23 lutego 2017

Dessine – moi un mouton


♦ Marguerite le Brun ♦
♦ Puchonka ♦17 lat ♦

♦ Koło Astronomów ♦ Koło Zielarskie ♦
♦ Chodząca sprzeczność ♦

   - Margo. Marguerite? Poznajesz mnie? – zapytał, podchodząc do wystraszonej dziewczyny. Twarz miała osmoloną, brudną. Spodnie rozdarte na kolanie. Krwawiące ręce. Zapłakane oczy.
   Znała go. Znała doskonale. Pojawiał się w ich domu raz w miesiącu. Zawsze we wtorek. Zamykał się w gabinecie taty, który od dawna służył też jako szpitalna sala. Margo nigdy nie była w tym pokoju. Czasami chowała się za starą zasłoną i kiedy otwierał drzwi zaglądała do środka, ale widziała tylko puste biurko i okno bez firan.
   - Marguerite, posłuchaj mnie proszę. Stało się… Coś złego. Musisz ze mną iść, zabiorę Cię do… Będziesz bezpieczna, obiecuję. Twój tata o Ciebie zadbał. –zakończył łapiąc ją za rękę. Próbowała mu się wyrwać, ale nie miała już siły. Właściwie było jej wszystko jedno.

   - Jej ciotka przyjedzie po nią za trzy dni. Na ten czas musimy ją gdzieś upchnąć. – wychrypiał głos za lekko uchylonymi drzwiami.
   Miała 6 lat. Już wiedziała, że jest sierotą. Powiedziała jej to starsza dziewczyna z ośrodka opiekuńczego. Ale nikt nie chciał powiedzieć jej co się stało. Mówili, że nie są upoważnieni.
   Widziała co się stało. Nadal czuła na swojej skórze żar palących się mebli. Nadal widziała jak przez mgłę, lekarze podejrzewali trwałe uszkodzenie oczu. Na szczęście się mylili.
   Cały dom zajął się przez wadliwe okablowanie. Od „wypadku” ojca mama nie miała czasu zająć się mężem, córką i jeszcze domem. I wyszło, jak wyszło.

___________________________________________________________________________
Znowu Ja. Tak mi się spodobało, że przywróciłam Margo do życia. Muszę ją jeszcze trochę dopracować. Za dużo pomysłów, za mało czasu. Ale chciałam Wam już ją pokazać. Mam nadzieję, że się podoba i będzie dużo wąteczków.
Buzi użycza Weronika Mamot. 

 Moja druga postać -Hayden Houck-     -40568973-
Love.

5 komentarzy:

  1. [Witam serdecznie na blogu kolejną z Twoich postaci :) I ponownie ucznia Hufflepuffu, bardzo mnie to cieszy :D
    Widzę, że Marguerite dostała już od losu po tyłku... Cóż, przykre. Dobrze, że jest Puchonką, ci wiedzą, jak zadbać o swoich ;)
    Życzę Ci udanej zabawny drugą postacią oraz wielu ciekawych wątków, a w razie chęci, zapraszam do siebie...]

    Ed || Jamie || Teddy

    OdpowiedzUsuń
  2. [Cześć i powodzenia z drugą postacią. ;)]

    Dove Allaway | Olivia Wardhill

    OdpowiedzUsuń
  3. [Cześć! Margo wydaje się być ciekawą postacią, chętnie dowiedzialabym się o niej czegoś więcej, więc jeżeli masz ochotę (i może nawet jakiś pomysł) na wątek, to zapraszam do siebie i Theo. :D]

    Theo

    OdpowiedzUsuń
  4. [Postaram się najszybciej odpisać na nasz pierwszy wątek. Kiedy, nie będę obiecywać, tym bardziej teraz, gdy mam problemy ze zdrowiem i w czwartek znikam na przynajmniej dziesięć dni.
    Bardzo się cieszę, że tworzysz z reguły Puchonów; z pewnością jest to najbardziej niebanalny i najmniej - niestety - doceniany z hogwarckich Domów. Cóż, pewne rzeczy chyba nigdy się nie zmienią... Dlatego współautorzy Twojego pokroju zawsze cieszą :)
    Gdybyś miała ochotę na kolejny wątek, śmiało wbijaj. Nie odpisuję często, ale zawsze.]

    Ed || Jamie || Teddy

    OdpowiedzUsuń
  5. [Skoro ona uwielbia astronomię, on na pewno ją lubi. Może byłaby kimś w rodzaju jego asystentki? Tyle, że Vithar nie przepada za wciąganiem innych w swoje badania. Hmm. Niezbyt wiem, jak to połączyć. Może masz jakieś sugestie?]

    OdpowiedzUsuń