13 listopada 2016

tell me things that you've done


Nadal lato mam w głowie i nic więcej
Bo chabrów granat wśród pszenic błękit zmienił we mnie.
Nie jest czerwona krew, której pół skalane,
Szkarłatne są już maki, tak jak i my trwałe.
I ciągle myślę, i myślę, i przestać nie mogę,
Bo siebie nie zapomniałem, aż nie upadłem przy Tobie
Najpierw w złoto pełne szeptów, potem w Twoje dłonie,
I żałuję, że nie dorównuje zbożu kolor naszych spojrzeń.
A Ty łapiesz mnie za serce, trzymając za ręce
I cały czas nie widzisz, choć patrzysz jak nikt inny
na mnie, jak śmieję się bezgłośnie, bo nie umiem inaczej,
Gdy nienawiść wewnątrz wrze i nie przestanie raczej.
(sen to wszystko, sen! gdzie Ty się podziałeś?)
Maskę ze mnie zdjąłeś, kajdany zerwałeś
Te, które zostaną na grobie wpisane
Po imieniu moim, które Tobie dałem.
Twardy jestem co dzień, a w snach, które nie kłamią
Ciągle, nieustannie, od lat widzę lato.
I głupi jestem wierząc, że szukasz mnie też w słońcu,
Bo ja już oślepłem, i został tylko popiół
Z listów spalonych, które wysłać miałem
Do tego, co chcę zabić
I Ciebie, co kochałem.

dwadzieścia jeden lat | półkrwi
recepcjonista w Lusterku | kiedyś niezły ścigający Ravenclawu
Niewybaczalne na koncie | wydziedziczony z hukiem


______________________________
Z góry bardzo przepraszam za dwie rzeczy - amatorską lirykę powyżej i brak czasu, który aktualnie mnie przygniata.
Za HTML dzięki Dyrekcji.
Alohomora!

38 komentarzy:

  1. [Witam serdecznie! :) Wierz mi, nie masz za co przepraszać - oryginalność i inwencja twórcza zawsze się liczą, a Ty bez wątpienia przedstawiłaś jedno i drugie w swojej karcie.
    Axel jest niewiele młodszy od Teda i jeszcze mniej starszy od Jamesa, więc pewnie nasi panowie by się dogadali, gdybyś miała chęć na wątek. Póki co, pozostaje mi życzyć Ci udanej zabawy w naszym gronie oraz niekończących się pokładów weny! :)]

    Ted Teddy Lupin || James Potter

    OdpowiedzUsuń
  2. [Cześć ♥]

    Jovan, Francis i Virginia

    OdpowiedzUsuń
  3. [ Trochę mało informacji, ale to może taki zabieg, żeby było tajemniczo. Witam serdecznie i powodzenia w pisaniu, a w razie chęci zapraszam do siebie. ]

    Lysander Rowle/Frederick Winters-Macnair

    OdpowiedzUsuń
  4. [Oh, ładne zdjęcie, a imię jeszcze ładniejsze *,* Witam cię serdecznie i życzę miłej zabawy na blogu! Zapraszam też do siebie na wątek :)]

    Gwen

    OdpowiedzUsuń
  5. [Witam bardzo serdecznie i życzę udanej zabawy na blogu oraz wielu owocnych wątków! :)]

    Grace/Mathias/Wiktor

    OdpowiedzUsuń
  6. [Oho, gorąco witam prana pracownika. Nie spodziewałam się takiej karty – niemniej, jest bardzo intrygująca. Co prawda, ja lubię wszystko zdradzać i jestem nudziarą, dlatego bardzo chciałabym poznać historię niewybaczalnego, ale to mam nadzieję nastąpi w wątku. Muszę przyznać jednak, że Axel wydaje się tak mroczny, że biedny Olgierd tylko dostanie większej deprechy podczas wspólnej pracy, ale jak obiecałaś dobre chalnie, to nie mogę się doczekać. Powodzenia, weny i super wątków jeszcze życzę! ;]

    szef OLGIERD ERETEIN & pielęgniarka VERA THRONE

    OdpowiedzUsuń
  7. [ Niby nieduża albo czarująca karta. Gratuluję i zazdroszczę
    Masz może ochotę coś popisać?]

    Dante Faust

    OdpowiedzUsuń
  8. [Wiesz, że ja dla Ciebie wszystko! Naturalnie możemy ich z Jovanem połączyć. Byłaby to trzecia i ostatnia jego fabuła. A Francisa zostawmy na następny raz. On sobie też ładnie poradzi. Chciałam w ogóle zauważyć, że Twoi bohaterowie mają zawsze wokół siebie jakąś nieopisaną, duszną atmosferę smutku! Albo to moje mylne wrażenie. Skoro taką miłością pałasz do Jovana, to rozumiem, że w Twojej głowie tli się zaczątek relacji?
    A Virginia to jakieś odstępstwo od normy. Uczę się pisać kobietami.]

    Jovan Hamilton

    OdpowiedzUsuń
  9. [ Ale wspaniała niespodzianka!]

    V.V x2

    OdpowiedzUsuń
  10. [Może nie patrzyłam w stronę tych postaci, które rzeczywiście radosne są. Ale ten smutek to jak najbardziej komplement. Ah, i co znaczy, że nie prowadziłaś nigdy takich postaci?
    Dobrze, pomyślmy. Uznajmy, że chłopcy kiedyś się znali. Naturalnie ze szkoły, którą Axel ukończył dwa/trzy lata temu? Jak nie przystoi Ślizgonowi, Jovan na przekór trzymał się starszego ucznia przez jakiś czas, ale po któryś wakacjach ich drogi się rozeszły. Bez większego powodu - Hamilton już wtedy mógł zacząć starać się o bycie prefektem, skupiać się na nauce i fiksować na przeszłości. Ze względu na minioną znajomość Jovan może poprosić Axela o przekazanie listy ostatnich klientów Lusterka, bo mu się coś w głowie uroiło, że we wspomnianej miejscówce pojawił się ktoś tam (wymyślę). Boję się jednak, że ich kontakt urwie się na tej sytuacji, bo Jovan raczej średnio stoi z podtrzymywaniem relacji.]

    J.H.

    OdpowiedzUsuń
  11. [Posłużyłam się tutaj podpunktem w regulaminie, który brzmi:
    Uczniowie, urodzeni od września do grudnia, rozpoczynają edukację o rok później, aby nie nadrabiać straconych miesięcy. Przykładowo, ktoś urodzony w listopadzie 2003 roku, rozpoczyna naukę w tym samym czasie, co osoba urodzona w lutym 2004 (zarówno 18 i 17 latek pobierają naukę równolegle na siódmym roku).

    Dobrze, to całkiem miła wizja! Jeśli chodzi o kontynuację wątku. Dla mnie już można zaczynać!]

    J.H.

    OdpowiedzUsuń
  12. [Ale się wkopałam! Masz rację, zacznę. Bardzo będzie Ci przeszkadzać to, że piszę na takich oto kartach klik]

    J.H.

    OdpowiedzUsuń
  13. [Sama wiesz, że u mnie z czasem krucho. Postaram się uratować chwilę na środę wieczór i wtedy coś napisać. (Chociaż ostatnimi czasy i siebie zaskakuję, kiedy przed obiecanym terminem odpisuję czy zaczynam).]

    J.H.

    OdpowiedzUsuń
  14. [Dzień dobry! Karta jest dla mnie bardzo urocza i jaki ładny pomysł na ujęcie to w wierszu. Takiej karty chyba jeszcze nie spotkałam. Szczególnie, że połączyłaś śmierć z taką formą przekazu - interesujące.
    Witałaś mnie na Brooklynie, za co bardzo Ci dziękuję. Problem tkwi w tym, że chyba średnio radzę sobie z postaciami męskimi, a tu pojawiam się częściej. Jeżeli jesteś chętna zapraszam do swoich panien, a Ciebie bardzo serdecznie witam i życzę powodzenia na nowym blogu!]

    Allie i Clementine

    OdpowiedzUsuń
  15. [ Zauważyłem, zauważyłem :)
    Dlatego napisałem XD Mam trochę zapowiedzianych watków na tym blogu ale tak na prawdę to jeszcze żadnego na poważnie nie zacząłem XD Dziwne to trochę o.o
    Tak czy inaczej, miłego pisania :) ]

    Dante

    OdpowiedzUsuń
  16. [ Wow! On jest taki... intrygujący i jeszcze to zdjęcie! I wiersz! Ja jestem pod wrażeniem, nawet pomimo tego, że mało się o Axelu dowiedziałam, to mam wrażenie, że jest niezwykle ciekawą postacią. Żałuję, że nie mam pomysłu na jakiś świetny wątek, ale jeśli Tobie coś przyjdzie do głowy to zapraszam serdecznie :) ]

    Julia Jones

    OdpowiedzUsuń
  17. [Wow, zgadzam się na wszystko, ale w związku z tym, że jestem fanką handlu wymiennego, to chyba ja powinnam zacząć, hm? ;]

    O.

    OdpowiedzUsuń
  18. [Aach, to takie buty. Kurcze. No dobrze – to chyba jednak nie odmówię sobie tej przyjemności, aby poczekać na Twoje rozpoczęcie, bo w zasadzie nie mogę się doczekać, aż dowiem się czegoś więcej od Axelu i będę mogła podziwiać Twoje zdolności. : D]

    posępny Ollie

    OdpowiedzUsuń
  19. [ Dziękuję również ;) ]

    Julia

    OdpowiedzUsuń
  20. [O, wspaniale! Hm, myślę, że Olgierd traktuje swoich współpracowników dobrze, chyba że ma gorszy dzień. Generalnie jednak są dla niego trochę, jak powietrze i czuje się lepiej, jeśli nie musi z nikim się integrować. Jeśli jednak coś zupełnie innego pasuje Ci do relacji między nim, a Axelem – to droga wolna. ;]

    O.

    OdpowiedzUsuń
  21. [Dobry wieczór! Dziękuję za milutkie powitania i słowa :) Wydaję mi się, że ani Ty, ani Axel nie będziecie się bać Polly, więc moja wyobraźnia poszła w ruch. Mam pomysł raczej na krótki, taki mogący rozwinąć się wątek. Coś dla rozluźnienia.

    Bailey jest sprytna, odważna i trochę głupia, więc Hogwart opuszcza, kiedy tylko chce i wędruje to tu to tam, często prowadząc śledztwa, ewentualnie próbując zabić nudę, pff, bo po co się uczyć:'') Razu pewnego odwiedza Lusterko, bo pewna osobą stamtąd przykuła jej uwaga. Wyrosła już z oznajmiania wszem i wobec że szuka tatusia, dlatego teraz szuka pracy. A przecież posada sprzątaczki jest całkiem dobrą opcją. Trochę magi, makijażu i wygląda na co najmniej o kilka lat starszą, podstawioną pod ścianą dziewczynę, pilnie potrzebującą pieniędzy. Axel coś tam szepnie właścicielowi i powiedzmy, że się uda jej dostać, bo pilnie kogoś potrzebują. Sprawa skomplikuje się, gdy podczas walki z mopem zaklęcia przestaną działać i blond włosy młodej kobiety, zamienią się w rude loki nieświadomego dzieciucha. Polly może wcześniej odwiedzić zajazd, przez co Axel będzie mógł podejrzewać, kim tak naprawdę jest nowa pracownica.
    Ewentualnie jest też druga opcja. Polly przychodzi do zajazdu, chcę dostać pracę, wywiązuję się dość śmieszna, myślę rozmowa. Ona nie ma pracy, a Axel nie ma spokoju, bo za nim łazi i prosi o pomoc, ale też przynosi ciastka na recepcje!
    Oczywiście to tylko propozycja, trochę mnie poniosło XD]

    Polly

    OdpowiedzUsuń
  22. [Wylądowałam w szpitalu, ale wrócę. Nie wiem tylko kiedy. Jeśli nie masz cierpliwości, na spokojnie zrezygnuj z wątku.
    Plus z miejsca przepraszam też za Indywidualne!]

    Jovan, Virginia, Francis

    OdpowiedzUsuń
  23. [ Ach, lejesz miód na moje serce!
    Jeśli masz dobry pomysł, jestem do usług.]

    Viggo

    OdpowiedzUsuń
  24. [Siemanko. :D Zaciekawił mnie ten pomysł na wątek, więc - bez zbędnej pisaniny - zamieniam się w słuch.]

    OdpowiedzUsuń
  25. [Cześć! Trochę się z Axelem rozminęłyśmy, kiedy poszłam na urlop, ale nic straconego, zwłaszcza że razem z Addie szukamy szaleńców chętnych do wątkowania z nami, więc serdecznie zapraszam! Trochę zardzewiałam, jednak może uda nam się coś wymyślić wspólnymi siłami.]

    Addison

    OdpowiedzUsuń
  26. [Och, dziękuję serdecznie! Nie spodziewałam się, że moja karta może komuś aż tak przypaść do gustu <3
    Nie ma sprawy, będę w takim razie (nie)cierpliwie czekać :) ]

    Addie

    OdpowiedzUsuń
  27. [Brzmi ciekawie, choć Axel musi mieć do tego spore pokłady cierpliwości i jakąkolwiek siłę perswazji. Blaise bagatelizuje swój problem, w zasadzie uważa, że żadnego nie ma i trudno będzie przemówić mu do rozsądku, aczkolwiek to nie znaczy, że się nie da.
    Nie znam dobrze Twojej postaci, ale już sam fakt, że Alex był kiedyś ścigającym, sprawia, iż mają z Blaisem coś wspólnego. Jeśli mężczyzna nawiąże z Martellem jakąś więź, w jakiś sposób go zaciekawi, to na pewno łatwiej mu będzie przeciągnąć go na jasną stronę mocy bez prawienia mu morałów i wygłaszania banałów w stylu "alkohol zniszczy ci życie", bo to zwyczajnie nie zadziała, a wręcz przyniesie skutek odwrotny do zamierzonego. :D
    Alex jest starszy, więc niech będzie też sprytniejszy (Ravenclaw zobowiązuje). ;)]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *Axel
      [Wybacz, myślę jedno, piszę drugie, chyba powinienem położyć się spać. :D]

      Usuń
  28. [Bardzo dziękuję za miłe słowa i powitanie. Zachwycona jestem tą liryką i gdyby tylko naszły cię chęci/pomysły, stworzyłabym coś z wielką ochotą.]
    /Charlie

    OdpowiedzUsuń
  29. Z tym wizerunkiem Alexei to jest tak, że wciąż nie spełnia moich wszystkich ozekiwań (kolor oczu musiałam edytować na bardziej wiarygodny niż jasnoniebieskie), ale przynajmniej włosy ma cudnie ciemne. Dzięki za milutkie powitanie i mam nadzieję, że wena się CIebie trzyma bezustannie. Jeśli nie, to tego Ci życzę!

    Scorpius Malfoy & Alexei Krum

    OdpowiedzUsuń
  30. [Hej, hej! Ja mogę tylko podziękować za życzenia.
    Chciałam napisać "zagorzały kibic", ale brzmiałoby chyba głupio, nie? :D No i cóż, każdy taki kibic marzy o tym, by też grać, tylko mu zwyczajnie nie idzie, niestety...]

    - Luelle

    OdpowiedzUsuń
  31. [Charlie sam z siebie nikomu nie powiedział o swojej przypadłości, mimo że w głębi duszy na pewno potrzebuje kogoś z kim mógłby o tym porozmawiać, przy kim nie musiałby udawać, że wszystko jest w porządku, że jest ciągle zmęczony, nie musiałby szukać wymówek dla swoich zniknięć. Jeśli więc Axel wiedziałby o nim, musiałby istnieć ku temu konkretny powód. A może nawet nie ku temu, a ku zaufaniu, które Charliemu łatwo nie przychodzi.]
    Charlie

    OdpowiedzUsuń
  32. [Ojej, dziękuję! Takie słowa naprawdę sprawiają, że człowiek potrafi uwierzyć w siebie choć odrobinę bardziej. :) Jest mi niezmiernie miło. Nic nie szkodzi, że bez propozycji – jeśli masz ochotę, to ja mogę coś wymyślić, natomiast jeśli było to na zasadzie "bo oni nie lubią, jak się ich tylko wita i nic nie proponuje", to się nie przejmuj, dla mnie takie słowa są na wagę złota. c:

    PS Zawsze mam dylemat: Sweeneya czy Sweeney'ego? :D]

    Sweeney Lestrange

    OdpowiedzUsuń
  33. [Nie wiem czy to ma sens, ale do głowy wpadł mi taki pomysł:
    jeszcze kiedy Axel był w Hogwarcie, mógł wymykać się czasami z zamku (samotnie bądź z kolegami, jak wolał). Powody ku temu też mogły być różne: zew przygody, chęć przewietrzenia się, przemyślenia różnych spraw czy potrzeba nagłego odcięcia się od świata. Podczas pełni wybrałby się do Wrzeszczącej chaty, nie spodziewając się zagrożenia, cudem udałoby mu się uciec na czas. Podejrzewam, że później nie byłoby tak trudno skojarzyć faktów: mizerny wizerunek Charliego mógłby rzucać się w oczy i choć do tej pory nie zwracałby na niego uwagi, teraz byłby jak wyjęty z podręcznika o magicznych stworzeniach. Tutaj zaczynam już snuć trochę, bo trudno mu stwierdzić jak Axel by się do tego ustosunkował: zachowałby dystans? Czy może byłby zaintrygowany? Bo jeśli tak, po następnej pełni, mógłby iść do Wrzeszczącej Chaty sam z siebie, żeby pomóc mu się pozbierać, bez zbędnych pytań, bez oceniania. To sprawiłoby, że Charlie w pewnym stopniu by mu zaufał. Z biegiem lat mogłoby się to faktycznie przerodzić w rutynę i Axel stałby się jego powiernikiem tajemnicy i wsparciem w trudnych momentach. Chociaż nie chciałabym, żeby było tak, że to jednostronna transakcja, gdzie Axel nic nie zyskuje, dobrze by było, gdyby i on czerpał jakiekolwiek korzyści, przyjemność (?) z tej relacji. Czy ma to w ogóle jakiś sens czy plotę całkowicie bez sensu?]
    Charlie

    OdpowiedzUsuń
  34. [W sumie nie myślałem, za czym mógłby tęsknić, chyba przez to, że za krótko jestem na blogu. :P Mogłaby to być mugolska muzyka, nic konkretnego (jakiś rock, żeby posłuchać ot tak albo coś bardziej imprezowego, bo czarodziejskie zespoły to jednak nie to, nie wiem). Papierosy to też dobra opcja, chociaż to nakręcanie jednego nałogu, żeby pozbyć się drugiego. :D]

    OdpowiedzUsuń
  35. [Przyszłam się przywitać, bo karta mnie urzekła, a ja mam ochotę na wątek. Łączę się w bólu ze względu na brak czasu, ale i tak zapraszam pod swoją kartę. Coś ładnego się sklei, jeśli będą chęci :)]

    Rosalie Bright

    OdpowiedzUsuń
  36. [Khe, khe... Czekają nas jeszcze pewne ustalenia, bo nadal nie wiem kto i co nam zaczyna~]

    OdpowiedzUsuń