10 lipca 2015

Graj ty w szachy... tu czar­ne, tam białe, a po­la wszys­tkie kwad­ra­towe.





Roch Sylvian
LOURDES, FRANCJA • DOM ROWENY RAVENCLAW • SIÓDMY ROK PO WAKACJACH • MŁODSZY MISTRZ SZACHÓW CZARODZIEJÓW • ODRZUCIŁ PREFEKTURĘ • METAPAMIĘĆ •  OSIKA, 11 CALI, SZTYWNA, ŁUSKA Z OGONA CHIMERY • MIZOFONIA • PATRONUS: KRUK • PARASOMNIE • BOGIN: NAJNIŻSZE WYNIKI SUMÓW • TRISMEGISTOS • METAMORFOMAG
Czasem na świat przychodzi geniusz, który w wyniku karygodnego, boskiego błędu nie pasuje do czasów, w którym przyszło mu żyć. Roch nigdy nie rozpoczął swojej wędrówki jako Głupiec, kierunek jego zmian, to reprezentowanie przemyślanego działania. To chłodna logika ukształtowała jego intuicję. Boi się, że kiedy wszystkie możliwości staną przed nim otworem, nie będzie potrafił dokonać właściwego wyboru, a jako że spłycenie problemu nie ma prawa istnienia, towarzyszy mu konsekwencja własnego czynu, która szybko przerodziła się w wewnętrzne więzienie ograniczeń. Bliżej mu zatem do Sztukmistrza, choć nie zaznał wolności. Silny na tyle, by samemu podejmować decyzję i osiągać nawet najtrudniejszy cel, ale to zawsze wymagało wyboru, co nie przychodziło mu szybko i łatwo. Na szczęście jeszcze nie popełnił żadnego błędu a przyszłość ciągle jest szansą, której nie chce zmarnować. Uważa rozsądek istotniejszy od uczuć, jego rozum potrafi pokonać zmienne emocje. Chciałby stać się Eremitą, archetypowym wzorcem mędrca. Podobnie jak on, spod zamkniętych oczu widzi wewnętrzne światło człowieka. Od zawsze przerażało go Koło Fortuny, niepojętny łańcuch nieprzewidywalnych zdarzeń. Labilność losu niemająca reguły, przez to ścieżka, którą się kroczy nie jest pewna. Sprawiedliwość nauczyła go, że jeśli żąda się sprawiedliwości, nie można zapomnieć, że pierwszy rachunek wystawiony jest samemu sobie. Takie jest prawo przyczyny i skutku. Brakuje mu spokoju Wisielca, unika każdego spod karty Diabła, ponieważ tylko przy nim ukryte cechy i emocje dają o sobie znać i to zawsze w najmniej oczekiwanym czasie. Raz tylko w swoim życiu był zamknięty w Wieży i musiał skakać w przepaść. Kiedyś to, co uważał za niewzruszone okazało się iluzją i zostało zdmuchnięte jak domek z kart. To doświadczenie dołożyło kolejną cegiełkę mądrości do muru warowni, w której pojawiała się myśl pochodząca z głębin podświadomości, nęka go Księżyc, który w snach ujawnia jego skomplikowaną naturę.


37 komentarzy:

  1. [Witamy na blogu i życzymy udanej zabawy :)]

    OdpowiedzUsuń
  2. [cześć, lubię takich Krukonów, którzy nie są przedstawiani jako siedzący z nosem w książkach nudziarze, a ludzie ponadprzeciętnie inteligentni, więc lubię i jego. ładne imię ma. zapraszam do mnie, jeśli jest chęć. :3]

    Nebraska i Medea.

    OdpowiedzUsuń
  3. [Cześć, wygrywasz złoty medal szczerości i trzy pudełka fasolek wszystkich smaków, moje gratulacje! :D Dobrze, że nie owijasz w bawełnę i dobrze, że to pozwoliło Ci się publikować, bo Krukon jest przyjemny dla oka i ciekawy, karta też ładna, a Inez (nie)chętnie zburzy jego chłodne kalkulowanie. Będę wypatrywała maila niecierpliwie, sama też pomyślę nad czymś na spacerze z czworonogiem. Jedna drobna uwaga: (...)możliwości stanął przed nim otworem(...). - możliwości staną, bo liczba mnoga. :) ]

    Inez Amers

    OdpowiedzUsuń
  4. [Nebraska to złe dziecko i faktycznie, diablątko pełną gębą, ale ma swoich fanów. XD hm, hm. pomysł może i by się znalazł, jeśli ustalimy sobie jakieś powiązanie. masz koncepcję tego ?]

    Medea.

    OdpowiedzUsuń
  5. [Nie wiem czemu, ale ten Pan mi się strasznie podoba. Witam i życzę udanej zabawy.]

    Emily

    OdpowiedzUsuń
  6. [Czy Włoszka z Francuzem się dogadają - nie wiem, ale warto spróbować :D]

    Alessia Baglioni / Rose Weasley

    OdpowiedzUsuń
  7. [oh, jaki uroczy pan. :3 witam serdecznie i jeśli masz ochotę, to chodź do mnie. :D]

    Anastasia.

    OdpowiedzUsuń
  8. [idea bardzo mi się podoba, Medea chętnie porozmawia z kimś na inteligentne tematy, bo na ogół nie zagłębia się w różne relacje międzyludzkie i tak dalej. hm. może, wiedzeni ciekawością i zafascynowani jakimś-rzadkim gatunkiem zwierzęcia/rośliny i wyprawią się do Zakazanego Lasu ? co myślisz ?]

    Medea.

    OdpowiedzUsuń
  9. [Ana jest w gruncie rzeczy wredna, tylko arystokrackie koronowane czystokrwiste główki dały jej odczuć, że i tak się nie dopasuje, i tak nie wygra i tak dalej. taki, dokładnie, woreczek treningowy. z pomysłami to u mnie średnio,może najpierw jakieś powiązanko? czy zakładamy, że się nie znają?]

    Anastasia.

    OdpowiedzUsuń
  10. [Cześć. Ta grandilokwencja wydaje mi się znajoma, ale to nic dziwnego, nie ma już chyba osoby na grupowcach, która nie zabawiła przez chwilę choćby na którymś z hogwartów.
    Roch jest taki tajemniczy, że nie wiem, z której strony się go uczepić. Najbardziej chyba interesuje mnie jego umiejętność gry w szachy czarodziejów z jednoczesnym najniższym wynikiem SUMów. Myślałam dotychczas, kierowana stereotypami blogowymi, że mądrość idzie w parze z inteligencją :>]

    Florean Hale

    OdpowiedzUsuń
  11. [Medea mogłaby go "zaciągnąć", Roch nie wydaje się być chamem, który puści sam dziewczynę w ciemny las. :> ale to już do Twojej dyspozycji. i pewnie, śmiało, ja się na tym nie znam za nic. kto zaczyna ? :)]

    Medea.

    OdpowiedzUsuń
  12. [ Mam słabość do Francji, to po pierwsze, a po drugie, karta bardzo mi się spodobała. Cześć!]

    Luke

    OdpowiedzUsuń
  13. [Roch to taka trochę chodząca sprzeczność, chociaż może mi się tylko wydaje, biorąc pod uwagę stereotyp Krukona. Podziwiam go, że może hodować kruka, te ptaki są straszne. I witam :>]

    Isaiah

    OdpowiedzUsuń
  14. [O matko, faktycznie! Czyli Roch jednak nie łamie stereotypu Krukona, który jest we wszystkim najlepszy :D Ale faktycznie, nie zauważyłam słowa "bogin" przed "niskie wyniki", bo nie wpadło mi do głowy, że bogin może przybrać tak abstrakcyjną formę.
    Nieco taka jest, ale podobno zyskuje przy bliższym poznaniu. Piszemy wątek, nie? :>]

    Florean Hale

    OdpowiedzUsuń
  15. [Boginem Florean jest tornado, które widziała kiedyś na filmie 3D, na którym znalazła się dzięki biletowi wygranemu w płatkach śniadaniowych. Ewentualnie jest nim ona sama jako starsza osoba, no bo ona tak się boi przyszłości. Tak nie mów nic o głupich boginach :D Jeszcze jedno moje pytanko: dlaczego Roch odrzucił prefekturę?
    Są z tej samej klasy, bo Flo też idzie do VII po wakacjach, więc już na bank się znają, może nawet niekoniecznie lubią. W grę wchodzi spotkanie u Madame Malkin, gdzie zmuszeni byliby do rozmowy, żeby nie umrzeć z nudów, albo o!, zawody w szachach czarodziejów, na które Florean dała się wyciągnąć, a w których brałby udział Roch. Ten drugi pomysł bardziej mi się podoba :D]

    Florean Hale

    OdpowiedzUsuń
  16. [tak właściwie to możemy nawet zacząć od tego, że jej postanowił pomóc, jeśli Ci takie coś pasuje. :)]

    Anastasia.

    OdpowiedzUsuń
  17. [Przyjdzie tam, bo podsłucha rozmowę rodziców z kimś, kto dowiedział się o bombie podłożonej pod budynek, w którym odbywały się mistrzostwa. No i oprócz tego mogła być wyciągana przez kuzyna Rocha, który przy okazji jest z nią w klasie.
    Powiedzmy, że w świecie czarodziejów zawiązała się grupa fanatyków, uważających, że szachy czarodziejów negatywnie wpływają na psychikę dzieci. Postanowili więc puścić z dymem największą placówkę w Anglii, zajmującą się organizowaniem tego sportu. Florean będzie próbowała znaleźć głównego organizatora imprezy i zapobiec katastrofie. Czy zbyt naciągane?]

    Florean Hale

    OdpowiedzUsuń
  18. [Jaka ta karta jest przyjemna w czytaniu. W dodatku widzę chimerę, a zabito ponoć tylko jedną - coś, co Sheila powinna wiedzieć. Witam i zapraszam do siebie.]

    // SHEILA

    OdpowiedzUsuń
  19. [Cieszę się, że pomysł się podoba :D To teraz proszę pięknie o zaczęcie :>]

    Florean Hale

    OdpowiedzUsuń
  20. [Zwykle wymyślam po tym, jak ustalę z drugim autorem relację. Jest mi wtedy po prostu łatwiej. Powiedz mi, jakie interesowałyby Cię najbardziej?
    (Ewentualnie mam taki jeden pomysł, którego nigdy nie mogę zrealizować, bo zawsze mi ktoś uciekał. więc jeżeli chcesz, mogę się nim podzielić i sprawdzisz, czy Ci odpowiada. W skrócie zawiera listy, niewiedzę z kim piszą i domysły.) ]

    OdpowiedzUsuń
  21. [jeśli możesz, to byłabym bardzo wdzięczna. :)]

    Anastasia.

    OdpowiedzUsuń
  22. [A może byłaś to Ty? No ładnie. Tak czy inaczej, od tamtej pory obiecałam sobie, że wykorzystam ten pomysł, bo był naprawdę dobry, ale wychodzi, jak wspominałam.
    Dajmy, iż nasze postacie nie przepadają za sobą (tu mamy bardzo dużo przyczyn, praktycznie wszystkie te podobieństwa, które wymieniłaś). Z tym, że np. przez wakacje rodzice zapisali naszą dwójkę do jakiegoś "projektu", bo nie wiem, za dużo spędzają czasu przy książkach i jest to dla nich nienormalne. Chodziłoby o to, by nasze postacie pisały ze sobą listy, bardzo dobrze się przez nie dogadywały, ale nie znałyby się osobiście, zapewne nawet imion. Jednakże w pewnym momencie, któreś może zacząć się domyślać albo znajdzie swój list w pobliżu tej drugiej osoby. Tu już zależy, jak chcemy rozwinąć to dalej.
    Ciężko mi to jakoś wytłumaczyć, ale wydaje mi się, że jest to naprawdę ciekawy pomysł, na dobry wątek.]

    OdpowiedzUsuń
  23. [hejka, może jakiś wątek?]

    Layla

    OdpowiedzUsuń
  24. [Czyli jednak wychodzi na to, że to nie Ty mi uciekłaś, ale zaczęcie chętnie przyjmę i serdecznie dziękuję.]

    OdpowiedzUsuń
  25. [w porządku, a więc czekam niecierpliwie. :)]

    Medea.

    OdpowiedzUsuń
  26. [wiem, muszę się w końcu zebrać i to poprawić]

    OdpowiedzUsuń
  27. [a co do wątku to może jakieś powiązanie albo cóś. A jeszcze fabuła, to może tam: mają wspólne zajęcia np. Z eliksirów, a po nich gdzieś pójdą]

    Layla

    OdpowiedzUsuń
  28. [ Tytuł jest niezmienny od wielu lat, a z biegiem czasu coraz bardziej adekwatny do osoby Luke'a. :D Prawdopodobnie podzielam twoje zdanie i możliwe jest wciśnięcie ich w jakąś przyjemną relację, jednakże nie byłabym sobą, gdybym nie zapytała, jak twój chłoptaś odbiera tę samą płeć.]

    Luke

    OdpowiedzUsuń
  29. [ To dobrze, taka sytuacja stwarza nam większe pole do popisu. Mogę pomyśleć nad jakimś powiązaniem, ale określ, jakie by cię interesowało.]

    OdpowiedzUsuń
  30. [ Cześć, bardzo ładne zdjęcie :) Życzę dobrej zabawy i wielu wątków, a jeśli masz ochotę, to zapraszam do siebie, może coś wymyślimy :) ]

    William

    OdpowiedzUsuń
  31. [ Myślałam, długo myślałam i prawdopodobnie coś wymyśliłam. Możemy bazować na negatywnej relacji, jakimś sporze sprzed wielu lat, który z czasem wcale nie zblakł, wręcz przeciwnie, wyostrza się przy każdym ich spotkaniu. Nie wiem, co doprowadziło ich do stanu, w którym nie mogą na siebie patrzeć, ale załóżmy przy tym, że użyjemy zaproponowanej przez ciebie strategii, gdzie pod pozorną warstwą chłodnych uczuć kryje się coś więcej. Teraz wystarczy wcisnąć ich w jakąś naprawdę dramatyczną sytuację, podczas trwania której są zmuszeni do bliższej interakcji i bach, wątek gotowy.]

    OdpowiedzUsuń
  32. Medea, zmęczona po przepełnionym idiotycznymi sytuacjami dniu, wlokła się do dormitorium z zamiarem spokojnego wypoczywania w miękkim fotelu z książką w ręku. Dopiero co całą klasą skończyli sprzątać obrzydliwie brudną po wybuchu klasę eliksirów, bo kilku przygłupawym chłopakom zachciało się bawić w tworzenie wulkanu. Dziewczyna pokręciła głową z dezaprobatą, nie mogąc pojąć istoty takiego zachowania.
    Dotarłszy do sypialni, z ulgą sięgnęła po książkę, rozkoszując się panującą dookoła ciszą. Wyciągnęła się wygodnie na łóżku, nie mając siły ruszyć się nawet o krok. Miała wrażenie, że wszystko ją boli.
    Kiedy gromada podekscytowanych i rozchichotanych dziewczyn wpadła do dormitorium, Medea pomyślała sobie, że gorzej już chyba nie mogło być, po czym, z niemałym wysiłkiem, podniosła się z łóżka, obrzuciła je pogardliwym spojrzeniem i wyszła. Przemierzała korytarze, chcąc znaleźć cichy zakątek, w którym nie będzie musiała znosić krzyków i pisków, aż trafiła na puściutką, zagraconą klasę, od lat nieużywaną. Uśmiechnęła się w duchu, ostrożnie przemieszczając się między stosami ławek, krzeseł i rzeczy zupełnie nieprzydatnych, nie chcąc spowodować maksymalnego bałaganu i woląc nie podrażniać dodatkowo swoich uszu hałasem walących się książek. Zaszyła się gdzieś pośrodku, w mięciutkim fotelu, jakby stworzonym, by uciąć sobie w nim drzemkę ; ona jednak otworzyła książkę i zaczęła śledzić tekst wzrokiem. Kartki zostawały w jej głowie idealnie wyraźne. Mogłaby recytować tekst z pamięci.
    Drgnęła, słysząc za sobą znajomy głos, i niemal odruchowo zamknęła gruby tom. Odwróciła się, posłała Rochowi delikatny uśmiech i podciągnęła kolana pod brodę.
    - Naprawdę ? - zainteresowała się żywo, unosząc głowę. - Zawsze chciałam zobaczyć go na żywo.
    Jej umysł przekalkulował szybko wszystkie "za" i "przeciw", kiedy wyobraźnia podsunęła jej wizję spełnienia owego życzenia.
    - Idziemy ? - spytała, uśmiechając się, odrobinę łobuzersko.

    Medea.

    OdpowiedzUsuń
  33. [Czytam kartę Rocha i dochodzę do wniosku, że nie popuszczę nam wątku. Islandzkie zimno i francuska perfekcja stworzą wątek o jakim jeszcze nie śniłam. Może Roch śnił? Chodź myśleć, proszę.]

    Sóley Valuróttir

    OdpowiedzUsuń
  34. [Czekam więc. :)]

    Sóley Valurdóttir

    OdpowiedzUsuń
  35. [Witam. Widzę tutaj dobry materiał na przyjaciela albo wręcz przeciwnie - zaciekłego rywala, jednakże nie będę ukrywał, że bardziej pasowałaby mi ta pierwsza opcja. Noah nie jest typem osoby, która chorobliwie pragnie być lepsza od innych, jego celem jest bowiem samodoskonalenie, niemające za wiele wspólnego z chęcią górowania ponad resztą uczniów. Jeżeli więc masz ochotę na wątek, zapraszam do siebie.]

    Noah

    OdpowiedzUsuń
  36. [czy to będzie mało kulturalne, jeśli spytam, czy o mnie pamiętasz? :)]

    Anastasia.

    OdpowiedzUsuń
  37. [Ja też się przypomnę, w końcu już i tak mnie nie lubisz, zawiodłam Twoje oczekiwania co do Afryki :P Ale wątek obiecany był i go nie ma :<]

    Florean Hale

    OdpowiedzUsuń