31 maja 2017

your spirit never dies

Tatiana Fiodorow
właściwie Tatiana Zoja Iwanowna Fiodorow; po prostu Tatia; Rosjanka; lat szesnaście; klasa VI; Ravenclaw; czysta krew; boginem inferius; patronusem lis polarny; różdżka z cisu; 12 cali; pióro hipogryfa; Klub Ślimaka; Koło Transmutacji; animag - lis; mnemonik; nietolerancja laktozy
Wcale nie jest geniuszem, jak sądzą niektórzy. Większość swoich zasług zawdzięcza jedynie fenomenalnej pamięci, resztę zaś osiągnęła dzięki ciężkiej pracy. Co z tego, że zna na pamięć przepis na wywar żywej śmierci, skoro i tak w pewnym momencie coś jej nie wyjdzie? Co z tego, że zna formułki tysiąca zaklęć, jeśli nie zawsze potrafi je odpowiednio rzucić? Pracuje jednak nad wszystkim dotąd, aż w końcu coś jej wyjdzie, jednocześnie mrucząc pod nosem rosyjskie przekleństwa, gdy zaczyna tracić cierpliwość. Dość często mówi też do siebie, notorycznie obgryza paznokcie i obsesyjnie sprawdza każdą potrawę oraz napój, aby upewnić się, że nie zawiera laktozy, jakby obawiała się, że ktoś chce ją otruć. Szansa na to jest jednak niewielka, zważywszy na to, że dziewczyna nikomu raczej nie zawadza. Unika sprzeczek, unika kłótni i wszelkiego rodzaju nieporozumień. Egzystuje sobie spokojnie, starając się nie rzucać w oczy bardziej niż to konieczne. Niby cicha, niby nieśmiała, ale lepiej jej nie denerwować, gdyż potrafi czasem ugryźć. Albo się rozpłakać, w zależności od jej humoru. Mimo wszystko, to w końcu zwykła nastolatka w okresie dojrzewania. Raz może jeść tonę słodyczy, innym razem odmówi batonika twierdząc, że się odchudza. Obiekt westchnień zmienia przynajmniej raz w miesiącu, płacze, gdy na jej czole wyskoczy pryszcz, a wieczorami umawia się z koleżankami na małe plotki.


Kiedyś tu byłam, więc cześć ponownie.
Zdjęcie autorstwa Marty Bevacqua, tytuł: Imagine Dragons.

19 komentarzy:

  1. [Czeeść, mam wrażenie że my się znamy z Fabletown? Twój nick zapada w pamięć :D Tak czy inaczej myślę, że nasze panie mają wiele wspólnego i bez problemu możnaby zrobić z nich przyjaciółki, jak uważasz? W razie chęci czekamy na Ciebie z Rosie!
    Tymczasem życzę świetnej zabawy na blogu i fajnie, że wróciłaś. Powodzonka z Tatią. (:]

    Rose W. & Chloe & Ursula

    OdpowiedzUsuń
  2. [Hej, cześć, czołem. Tą panią to ja znam! Witam z powrotem i bardzo serdecznie zaproszę Was do Tristana (bo nie sądzę, aby istniała jakakolwiek szansa, aby Tatiana dogadała się z Bellamym, albo Louisem). Może uda nam się coś skrobnąć! ;)]

    Tristan Jensen

    OdpowiedzUsuń
  3. [ Pamiętam Cię! A raczej Tatianę pamiętam, bo my chyba nie miałyśmy okazji pisać. W każdym razie witam serdecznie, życzę samych fajnych wątków i dobrej zabawy :) ]

    Julia | Olivia

    OdpowiedzUsuń
  4. [Pamiętam tą babeczkę :D Fajnie, że autorzy jednak wracają :3 Życzę udanej zabawy na blogu, wielu owocnych wątków, a przede wszystkim weny! Zostań z nami jak najdłużej! :)]

    Mathias Rathmann/Adam Lebiediew

    OdpowiedzUsuń
  5. [Oczywiście, że nadal aktualne. Swoją drogą miałam dzisiaj zamiar odezwać się pod Twoją kartą po jakieś powiązanie :)
    Problem jest tylko taki, że wyjeżdżam na weekend i nie będę miała zbyt wielkiego kontaktu z blogiem, ale mogę w tym czasie pomyśleć nad wątkiem i odezwać się w niedzielę/poniedziałek. Jeśli będziesz miała jakiś konkretny pomysł, pisz śmiało!]

    Leo

    OdpowiedzUsuń
  6. [Dziękujemy bardzo! <3]

    Lola Waters

    OdpowiedzUsuń
  7. [Witamy, witamy. Pamiętamy, pamiętamy!]

    Artair Avery

    OdpowiedzUsuń
  8. [Z tego co widzę na Deviantarcie autorka zdjęć chyba ma słabość do tych dziwnie przepalonych, bo jest wiele podobnych :D Dzięki Ci serdeczne! Skoro trochę smutna to cel osiągnięty, bo miało nie być totalnie heartbreaking. Chęci mam ogromne, choć szukam punktu zaczepienia. Może w ramach luźnego wątku zrobimy ognisko na błoniach i którąś wrzucą do wody, a druga pomoże wyjść, osuszyć się itd? Zobaczyłybyśmy jak nam się dziewczyny dogadują?]

    Annabel Lee

    OdpowiedzUsuń
  9. [Ona jest fajna. Chcę wątek. Inferiusów nie ma w Hogwarcie, ale jakby były to mogliby na niego trafić i razem się popłakać. A serio to mogliby pójść na spotkanie klubu ślimaka, strasznie się nudzić i sobie narzekać?]
    Aldo

    OdpowiedzUsuń
  10. [A ja ją kojarzę! Albo zdjęcie kojarzę, no nie wiem. W każdym razie chodź do nas! W końcu po to tu jesteśmy! Wątki, wątki, wątki!
    Cody lepiej się z nią dogada.
    P.S.: Fajna pani, w końcu podobny sposób myślenia. ]
    Cody Russ/Erick WIlkes

    OdpowiedzUsuń
  11. [Tak, zdecydowanie może sprawiać takie wrażenie! Ale pozory mylą, Laura doskonale sobie radzi. :D]

    Laura

    OdpowiedzUsuń
  12. [A ja to panią pamiętam :) Hej, hej! Przepraszam, że dopiero teraz, ale najzwyczajniej w świecie musiałam przez przypadek minąć Twoją kartę :/ Jednak gdzieś zauważyłam komentarz z podpisem, którego nie znałam i oto jestem :)
    Bardzo realistyczną masz tę panienkę. Pewnie każda z autorek widzi w niej coś swojego. Witaj ponownie na blogu i gdyby któraś z moich postaci Cię zainteresowała, pisz śmiało ;) Udanych wątków!]

    Daniel // Clint // Toyotomi

    OdpowiedzUsuń
  13. [Podoba mi się pomysł, jakbyś mogła rozszerz go nieco to zacznę. :)]

    OdpowiedzUsuń
  14. Cody z lekkim uśmiechem poprawił swoją niebieską koszulę i mrugnął do siebie w lustrze. Gdy stwierdził już, że wygląda dobrze postanowił wreszcie pokazać się w pokoju wspólnym. Impreza, którą zorganizowali Krukoni zapowiadała się świetnie. Nawet Ślizgoni mieli przyjść, a dłokładniej dwie ślizgonki z piątego roku i sześciu ślizgonów z czwartego roku.
    Cody wszedł z wielkim rozmachem. Paru chłopaków pomachało mu, odwzajemnił gest z szerokim uśmiechem.
    - Elo ludziska! - zaśmiał się i pomachał do wszystkich. Wszyscy mu odpowiedzieli. Uwielbiał udawać kogoś kim nie jest. Uwielbiał wywoływać u ludzi uśmiech będąc kimś kim w żadnym stopniu nie jest. Wszyscy mieli go za zabawnego chłopca bez problemów, którego udawał. Chciał, aby mieli go za taką osobę, aby uważali, że on ma na wszystko wylane. Że niczym się nie przejmuje.. dlaczego tego chciał? Dlatego, że pragnął być taką osobą.. ale nie był i nigdy nie będzie, tak naprawdę.
    Wykreował swoją osobowość tak jak mu się podobało.
    - Piwa? - zapytał chłopak siedzący na kanapie. Cody ochoczo pokiwał głową i zgarnął kubek dla siebie. Napił się i niby nie chcący obalał swoją koszulę owym napojem. Ludzie pękali ze śmiechu, a on? A on zrobił to tylko dlatego, że chciał, aby się śmiali. Ponieważ chciał, aby go lubili. Tak bardzo bał się samotności.. że aż krzywdził siebie, aby tylko nie być sam. Aby tylko nie być zdanym jedynie na siebie. Bał się tego, że gdy ludzie zobaczą, że jednak nie jest aż tak zabawny i bezproblemowy jak im się wydaje, to go zostawią.

    Z kwaśnym teatralnym uśmiechem niezadowolenie, że ma poplamioną koszulę podszedł do siedzącej na fotelu Tatiany.

    Miał nadzieję, że przy niej nie będzie się czuł aż tak teatalnie i ostentacyjnie jak przy wszystkich innych osobach trzecich. Tatiana nie była jego przyjaciółka, była dobrą koleżanką. Nigdy nie zawracali sobie głowy swoimi problemami, a po prostu rozmawiali od czasu do czasu na Eliksirach, które Cody uwielbiał. Często sobie żartowali z różnych rzeczy i narzekali na różne rzeczy. Lubił ją, ale nic poza tym.

    - Cześć! - uśmiechnął się do niej i usiadł na ramieniu fotela. We dwójkę jakoś się zmieścili. - Jak tam impreza Ci mija? - zapytał grzecznościowo, wewnętrznie wcale nie chciał być kulturalny, ale musiał zigfnorować to czego chce. Musiał zwróćić uwagę na to co powinien zrobić. W końcu chciał być lubiany, a to niesie ze sobą pewne zachowania, które musi wypełniać. - Jak na moje oko ty też nie za bardzo porwałaś się w szampański nastrój. Ja też. - mruknął zgodnie z prawdą. Nie miał ochoty na zabawę, ale był do tego zmuszony. Gdy przekroczył próg owszem chciał się zabawić i liczył na fajnie spędzony czas, ale jego humor z minuty na minutę spadał coraz bardziej. Chciał się jakoś zabawić w fajny sposób dla niego. Liczył, że Tatiana mu w tym pomoże. Chciał się świetnie bawić na imprezie czy też nie. Na dworze nieźle lało, to jeszcze bardziej wywoływało w nim chęć wyjścia na zewnątrz. Kochał deszcz, lubił przy nim rozmyślać. Prawdziwy Cody uwielbiał rozmyślać na temat wszystkiego i wszystkich.


    Cody

    OdpowiedzUsuń
  15. [Ależ ja znam tę postać bardzo dobrze, a chęci są u mnie zawsze. Chyba coś, kiedyś, x miesięcy temu, jak chyba za pierwszym razem miałam Vane'a, miałyśmy coś ustalone odnośnie wątku, ale już nie pamiętam co dokładnie i czy weszło to w życie. To co na ten moment przychodzi mi na myśl, co niekoniecznie byłoby bezpośrednio związane z Historią Magii jako taką, wybacz, ale mój umysł nie pracuje kreatywnie o tej godzinie, może być pomoc Pollocka w opanowaniu tego co Tatiana umie tak dobrze teoretycznie, ale w praktyce sprawia jej niemałe trudności, aczkolwiek to tylko moja luźna sugestia. Jeśli masz coś lepszego, pisz, a będziemy kombinować c:]

    Vane Pollock

    OdpowiedzUsuń
  16. [Aby ułożyło się nam pozytywnie, proponuję by to Tatiana wylądowała w wodzie :D Gdyby Annabel miała znów, po raz kolejny czuć, że się na nią dziwnie gapią, to chyba wolałaby się utopić i jeszcze miałaby do koleżanki wyrzuty :D A tak to przynajmniej choć raz to nie Annabel będzie tym pechowcem, co mu się wszystko dziwne przydarza. Dziękuję Ci ślicznie z góry za zaczęcie! <3]

    Annabel

    OdpowiedzUsuń
  17. [No cześć, powiedz no z którym z panów masz ochotę na wątek a będę myśleć! O ile oczywiście masz ochotę, o! ;)]

    Artair i Minhye

    OdpowiedzUsuń
  18. [Jemu właśnie przydałby się ktoś do tulenia, aby mu tak smutno nie było! Podziwiam za kreacje postaci, a ostatnie zdania nadają jej tej normalności, którą osobiście ubóstwiam :D Idźmy w pozytywy, bo czuję, że te dwie pchełki się nieźle dogadają :)]

    Albus Potter

    OdpowiedzUsuń
  19. [O tak, genialne. Mogłoby nawet dojść do tego, że Tatia próbowałaby ją pocałować, bo źle zinterpretowałaby znaki, które dawałaby jej Rosie. Co Ty na to? :D]

    ROSE WEASLEY

    OdpowiedzUsuń