2 sierpnia 2015

And if I seem a little strange, well, that's because I am

Christopher Yevgeny Newell
 17 lat / Gryfon / 12 i ¾ cala, włókno ze smoczego serca, jodła
półkrwi / animag / koło transmutacji / basista Śpiącego Hipogryfa

Wypisz, wymaluj ojciec. To po nim odziedziczył talent do transmutacji, zainteresowania, posturę. Od matki dostał jedynie odrobinę akcentu, chcąc nie chcąc pozostałości po Koldovstoretzie, z którego przeniósł się do Hogwartu w trzeciej klasie, oraz drugie imię, którego nie mogła sobie za żadne skarby odmówić. Należałoby jednakże nadmienić, że poza drobnymi wpadkami z przeszłości, o których nie wypada mówić, otrzymał od losu całkiem przyzwoity kapitał na przyszłość - na tyle, by móc bez przeszkód wcielać w życie własne marzenia o karierze w czarodziejskiej branży muzycznej. Ironiczny, zgryźliwy, otwarty przeważnie jedynie dla tych, którzy są w stanie przyciągnąć jego uwagę. Aż po uszy zanurzony w ambicji. Nieraz milczący. Samotnie chłepta Ognistą w Wieży Astronimicznej, starając się dopasować do siebie elementy melodii, które kołaczą mu się w głowie. Uśmiecha się sam do siebie, a na small-talk odpowiada zdawkowo. Energiczny. Zdolny do przesady. Popularny, choć nie dba o pozycję wśród kolegów i koleżanek. O tych drugich nawet nie myśli. Pedał, ale cicho sza.

POWIĄZANIA 

[  Bry once again. Miałam kaprys, więc stworzyłam takie oto monstrum. On jest milusiński, tylko zdystansowany. Dajcie mu szansę. Buzia: Timur Simakov. Hej! ]

wątki: 4 (Louis, Scorpius, James, Sunshine, Luke)
WSZYSTKIMI WĄTKAMI ZAJMĘ SIĘ PO POWROCIE 13.08.
KOCHAM WAS!

25 komentarzy:

  1. [Cześć, fajny pan, fajny zespół xd Zapraszam do Elle i Hugona ;)]
    Elizabeth Weiss/Hugo Weasley

    OdpowiedzUsuń
  2. [Omg, kocie, chodź do mojego kota, proszę ♥
    Lou da mu szansę, na pewno ♥]

    Louis

    OdpowiedzUsuń
  3. [Grzecznie się witam. Dzień dobry!]

    Tea//Archie

    OdpowiedzUsuń
  4. [Prawda jest taka, że najłatwiej by nam się było dogadać na gg, ale z drugiej strony nie chcę czekać, aż mi podasz numer, o ile w ogóle masz. Z resztą, łatewa.
    Jak Lou się wkupił, to grejt i teraz tylko kuć żelazo póki gorące.
    Nie jestem pewna jakich relacji byś chciała, ale jak gej, to Lou z chęcią się dookoła niego okręci. Z ogromną chęcią, bym nawet rzekła. No, ale do rzeczy, bo napisałam już tyle, a tak naprawdę nic z sensem.
    Marzy mi się jakaś pokręcona relacja z nimi w roli głównej. Przydałaby się jakaś mieszanina pożądania, złości, kłamstw. Może by tak stworzyć między nimi relację przyjaciół z przywilejami? Albo nie! Taka relacja mogłaby ich łączyć w przeszłości, ale jeden z nich poczułby coś do drugiego i przerażony perspektywą przyznania się, po prostu zwiał, skończył to i postanowił przestać odzywać się do drugiego. Samą fabułę wątku można by było umieścić w czasie nie tyle co wakacji, ale jakiejś Hogwarckiej wycieczki, pierwsze co mi przyszło na myśl, to Disneyland! I tam, Lou i Christopher zostali by wrzuceni razem do dwuosobowego pokoju. Wydarzenia z całej wycieczki byłyby już kwestią naszej wyobraźni :)
    Na Merlina, jak tak to czytam, to nie wiem czy w sumie powinnam to publikować, bo słabe toto.. no ale w tej chwili nic lepszego nie wymyślę ._.]

    Louis

    OdpowiedzUsuń
  5. [Akcentu nie da się odziedziczyć, co najwyżej można odziedziczyć zdolność do nauki akcentu.]

    OdpowiedzUsuń
  6. [Przepraszam, pan sam pije?? Zapraszamy do AHA! Z takimi mendami jak my nie można się nudzić. I... Może jakiś wątek? Za cholerę nie wiem, z którym panem, ale Chrisa kocham chyba tak samo mocno jak Willa.]
    Dorian&Scorpius Company

    OdpowiedzUsuń
  7. [Wypisz wymaluj moja wersja Gryfonów. Cześć!]
    Prince

    OdpowiedzUsuń
  8. [ Z poprzednią postacią się nie przywitałam, więc nadrabiam teraz, a skoro już w ogóle tu jestem, nie śmiem nie zaproponować wątku.]

    Luke

    OdpowiedzUsuń
  9. [Interesująca kreacja. Szczególnie wyrazista przez ambicję i chęć wejścia do branży muzycznej. No i musze przyznać, że zdjęcie idealnie komponuje mi się z treścią karty, a to też plus, bo pozostawia charakter nie tylko w słowie, ale i w obrazku.
    Chętnie zaproponuję wątek, daj mi tylko znać, czy wolisz Darrena (Puchon), czy Asteriona (Ślizgon). Albo może w ogóle nie masz chęci na żadną grę - wybór pozostawiam w Twoich rękach.]

    A. K. Greengrass / D. Craft

    OdpowiedzUsuń
  10. [Uwielbiam za wizerunek c: cześć!]

    Isaiah

    OdpowiedzUsuń
  11. [ Cześć ;) Zainteresowanie postaciami godne pozazdroszczenia. Christopher jednak bardziej przykuł moją uwagę, dlatego nieśmiało zaproszę do siebie ♥]
    Marcus Rothesay

    OdpowiedzUsuń
  12. [ Cześć! Christopher bardzo mnie zainteresował i bardzo chce stworzyć wspólnie z tobą jakiś wątek!
    Już nawet myślałam nad jakąś miłościa, no ale pech chciał że Sunny jest dziewczyną.
    Jeśli masz ochotę na wątek to zapraszam do mnie, coś się wymyśli.

    Sunshine Price

    OdpowiedzUsuń
  13. Przyjacół według Sunshine nigdy zbyt dużo! No, więc wymyśliłam już coś, taki wątły pomyślik. Relacje między nimi bardzo dobre i głębokie taka fajna przyjaźń. Wzajemna pomoc, cenne rady, rozmowy, spacery. Poza tym jakieś przygody skomplikowane, ale też te mniej groźne. Christopher mógł by grać czasem dla Sunshine. Ja wiem, wiem,że to pod romantyzm podchodzi, ale lubimy takie rzeczy bardzo! Poza tym ona by mu doradzała i czasem coś pośpiewała chociaż zdolności muzyczne ma delikatnie powyżej przeciętnych. Wydaje mi się,że są podobni i to jest plusem, myślę,że wyjdzie z tego coś fajnego.
    Więc wszystkie propozycje, pomysły i opinie o tym, co wymyśliłam pisz śmiało u mnie! I od razu pytam czy zacząć, bo z tym różnie bywa. :)
    Czekam na odpowiedź,


    Sunshine Price

    OdpowiedzUsuń
  14. [Lou miałby się na mnie obrazić? Nieeee, Jama nie da się nie kochać, więc możemy spać spokojnie. Rozróba w środku nocy brzmi świetnie! :D Możemy zrobić jakąś grubszą akcję, coś w stylu Huncwotów, nalot na biuro woźnego, bo ten im coś zarekwirował. Tylko, że woźny by wrócił trochę za szybko i panowie musieliby wiać. Umówiliby się gdzieś, żeby się po akcji spotkać, takie wyjście awaryjne. Mogliby trafić chociażby na Wierzę Astronomiczną (tak romantycznie!), gdzieś by się znalazło trochę Ognistej, zaczęliby świętować udaną akację i wtedy możemy zacząć iść w jakieś zbliżenia. (A z "koleżkami" radzę uważać, bo Malcolm będzie zazdrosny, taki z niego gryzoń! :D) A za zaczęcie będę wdzięczna, bo mi wychodzą słabo.]
    James

    OdpowiedzUsuń
  15. [ Cześć, chcę cię zjeść! ]

    Rachel/Benio

    OdpowiedzUsuń
  16. [Scorpius padł tak daleko, jak się dało, przynajmniej próbuje robić wszystko, żeby tak to wyglądało, ale w takiej sprawie, to jasne, da się załatwić. Scorpie lubi być dla ojca złośliwy, więc byłoby tym bardziej zabawnie. I powiem tak, Bell zajął to terytorium, ale możemy ustalić, że to było przed Bellem. Możemy nawet zaszaleć, Scorpie po obiedzie zabrałby Chrisa na przemyconą do sypialni Ognistą, a po tym mogłyby się dziać najróżniejsze rzeczy... Chwilowo nie jestem w stanie myśleć, przepraszam, ale pomysł mi się podoba.]
    Scorpius

    OdpowiedzUsuń
  17. [ Wątki ze mną to zawsze pełno dramatyzmu i nadmiar emocji, najczęściej tych, które poważnie komplikują życie. Właściwie, nie piszę już niczego innego, po prostu nie jestem stworzona do suchej akcji, gdzie co dwa odpisy wspomina się o doznaniach własnej postaci. Jeżeli deklarujesz, że wchodzisz w to, co zaproponuję, a uprzedzam, najczęściej bazuję na romantycznych uniesieniach, bądź rzeczach temu pokrewnych, przyfrunę z konceptem.]

    Luke

    OdpowiedzUsuń
  18. [Przygarniemy Was ładnie, ale ostrzegam - Lily oznacza bardzo dużo emocji, jakkolwiek to rozumiesz. c:
    Pokocha go już za samego kota <3 Para łobuziaków potrzebuje akcji? Hmm, a ja pomyślałam o czymś innym. Pewnie masz już milion takich wątków, ale... Lily poprosiłaby Chrisa, aby zagadał do jej kotki jak kot z kotem, wiadomo. Owa kotka o imieniu Pyza ostatnio jest jakaś niemrawa i Lily nie wie, co się z nią dzieje. Mam wizję takiej scenki i wydaje mi się to bardzo zabawne. Potterówna nie omieszkałaby dzielić się z nim swoimi mądrościami.
    Jeśli jednak poszukujemy szalonej wędrówki łobuziaków, to może pozwiedzaliby tunele pod Hogwartem? Wiesz, dużo pająków, dziwnych stworzeń, niezidentyfikowany smród i ziemia zapadająca się pod stopami. Chyba że wolisz coś wakacyjnego, bo akurat ta ostatnia wizja to raczej wrzesień.
    Lily go na pewno jakoś tam rozrusza <3 ]


    Rudy Łobuziak

    OdpowiedzUsuń
  19. [Jeśli masz ochotę, to zaczynaj c: ]

    Lily

    OdpowiedzUsuń
  20. [ Jestem prawie pewna, że wtedy miałam idealny koncept, który teraz schował się pod stertą różnorakich rozmyślań. Ale bez obaw, na poczekaniu też mogę dokonać cudów. Zaczęło się od tego, że Luke miał artystyczny zastój i chodził naburmuszony po Hogwarcie, nie mogąc wykrzesać z siebie weny do grania na fortepianie. On jest trochę freudowski, z nagła pała uwielbieniem do osób i rzeczy, a później o nich zapomina, tym samym nie zważając, ile cierpienia może przynieść takie podstępowanie. Przechodząc jednak do rzeczy, przyuważył na korytarzu twego chłopca i wyszło tak, że sonaty poczęły tworzyć się same, a on uśmiechać szeroko do wszystkich, których mijał na korytarzu. Byłaby to fascynacja czysto przedmiotowa, tak jak wtedy, kiedy widzi się ładną rzecz i chce się ją na gwałt mieć. Z czasem postanowiłby nawiązać kontakt z Christopherem, zapraszać go na swe skromne koncerty, by posłuchał utworów, które zostały stworzone za jego sprawą. Wiem, na razie nudy, ale ja zawszę tworzę wszystko od początku do końca i zanim się rozwinę, mijają wieki. Białowłosy nigdy nie dałby mu do zrozumienia, jak wielkimi względami go obdarza i prawdopodobnie żyliby sobie w koleżeńskiej relacji, gdyby nie fakt, o ile przystaniesz, zainteresowania się twego chłopca lukowym. Odkąd zmieniłam wizerunek, czyli od dzisiaj, sądzę, że Luke zrobił się całkiem gorący i trudno byłoby ot tak zignorować wrażliwego artystę, który bez słowa wyjaśnienia zmusza drugą osobę do słuchania swego rzępolenia. Rodzi się nam uczucie, dosłownie iskierka, którą należy jak najszybciej zgasić, jednakże jak wiadomo, los bywa przewrotny i któregoś dnia lądują razem w najbardziej grzesznych pozach, a po tym Luke czuje, że nie będzie potrafił uwielbiać chłopaka w sposób, który do niedawna praktykował. Zacznie go unikać, a złożyłoby się tak, iż Gryfonowi spodobałby się obrót akcji, chciałby go kontynuować, Luke by się mu spodobał albo uznałby, że nikomu nie zaszkodzi trochę zabawny z wirtuozem fortepianu. I tutaj mamy kompletny dramatyzm, obydwoje nie wiedzą co robić, jest dużo słów, czynów i tak dalej, a później nawet można odwrócić role, ach, zmęczyłam się tym pisaniem, ale mam nadzieję, że jest w miarę zrozumiale i wyrazisz swoje zdanie na temat zaproponowanego przeze mnie pomysłu. Na zmiany jestem chętna, więc nie krępuj się być szczerą.]

    Luke

    OdpowiedzUsuń
  21. [Oczywiście, ze na wątek jestem dalej chętna! Nawet nie wiesz jak bardzo czekałam na ciebie ;-; Wcześniej miałam już poniekąd ułożone wszystko, teraz już trochę zapomniałam, ale wszystko się wymyśli. Idziemy z tym pomysłem co podałam wtedy, czy coś innego jednak?]

    Sunshine Price

    OdpowiedzUsuń
  22. [Ja akurat też wracam po problemach technicznych, na wątek czekam, przyda się w końcu jakiś dziki wątek dla Jama. (Chodzi mi o to, że biedak jeszcze nigdy nie był z facetem tak wątkowo XD). Jeśli pasuje Ci to, co proponowałam, to zostaje tylko dogadać kto zaczyna. :D]
    James

    OdpowiedzUsuń
  23. [No jasne, że zaczynamy! :D Malfoy zaprasza do swojej sypialni.]
    Scorpius

    OdpowiedzUsuń