7 kwietnia 2017

Cieka­wość za­biła ko­ta, sa­tys­fak­cja go wskrzesiła

Rose Weasley
VII ROK, GRYFFINDOR, ŚCIGAJĄCA, KLUB POJEDYNKÓW, KLUB ŚLIMAKA

Nie trzeba znać Rose Weasley, by odgadnąć czyją jest córką. Wierna kopia Hermiony z bujną, płomienną czupryną Weasleyów. Ambicję i zawziętość odziedziczyła po matce, jednak zadziornością i miłością do Quidditcha bardziej przypomina ciotkę Ginny. Głód wiedzy nie słabnie, podobnie jak niechęć do większości Ślizgonów, która ujawnia się zwłaszcza w trakcie meczów. Po niemal siedmiu latach nauki większość rówieśników wie, że Rose Weasley lepiej nie podpadać. Niektórzy twierdzą, że zadziera nosa, inni mówią, że zajdzie daleko dzięki podsycanej przez matkę chęci bycia najlepszą. Nie czuje jednak na sobie nieustannej presji, nie sądzi więc, by te rodzinne ambicje były w jakimkolwiek stopniu niezdrowe. Wie, czego w życiu chce i nie przejmuje się tym, co mówią inni. Nikogo nie udaje, imponować chce tylko Hermionie, która, wbrew powszechnej opinii, nie szczędzi swoim dzieciom czułości. Niezwykle trudno wkraść się w jej łaski, ale za bliskimi skoczyłaby w ogień.

Swój świat, swoje kredki. 

Mi posiadała zdolność wesołego spędzania czasu na własną rękę i cokolwiek myślała o wiośnie, czy podobała się jej, czy nie, nie miała najmniejszej potrzeby dzielenia się swoimi poglądami na ten temat z kimkolwiek. - Tove Jansson

Cześć! Tumblr, Stephen King, Tove Jansson, w imieniu i nazwisku jeszcze jedno zdjęcie. Na pewno się dogadamy! Rose przygarnie wątki miłe, romantyczne, niemiłe, kryminalne, sensacyjne i straszliwe. I wszystko, co Wam do głowy przyjdzie. Czemu nie.

9 komentarzy:

  1. [Rudzielce są super, prawda? ♥ Czeeeść, jaki świat jest mały jednak. Witam gorąco na blogu, wspaniałą Rose, która ze względu na podobieństwo do Hermiony i właśnie płomienną czuprynę kompletnie kupiła moje serce – jest świetna, a skoro jest w klubie pojedynków, to pewnie czasem odwiedza Skrzydło Szpitalne, toteż nie zostaje mi nic innego, jak zaprosić do wspólnego wątku; chyba, że wolisz wypad do Hogsmeade, a konkretniej do „Lusterka”. : D Tymczasem zaś baw się dobrze, miej dużo weny, wytrwałości i multum szalonych pomysłów! ;]

    pielęgniarka VERA THORNE & hotelarz OLGIERD ERETEIN

    OdpowiedzUsuń
  2. [ Mała Mi, moja ulubienica! : D Zawsze miło widzieć odniesienie do Muminków. Cześć, cześć. Albus wita kuzynkę na blogu i życzy powodzenia. :> ]

    Albus/Sloane

    OdpowiedzUsuń
  3. [Cześć. c: Młodsza kuzyneczka serdecznie wita starszą, a jej autorka zachwyca się zdjęciami (zwłaszcza to w imieniu mnie zauroczyło!). Mam nadzieję, że będziesz się dobrze bawić, a w razie chęci zapraszam do siebie!]

    Lily Potter / Inga Ellacott

    OdpowiedzUsuń
  4. [Cześć, koleżanko Gryfonko. Ja jestem w sumie przelotem, bo urlopuję, ale nie mogłam się powstrzymać od powitania kochanej Rose z zachwycającymi zdjęciami.
    Ester akurat ma wakat na przyjaciółkę lub zaciekłego wroga, połączenie mamy - znają się na pewno z drużyny i klubu pojedynków, więc zapraszam, coś się wymyśli. ;)]

    Ester Shafiq

    OdpowiedzUsuń
  5. [Koty są super i jako posiadaczka już kilku w swoim życiu jestem pewna, że są za pan brat z magią, więc wcale mnie nie dziwi, że historia tego tytułowego jest taka, a nie inna. Cześć! Witam serdecznie na blogu i życzę wspaniałej zabawy pośród nas, co nie powinno być trudne z tak ciekawą postacią. Podoba mi się, jak podkreślasz wpływ matki na jej życie, a jednocześnie to, że nie jest to toksyczna, tylko ciepła relacja. Oby więc życie Rose obfitowało w kolejne takie, tym razem w Hogwarcie, choć i tych kryminalno-dramatycznych życzę! :D]

    Connor Greyback

    OdpowiedzUsuń
  6. [ Hej! Jeśli szukasz wrażeń emocjonalnych zapraszam do siebie. ]
    Zoe Mess

    OdpowiedzUsuń
  7. [Witam serdecznie na blogu! :)
    Dobrze wiedzieć Rose, która nie zdaje się nie cierpieć swoich rodziców za samo swoje istnienie; oraz ogólnie, postać z nowego pokolenia, która nie ma takiego podejścia :] Z tym powojennym bywa różnie, ale w książkach Weasley'owie trzymali się przecież razem, mimo wszystko.
    Pozwolę sobie także pogratulować zdjęcia; naprawdę oddaje moje wyobrażenie o Rosie Weasley i poniekąd Hermionie (poza kolorem włosów). W końcu, o ile mnie pamięć nie myli, w Epilogu było powiedziane, że przypomina mamę, ale skończyłam sagę HP dobre kilka lat temu, więc mogło mi się coś poplątać :P
    Życzę udanej zabawy na Kronikach oraz wielu ciekawych wątków! Gdybyś miała ochotę, zapraszam do siebie...]

    Ed Bones || Teddy Lupin

    OdpowiedzUsuń
  8. [ Hermiona, Hermiona, Hermiona, a o Ronie ani słowa. Czyżby jakieś napięcia na linii ojciec-córka? :D Cześć! ]

    Jimmy Ryer

    OdpowiedzUsuń
  9. [Hejka :D Szczerze przyznam, że Hermiona nie należy do moich ulubionych postaci i gdyby trafiła do innego Domu w Hogwarcie niż Gryffindor, byłaby naprawdę smutną istotką. Ron za to jest moim totalnym ulubieńcem, aż mi przykro, że w filmach zrobili z niego takiego trochę bałwana i najlepsze jego kwestie przydzielili Hermionie, ale wiadomo - książka to książka, a film to film. No, nie przedłużając, Rose jest wspaniała w swojej normalności :) Gratulacje za pokazanie, że ambicje rodziców nie zawsze są czymś złym jeśli idą w parze z ogromem miłości do swoich dzieci. I podoba mi się bardzo jej wizerunek, enigmatyczny i pozostawiający miejsce dla wyobraźni :) W razie chęci na wątek zapraszam do któreś z moich pań :)]

    TORI WEASLEY & NORA VANCE

    OdpowiedzUsuń