9 listopada 2016

A troubled heart knows no peace


R H E N A W E D D   S Y A N N A  T R A V E R S
08.08.1983 ── Czystokrwista czarownica, wywodząca się z Ravenclawu ── Autorka książek etnograficzno-przygodowych o świecie mugoli ── Nowa nauczycielka mugoloznawstwa ── Zgorzkniała rozwódka, która za wszelką cenę starała się unikać miłości ── Brak bogina, z kolei patronus przybrał formę pawia ── Różdżka z akacji z piórem pegaza, 19 cali, giętka ── Powiązania

Życie miało być tak idealne, jak dobrze skrojone sukienki, błyszczące, lakierowane szpilki i starannie ułożone włosy, po których ciężko się domyślić, że naturalnie mają tendencję do kręcenia się. Błędy popełnione przez rodziców miały jej nigdy nie dotknąć, podobnie jak cierpienie przed którym broniła się zawzięcie przez długi czas. Jak wiadomo, w życiu jednak zwykle wszystko wychodzi na opak, nawet jeśli jest się tak pieprzoną perfekcjonistką, jak Rhena. Mając w pamięci państwa Travers, którzy zamiast stanąć do Bitwy, byli skupieni na własnych potyczkach, sama skazała się na walkę, której z pewnością mogła uniknąć. 
Jedyną miłością w jej życiu miały być podróże. Ciekawość, chęci do poznania nowego i nieumiejętność wysiedzenia zbyt długo w jednym miejscu sprowokowały ją do podjęcia badawczego wyzwania. Wniknęła w świat mugoli, nigdy jednak nie zaprzestając czarów. Żyła w świecie bez magii, bacznie obserwując, udając, że nie różni się niczym. Chytrze  rekompensowała sobie w ten sposób wszelkie deficyty, do których nigdy by się jednak nie przyznała nawet przed sobą samą. Podróżowała więc po Europie, wnikając w kolejne kultury, spisując przy tym swoje wspomnienia. W ten sposób została autorką licznych bestsellerów słynących z barwnych opisów życia mugoli, stając się specjalistką w tym zakresie. Skupiając się na życiu innych, mogła zapomnieć o swoim.
Nigdy jednak nie przyznałaby się do tęsknoty za czymś nieuchwytnym. Emanujący od niej chłód zdaje się być zimniejszy od islandzkiego wiatru, a pustka zamknięta w oczach znacznie bardziej rozległa niż niekończące się, irlandzkie pola. Wszystko to skrywa się za fasadą urokliwego narcyzmu. Można go wyczytać choćby z kącików jej warg, które unoszą się w trakcie mówienia, ze sposobu w jaki kołysze biodrami, poruszając się; kiedy żartuje, sprawiając, że jedna z jej brwi wychyla się do góry i kiedy bez większego trudu przekonuje wszystkich do swoich racji, jakby siłę perswazji miała po prostu we krwi. Wśród uczniów wzbudza strach swoją wyniosłością, powagą i wymaganiami, które przełamuje barwnymi opowieściami, nie dając jednak nikomu przysłowiowej taryfy ulgowej. Oziębła natura, którą wypracowała przez lata nauczyła ją podchodzić do wszystkiego z rezerwą i ustawicznie kalkulować, aby tylko po raz kolejny nie stracić panowania nad, jak się okazało, kruchym życiem.

Na zdjęciu Jessica Chastain, w tytule cudowna Loreena McKennitt. Hejka! Jestem bardzo słaba w pisaniu kart, wątkami nadrabiam. Średnie i długie dramaty wszelkiej maści kocham najmocniej. Resztę też chętnie napiszę, chociaż limit czasu (i to bardzo!), więc i liczba wątków ograniczona. 

7 komentarzy:

  1. [Karta bardzo ciekawa, ładnie napisana. W Averym z pewnością nie wzbudziła by strachu, to nie ten typ. A już z pewnością nie czułby strachu przed nauczycielem mugoloznawstwa, prędzej pogardą. Z Artaira taki trochę chujek jest. nigdy nie umiem wymyślić czegoś ciekawego jeżeli chodzi o wątki nauczyciel -uczeń, ale jeżeli coś wpadnie Co do głowy to zapraszam. Zawsze możemy też pomyśleć nad wątkiem z Lourdes :)]

    Artair, Avalon, Hyun, Lourdes i Vinay

    OdpowiedzUsuń
  2. [ Pisarka! Mam słabość do pisarek. Jeszcze bardziej mam słabość do pisarek, które piszą dla czarodziejów o mugolach. To musi być naprawdę zabawne.
    Życzę wielu wątków i pomysłów oraz - przede wszystkim - dobrej zabawy.]

    Theodora Harth

    OdpowiedzUsuń
  3. [Witam bardzo serdecznie na blogu!
    Ciekawa postać o jakże nietypowym imieniu, z niebanalnym znaczeniem ;) Ani święta, ani zbytnio nieprzyjemna; po prostu, ludzka, a przez to z pewnością warta poznania.
    Nie wiem, czy byłabyś chętna na wątek i jeśli tak, to z którym z moich przysposobionych synusiów :P Uczyła zapewne jedno i drugiego, i obu miała czasami ochotę ukatrupić, no ale... Dziś możliwe, by się z nimi dogadała.
    Życzę wielu ciekawych wątków oraz czasu i weny na ich pisanie, mając nadzieję, że zostaniesz z nami jak najdłużej :) W razie chęci, zapraszam do siebie.]

    Ted Teddy Lupin || James Potter

    OdpowiedzUsuń
  4. [Och, moje śliczności! ♥ Czekaj, czekaj… jak jej było… Chapter? XD Dobra, postaram Ci się odpuścić w końcu, ale wciąż bawi mocno. Niemniej: czeeeść, jak dobrze widzieć Rhenę (zwaną także „Dzieckiem Królowej”, bo jak kurde, szaleć, to szaleć) w dobrych rękach. Moje zdanie o karcie znasz (jest świetna), o zdjęciach również (są przecudowne na maksa), o wszystkim w zasadzie (hue hue), więc nie będę tutaj bardziej słodzić – wolę spożytkować energię na nasz szalony wątek. (: Baw się dobrze, miej wenę, czas i dużo super pomysłów oraz nam zacznij, bo jestem leniuszkiem, lel. Chodźcie, chodźcie, zniszczcie życie pewnego gburowatemu hotelarzowi (tylko błagam, nie wyłupcie mu drugiego oka)!]

    pielęgniarka VERA THORNE oraz enigmatyczny właściciel zajazdu „Lusterko”, zwany Szklanym Człowiekiem oraz ich zachwycona autorka

    OdpowiedzUsuń
  5. [Niby taka chłodna, niby taka oziębła, niby taka bez-zaklęcia-ochronnego-nie-podchodź, a, cholera no, polubiłam ją! Cześć! Miło Cię widzieć na blogu z postacią o tak pięknej twarzy (mój Boże, Jessica! – jak tak sobie myślę, to to był naprawdę świetny wybór wizerunku : D) i o tak ciekawym opisie, choć hogwarckie duszki podszeptują mi, że faktycznie lepiej z nią nie zadzierać… Niemniej, szczerze podoba mi się zabieg z miało być – super, że idealność nie do końca się udała, bo dzięki temu pani Travers wydaje się cudownie realistyczna. Tylko jakoś mi tak smutno, bo chciałoby się popatrzeć na powiązania… no niedosyt, no! : D
    Poważniejąc jednak: życzę Ci dobrej zabawy na blogu, dużo weny i czasu na pisanie, a przede wszystkim wyczucia postaci i zżycia się z nią, bo to najważniejsze. Rhenie zaś życzę, aby praca w Hogwarcie pomogła jej w końcu uporać się z całą tą tęsknotą. :3 Connor, co prawda, w tym nie pomoże, ale myślę, że bardzo dobrze by się z nią zrozumiał. W końcu sam uciekł ze świata magii, kryjąc się na długie lata pośród mugoli i wiodąc spokojne życie. Potrafiłby więc wiele zrozumieć, dlatego zapraszam na wątek! : D
    A jeśli mogłabym coś zasugerować, to zmniejszyłabym nieco na Twoim miejscu czcionkę, którą jest napisany komentarz odautorski, żeby nie wydawała się częścią karty. :3 Jeszcze raz dobrej zabawy!]

    profesor Connor Greyback

    OdpowiedzUsuń
  6. [Napiszę tak: chyba Lenard zostanie masochistą, bo z chęcią by podszedł. On by tą swoją ciepłą naturą Hiszpana chętnie roztopił te lodowe mury, które wokół siebie stworzyła. Jakoś tak wszyscy nauczyciele tacy surowi, cały personel też. Mój chłop czuje się trochę taki odosobniony.
    Życzę powodzenia z postacią, trzymaj się z nami długo! Zapraszam do siebie w razie czego! :) ]

    Aaron // Laura // Lenard

    OdpowiedzUsuń
  7. [Nie wiem, czy mam się cieszyć ze skojarzenia, ale niech bydzie. XD Jak mi zaczniesz, to pomyślę nad naszym „dilem” i może mu przekażę – najpierw dajcie jednak mi (nam?) mięsa, dziewczynki! I zrób te powiązania leniu sakramencki. No i… dzięki. ♥]

    żałośnie zakochany po uszy OLGIERD ERETEIN, który daje po sobie jeździć, jak po burej szmacie, tak z miłości, nie dla pieniędzy, i pielęgniarka VERA THORNE

    OdpowiedzUsuń