1 listopada 2016

I will not say do not weep, for not all tears are an evil

[Przykryłam taką ładną kartę, idźcie przywitać!]

Ravenclaw — rok VI — wilkołak — czysta krew — półsierota — nie mam już ojca  14 cali, osika, włos z ogona jednorożca, sztywna — patronusa nie zna — do bogina się nie przyznaje — Klub Pojedynków — Koło ONMS — Atena w domu i Bombur w Hogwarcie 


Raz w miesiącu budzi się z coraz to kolejnymi szramami i metalicznym posmakiem w ustach, mając nadzieję, że to samego siebie ugryzł. Pod prysznicem siedzi tak długo, aż uczucie brudu zniknie, a częste wizyty w skrzydle szpitalnym tłumaczy swą własną niezdarnością. Po nagłej śmierci matki ledwo się pozbierał, a odejście ojca dodatkowo dobiło wrażliwego emocjonalnie jedenastolatka jakim był.
Ostatnim żyjącym członkiem jego rodziny jest jego wuj, który przejął nad nim opiekę. Mieszkają razem z kotem w zagraconej londyńskiej kawalerce z nieszczelnymi oknami, której w sumie przydałby się remont.
Wymyśla coraz to ciekawsze wymówki na jego zniknięcia; i tak większość wie, Thomas po prostu nie zdaje sobie z tego sprawy. 
Koszmary nocne to codzienność, nieprzespane noce owocują w drzemki w różnych dziwnych miejscach, a na lekcjach ledwo trzyma się w pionie. Podkrążone oczy tłumaczy nauką do późna, a brak apetytu najedzeniem się słodyczami przysłanymi przez wujka. Jego ulubionym przedmiotem jest, o ironio, Opieka Nad Magicznymi Stworzeniami, i tylko na nim nie zasypia.
Nie lubi mówić o sobie, nie obarcza innych problemami, a żeby do niego dotrzeć trzeba się nieźle natrudzić.
I tylko cicho płacze po nocach, zagryzając zęby

powiązaniadodatkowe  opowiadania

__________________________________
Tommy nie gryzie, wbrew pozorom. W tytule Tolkien, na wizerunku Dane Dehaan, w imieniu i nazwisku zalinkowana fajna nutka. Lubimy powiązania i skomplikowane wątki, dramy też. Szukamy miłości płci dowolnej (chociaż bardziej ku panom się skłaniamy), ale ostrzegamy - jesteśmy wybredni!
Bawmy się!

PS Zapraszamy Mistrza Gry!

24 komentarze:

  1. [Cześć!
    Nawet moje nieczułe serducho drga, kiedy czytam tę kartę postaci, co dopiero serduszko Dory, która na pewno zna się z Thomasem. Życzę dobrej zabawy i wspaniałych wątków.
    A jeśli masz ochotę na wątek z moją Puchonką, to proponuję, żeby ona była tą zupełnie nieświadomą jego wilkołactwa osobą.]

    Theodora Harth

    OdpowiedzUsuń
  2. [Bombur skradł moje serce - fantastyczne imię dla kociego rudzielca. Ethel co prawda z wilkołakami zbyt wiele do czynienia nie ma (nie licząc tej wrednej strony profesora Lupina, która czasem daje o sobie znać), więc zbyt wiele nie pomoże, chyba żeby skombinować więcej tojadu. Witamy serdecznie z otwartymi ramionami i polecamy się na przyszłość!]

    Ethel Covel, Lucy Wood, Julien Skehan

    OdpowiedzUsuń
  3. [Cześć! Szczerze pisząc, nie mogłam się już doczekać pojawienia na blogu wilkołaka. Podziwiam za chęć stworzenia kogoś dotkniętego tak okrutną klątwą, która naznacza czarodzieja na resztę jego życia; coś o tym wiemy z moją drugą postacią (Tessa Ives w roboczych czekająca na publikację), która również ma za sobą spotkanie z wilkołakiem i jako obywatel drugiej kategorii, będąca obiektem niechęci i uprzedzeń w magicznym świecie, pewnie lepiej zrozumiałaby Tommy'ego niż Tori, która z wilkołakami ma też trochę wspólnego, ale nie aż w takim stopniu. Smutne życia mają na ogół wilkołaki, a on jest tego najlepszym dowodem. Także moja propozycja wątku gdybyś była chętna, obejmowałaby raczej postać, którą dopiero opublikuję i mamy dobrą szansę na powiązanie, co prawda Teresa ma już dwadzieścia lat, ale wilkołakiem została w wieku jedenastu więc trochę już się męczy z tym comiesięcznym futerkowym problemem, ma jakieś tam doświadczenia, większość pełni spędza pod wpływem Wywaru Tojadowego, choć nie każdą, bo nie ma co ukrywać w temacie, jest to bardzo kosztowne. Myślę, że komuś takiemu łatwiej byłoby nawiązać z Thomasem nić porozumienia, jestem też ciekawa w jakim wieku został wilkołakiem i czy zyskał jakąś pomoc ze strony profesorów, samego go pewnie nie zostawili z takim brzemieniem :)]

    TORI WEASLEY/przyszła TESSA IVES

    OdpowiedzUsuń
  4. [Witam serdecznie na blogu młodego Krukona! :)
    Karta nie za długa, ale jak najbardziej treściwa i zdradzająca o Thomasie na tyle dużo i niewiele zarazem, by czynić go ciekawym. Niewielu mieliśmy tutaj wilkołaków, przyznaję, więc dobrze widzieć takowego na Kronikach :D Ci, których mieliśmy, mieli co miesiąc Wywary szykowane przez Teda, który również - w razie potrzeby - pilnował ich podczas pełni (po przeczytaniu jego KP nabierze to większego sensu, zapewniam), więc gdybyś chciał/a coś takiego pociągnąć i ze swoją postacią, jestem jak najbardziej za :]
    Zgadzam się z Autorką Tori/Tessy; wilkołaki z pewnością wciąż nie mają łatwo, nawet jeśli jest o wiele lepiej, niż choćby dwadzieścia lat temu... Teddy to bardzo dobrze rozumie, więc Thomas zawsze mógłby liczyć pod tym względem na jego wsparcie.
    Jamie co nieco o wilkołakach również wie, ale nim akurat możemy swobodnie spróbować innych wariantów, gdybyś był/a chętny/a na wątek :)
    Póki co, pozostaje mi życzyć Ci udanej zabawy oraz wielu ciekawych wątków! Mam przy tym nadzieję, że zostaniesz z nami jak najdłużej.]

    Ted Teddy Lupin || Jamie Potter

    OdpowiedzUsuń
  5. [ Piszę się na wątek z wilkołakiem. Szkoda mi go. Baw się dobrze :) ]

    Lysander

    OdpowiedzUsuń
  6. [Z zaproszenia skorzystam, bo i ja lubuję się w postaciach tragicznych, a Twoja niewątpliwie jest jedną z takich. Mogłabym zaproponować może romans, ale jeżeli bardziej skłaniasz się ku płci przeciwnej, to nie będę się mieszać, gdzie nie trzeba. Za to bardzo chętnie napiszę jakikolwiek wątek. Bądź tylko łaskawa przybliżyć mi jaka relacja Cię interesuje.]

    Clementynka

    OdpowiedzUsuń
  7. [Same piękne karty się tutaj ostatnio pojawiają. Strasznie nie lubię przychodzić z pustymi rękoma, ale ostatnio jestem wyprana z pomysłów. W każdym razie postać bardzo ładnie wykreowana. Pisałabym się na wątek, ale... Musimy trochę poczekać, bo jestem jak wcześniej wspominałam, bez pomysłów ;) Pozdrawiam i życzę udanej zabawy! :)]

    Artair, Avalon, Hyun, Lourdes i Vinay

    OdpowiedzUsuń
  8. [ Rzeczywiście fajna nutka w linku ;) I Pan też fajny. Witam serdecznie i życzę dobrej zabawy, ciekawych i emocjonalnych wątków i oczywiście czasu na ich pisanie :) ]

    Julia Jones

    OdpowiedzUsuń
  9. [ On jest taki biedny ;n;
    Cześć! Twój pan jest taki...uroczy XD To słowo mi przyszło do głowy, gdy czytałam KP. I ma koty! <3 Powoli wracam do życia na Hogwarcie, a że trochę brakuje mi wątków z moim jednym panem, weźmiemy wszystko ;>
    Mam nawet pewien zarys pomysłu na wątek, wiec jak coś to zapraszam c:]

    Arthur

    OdpowiedzUsuń
  10. [Cześć, mogę cię zjeść? Chociaż w tym wypadku byłoby chyba na odwrót, ale Addison brakuje instynktu samozachowawczego i wręcz się rwie do wątku ;) Pomysłu na razie nie ma, jednak nadrabiamy entuzjazmem, a burze mózgów są fajne, więc jeśli tylko pojawią się chęci, gorąco zapraszamy!]

    Addison

    OdpowiedzUsuń
  11. [Cześć! W zamian za przysłonięcie, przychodzę zaoferować wątek :D Pomysłu na razie brak, ale na pewno wspólnymi siłami coś wymyślimy! Szczególnie, że są na jednym roku i w jednym domu, więc muszą się chociaż znać :)]

    Kalia

    OdpowiedzUsuń
  12. [Witamy wilkołaka! Ponoć nie gryzie, a jak jednak? Co wtedy? Czy dostaje się coś w zamian? Mam pomysł, tylko pytanie, jak z chęciami i Twoim zainteresowaniem którąś z moich postaci? ]

    Laura // Lenard // Aaron

    OdpowiedzUsuń
  13. [Jak ja uwielbiam skróconego Thomasa. Tommy brzmi tak uroczo :3
    No więc tak. Mój Archie jest troszkę gnębiony przez ślizgonów ostatnio, więc pomyślałam, że ci mogliby w ramach 'żartu' nad rankiem przenieść go razem z materacem z jego łóżka na środek jeziorka. Ten by się obudził i panika. Niby potrafi i nawet lubi pływać, ale wiadomo: zimna woda, stwory, które ją zamieszkują i słabnąca psychika pewnie zadziałały by na jego niekorzyść. A skoro twój tak wszędzie zasypia, to może po prostu mógł uciąć sobie małą drzemkę gdzieś pod drzewem nad jeziorkiem. No i może Tommy mógłby Arthura jakoś uratować? Ewentualnie jestem skłonna również odwrócić ich role ;> ]

    Archie

    OdpowiedzUsuń
  14. [ Tak! Wysyłam moc serduszek, bo to dokładnie taka relacja, do jakich Dora jest stworzona.
    Mam dwa pomysły, jak mogłoby to konkretniej wyglądać, bo nie wiem, czy wolisz mieć wątek spokojniejszy, taki czysty comfort, czy jednak dorzucić do tego akcję.
    Pierwszy, spokojny zacząłby się od tego, że chodzą razem na jakiś przedmiot, z którego nauczyciel zleca zrobić pracę domową w parach i Dora od razu "zklepuje" Thomasa, widząc, w jakim on jest stanie. A potem jest mniej o pracy domowej, więcej o stawianiu go na nogi.
    Druga możliwość to wątek w Hogsmeade, w który mogliby trafić na przykład na grupę skrzatów domowych kupujących elementy do swoich przebrań na Noc Duchów, bo chcą wprowadzić nową tradycję. ]

    Theodora Harth

    OdpowiedzUsuń
  15. [Teddy nie miał łatwego życia, nie przeczę... Ale gdyby było ono inne, zapewne byłby dzisiaj zupełnie kimś innym. Może lepszym, może gorszym, tego już się nie dowiemy. Dziękuję jednak za miłe słowa i bardzo się cieszę, że Ted przypadł ci do gustu :)
    Tak, Teddy byłby w stanie Toma (jeśli mogę mu tak mówić?) uspokoić. Mógłby z nim bez trudu spędzać pełnie, gdyż rozumiałby go w również w wilczej formie, a ta nie widziałaby go jako człowieka lub też raczej, sporej przekąski :P Dodatkowo zapewne przyrządzałby mu Wywar, więc Thomas wiedziałby, że może mu zaufać; że Teddy nie da mu krzywdy zrobić tylko dlatego, iż ten jest wilkołakiem, ani tym bardziej nie ma mu skrzywdzić nieświadomie innych. Lupin i tak szykowałby Wywar dla Tessy (która ma się na blogu niebawem pojawić), a niegdyś czynił to również dla swojego nieżyjącego od niedawna brata z wyboru. Ma więc w tym chłopak wprawę i nawet jeśli jest ostatnio bardzo trudnym człowiekiem, to w tego typu sprawach zawsze można na nim polegać :)
    Masz może konkretny pomysł na wątek? xx]

    Teddy

    OdpowiedzUsuń
  16. [ Nie pomyślałam o tym, ale to jest naprawdę fajny pomysł! Chcesz może zacząć czy ja mam czynić honory?]

    Theodora

    OdpowiedzUsuń
  17. [Nie ma sprawy, ja zacznę. Niebawem.]

    Dora

    OdpowiedzUsuń
  18. [Ah, Kalia znowu wyjdzie na tą złą, ale w sumie trochę taka jest :D Jestem więc za, proponuję jednak, aby tym razem owa plotka była powiedziana podczas jakiejś imprezy, gdy Kalia była trochę podpita Ognistą Whisky i nie myślała jasno. Dodatkowo, mogła w nią w ogóle nie wierzyć, ale ona czasami papla co jej ślina na język przyniesie :) A ja lubię komplikację, więc jak najbardziej mogli niedawno złapać ze sobą lepszy kontakt i nawet się powoli zaprzyjaźniać. Możemy wpakować ich w jakieś spotkanie, na które Thomas przyjdzie już z wiedzą, że Kalia plotkowała na jego temat i jego wilkołactwa i zrobi jej awanturę. Kto wie, dziewczyna może nawet trochę przez to popłacze xD Rozumiem, że mam zacząć?]

    Kalia

    OdpowiedzUsuń
  19. astrzębie polują w ciekawy sposób.
    O tej porze roku niełatwo zobaczyć w Szkocji polującego jastrzębia, nie wspominając już o okolicach Hogwartu. Niewiele niemagicznych zwierząt miało odwagę zapuszczać się w okolice Zakazanego Lasu, gdzie magia wywróciła łańcuch pokarmowy. Mugolscy naukowcy spędziliby miesiąc chodząc wokół pierwszego drzewa na skraju. Co nigdy nie nastąpi.
    Wracając do meritum, warto jednak wspomnieć o jastrzębiach.
    To najszybsze zwierzęta na świecie (wyłączając te magiczne). Nic dziwnego więc, że pojawiają się jakby znikąd. Nurkują z powietrza prosto na ofiarę. Dopiero duże stado ma szansę dostrzec drapieżnika przed atakiem, ale on i tak dopadnie najwolniejszą ofiarę zanim ta choćby pomyśli o ucieczce.
    Theodora Harth miała w sobie coś z polującego jastrzębia. Też potrafiła pojawić się nie wiadomo skąd. Przy jej wzroście ukrycie się w tłumie nie należało do znowu tak trudnych zadań. Jednak z drugiej strony, burza jasnych loków powinna rzucać się w oczy. Teleportacja byłaby najlepszym rozwiązaniem tej zagadki. Gdyby nie fakt, że teleportacja w Hogwarcie nie działa.
    Po prostu podeszła do Thomasa. Zrównała z nim krok na korytarzu w całkiem pogodne przedpołudnie. Odbyło się to bez całej tej otoczki, po której można poznać, że dana osoba właśnie kogoś szukała. Bez nawoływania, machania ręką, stukania w ramię i serdecznego powitania.
    Przyszła, trzymając pod pachą szalik i płaszcz. Wyraźnie gotowa do wyjścia.
    – Pójdziesz ze mną do Hogsmeade – powiedziała na powitanie. Tylko w ostatnim wyrazie podniosła intonacje, żeby nadać zdaniu pozory pytającego. Nie wyszło. Zabrzmiało to tak, jakby nie była pewna nazwy. – Ostatnia okazja przed Nocą Duchów. No wiesz, jutro idą tam młodsze klasy, dzisiaj jest ostania szansa na kupieni czegoś fajnego.
    Miała nadzieję, że Thomas nie będzie miał jej za złe bezpośredniości. Prawdę mówiąc, zmęczyła się już powtarzaniem podchodów za każdym razem, gdy czuła, że on potrzebuje towarzystwa. Towarzystwa, słońca, powietrza, snu. Tego ostatniego nie potrafiła mu dać. Gdyby wiedziała, że to pomoże, mogłaby nawet śpiewać mu kołysanki przez długie godziny. Miała dobry głos, choć może niekoniecznie dobrze dobierała piosenki do sytuacji. „On my own” z Les Miserables uważała za pasujące do wszystkiego.
    Czasami po prostu... musiała pomóc ludziom trochę na siłę. Podobno tak jest też w wychowywaniu dzieci. Człowiek sto razy poprosi, dwieście razy wytłumaczy, że to dla własnego dobra dziecka, a ono doceni dopiero za dwadzieścia lat.

    Dora

    OdpowiedzUsuń
  20. [Pewnie, jak bardziej pasuje mi taki pomysł :) Rozbudujemy go z czasem, tym się akurat nie przejmuj ;) Już samo to, że przy okazji na pewno porozmawiają o pozostałych sprawach sprawi, że tematów nam brakować nie będzie :P
    I teraz tak; Teddy jest w Hogwarcie od listopada 2022, ale z przerwą od marca 2023 do października 2023. Przedtem nie było go nawet w kraju, jednak zakładając, że Neville dałby mu znać o kolejnym wilkołaku w zamku, na pewno przysyłałby comiesięczne dawki również dla Toma. Przynajmniej taką miałby chłopak ulgę... Chyba że coś takiego Ci nie odpowiada?
    Ustalamy coś jeszcze, czy zaczynamy?]

    Teddy

    OdpowiedzUsuń
  21. [Widzę, że nie dość, że jest wilkołakiem, to jeszcze lubi jedyny słuszny (hehe) przedmiot – tak trzymać! :D Cześć, dziękuję za powitanie i za przykucie mojej uwagi do tak fajnego Krukona! :3 Myślę, że biorąc pod uwagę to, że Thomas chętnie uczestniczy w zajęciach (mogę uznać, że jest w nich po prostu cholernie dobry?) i to, że dzielą ten sam sekret, to chyba wręcz wypada nam coś wspólnie napisać! Możemy pójść w troskę wilkołaka o wilkołaka (tu mam na myśli, że to ciągłe zmęczenie czy kac moralny, o ile nie masz nic przeciwko nazywaniu tego tak, po pełni, przykułyby uwagę Connora) i jakieś próby rozmowy. To znaczy: przede wszystkim wyznanie ja wiem, a potem jakaś dyskusja. Albo coś... Nie wiem, jak coś masz w głowie konkretnego, to dawaj znać! ;3]

    Connor Greyback

    OdpowiedzUsuń
  22. [ Cudowny ten twój pan! Swoją drogą wizerunek przywodzi mi na myśl kolegę z roku, który chyba coś do mnie ma, ale ja niekoniecznie. Oby od tej chwili to on kojarzył mi się z Dehaanem ze zdjęcia, a nie na odwrót!

    Marzy mi się, żeby Andra i Thomas byli najlepszymi przyjaciółmi od dziecka. Wbrew pozorom są bardzo podobni - ona też nie jest asem pod względem nauki i też żyje z matką, która puszcza się na prawo i lewo po odejściu ojca w plugawym (po potterowemu mówiąc!) miejscu. Może być to nawet ta sama okolica, w której Thomas zamieszkuje z wujem. Jeśli miejsce to nie należy bezpośrednio do świata czarodziejów, to tym lepiej - już jako jedenastolatkowie w czasie wakacji mogli wówczas spędzać razem czas jako jedyne magiczne dzieci w promieniu kilku kilometrów.

    Zmierzam do tego, że życie Andry także nie jest kolorowe i jej perspektywy także są ograniczone - mimo, że stara się to ukrywać, a raczej o tym nie myśleć. W Hogwarcie szaleje, ile wlezie, bo może być kim chce i nie przejmować się wiązaniem końca z końcem czy tym, że wszystkie czyste ręczniki służą za uszczelkę do drzwi, ale od życia nie potrafi uciec i zdarzają się chwile słabości.

    Nie wiem, dlaczego, ale już na tym etapie mam ochotę przytulić Thomasa i powiedzieć, że wszystko będzie dobrze! Niesamowicie go napisałaś.

    Mów, czy bycie BFFkami ci pasuje i wówczas wymyślimy konkretny punkt na osi czasu relacji <3 ]

    Andra

    OdpowiedzUsuń
  23. [Wydaje mi się, że Thomas będzie raczej wzbudzał współczucie, a przez to pozytywne odczucia w rówieśnikach, stąd pewnie przydałaby mu się jakaś negatywna relacja i chociaż mnie jako autorkę boli serce, bo chciałoby się go ukochać, chętnie podejmiemy się tego wyzwania. Wydaje mi się jednak, że Thomas raczej nie rzuca się w oczy i nie dąży do konfliktów, więc wina musiałaby leżeć po stronie Addie. Jeden z jej braci został niedawno zamordowany, możemy założyć, że było to z winy wilkołaka, sama mogłaby przeżyć spotkanie bliskiego stopnia z podobnym stworzeniem i od tamtej pory miałaby taki uraz do wilkołaków, że nieświadomie przenosiłaby te negatywne odczucia na Thomasa. Pytanie tylko, czy to ci odpowiada i jak to pociągnąć, bo może być dość trudno. Chyba że spróbujemy jednak iść w jakąś dziwaczną relację – coś na zasadzie za dnia się nie znają, a wręcz odczuwają do siebie straszną niechęć, jednak oboje cierpią na bezsenność i mogą te noce spędzać razem, nawiazując nić porozumienia i mówiąc sobie o rzeczach, których nikomu nie mówią. Ale za dnia są tak zażenowani swoją słabością w nocy, że nie są w stanie spojrzeć sobie w oczy i reagują obronnie, czyli słowną agresją. To już zależy od ciebie, czy coś takiego by ci odpowiadało, czy musimy myślec dalej :) ]

    Addison

    OdpowiedzUsuń
  24. [Niestety, nici z naszego wątku, gdyż rezygnuję z Kalii, ale w razie chęci zapraszam do swojej drugiej postaci - Gwen :)]

    OdpowiedzUsuń