12 maja 2017

I know nothing with any certainty, but the sight of the stars makes me dream

India Ewing, 20 lat, była Krukonka, stażystka zielarstwa, mugolaczka, dziewięć cali, wierzba, włókno z pachwiny nietoperza, patronusem wiewiórka, boginem ogień

Miała osiem lat, gdy dom jej dzieciństwa stanął w płomieniach. Nie pamięta tych wydarzeń dokładnie, lecz do dziś woli marznąć niż zasnąć przy rozpalonym w kominku ogniu. Blizny na plecach, prawym ramieniu i boku przypominają jej nieznośny gorąc i smród palonej skóry, jednak nie ból. Po wyjściu ze szpitala trzy razy uciekała z domu w poszukiwaniu brata, nie wierząc, że smutny nagrobek to wszystko, co po nim pozostało. W końcu wraz z rodzicami opuściła klify Siedmiu Sióstr, by poszukać nowego życia w Londynie.
Hogwart był dla niej szansą, którą wykorzystała w stu procentach, choć nigdy do końca nie poradziła sobie z traumą. Często zastanawia się, jakim byłaby człowiekiem, gdyby nie ten nieszczęsny pożar w dwa tysiące trzynastym roku. Czy miałaby w sobie mniej lęku? A może był on częścią jej natury?
W magicznym świecie zadomowiła się na dobre. Zgłębia tajniki zielarstwa, ucząc się nie tylko na stażu w szkole, ale też regularnie odwiedzając pracownię i sklepik zielarza w Hogsmeade. Rośliny dają jej spokój. Lubi specyficzny zapach szkolnej szklarni, nie przeszkadzają jej pokaleczone ręce i wierzy, że odpowiedni napar może wyleczyć wszystko. Bibliotekarka zdaje się już wiedzieć, na co India będzie miała ochotę w danym tygodniu. Zaprzyjaźnia się z wszystkimi sowami z sowiarni, pobliskiego sklepu i lasu, lubi pić w samotności kremowe piwo, obserwując przewijających się przez lokal ludzi, w wolne dni spaceruje, dopóki nogi niemal odpadają jej z wyczerpania. Wciąż opowiada kiepskie dowcipy, dużo się śmieje, wstydząc się krzywej dwójki, ale przynajmniej nie chowa już piegów.

Witam serdecznie! Mam nadzieję, że taka o, India wpasuje się w klimat bloga i uda nam się nawiązać wiele ciekawych wątków. Co do nich, nie wybrzydzamy. Wszelkie powiązania - od romantycznych, przez przyjacielskie, po wrogie i przypadkowe. Na co tylko macie ochotę! W tytule Van Gogh, wizerunku niestety nie znam, zdjęcie znalezione na tumblrze. Cześć! :)

5 komentarzy:

  1. [Witam bardzo serdecznie na blogu :)
    Niezmiernie podobają mi się takie, hmm, ludzkie, z braku lepszego określenia, postaci :D Dodatkowo, Twój styl pisania jest naprawdę przyjemny, a zdjęcie sprawia, że karta prezentuje się jedynie lepiej :) Plus za Van Gogha, rzadko można spotkać jego cytaty na grupowcach.
    Życzę Tobie i Indii udanej zabawy na Kronikach oraz wielu interesujących wątków i powiązań! :) W razie chęci, zapraszam do siebie...]

    Teddy Lupin || Ed Bones

    OdpowiedzUsuń
  2. [Ależ to smutna historia, jednak bardzo się cieszę, że dziewczynie udało się zadomowić w świecie magii. Witam Cię serdecznie na blogu i oczywiście życzę udanych, jak i ciekawych wątków. Zapraszam do siebie, jeśli masz chęć :)
    Masz u mnie ogromny plus za zielarstwo (swego czasu prowadziłam najlepszego nauczyciela od zielarstwa w Hogwarcie ;) i za Pana Bez Ucha <3]

    Daniel // Clint

    OdpowiedzUsuń
  3. [Cześć!
    Zacznę trochę tak od czterech liter strony, ale jestem urzeczona pięknym zdjęciem! Co lepsze: treść nie jest ani odrobinę gorsza, za co ogromny plus ode mnie! Nie wiem, czy masz ochotę na wątek z którąś z moich panienek, jednakże gdyby coś, to zapraszam serdecznie. Tymczasem życzę miłej zabawy. c:]

    Effy DeVarden, Mary Johnson

    OdpowiedzUsuń
  4. [Wszyscy się zachwycają zdjęciem (i słusznie), więc i ja to zrobię – jest cudowne! Czeeeść, witam Cię gorąco z Indią i najbardziej uroczym (zaraz po jeżu) patronusem ever. Świetna historia – niezmiennie zazdroszczę wszystkim tym, którzy potrafią nakreślić więcej w trzech zdaniach, niż ja przez trzy strony – chociaż bardzo smutna. Twoja panna jest niesamowicie fascynująca i najchętniej zaprzyjaźniłabym ją z Verą – ukrywanie blizn również jest jej zajęciem w wolnych chwilach. Tymczasem zaś życzę Ci dużo weny, wytrwałości i wspaniałych pomysłów. Baw się dobrze! ;]

    VERA THORNE & OLGIERD ERETEIN

    OdpowiedzUsuń
  5. [Cześć! Ależ przyjemna osóbka z Indii (piękny dobór imienia, kocham niezmiennie od czasów wspaniałego Stokera <3), mimo ciężkich doświadczeń, bo nie ma co ukrywać, że życie ją nie rozpieszczało. Gratuluję za wykreowanie takiej ludzkiej postaci, która nie jest przesadzona ani w jedną, ani w drugą stronę :) Myślę, że mogłybyśmy się skusić na wątek; India jest stażystką mojej nauczycielki zielarstwa, Nory, a jeśli nie przepadasz za damsko-damskimi to możemy coś wykombinować z moim szkolnym uzdrowicielem :)]

    TORI WEASLEY & NORA VANCE & CLAUDE LACROIX

    OdpowiedzUsuń