3 lipca 2015

nie zgubiłam się, tylko spaceruję

Kristine Bagman

VII rok | Hufflepuff |boginem samochód | patronusem borsuk | czysta krew
ONMS i Klub Gargulkowy

           Klasyczna sytuacja. Rodzicom zależało na tym, aby mieć syna. Mężnego, łebskiego, obrotnego chłopaka, który nie dość, że przedłuży tradycję rodzinną w osiąganiu sportowych sukcesów, to przy okazji wyprowadzi rodzinę z niełaski towarzyskiej, w którą popadła przed laty z winy pewnego niezbyt mądrego hazardzisty. Miała zasadzić drzewo, spłodzić syna i wybudować dom, ale urodziła się kobietą, tak jak po niej Wendy, Jenny, Penny i Sylvia. Ale na każdym kroku okazywała się być całkiem wyjątkowa, w porównaniu z siostrami. Od lalek wolała łapanie, skakanie, zawody w pluciu na odległość i wspinanie się po drzewach, natomiast naukę gry na skrzypcach, szycie i inne durne obowiązki traktowała jako karę, niżeli nagrodę, albo "inwestycję na przyszłość". Była bliska ideału chłopca, którego chcieli jej rodzice, ale nie paliła się do quidditcha. Nie była też dość bystra, żeby nie można jej było okantować, natomiast o swoje walczyła zawsze do końca, potrafiąc nawet pobić się o to, co jej ktoś wydarł oszustwem. Ze wszystkich letniskowych domków, które posiada jej rodzina, najbardziej lubi ten w górach, zaraz niedaleko miejsca, w którym mugole najczęściej widują Wielką Stopę. Potrafi z miejsca wyrecytować definicje danego magicznego stworzenia znajdującą się w jej ulubionym bestiariuszu, ale też podać nazwę rośliny, którą napotyka na drodze w lesie. Dobry człowiek, któremu potrzeba wiele do szczęścia. Człowiek z potrzebą eksploracji miejsc, poznawania ludzi, przeżywania zdarzeń zarówno dziejowych jak i tych całkiem nieistotnych wobec świata. Odrobinę infantylna, w poważnych rozmowach wylewna, ale nie zachowująca powagi na zbyt długo. Nie lubi braku serdeczności, ucieka od ludzi, którzy nie są w stanie dać jej tyle ciepła ile ona sama daje. Po szkole nie chce uniwersytetów, ministerstw i wielkich pieniędzy, za to szykuje się na wycieczkę życia. Mówi, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła, a zaspokojona ciekawość to krok w przeciwnym kierunku.


Cześć wszystkim :D

10 komentarzy:

  1. Witam imienniczkę! Coś tam ta Krysia ze mnie ma, no bo wiesz... Krysie są wyjątkowe pod każdym względem :D
    Ciekawie zapowiada się ta karta ^-^

    OdpowiedzUsuń
  2. [Witamy na blogu i życzymy udanej zabawy :)]

    OdpowiedzUsuń
  3. [A ja Krysie pamiętam, cześć :D]

    isaiah

    OdpowiedzUsuń
  4. [Miałyśmy, krótki bo krótki, ale był :D na h76]

    isaiah

    OdpowiedzUsuń
  5. [Miłej zabawy na blogu oraz wielu owocnych wątków, życzę! ^.^]

    Karen Sulivan

    OdpowiedzUsuń
  6. [Bardzo pozytywna z niej osóbka! Witamy na blogu i życzę mnóstwo weny do pisania wątków :3]

    Emily

    OdpowiedzUsuń
  7. [urazy nie żywię, ale wątek bardzo chętnie przyjmę ! masz pomysł ? :)]

    Sky.

    OdpowiedzUsuń
  8. [Coś czuję, że wątek tej pani z Samuelem będzie czymś pięknym!
    Cześć, wpadnij do nas - może uda nam się wymyślić coś epickiego :) ]

    Samuel Douglas

    OdpowiedzUsuń
  9. [Hej, Baldwin chętnie zapewni jej ciepło - nakryje ją kocem i niech tak siedzi do końca szkoły. :D]

    Baldwin F.

    OdpowiedzUsuń
  10. [Tytuł piękny. Witam serdecznie!]

    Lenard

    OdpowiedzUsuń