12 marca 2017

Kroczę jaśminowymi alejami.

Mała, nie możesz naprawić kogoś, kto nie chce być naprawiony. Niektórzy ludzie wolą być złamani i płynąć z prądem jak zdechłe ryby, bo tak jest łatwiej. Gdy spadną na dno, nie przyjmą wyciągniętej dłoni, by się od tego dna odbić, bo to wymaga zbyt wiele wysiłku. Nie każdy chce być szczęśliwy za wszelką cenę. Niektórym wystarczy "święty spokój".
A R I E L L E   L L O R I S T
♠ VI rok ♠ Krukonka ♠ Brudna krew, ale who cares? Tylko wrednych Ślizgonów. ♠ Przejawia zdolności jasnowidzenia ♠ Uwielbia Quidditcha ale ze względu na liczne upadki z miotły nie miała odwagi chociażby marzyć o dostaniu się do drużyny ♠ Koło ONMS ♠ Koło wróżbiarskie i zielarskie ♠ Jej patronusem jest lis, a bogin pozostaje nieznany ♠ Jej różdżka ma dziewięć cali, włókno ze smoczego serca, kasztan ♠ Złote i czyste serce, kruche ciało i słaba wola ♠ Stanowczo zbyt podatna na wpływy, mimo dużych pokładów inteligencji i umiejętności magicznych ♠ Duże szare sarnie oczy, twarz ozdobiona milionem piegów i naturalnie rude włosy ♠ Tysiąc myśli, które z uporem chowa w sobie ♠ Skryta, samotna i nieszczęśliwa  ♠ Empatia, lojalność i wierność ♠ Niecierpliwość, spóźnialstwo i słomiany zapał ♠ Ma w sobie mnóstwo uporu i dumy ♠ Niepewność i kompleksy chowa za szerokim uśmiechem ♠ Marzycielka i niezdara ♠ I'm probably too weird to you ♠ Optymizm i różowe okulary ♠ Aromatyczność, delikatność i zmysłowość? ♠ Spontaniczna natura ♠ Aniołek z połamanymi skrzydłami ♠ Magia jest najcudowniejszym darem, który dostałam ♠ W jej żyłach płynie gorąca krew, a nie woda ♠ Burzliwa oaza spokoju ♠ Szalone myśli, których realizacja ją przeraża ♠ Kiedy jej na kimś zależy, jest zdolna do największych poświęceń ♠ Namiętność, pasja i zaangażowanie ♠ Wysoko rozwinięty instynkt opiekuńczy i chęć dbania o każdego ♠ Naiwność i niewinność, głęboko zakorzeniona wiara w innych, mocny kręgosłup moralny ♠ Dziewica, ale pocałunek chętnie ci ukradnieTatuaż Księżna ♠

Zawsze biegłam w ogień. Musiałam się poparzyć, aby coś poczuć. Musiałam się spalić, aby coś zrozumieć. Możesz latami stać i patrzeć na ognisko, dystansować się, pozwolić myślom jedynie się żarzyć. Mi szkoda było życia na patrzenie. Wolałam zapłonąć takim ogniem, jakiego nie ugaszą żadne łzy.

Kogoś, kto by ją podręczył a później troszkę pokochał. Relacji love-hate, skomplikowanych związków i przyjaźni. Tajemnic, brudów, przygód i dramatów. Cześć!
Wątki: 0/5

17 komentarzy:

  1. [Cześć. c: Mam słabość do bajek Disneya i do Małej Syrenki, z czym mi się kojarzy imię Twojej postaci. :D Życzę dobrej zabawy, i zapraszam do siebie, jeśli masz ochotę!]

    Eulalia Hoppes / Milo Dawson / Hugo Weasley

    OdpowiedzUsuń
  2. [Hej! Podoba mi się postać, pod względem wizualnym, bo te gify takie fajne, jak i kreacji postaci ogólnie. Podejrzewam, że fajnie może się rozwinąć w wątku, więc zaproszę do siebie, choć czasem połączenie ucznia z kimś spoza szkoły bywa trudne. Jednak, nie raz warto spróbować. Tak, czy inaczej życzę ciekawych wątków i udanego pobytu tutaj. Baw się dobrze!]

    Alaric Graves

    OdpowiedzUsuń
  3. [A ja tak od siebie, chociaż autorzy tego raczej nie lubią, powiem, że trafny wybór z tym wizerunkiem; śliczna pani, strasznie podobają mi się jej włosy. Cała Arielle również wydaje się być przemiła, więc życzymy jej z dziewczętami wytrwałości i zapraszamy do siebie!]

    Olivia Wardhill | Nymphea Meredith

    OdpowiedzUsuń
  4. [Wydaje mi się, że ciężko łączyć przez dar dwie takie same umiejętności... Ale może Arielle otoczyłaby małego Hugusia tym swoim instynktem macierzyńskim, co on z początku cierpliwie by znosił, a potem się zirytował? :D]

    Hugo Weasley

    OdpowiedzUsuń
  5. [Cześć i tutaj, przyjemności powodzenia i w ogóle no baw się dobrze i długo z nami! ♥]

    Artair, Avalon i Hyun

    OdpowiedzUsuń
  6. [Po części jest bardzo podobna do mojej Skajki, myślę, że mogłyby się dogadać i mogłoby to nawet ciekawie wyjść *u*
    Miłego wątkowania, szaleństwa, weny i czasu!]

    Scarlett Bell i Zabini

    OdpowiedzUsuń
  7. [Dzięki! Bez obaw, nie mam problemów z różnicą wieku, naprawdę. Nastolatki, to nastolatki mają swoje prawa, a dorośli... wiadomo ;) I to właśnie może być ciekawe.
    Na pewno dzieli ich więcej niż łączy, i nie mam tu na myśli wieku, a także czystość krwi, jak również jakiekolwiek szkolne przedmioty. Ale mniejsza. Poznać by się mogli, gdy Alaric dostrzegłby (akurat przebywając na terenie Hogwartu), że ktoś wyraźnie próbuje skorzystać z tego, że jest podatna na wpływy i wykorzystać to do swoich celów. Po prostu, zwróciłby jej na to uwagę, a drugiego ucznia bezpośrednio obnażył z zamiarami. A cała reszta pomysłu, jaki przedstawiłaś jest w porządku. :)]

    Alaric Graves

    OdpowiedzUsuń
  8. [Pewnie, możemy i tutaj coś pokombinować ;)]

    Artair

    OdpowiedzUsuń
  9. [Jak Ci odpowiada, bo dla mnie nie ma znaczenia od którego momentu zaczniemy. Pytanie, jak będzie wygodniej? :) A co do zaczęcia, jeśli nie chcesz to będę mogła się tego podjąć.]

    Alaric Graves

    OdpowiedzUsuń
  10. [To... Jeśli Arielle jest skłonna dostać szlaban, poszłabym w coś a'la Kamień filozoficzny; Twoja pani, mój pan i kilkoro innych uczniów załapali szlaban, zebrano ich wszystkich "do kupy" i podzielono w grupki, przydzielając im jakieś zadanie ("Znajdź tą i tą roślinę i przynieś", blebleble). Hugo bywał w Zakazanym Lesie, więc niestraszna mu taka droga, ale trafi mu się Arielle w grupie i otoczy go troską, on się powścieka... Co Ty na to? :D]

    Hugo Weasley

    OdpowiedzUsuń
  11. [W porządku, jak najbardziej mi to odpowiada. W takim razie Alaric, jak zwykle pojawi się w Hogwarcie, by trochę pospacerować po szkole i pozwiedzać, a może wda się w gadkę z jakimś obrazem, a przy okazji odwiedzi Arielle, co by sprawdzić, czy nadal daje się tak wykorzystywać :D]

    Alaric Graves

    OdpowiedzUsuń
  12. [Ładnie proszę. :3]

    Hugo Weasley

    OdpowiedzUsuń
  13. [Myślę, że w tym przypadku zdecydowanie przyda się burza mózgów ;)]

    Artie

    OdpowiedzUsuń
  14. Czas płynął szybko. Albo, po prostu, czasem miał za dużo obowiązków i okazywało się, że doba jest za krótka. Po ostatnich wiadomościach z Kongresu i wizytach w Ministerstwie, następne zaplanowano dopiero za kilka dni. Mógł ten czas wykorzystać na przyzwyczajanie się do angielskiej rzeczywistości, która być może odmienna, ale nie w jakiś diametralny sposób. Pierwotnym planem była wizyta w Londynie, jednak porzucił ten pomysł, dochodząc do wniosku, że dawno nie odwiedził Hogwartu, a przecież miał zwiedzać i poznawać szkołę.
    Wszedł do Hogwartu rozglądając się dookoła, ale nie dostrzegł żadnej znajomej twarzy, nie było w pobliżu nikogo z kim zdążyły się już skrzyżować jego ścieżki. Cóż, więc będzie musiał sam udać się na spacer po szkolnych korytarzach.
    Przystanął przy szeregu obrazów, skąd uśmiechały się do niego twarze, a pośród nich było kilka wyraźnie zainteresowanych jego osobą na tyle, by zacząć rozmowę. Nie miał nic przeciwko. Wdając się w interesującą konwersację nie spostrzegł, że spędził tu prawie czterdzieści minut. Dziękując za ciekawą wymianę zdań, kątem oka dostrzegł znajomą dziewczęcą postać. Stała odwrócona do niego plecami rozmawiając z kimś.
    Podszedł do niej, nie zwracając na siebie zbytniej uwagi, choć metalowe podbicia jego butów wydawały charakterystyczny dźwięk wraz z uderzeniem w kamienną posadzę. Jednak gwar na korytarzu był wystarczający, by tego nie wychwycić.
    Zatrzymał się krok za nią.
    – Dzień dobry, Arielle.
    Nie miał w planach wystraszenia jej, a jedynie zaskoczenie.

    Alaric Graves

    OdpowiedzUsuń
  15. [Skajce nigdy za mało szalonych przyjaźni! Masz już jakiś pomysł na sam wątek? Ustalamy konkrety na mailu, gg czy tutaj? ]

    Scarlett

    OdpowiedzUsuń
  16. [Jak najbardziej, może być coś takiego! :)]

    Artair

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie spodziewał się widoku takiego uśmiechu na jej twarzy, jako reakcji na jego pojawienie się tutaj. Nie mógł jednak zaprzeczyć, że było to miłe. I na pewno prezentowało się lepiej niż większość ponurych twarzy w Ministerstwie.
    Nieco zaskoczony spojrzał na nią, gdy zwróciła się do niego po imieniu, zwłaszcza, że nadal obok stała, jak przypuszczał jej koleżanka. A zwracanie się tak, do kogoś dużo starszego można było odebrać, jako spoufalanie. Tego nie chciał. Wolał zaoszczędzić sobie i innym problemów.
    – Miło poznać – powitał Allison, która kilka sekund później zniknęła już z jego pola widzenia.
    Nie mając pojęcia, o czym zacząć rozmowę wspomniał o chęci zwiedzania Hogwartu, będąc zadowolonym z szybkiej reakcji Arielle.
    – Przypuszczam, że nie mam innego wyjścia. – Pokiwał głową, jako uzupełnienie swojej odpowiedzi na jej słowa. – Wszyscy wydają się zbyt zajęci, więc... prowadź.
    Początkowo było kilka osób chętnych do oprowadzania go po szkole, jednak z czasem okazywało się, że zostawało ich, co raz mniej. Jeden nie miał czasu, kolejny akurat prowadził zajęcia, uczniowie którzy się zgłosili szybko rezygnowali uważając, że coś z nim jest nie tak, albo stwierdzając, że jest zbyt gburowaty. Chciał poznać Hogwart, więc musiał zdać się na los i możliwości, które się pojawiały, gdy miał czas wolny i mógł go przeznaczyć właśnie na zwiedzanie.
    – Nie bardzo rozumiem, dlaczego twoja koleżanka tak szybko nagle uciekła, patrząc na jej mimikę wydawało się, że zajęcia to wymówka – stwierdził mimochodem, nie chcąc udawać, że nie zauważył, że było coś w tej sytuacji dziwnego. – Przy okazji, jak sobie radzisz? – padło pytanie, w całkowicie belferskim stylu.

    Alaric Graves

    OdpowiedzUsuń