Trzeba zadbać o swój byt




Mary Amelia Vetsera
urodzona dziewiętnastego sierpnia 2008 roku — wychowanka Slytherinu już od pięciu lat — ćwierć-wila — czarownica półkrwi — wywodząca się z rodziny arystokratów — posiadaczka sztywnej różdżki z brzozy Ermana, z włosem wili, długiej na piętnaście cali — patronus przybiera kształt nutrii, natomiast do bogina nie przyznaje się nikomu — uczestnicząca w zajęciach klubu ONMS, Eliksirów i chóru — Butterfly, Queenie, Coral
Ma niewinny uśmiech i spojrzenie, przez które czasem ciężko ją rozgryźć – jak gdyby żadna emocja nie potrafiła zatrzymać się w jej oczach na dłużej, przemykając w ułamku sekundy gdzieś dalej, gdzieś głębiej. Zerka na świat spod czarnych rzęs pełnym beznamiętności wzrokiem, jakoby nie było w tej rzeczywistości nic godnego uwagi. Wydaje się być tak samo chłodna chłodem starej panny, jak i bezbronna bezbronnością młodziutkiej twarzyczki, drobnej sylwetki. Ma kościste palce, długie, chude nogi i włosy, nieustannie opadające na czoło; ma wystające, poranione kolana i trochę zbyt duże zielone oczy – powód do wstydu – które stara się skryć za mnogością złocistych kosmyków. Często brana za młodszą, niż w rzeczywistości, co już przestało ją irytować, woli spędzać czas we własnym towarzystwie: nie tylko z czystej niechęci, a z obawy, że zrani każdego, kto odważy się do niej zbliżyć. Zdaje sobie sprawę, że nie należy do najmilszych osób na ziemi – ma cięty język i zapas wrednych odzywek w zanadrzu – lecz mimo to wciąż nie chce przestać wierzyć, że kiedyś spotka osobę, dla której nie będzie to żadnym problemem. Tymczasem wystarczy jej, że porozmawia z siedzącym nieopodal kotem, zagadnie stojącą na parapecie paprotkę, czy przeleje kłęby uczuć na strony starego zeszytu i już – momentalnie czuje się lepiej. Lubi czasem skłamać, jak gdyby przyciągała ją do tego jakaś tajemnicza siła, poprzestając jednak na drobnych kłamstewkach, tych, które z całą pewnością potrafi kontrolować. Woli nie ryzykować, że w którymś momencie zostanie oskarżona o mitomanię, bycie notoryczną kłamczuchą, podczas gdy dla niej jest to wyłącznie dobra zabawa, kolorowanie życia po swojemu. Kłótliwa i cyniczna, momentami aż do bólu, z wielką niechęcią poddaje się temu, co musi zrobić, bo o wiele bardziej wolałaby zaszyć się w jakimś kącie z książką, zamiast wbijać sobie do głowy daty z Historii Magii. Z premedytacją rani ludzi, którzy czymś jej podpali, chociaż potrafi być przemiła dla osób, na których jej zależy; z równie wielką pasją kocha i nienawidzi, i chciałaby, żeby ktoś pomógł jej zrozumieć, jaka właściwie jest naprawdę – bo ona już chyba tego nie umie.
  poszukujemy!

8 komentarzy:

  1. [Cześć! Wbrew pozorom nie jest to takie trudne, też uważałam to kiedyś za czarną magię :D A skoro zapraszasz to wpadam. Tylko nie mam zielonego pojęcia jak połączyć nasze dziewczyny, szczególnie że mam wrażenie, iż Nana nie polubiłaby Mary, którą miałaby za dziecinną smarkulę. Hmm, chyba muszę chwilę dłużej pomyśleć.]

    Inanna

    OdpowiedzUsuń
  2. [Dzień dobry! :) Daty z historii magii są koszmarem, więc wcale się jej nie dziwię. Jednak przyszłam Cię powitać, a nie gadać o nauce :D Mam nadzieję, że będziesz się tu dobrze bawić. Życzę wielu ciekawych wątków. Nie wiem, czy nasze postacie da się połączyć w wątek, ale jeśli masz jakiś pomysł to zapraszam. :)]

    Alaric Graves

    OdpowiedzUsuń
  3. [Mam podobnie, zapamiętam wiele, ale nie daty :D Jeśli chodzi o wątki, czy relacje to nie jestem wybredna i biorę niemalże wszystko, zwłaszcza że sporą trudnością bywa połączenie ucznia i kogoś spoza Hogwartu w wątek. Co do powielania, spokojnie. Uważam, że mimo wszystko każdy pomysł jest ciut inny, a jeśli nie sam pomysł to realizacja, więc jeśli coś masz to dawaj :)]

    Alaric Graves

    OdpowiedzUsuń
  4. [Inanna i kłótnia to rzadkość, a jeśli mają wspólnie spędzić szlaban, Nana prędzej byłaby tam, aby pilnować Mary, jak na prefekta przystało :) Pomyślałam sobie, że w zasadzie mogłyby się znać jeszcze spoza szkoły, Jensen ma czystą krew, Mary pochodzi z rodziny arystokratycznej, więc jej rodziny pewnie się znają. Może więc zorganizujemy jakieś przyjęcie, na którym pojawią się nasze panny? Tylko nie wiem co dalej z tym fantem zrobić.]

    Inanna

    OdpowiedzUsuń
  5. [ Cześć! Ostatnio rzadko tutaj zaglądam, ale skoro dziś to zrobiłam, nie mogłam więc przejść obojętnie koło twojej karty. Z ciekawości zapytam, co rozumiesz przez toksyczna relację?:D ]

    Albus/Sloane

    OdpowiedzUsuń
  6. [Wiem, wiem, ale pomyślałam, że skoro pochodzi z rodu czystokrwistego to ma kontakt z tą rodziną i dzięki niej nasze panny się poznały :)
    A pomysł na wątek mi się podoba! Już widzę te pościgi, te wybuchy xD Kto w takim razie zaczyna? Chyba, że jeszcze coś ustalamy?]

    Inanna

    OdpowiedzUsuń
  7. [Pewnie, zacznę :) Jak nie dzisiaj to jutro na pewno.]

    Inanna

    OdpowiedzUsuń
  8. [Ta karta jest w cudowny sposób rzeczywista, więc przychodzę powiedzieć radosne czeeeść! i jednocześnie powiedzieć, że gratuluję kreacji postaci. Mary nie jest bowiem przeidealizowana, tylko wspaniale napisana, a to niełatwe do osiągnięcia. Biję więc brawo, pochwalam wybór ONMS i życzę wspaniałej zabawy na blogu oraz tego, aby faktycznie znalazł się ktoś, kto jej pomoże, zupełnie tak, jakby tego chciała. :)]

    Connor Greyback

    OdpowiedzUsuń