Historia


ROZDZIAŁ I – DZIECIŃSTWO: „DLACZEGO ZAWSZE JA?”
Kiedy jesteś jednym z dwóch możliwych o których mówiła Przepowiednia, ale to nie ciebie Czarny Pan wybiera na równego sobie, mogłoby się zdawać, że życie będzie o wiele łatwiejsze. Nic bardziej mylnego.
Masz jedenaście lat, rozpoczynasz naukę w jednej z najbardziej znanych szkół Magii i Czarodziejstwa, a już pierwszego dnia gubisz żabę, na oczach wszystkich lądujesz twarzą w podłodze, kiedy podchodzisz do Tiary Przydziału, a na domiar złego uwziął się na ciebie szkolny poltergeist. Czy może być jeszcze gorzej? Tak, kiedy cudem przeżywasz pierwszą lekcję eliksirów.
Przez kolejne lata ciągnie się za tobą opinia szkolnego niezdary. Jakimś sposobem przyciągasz do siebie wszystkie te żenujące sytuacje, jednocześnie nadal będąc jednym z bardziej lubianych uczniów. Więzy przyjaźni zaciskają się, a ty czujesz się wreszcie na swoim miejscu.

ROZDZIAŁ II – MŁODOŚĆ: „ONI NIE ZGINĘLI NA PRÓŻNO...”
Zanim udaje ci się skończyć szkołę i tak naprawdę dorosnąć, w czarodziejskim świecie kolejny raz nastają ciemne czasy. Czarny Pan urósł w siłę, zebrał swoich zwolenników po raz kolejny, a ty wraz z innymi tak samo niegotowymi, młodymi, niedoświadczonymi, musisz walczyć o przetrwanie.
Wraz z innymi stajesz oko w oko z szaleńcami, którzy odebrali ci rodziców. Kiedy nie pozostał już nikt, stajesz na czele Gwardii Dumbledora i jesteś tak wściekły, jak nigdy. Wreszcie stajesz naprzeciw Czarnego Pana, wraz z całym czarodziejskim światem pokładając nadzieję w Złotym Chłopcu i Przepowiedni.
I wreszcie kiedy masz krew na rękach, ale dzięki temu żyjesz w świece bez strachu, na twoich ustach często gości cierpki uśmiech.

ROZDZIAŁ III – DOROSŁOŚĆ: „RODZICE BYLIBY Z CIEBIE DUMNI”
Kiedy o twoim życiu wszystko zostało już opowiedziane, z ust do ust, a nawet spisane we współczesnych książkach Historii Magii, nie pozostaje ci już nic do dodania.
Kiedy zostałeś okrzyknięty jednym w Bohaterów, a szepty za twoimi plecami nie mają końca, masz prawo być zmęczony.
Kiedy stajesz w Wielkiej Sali, a tłum oczu wpatruje się w ciebie słuchając twoich słów, nie możesz nie być nieugiętą ostoją z łobuzerskim błyskiem w oku, bo wiesz że oni wciąż tego potrzebują.
Zupełnie jak ty, kiedy byłeś w ich wieku, a największy czarodziej swoich czasów przyznał ci pamiętne dziesięć punktów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz