15 lipca 2015

they swing till you're tired and send you to mars

Aleah Graham
Krukonka | VII klasa po wakacjach


 półkrwi | jasnowidz | różdżka 9 i 3/4 cala, włos z głowy wili, jodła
koło astronomów | klub eliksirów | chór | sfinks Ryszard III York

Znacie na pewno ludzi, którzy wywracają wasze myśli do góry nogami. Wszelkie konwenanse, o jakich myśleliście i których przestrzegaliście, zasady życia w społeczeństwie, chłodną, matematyczną kalkulację ruchów i zachowań, a także idee i ścieżki, jakimi podążacie - ci ludzie wszystko to potrafią sprzątnąć wam sprzed nosa w ułamek sekundy, zostawiając jedynie mętlik. Rzadko kiedy się odzywają, spoglądając ukradkiem na wasze dłonie. Bo i bezcelowa paplanina nie wchodzi w grę. Miewają chwile załamania, kiedy nie mogą pomieścić w sobie więcej waszych cząstek. Może zapiją, może przepalą. Może przeczekają, nie patrząc wówczas wcale na wasze dłonie, a starając się jedną z nich chwycić. I wtedy was to uderza - pachną dziwactwem, ale i wyzwaniem. Mądrością, ale i wyważonym wahaniem. Ciągną też za sobą woń stęchłej duszy. Bo i jej starość ma swą cenę.
Aleah pachnie czymś jeszcze - drewnianymi okleinami z szaf, w których kiszą się wszystkie jej ciemne ubrania, aromatem przeróżnych odmian herbaty, ciężkim kadzidłem, deszczem lub mokrą ziemią, mugolskim masłem orzechowym w porze lunchu, którego wartość podkreślała mugolska babcia niczym mantrę, porównując je do mocy paradoksu spektrum doznań smakowych, czy jakkolwiek streścić te patetyczne monologi, jakimi Aleę raczyła, czasem swądem spalonych włosów, gdy eksperyment w lochach się nie uda. Dla niektórych pachnie pięknem, dla innych ciszą, poezją, a jeszcze inni twierdzą, że po prostu świrem, który biega po piątym piętrze i wypluwa płuca, wrzeszcząc: nie chcę tego już więcej, odejdźcie, poradzę sobie sama, rozumiem, że to źle się skończy, prędzej umrę, nie pokazujcie mi tego, precz, rwąc sobie włosy z głowy i będąc szajbusem.
Ceni poezję wszelkiej maści, połyka książki w całości, nocami zadaje sobie trud, by wymknąć się do składzika i tańczyć tam w rytm jazzowej świetności Starej Ameryki przy pomocy znalezionego gramofonu; plotka głosi, że przy odpowiednim podejściu uda wam się dostać od niej mieszankę eliksirów omamiających lub nawet mugolskie narkotyki za drobną przysługę. Najcichszy w historii Hogwartu kibic krukońskiej drużyny Quidditcha. Wspaniała ciocia dobra rada, o ile nie nadużywacie jej dobrego serca. Polubi was. Chyba. O ile trafiacie w jej przedziwny kompas wartości. 
Być może pozwoli wam chłeptać własny zapach na stałe.

powiązania | naskrobane

ODAUTORSKO: Witam się ponownie z drugą postacią. Fotografia w karcie autorstwa Marty Syrko. Lubię dłuuugaśne odpisy, zwroty akcji i powiązania wszelkich maści. Nie bójcie się pytać o żaden wątek, naprawdę, Aleah nie jest taka skryta, na jaką początkowo wygląda. Wezmę wszystko. A dramy to w ogóle chwycę w locie. Szukam jej księcia (lub księżniczki). 
Imię mojej dziwaczki wymawia się Alija. Gdyby ktoś był w stanie podpowiedzieć mi, jak to imię odmieniać, to proszę się nie krępować :D Cześć!

10 komentarzy:

  1. [Powiedziałabym, że tego imienia się nie odmienia. Aleah, po prostu, tak samo jak Alice, Leah, Lucy, Lily i tak dalej.
    Cześc i czołem, Aleah przepowie Russowi przyszłość, jak już go ogarnę?]

    Russ

    OdpowiedzUsuń
  2. [Miło widzieć kolejną Krukonkę, w dodatku z tak dobrze opisaną kartą :> Pani ze zdjęcia zwykle sponsorowała wizerunek panny Potter, fajna odmiana]

    Isaiah

    OdpowiedzUsuń
  3. [Lubię takie wymyślne imiona <3 No i lubię też pannę na zdjęciu, śliczny ten piegusek! Poza tym witam serdecznie i zapraszam do siebie na wątek ;)]

    Micaiah

    OdpowiedzUsuń
  4. [Jaka śliczna buzia! I bardzo oryginalne imię, wymowa kojarzy mi się trochę ze słowem "lilia" - oba są takie wdzięczne i delikatne. Twoja postać ma klimat!]

    April Rhodes

    OdpowiedzUsuń
  5. [Ach, muzyka tak bardzo pasuje do karty, że aż się rozpływam. Cześć, świetna jest!]

    Baldwin F.

    OdpowiedzUsuń
  6. [ Pięknie opisana postać. Dzień dobry c: ]

    Freddie Weasley

    OdpowiedzUsuń
  7. [Chcę tylko powiedzieć, że to niesamowicie cudowne zdjęcie i że to niesamowicie cudowna karta. No i witam serdecznie! :)]

    Ellie

    OdpowiedzUsuń
  8. [dzień dobry ! pani na zdjęciu to Daria Sidorchuk. :) jeśli masz chęć to zapraszam na wątek. ;>]

    Maya.

    OdpowiedzUsuń
  9. [Żeby to on sam chociaż wiedział, co mu się tam uroiło, to by było dobrze. Chyba po prostu to moja wina, potrzebowałam poprowadzić jakąś popapraną postać, którą kręciłoby robienie czegoś złego innym ludziom. ;P
    Mówiąc o tym podłożu masz na myśli, przypuszczam, relację bardziej ambitną od spotkaliśmy się przypadkiem, a teraz mi powróż?. Bo w sumie jak już tu jesteśmy, to możemy coś ustalić i zrobić sobie watek.]

    Russ

    OdpowiedzUsuń
  10. [Błagam, tylko nie Russałka.

    To z Elizabeth raczej odpada, bo po pierwsze jestem w ogóle wścieknięta na tę postać (i jej autorkę, choć to skomplikowane, ale no, nie będę wchodzić w szczegóły).

    Trafiłaś w samo sedno - Russ jest zmęczony latami udawania chodzącego ideału, więc wymyślił sobie, że będzie zły. I bardzo, bardzo chce być zły, ale jakoś niezbyt ma pojęcie, jak się do tego zabrać. Czyli generalnie to jest dziecko z problemami, co się z rodziną nie dogaduje (głównie dlatego, że jest mu wstyd, że ma ojca mugola). Generalnie teraz, jak napisałaś, że ludzie z reguły unikają Aleah, to przyszło mi na myśl, żeby wykorzystać w wątku jej jasnowidzenie (ktoś taki jak Russ niewątpliwie byłby tym zafascynowany, ale i pewnie trochę... przerażony, w zależności od tego, czy by mu coś dziwnego wywróżyła).
    Nie wiem, czy dałby się naprawić, ale ktoś taki jak Aleah na pewno dostałby pozwolenie na spróbowanie.]

    Russ

    OdpowiedzUsuń