1 stycznia 2010

I'm the end, I'm the beginning, the apocalypse

Urodziła się 28 sierpnia.

Pochodzi z czystokrwistego rodu należącego do Nienaruszalnej Dwudziestki Ósemki.

Jej matką jest Dafne Greengrass - szefowa departamentu Międzynarodowej Współpracy Czarodziejów.

Ojca nigdy nie poznała i nie ma pojęcia kim jest.

Najczęściej chodzi ubrana na czarno.

Robi zdjęcia i kolekcjonuje stare aparaty.

Nadal ma słabość do gorącego kakao i przesiadywania wieczorami pod kocem.

Pije zdecydowanie za dużo herbaty (ale czy istnieje coś takiego jak za dużo herbaty?)

Zanim skończyła 11 lat i wyjechała do Hogwartu, przez kilka miesięcy negocjowała z matką, by posłała ją do szkoły rok później, bo nie wyobrażała sobie tam jechać bez swojego najlepszego przyjaciela. Cóż... przegrała.

Nigdy nie była zakochana. Od matki nauczyła się traktować chłopców wyłącznie jak rozrywkę lub środek do celu, więc zbyt długo z jednym nie wytrzymuje. Chociaż...

W przyszłości chce zostać szefem Departamentu Przestrzegania Prawa Czarodziejów.

A obecnie (o ironio!) zajmuje się handlem przeróżnymi roślinkami, innymi ingrediencjami oraz samymi eliksirami, mniej lub bardziej legalnymi (raczej mniej).

Załatwi Ci wszystko, czego potrzebujesz.


A jeśli znalazłeś się w jej najbliższym otoczeniu to wiedz, że nie jesteś tam bez powodu. Jesteś jej potrzebny. Masz w sobie coś, co ją zainteresowało i prędzej czy później to wykorzysta. Będzie zmieniać maski, będzie prawie przyjacielem, prawie ukochaną, będzie kimś, kogo wydaje Ci się, że znasz albo kimś, kogo zupełnie nie znasz. I nadejdzie moment, w którym pomyślisz, że nie ma w niej nic prawdziwego, że nie ma skrupułów, że nie ma serca. Chociaż... może ma. Może kiedyś to dostrzeżesz.
A może pożałujesz, że kiedykolwiek próbowałeś.


powrót do karty

Tytuł: ponownie James Arthur

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz