem, stwierdził że jednak najwyższa pora iść spać. Przeciągnął się niczym kot, dopijając już zbyt mocny napar, zerkając z rozbawieniem na fusy.
    -A co mi szkodzi.- powiedział cicho sam do siebie i zajrzał do naczynia, a im dużej się wpatrywał, tym mina bardziej mu rzedła. Krzyż, wyrżnie widział krzyż, a to nigdy nie oznacza nic dobrego. Próby i cierpienie. Jednak reszta symboli układającą się na porcelanowym dnie wskazywała nie na niego, o nie, raczej mówiła o dziewczynie niby znajomej, a jednak obcej.
    Szatyn rozejrzał sie dookoła, śmieszne, wróżby zawsze mówiły o osobach w pobliżu, a teraz był w pokoju wspólny tylko z jednym chłopcem z ostatniej klasy. Coś musiało mu sę przewidzieć...
    Jeszcze raz dla pewności zerknął w małe naczynie, tak dla pewności, zamyślił się tak, ze nagłe trzaśnięcie drzwi poderwało go z kanapy. Szeroko otwartymi oczami spojrzał kto o tej porze jeszcze kręci się po zamku i zobaczył młodszą od siebie puchonkę. Nagle jakby coś go sparaliżowało, czuł, po prostu czul że to o niej musiała być ta przepowiednia. Stal wpatrując się w dziewczynę, na pewno robiąc przy tym raczej wrażenie wariata, ale to było nie ważne, przecież musi ja ostrzec.
    Gdy widział już, ze uczennica zmierza do sypialni, chciał jak najszybciej ruszyć za nią.
    -Czekaj! stój!- krzyknął praktycznie za nią, jednocześnie próbując przeskoczyć przez oparcie kanapy na której wcześniej siedział- Czeka Cię cierpienie.-dodał tylko w locie, potykając się zbyt nisko uniesioną nogą o mebel i łoskotem lądując na ziemi.

    Jonathan
    [Mam nadzieję że może być. Odpisy mam różne i czasem ciut chaotyczne jak ten, jak ktoś lub coś za często odrywa mnie od kompa. Mam nadzieję, że nie zrażę Cię już pierwszym komentarzem.]

    OdpowiedzUsuń
  12. [Pokochać się niestety nie pokochają, a przynajmniej Vinay na pewno nie pokocha Romy. Chyba, że masz ochotę wplątać ją w friendzone to a i owszem, Roma może się podkochiwać w Belzungovichu, czy on jakoś zareaguje to już kwestia czy panienka zdecyduje mu się wyjawić swoje uczucia. Ogólnie myślę, że jeżeli poszlibyśmy w pozytywną relację, to ta dwójka dałaby radę się dogadać ;)]

    V. Belzungovich

    OdpowiedzUsuń
  13. [Trzymam mocno kciuki i ze swojej strony mogę zapewnić, że Romy na pewno się rozwinie, bo to samo obserwuję u swoich ludzików. Jeżeli chodzi o dogadanie się, to rzeczywiście trafiłaś świetnie. Ona wie doskonale, jak to jest, gdy ktoś zabiera wszystko. Z kolei mam wrażenie, że z Julienem dogada się najmniej, aczkolwiek to również może być ciekawe. Chłopak na pewno będzie omijał społecznie nieatrakcyjną dziewczynę, w końcu sam czuje się społecznie wybitny. To może być ciekawy proces uczenia się drugiego człowieka, zupełnie odmiennego, więc mam nadzieję, że któreś z nich przypadnie Ci do gustu!]

    Ethel

    OdpowiedzUsuń
  14. [Przeurocza dziewczyna. Przemknęłam przez kartę jak koń przez tor wyścigowy tak przyjemnie mi się czytało, aż chwilami przy postaciach pokroju Romy zastanawiam się nad stworzeniem swojej męskiej, niesamowicie kusząca perspektywa. Miłej zabawy na blogu!]

    TORI WEASLEY/TESSA IVES

    OdpowiedzUsuń