8 lutego 2017

Exoriare aliquis nostris ex ossibus ultor

 
Narcissus Octavianus Augustus
VII - SLYTHERIN - ŚCIGAJĄCY - CZYSTA KREW - 16 STYCZNIA - KLUB ŚLIMAKA - KLUB ELIKSIRÓW - RÓŻDŻKACZARNY BEZ - KIEŁ ALPY - 12 I 3/4 CALA - SZTYWNA
⚚ DA LOCUM MELIORIBUS ⚚
   Dawno, dawno temu, za odległym morzem uznawanym oceanem, za lasami pełnymi larów, leżało imperium tak potężne, że jego wielkości pragnęli sami Bogowie. Jednak swojej wspaniałości nie zawdzięczało ono samo sobie. Stał za nią niepozorny, nadal zamroczony przebytą chorobą, Octavius - spadkobierca Iulius Caesara. Czarodziej. Niezbyt pewien swych zdolności młody mężczyzna, podjął polityczną walkę prowadzącą go ku wspaniałości i chwale. Mężnie objął przywództwo swych armii, wskazując im kierunek. Kierunek, w którym dobrodziejstwo Bogów miało sprzyjać jego ludowi. Kierunek, w którym przyszłość miała być lepsza. Za przeciwników nie miał dzieci, a chciwych władzy wojowników. Błogosławieństwo Bóstw spływało na niego przy każdej potyczce. Z każdym Cruciatusem, z każda Avadą jego autorytet wzrastał, a w raz z nim, jego państwo. Nic ani nikt nie mogli się równać potędze Octaviusa Augustusa, pierwszego Cesarza, posłańca Bogów. Był on władcą wyśmienitym, podziwianym. O przejęciu jego stanowiska nie spiskowali jedynie mugole, a i czarodzieje. Nie raz, nie dwa, samotnie stawał czoła potężnym czarnoksiężnikom czy też niebezpiecznym istotom nasyłanym przez nań na niego. Jego moc była jednak niezrównana. Rzym był przywiązany do niego tak, jak on do Rzymu. Oddziaływali na siebie, by w obronie oddawać swoją siłę. Byli połączeni. Z pewnością przeżyliby razem o wiele więcej pysznych lat. Pytasz więc, jak doszło do upadku Imperium Rzymskiego? Odpowiedź jest niezwykle prozaiczna. Upadł on, jak każda potęga. Przez spiskowców, niewdzięczników, zdrajców. A ja od lat marzę o przywróceniu mu świetności. Mu i całemu magicznemu światowi. Romanae gloriae! Veneficus gloriae!
   Myślisz pewnie, dlaczego przytoczyłem sławną baśń o Pierwszym Cesarzu. Jeśli jesteś jednak z tych inteligentniejszych dzieciaków, zauważyłeś nawet powiązania - brawa dla Ciebie. W historii czarodziejów zapisało się wiele sław. Galius Iulius Caesar Octavianus był jednym z nich. Był również moim przodkiem. Co to o mnie świadczy?
   Zapewne to, iż jestem znakomicie przygotowany do wielkości, która mnie oczekuje. Ambitny, pewny siebie i zdecydowanie zbyt zakochany w historii swej rodziny. Można by nawet powiedzieć, że kieruje mną obsesja. Nie zwracam większej uwagi na to, które dziedziny magii są zakazane. Jeśli chodzi o zdobycie sławy i uwielbienia, jestem zdolny do wesołej przechadzki po drodze usłanej, już nie tak wesołymi, trupami mych wrogów.
   Wiem jednak, że myślami dalej zostajesz przy mej niewinnej twarzy. Proszę, nie ryzykuj porównaniem do Wilii - to uwłacza czystości mej krwi. Jestem jednak pewien, iż zerkając na mnie również jesteś w stanie popaść w swego rodzaju stagnację. Uważaj jednak. Równie rychło jak w nią popadłeś, Mnemosyne Cię opuści. Decima przestanie pleść nić Twego życia, zaś Atropos z niewyobrażalna chęcią ją przerwie. Nie daj się zwieść równie urodziwemu głosowi. Melpomene mogłaby wręcz użyczać mi swej maski. Obawiam się jednak, że nie jest już ona w stanie. Jestem ciekaw, dlaczego...


⚚ Exoriare aliquis nostris ex ossibus ultor - Niech z naszych kości narodzi się mściciel
⚚ Da locum melioribus - Ustąp miejsca lepszym od siebie
⚚ Romanae gloriae! Veneficus gloriae! - Chwała Rzymowi! Chwała czarodziejom!
⚚ Ave Caesar morituri te salutant! - Witaj Cezarze, idący na śmierć Cię pozdrawiają!

Twarzy użyczył olśniewający Lucky Blue Smith.
Niestety, w życiu nie dorównam Waszym cudownym dla oka KP, proszę mi to wybaczyć - widać zaczynam być jednym z tych 'starej daty'.
Preferuję nieco dłuższe wątki, jednak zapraszam wszystkich. Nie jestem wybredny.

11 komentarzy:

  1. [Cześć, witamy na blogu :) lubię ten wizerunek więc już masz u mnie dodatkowe punkty, aczkolwiek karta...! Kocham i brak mi słów. Jestem zauroczenie i pod wrażeniem. Na ten moment nie mam żadnego konkretnego pomysłu, ale daj znać czy masz chęć a wątek z moją Amelią lub Roslinem, a na pewno coś wymyślę :) ]

    Amelia | Roslin

    OdpowiedzUsuń
  2. [ Wow! Jakie to wszystko cudowne - karta, wizerunek, sama postać. Jestem oczarowana, więc tylko nieśmiało zapraszam do siebie i jeśli najdzie Cię ochota na wątek z którąś z moich postaci to daj znać, na pewno coś wymyślimy :) ]

    Julia | Olivia

    OdpowiedzUsuń
  3. [Muszę przede wszystkim pochwalić za świetnie napisaną kartę i sam pomysł nawiązania do mitologii i starożytności. Co prawda nie jestem może największą fanką, i znawczynią w temacie, ale odrobinkę, tak tyci-tyci, mnie to interesuje :) myślę, że możemy stworzyć coś ciekawego! Proponuję Artaira, ale jeżeli któraś z pozostałych moich postaci Ci odpowiada, śmiało chodź! ]

    Artair, Avalon i Hyun

    OdpowiedzUsuń
  4. [ Dziękuję bardzo za miłe słowa ;) Mi jedyne co przyszło do głowy tak na szybko, jeżeli chodzi o powiązanie, to jakieś początki ich znajomości, z czasów, kiedy dopiero trafili do Hogwartu. Olivia była z pewnością bardziej niewinna, chociaż już wtedy chodziła z dumnie uniesioną głową, gardząc, jeszcze raczej po cichu, każdym kto nie pasował do jej, zaczerpniętego od rodziny i otoczenia, wzoru idealnego czarodzieja. A tu pojawia się Narcissus i bijący od niego 'arystokratyczny pierwiastek', który nie był jej obcy, ale jednocześnie wydawał się zupełnie inny od tego, z którym miała do czynienia od dziecka. Zatem z pewnością Olivia byłaby zafascynowana Narcissusem, skrycie podziwiałaby jego ambicję, inteligencję i pewność siebie, już nie wspominając o aparycji. Oczywiście fascynacja ta przeszłaby jej z czasem, kiedy dorastając, zmieniałaby się tak, że ich charaktery różniłyby się coraz mniej. Pytanie tylko co po drodze? Na ile mieli kontakt, dobry czy zły, a może po prostu znali się, ale ich drogom nigdy nie udało się połączyć tak naprawdę? I to w sumie tyle a propos moich wizji na ich historię. Daj znać co myślisz i czy przychodzi Ci jakieś rozwinięcie tego do głowy, bo skoro preferujesz dłuższe wątki to musimy im wymyślić fajną historię i powiązanie, bo bez tego to mi się prawdopodobnie nie uda ot tak rozpisywać. Im więcej emocji i nitek, które łączą postaci, tym lepiej! A co do podkradania ziółek to nie wiem czy to jest tak bardzo możliwe, bo Liv handluje średnio legalnymi okazami na boku i sądzę, że dobrze ukrywa swoją kolekcję. Chyba, że chciałby złożyć jakieś zamówienie, które szczególnie by Olivię zdziwiło... No ale dobra, to potem. Powiązanie ważniejsze! ]

    Olivia

    OdpowiedzUsuń
  5. [ Faceci mają zawsze większe branie. To smutne poniekąd choć nieźle uargumentowane. Ech...ni trudni.
    Dzięki za zasłonięcie karty, tylko paskudziła główną stronę 😊 Kartę podglądałam nie raz nie dwa....no może zmieszczę się poniżej pięciu, w każdym razie urzekła mnie, złapała za serducho trzyma mocną ręką.O zdjęciu nie wspomnę już. ( żart, genialne ) W każdym razie i mi milo jest powitać cię wśród autorów. Chodź do jednej z moich panienek, zróbmy im jakiś fajny wątek! ]

    Belauh&Rose

    OdpowiedzUsuń
  6. [ Ślizgon i ścigający w drużynie, więc Sloane na pewno go zna! Cześć. Podobnie jak czekoladowa masa, chwalę za nawiązanie do Oktawiana Augusta. A skoro preferujesz dłuższe wątki, to chętnie się zgłaszam. Tymczasem witam i życzę powodzenia na blogu. :> ]

    Sloane/Albus

    OdpowiedzUsuń
  7. [Nie marudź na kartę, w przeciwieństwie do mojej jest napisana świetnie. Ale ja już jestem "starej daty", więc czuję się rozgrzeszona. Słabość do wizerunku <3 Nie powinnam się chyba zachwycać tak młodymi chłopakami, ale co tam, mogę.
    Wszystko tu pasuje. I wizerunek i bycie ślizgonem i wesoła przechadzka po niewesołych trupach wrogów. Piękna, spójna całość. Zazdroszczę, bo ja tak nie potrafię.
    No i witam wśród autorów. Weny i wątków życzę. W razie chęci zapraszam do siebie, a nuż się uda coś stworzyć.]

    Neville Longbottom

    OdpowiedzUsuń
  8. [Ja tylko wpadłam, aby pochwalić wizerunek. Magiczny. Nawet w Hogwarcie facet musi przyciągać wzrok.]
    Jung Seolha

    OdpowiedzUsuń
  9. [Witam serdecznie na pokładzie. Przyznam szczerze, że z jakiś dziwnych i bliżej mi nieznanych względów Twoja postać wywołuje we mnie obawy. Jednak to dobrze, bo potrafisz tak pisać, że wywołujesz uczucia, a to najważniejsze. Zresztą toż to Ślizgon, inaczej nie mogłoby być.
    Podsumowując: chwalę za kartę, wizualnie nie musi zawierać tony HTML-a, żeby zachwycić. Tobie udało się bez. Nauczaj mistrzu!
    Zapraszam do siebie, chociaż teraz aż wstyd podpisywać się pod swoją własną kartą. Moje nie wywołują żadnych uczuć, są bezduszne ku mej rozpaczy.]

    Allie & Clementine

    OdpowiedzUsuń
  10. [Hej i cześć! Karta nie dość, że ładna, to i bardzo ciekawa. Nawiązania do antyku na plus. Nie wiem, czy jestem w stanie zaproponować jakiś wątek, jednak gdybyś miała coś na uwadze, to możesz pisać śmiało. Powodzenia na blogu!]

    Pandora

    OdpowiedzUsuń
  11. [Witam serdecznie na blogu :)
    Muszę przyznać, że styl Twojej karty należy do oryginalniejszych, to nie ulega wątpliwości. Nie ma w tym nic złego oczywiście, tym bardziej, że widać, iż włożyłeś w nią sporo pracy w kontekście informacji.
    Jeśli chodzi jednak o samą postać, w moim odczuciu wydaje się ona być zbyt bardzo... Cóż, wszystko, jeśli mam być szczera. Trudno od Ciebie oczekiwać, byś inaczej przedstawił ją w karcie, jeśli właśnie tak wyobrażasz sobie Narcissusa, lecz i tak, pewnie trudno go momentami znieść. Szczególnie pedagogom, którzy chcąc nie chcąc, muszą pewne rzeczy przemilczać ;) Jeśli jednak taka właśnie była Twoja koncepcja na postać, by wyszedł na egoistycznego, zapatrzonego w siebie, zbyt intensywnego i chociaż intrygującego, to działającego innym na nerwy i ambicje, a przy tym na dobrej drodze do autodestrukcji przez swoje poglądy na nazwisko i pochodzenie - gratuluję, wszystko świetnie.
    No nic, mam nadzieję, że niczym nie uraziłam. Życzę Ci wielu ciekawych wątków, a przede wszystkim udanej zabawy na Kronikach! W razie chęci, zapraszam do swoich panów...]

    Ed Bones || Teddy Lupin || James Potter

    OdpowiedzUsuń