18 grudnia 2016

Just shut your eyes...

LUELLE AVANAR
Hufflepuff | VI | heban, 9 cali, wąs kuguchara | kibic Quidditcha

Nie pamięta rodziców. Zawsze sobie powtarza, że należeli do „tych złych”, a Lu była zbyt uroczym dzieckiem, by robić złe rzeczy. Więc lepiej było się jej pozbyć. Tylko że to nie do końca się udało. Tak naprawdę w sierocińcu była szczęśliwsza, niż byłaby żyjąc z własnymi rodzicami. Pamięta za to, że najszczęśliwsza byłą na samym początku. A potem czegoś zabrakło i Luelle przygasła, choć i tak spędziła tam mnóstwo cudownych chwil. Aż żal było się rozstawać z tymi dziećmi, ale skoro przyszedł do niej list z Hogwartu... Ale te nowe dzieci, które poznała w pociągu, były jakieś inne, nie takie beztroskie. Na szczęście co roku, w wakacje, wraca do starych przyjaciół, a w „szkole z internatem” (jak im mówi) zachowuje dystans i trochę udaje kogoś innego, niż jest w rzeczywistości. Ale serce ma złote i mimo tego, że lubi samotność, uśmiecha się często i pomoże dokładnie każdemu. O ile dzięki temu lepiej się poczuje. I trochę przy okazji skorzysta.
___
fc: Dove Cameron
tytuł: Frank Carter & The Rattlesnakes - Lullaby

14 komentarzy:

  1. [Karta co prawda krótka, ale można wyciągnąć kilka informacji o Luelle chociaż nie wszystko c: z chęcią poznam ją bliżej, tylko jeszcze nie wiem którą z moich postaci mogłoby wyjść coś ciekawego :) Najlepiej będzie, jak sobie którąś wybierzesz i wówczas będziemy myśleć nad konkretami ;)]

    Artair, Avalon, Hyun i Vinay

    OdpowiedzUsuń
  2. [Witam! :D Piękne oczy i wymyślne imię - najlepsza mieszanka c: Fajnie, że Luelle jest w głębi duszy i na zewnątrz przyjazną postacią, a nie kolejnym badassem xD W razie chęci zapraszam do Tunesówny, mam dwa wolne miejsca na wątki :)]
    Looney Tunes

    OdpowiedzUsuń
  3. [Cześć! Zawsze miło mi zobaczyć kolejnego przedstawiciela Hufflepuffu na blogu, bo pod względem ilości zawsze jesteśmy z tyłu, ale za to świetnie nadrabiamy jakością postaci, ha! Luelle ma piękne imię, piękny wizerunek i w ogóle jest cudowna <3 Witam cię serdecznie na blogu i życzę mnóstwa ciekawych wątków!]

    Addison

    OdpowiedzUsuń
  4. [No dzień dobry c: co prawda Quidditch, miotła i Artair to już przeszłość, ale jak najbardziej można coś wymyślić w tym kierunku. Czy Luelle jakimś cudem mogła kibicować Slytherinowi, czy to raczej nie przejdzie? Ja i wymyślanie to się raczej nie lubimy, ale myślę, że wspólnymi siłami dojdziemy do czegoś ciekawego i niebanalnego, chyba :D]

    Artair

    OdpowiedzUsuń
  5. [Bardzo ładna karta, choć króciutka. Widzę kilka błędów, gdzieś masz napisane w liczbie pierwszej, potem zamiast "była" jest "byłą", ale to nic. To co, zaczynamy nasz wątek? :)]

    Quentin

    OdpowiedzUsuń
  6. [Zacznijmy od notesu, ale zostawmy sobie to na tak trzeci-czwarty komentarz. Na początku na przykład Lu w ogóle nie zorientuje się, że coś zapomniała, a Cavarow dopiero późnym wieczorem znajdzie notes, jak powróci z poszukiwań czy coś takiego :)]

    Quentin

    OdpowiedzUsuń
  7. [Dokładnie tak. Zaczniesz? :)]

    Quen

    OdpowiedzUsuń
  8. [Krótko, zwięźle i na temat, czyli to co ja uwielbiam w kartach :D Cześć! Życzę udanej zabawy na blogu oraz wielu owocnych wątków. Zostań z nami jak najdłużej :)
    Urocza Panienka na zdj :3]

    Adam/Mathias

    OdpowiedzUsuń
  9. [Oj tam xD Nigdy nie miałam wystarczająco czasu i chęci, żeby głowić się nad imieniem czy nazwiskiem, więc jak zwykle wzięłam to, co nawinęło mi się na myśl xd To może pograj trochę Luelle i jak się zdecydujesz co do tych Eliksirów to napisz do mnie c:]
    Looney

    OdpowiedzUsuń
  10. [Hufflepuff nieźle obrodził w nowe postacie - i to bardzo dobrze. "Kibic quidditcha" sprawił, że się zaśmiałam na głos, fajnie ujęte. Miłego pisania!]

    Axel

    OdpowiedzUsuń
  11. Na każdych zajęciach obstawiał, który dom wygra. Było to jego atrakcją, gdy czekał, a uczniowie zgromadzeni na sali wypluwali płuca, by być pierwszymi. W końcu każdy z nich chciał zarobić punkty, a także pochwalić się przed kolegami, że potrafi więcej.
    Wpatrywał się zza biurka na uczniów szóstej klasy, którzy właśnie powoli kończyli eliksir giętkich nóg. Był ciekaw, kto będzie pierwszy - tym razem będą to Krukoni, czy Puchoni wciąż nie pozwolą sobie utrzeć nosa? Stereotypowi pracusie, czy raczej ci mądrzejsi? Nie był pewien, choć intuicja podpowiadała mu, że Puchoni wciąż będą górą. Dziś planował nagrodzić wygrany dom trzydziestoma punktami. Chciał zobaczyć uśmiech uczniów, gdyż uśmiechanie się samemu wcale nie było takie fajne. Mógł poprawić komuś humor na resztę dnia.
    Niespodziewanie, z zamyśleń, gdzie dzisiejszego popołudnia się uda - a miał w planach odwiedzić sierociniec, gdzie spędził swoje dzieciństwo, a także większość wakacji, gdy dostał się do Hogwartu - wyrwał go głośny trzask. Niechętnie uniósł głowę i zaczął analizować to, co właśnie działo się przed jego oczyma.
    - Spokój! - oznajmił opanowanym tonem.
    Jednym susem przeskoczył przez biurko. Próbował zrozumieć sytuację. Jedna dziewczyna już leżała na podłodze, a wokół niej było mnóstwo gęstej cieczy. Inii mieli pobrudzone szaty, a reszta stała w kątach, tuląc się do siebie, jakby właśnie wylano wywar śmierci, który zaraz ich wszystkich pozabija. A to tylko eliksir giętkich nóg, który z łatwością można było usunąć z ciała poszkodowanych i podłogi.
    Westchnął, wciąż patrząc na scenę. Wyglądało to przekomicznie. Chciałby jeszcze chwilę popatrzeć, jednak musiał naprawić wyrządzone krzywdy. W końcu był już odpowiedzialnym i dającym przykład nauczycielem, który powinien w takich sytuacjach interweniować, a nie śmiać się z nieporadnych. Jednym ruchem różdżki sprawił, że ciecz zniknęła z podłogi, drugim wyczyścił ubrania dziewczyny i kilku innych uczniów, którzy byli najbliżej wypadku, a trzecim postawił do pionu wywrócony stolik, usadowił na nim z powrotem kociołek.
    - Panie Meyer, stracił właśnie pan dziesięć punktów - rzekł, rzucając krótkie spojrzenie Krukonowi. Jego słowa zostały przyjęte z niezadowoleniem, jednak wcale go to nie uraziło. Kucnął nad dziewczyną, do której się uśmiechnął. - Możesz wstać czy zanieść cię do skrzydła szpitalnego?

    Quentin

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. [Zapomniałam odpowiedzieć. Może będzie miała swoje, gdyż Quentin nie do końca pamięta to, jak wyglądał w dzieciństwie - w końcu nie posiadał żadnych wspomnień :)]

      Quen

      Usuń
  12. [Ciągnąć, ciągnie ale nie pozwoli sobie na złamanie słowa... Więc na miotłę nie wsiądzie nie będąc pewnym, że nikogo w pobliżu nie ma. No, chyba, że dziewczyna nakryłaby go jak wraca lub idzie na boisko(Art trenuje czasami Addison, ale nikt o tym nie wie) i by go zaczepiła, ten pewnie próbowałby ją jakoś zbyć. Zawsze można pomyśleć nad czymś zupełnie innym :D]

    Artair

    OdpowiedzUsuń
  13. [Witam na blogu uroczą Puchonkę :)
    Coś czuję, że jest bardziej skomplikowana, niż wielu mogłoby sądzić po jej wyglądzie, ale to nic dziwnego, skoro jest w Hufflepuffie ;)
    Życzę wielu ciekawych wątków oraz udanej zabawy w naszym gronie, a w razie chęci zapraszam do siebie.]

    Teddy Lupin || James Potter

    OdpowiedzUsuń