2 sierpnia 2015

Jam jest mistrz Yoda

Seth Harry Sorenson
ϟ 06.08.2004 ϟ półkrwi ϟ
ϟ Hufflepuff ϟ VI rok ϟ
ϟ 12 cali, włos z ogona jednorożca, tarnina ϟ
ϟ patronusem lama ϟ boginem samotność ϟ

Seth, cholera jasna! Przepraszam Tobby! Sorenson, jak łazisz gumochłonie!? Sorry, nie chciałem! Auć! Wybacz, Annie!

Seth jest szczęśliwy. No i co, że jego patronusem jest lama, jest niezdarny i nie potrafi flirtować z dziewczynami. Bynajmniej rekompensuje mu to jego nadzwyczajna osobowość i nietuzinkowy wygląd ( w jego mniemaniu, oczywiście ). Według niego nie ma rzeczy niemożliwych. Przecież wyjazd do Vegas i wygranie trzydziestu milionów w totolotka jest możliwe, tak samo jak dostanie się do reprezentacji Anglii w Quidditchu czy kupienie szaty u Madame Malkin za mniej niż 15 galeonów. Ukochał sobie puchonki, i uwielbia je straszyć maską mistrza Yody przechowaną po ojcu, a także wmawiać im, że wie jak się dostać do ich dormitoriów. Ogólnie to bardzo wesoły chłopczyna. 
Jezu, Sorenson!




Powiązania

słowo od autorki
no to cześć, druga postać na blogu, cieszmy się razem, jej
twarzyczki użyczył Ansel Elgort ze swoim świetnym uśmiechem :)
54958226 <- GG
Queen

39 komentarzy:

  1. [To ja chyba pierwsza przywitam Puchasia i od razu zaklepuję wątek dla Doriana. Pan całkiem sympatyczny, więc idealnie się nada na przeciwwagę wrednego niczym żmija Finna. +Gwiezdne Wojny, musimy sobie urządzić bitwę na miecze świetlne! <3 Pomysłu poszukamy, trzeba tylko pomyśleć jak mi minie fangirling. :D]
    Dorian W. Finn & Król Malfoy

    OdpowiedzUsuń
  2. [Słodki Merlinie, jaki on kochany! Ja chcę wątka z moją Herbatką!]

    Tea//Archie

    OdpowiedzUsuń
  3. [ *.* Widzę w nim najlepszego przyjaciela Marcusa. Cześć :3 ]

    OdpowiedzUsuń
  4. [Cześć, świetny jest Seth, taka pozytywna osóbka zupełnie jak Sunshine. Musimy razem i przy tej postaci coś stworzyć! Setha sobie nie daruje bo jest zwyczajnie zbyt świetny!
    Jeśli jest ochota na kolejny wątek to zapraszam,]

    Sunshine

    OdpowiedzUsuń
  5. [Cześć :3 Będę mieć Cię na oku, Seth. Tknij Doriana, a cruciatusem poczęstuję. A tak to życzę wielu wątków i dobrej zabawy.]
    Greg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. [Cavendish... -.-' Bo wyślemy cię na odwyk.]
      Dorian

      Usuń
  6. [ Nie wiem, czy zauważył to ktokolwiek oprócz mnie, ale nie radziłabym używać słów, nie znając ich znaczenia. Mianowicie chodzi mi o bynajmniej, które, wbrew pozorom, nie jest przynajmniej, tyle że ze zmienioną formą. Radzę o tym pamiętać.]

    Luke

    OdpowiedzUsuń
  7. [Ja to najchętniej bym ich na siebie "wrzuciła" jak Seth polowałby na jakąś koleżankę w masce mistrza Kłody... Ekhem! Yody. XD Dorian raczej by się nie wystraszył, co najwyżej wkurzył, ale potem mógłby rozpoznać "swojego". Oczywiście on woli Ciemną Stronę, ale chciałabym tutaj jakiejś super relacji. Może Finn w pierwszym odruchu wykrzyknąłby coś rodem z SW, a zaraz potem próbowałby się jakoś wykręcić. ("Ja i mugolskie filmy? A pf!" <3) Seth jakoś by mu nie uwierzył, a że wydaje się dość sympatycznym gościem, mógłby spróbować oswoić Doriana. To zadanie do łatwych nie należy, ale obiecuję, że jak się ugadamy, to mu wyjdzie. Nie wiem jeszcze jak dokładnie z fabułą, ale chciałabym wykorzystać trochę mojego talentu do dręczenia "moich dzieciaczków", bo Dorian ostatnio nieczuły jest już tylko dla publiki. (Dość długa historia ze starszym bratem, zbyt ambitnym ojcem i tym podobne, chłopak trochę się podłamał jak mu nie szło z zaklęciami niewerbalnymi, bo miał wpojone, że musi być we wszystkim idealny. No i za to też oberwał od ojca, który w sumie jest winny temu, że Dorian jest jaki jest.) Nie wiem już, którą wersję proponowac, bo Seth mógłby też natknąć się na Doriego jak ten by się gdzieś wyładowywał albo nakryć go na spotkaniu z bratem, a te do przyjemnych nie należą. Chociaż można to połączyć w jedno, najpierw by na siebie wpadli, a potem Seth by się trochę dowiedział o prawdziwym Dorianie. Finn by się połapał i próbowałby grozić Sethowi, że nie ma nikomu mówić itp., bo z zasady nie ufa nikomu. Taki początkowy zarys, może być? :)]
    Dorian

    OdpowiedzUsuń
  8. [Z chęcią, Rejcia taka smutna, Seth musi ją rozweselić jakoś.]
    Rut Ta co Krzyczy&Rae The Huff

    OdpowiedzUsuń
  9. [Pomysłu nie mam, ale zaraz coś wymyślę... Oboje nastawieni pozytywnie do życia, więc muszą się znać i denerwować innych swoim optymizmem. Serca Tea skraść nie mógł, bo chociaż jest naprawdę cudowny, to już jej serducho ktoś zajął, więc odpada :( a może to w niej by się Secik zakochał? XD]

    Tea//Archie

    OdpowiedzUsuń
  10. Rae uwielbiała Setha. Naprawdę. Zawsze poprawiał jej humor, nawet w te najgorsze dni.
    Ale nie mogła powiedzieć, że lubiła, kiedy miał te swoje odpały. Na przykład gdy tuż po niefortunnym wypadku rzucił się na nią z niedźwiedzim uściskiem.
    - Cześć, Seth, ciebie też miło widzieć - wymamrotała, skupiając się najbardziej na tym, żeby nie upaść. - Widzę, że naprawiłeś deskorolkę.

    Rutty & kochana Rejcia

    OdpowiedzUsuń
  11. Rae wywróciła oczami, ale uśmiechnęła się i pomaszerowała z przyjacielem w stronę wyjścia. Gdy wychylili głowy na zewnątrz, ich oczom ukazały się ciemne chmury wiszące nad zamkiem. Seth mimo to nie był ani trochę zniechęcony.
    - Ja nie wychodzę! - obwieściła Rae, chowając się do środka.

    Rejcia

    OdpowiedzUsuń
  12. [ Takie kochane stworzenie, że aż chce się tulić <3 Dzień dobry c: ]

    Freddie Weasley

    OdpowiedzUsuń
  13. Wszystko mi pasuje! Właśnie jakiś wypad do Hogsmede i delikatne hm zaloty miłosne do Sunshine to coś co od dłuższego czasu chcę stworzyć. Może wcześniej niech się znają tak z widzenia czasem zamienią kilka nieśmiałych zdań, ale później będą dogadywać się coraz lepiej i energią roznosić będą cały Hogwart! Xd Czy od razu idziemy w bardzo dobre relacje, no nie wiem? Chyba jednak opcja pierwsza ciekawsza.
    Chcesz zacząć? Jeśli nie to zacznę ja tylko trochę później!

    Sunshine

    OdpowiedzUsuń
  14. [Kurczę, a szkoda XD ale dobra, to wyjdzie w praniu, jak to będzie wyglądało. Mogłabyś zacząć? Ja to chyba już wykorzystałam wszystkie pomysły, jakie miałam XD]

    Tea//Archie

    OdpowiedzUsuń
  15. [Nie, no! Cudowny wizerunek! Karta fajna, fajny z niego Puchaś i zapraszam do Zacka. ;)]
    Zack WIlliams

    OdpowiedzUsuń
  16. [W sumie to na pewno będą się nie lubić! Ale, że Twój Puchoś jest nietuzinkowy to może wchodzić z nim w konflikty nałogowo. ;)]

    OdpowiedzUsuń
  17. [Czy Seth Sorenson to nie jest nazwisko z Baśnioboru? Cześć!]
    Prince

    OdpowiedzUsuń
  18. [Jaki uroczy Puchaś! Zupełnie inny od mojej słodkiej zołzy, ale i tak witamy go serdecznie, życzymy ciekawych wątków i oczywiście zapraszamy do siebie, jeśli jest chęć.]

    Addison

    OdpowiedzUsuń
  19. [BFF <3 będziemy sobie urządzać na błoniach romantyczne wyścigi na miotłach :x Jakieś pomysły na wątek? Miałam świetny w rękawie, ale raptem godzinę przed twoim opublikowaniem oddałam go :< ]

    OdpowiedzUsuń
  20. Sunshine Price należy do nie licznej grupy osób które spać nie lubią i uważają tą czynność jako przymusową. Dlatego dużym zaskoczeniem dla wszystkich Krukonów było to, że dziś wstała ostatnia! Tak właśnie ta Sunshine Price, która codziennie rano wita ich uśmiechem, spała jak zabita gdy oni byli już na na nogach. Koleżanki chcąc zaoszczędzić jej wstydu i nagany z powodu spóźnienia, zachowały się wspaniałomyślnie budząc ją. Sama dziewczyna była dość zdziwiona, ale wiedziała że to wczorajsza nocna nauka dała jej siwe znaki. Wstała, ale szybko usiadła z powrotem bolała ją głowa, ale dało się przeżyć. Ranek jeśli chodzi o pogode był tragiczny w mniemaniu Sunshine, brak słońca i czarne chmury nie poprawiły humoru dziewczyny który i tak mimo wszystko był dobry. Wyszła z dormitorium wspólnie z wszystkimi i wyruszyła na śniadanie, jej kiszki grały marsza i to bardzo głośno. Idąc usłyszała miły głos należący do Setha Sorensona lubiła go, ale znali się tylko z widzenia. Krzyczał aby się zatrzymała, tak też zrobiła.

    - Witaj mistrzu Yodo! - obdarzyła go wesołym uśmiechem, który chłopak odwzajemnił. Sunshine podobał się jego uśmiech

    OdpowiedzUsuń
  21. [Wypraszamy sobie!
    Addison po prostu w sposób bardzo otwarty i dosadny wyraża swoje uczucia! (Poza tym chyba lepiej, żeby przeklinała, niż biła biednych uczniaków xD)]

    Addison

    OdpowiedzUsuń
  22. Oczywiście, że tak! Wypad do Hogsmeade bardzo dobrze mi zrobi — powiedziała Sunshine, zmęczona była już nauką. Ten tydzień był w jej mniemaniu bardzo cięższki i marzyła o wypadzie gdziekolwiek i z kimkolwiek, a w tym wypadku i miejsce i osoba bardzo ją zadowoliły. Seth ogromny fan Gwiezdnych wojen, do których Sunny stosunek miała obojętny i bardzo śmieszyło ją jego fascynacja niejakim mistrzem Yodom, w którego masce przemierzał korytarze i straszył dziewczyny opowiadał właśnie o tym, że wie jak dostać się do dormitorium Krukonek! Dziewczyna wyobrażając sobie tę sytuację, mimowolnie wybuchła głośnym śmiechem, w tym czasie puchaś wyciągnął z kieszeni spodni, swój rzec można atrybut i przyłożył do twarzy, co Sunshine przyprawiło o kolejne salwy śmiechu, dodatkowo zaczął parodiować owego Yode co wychodziło mu dość nieudolnie.

    - Bardzo podoba mi się twoja maska, masz może resztę stroju? - spytała powstrzymując śmiech

    - Chętnie założyłabym taką, ale może niekoniecznie tego zielonego stwora! - dodała, zapominając o bólu głowy i głodzie. Teraz żyła jedynie wyjściem do Hogsmede z samym mistrzem Yodom

    OdpowiedzUsuń
  23. Tea wszędzie wpychała swój mały piegowaty nos, drzwi ciągle przytrzaskiwały jej włosy (co z tego, że ma krótkie), a w jej ręce zawsze wpadały cudze rzeczy, mimo że tak naprawdę dziewczyna tego nie chciała. Ciekawska i energiczna Gryfonka, przyłapywana na swoich przeszpiegach zwykle wzruszała ramionami i odchodziła, jakby nic się nie stało. Tym razem jednak nie musiała się kłopotać z tłumaczeniem i braniem nóg zapasem [tak to się odmienia, nawet nie wiem o.o], gdyż ów przedmiot sam wpadł w jej ręce, w dodaku był środek nocy, a na korytarzu oświetlonym przygaszonym blaskiem niewielkiej ilości pochodni nie było nikogo. A co to było? A była to Przypominajka, której dymek w środku był cały czerwony. Pytanie tylko, czy to ona o czym zapomniała, czy może właściciel? Tej tajemnicy Tea nigdy nie zgłębiła, ale wpatrzona była w szklanką kulkę tak bardzo, ciągle nią potrząsała, ciekawa, czy dym zmieni swoje ustawienie, a może intensywność koloru, że nie zauważyła idącej postaci i na nią po prostu wpadła.
    Przypominajka wypadła jej z dłoni, ale na szczęście się nie rozbiła. Tea nim się po nią schyliła spojrzała na "przeszkodę", jaką napotkała, a którą był Seth Sorenson, Puchon z jej roku, który wiecznie na kogoś wpadał. Generalnie nie zdziwiłby jej widok kogoś na korytarzu, ale... był środek nocy, a ona właśnie szła do Kuchni coś zjeść i się napić gorącej czekolady, bo jak zwykle spóźniła się na kolację. Niestety nie miała pewności, że Skrzaty ją wpuszczą samą za bałagan, jakiego narobiła z rana, więc Seth zjawił się w idealnym momencie.
    - Cześć - powiedziała jak gdyby nigdy nic, podniosła szklanką kulkę i złapała chłopaka za ramię - pójdziesz ze mną jako obstawa - i pociągnęła biedaka w stronę kuchni - wiesz, Skrzaty mają mnie dość, a jestem głodna, mógłbyś im powiedzieć, że nie zrobię już nic, co mogłoby je rozdrażnić? - spytała spoglądając uroczo na chłopaka i uśmiechnęła się szeroko - w ogóle to patrz co znalazłam. Jak myślisz, czyje to jest?
    Herbatka nie miała w zwyczaju przyjmować odmowy na swoje prośby, więc założyła, że Sorenson po prostu z nią pójdzie. Podsunęła chłopakowi Przypominajkę pod nos i nią potrząsnęła.
    - Nie uważasz, że to coś, co jest w środku śmiesznie się porusza, jak się tym potrząśnie? - na potwierdzenie swoich słów, zrobiła to jeszcze raz.

    [Może być?]

    Tea//Archie

    OdpowiedzUsuń
  24. - Z wielką chęcią, może kiedyś wieczorem wspólnie postraszymy, a raczej rozśmieszymy tych smutasów? Coraz żadziej spotykam osoby wesoło nastawione do życia, dziwie się im. Przecież ten czas tak szybko leci, a oni go w ten sposób marnują! - mówiła Sunshine zmierzająca w kierunku drzwi wejściowych wraz z Sethem, wyglądali doprawdy zabawnie, na ich twarzy widniały szerokie uśmiechy, ubrania i włosy były w nie ładzie dodatkowo już dwa razy wpadli na kogoś, chłopak trzymał ją pod ramie obawiał się może, że dziewczyna mu ucieknie, bo różnie z nią przecież bywa. Ale nie nie dzisiaj. Wsiedli do powozu, a czas podróży spędzili na miłej pogawędce, nim się obejrzeli byli już w Hogsmede.
    - No więc od czego zaczynamy kochanie! - powiedziała Sunshine, która była we wspaniałym humorze, gotowa dziś była na wszystko i marzyła jej się jakaś przygoda, byle zabawna
    - Seth nie ociągaj się! Zaczynamy od Miodowego Królestwa czy sklepu Zonka! Seth ruszaj się ty leniwcu!

    Sunshine

    OdpowiedzUsuń
  25. [Tak, to ja! A na zdjęciu pan z nowej wersji Carrie? :D Słodziuchny <3 W ogóle świetny on :)))
    Kto wymyśla, kto zaczyna?]

    Aino Juvonen

    OdpowiedzUsuń
  26. [Przecież to jest idealny współkompan do zbrodni!
    W dodatku Puchaś, uśmiechnięty. Wybaczamy niezdarność, a flirty niepotrzebne, bo Lily to jest sto lat za mamutami w tym temacie, więc pewnie się dogadają.Chyba jej hormony są w śpiączce...
    Do ukochania! <3 Wreszcie ktoś radosny. ]

    Lily Luna Potter

    OdpowiedzUsuń
  27. [Hm, może z lekka banalnie i szkolnie?
    Życzliwi koledzy lamy popchną go na Lily, wiedząc, jaką ona jest osobą i podejrzewając reakcję... A biedny chłopaczek, cóż, to pewnie nie jest taki pierwszy jego upadek. Przynajmniej będzie miał miękki lądowanie na dziewczynie...
    Jeju, jak ja go kocham. Może i Lily by pokochała? ]

    Potterówna

    OdpowiedzUsuń
  28. [Dziękuję Ci bardzo za zaczęcie, ale ja jestem z tych piszących długo lub średnio i niestety ciężko mi by było w wątku z Wami. Mam skłonności do rozpisywania się. Chyba już nie potrafię tak krótko pisać. Mam nadzieję, że wybaczysz mi i Lily c: ]

    Potterówna

    OdpowiedzUsuń
  29. - Nie ma szans, abyś mnie przestraszył! Prędzej ja ciebie Buu! - śmiali się, chodząc między sklepowymi regałami. Sunshine spodobało się wiele rzeczy, ale chyba nic aż tak bardzo, jak Sethowi z deka przerażający strój Trolla. W dodatku była też wersja dla dziewcząt co chłopaka wprawiło jeszcze w większy zachwyt.

    - Tak na hallowenowy bal pasują, ale może kostiumy tych kociaków byłyby fajniejsze? Wyobraź sobie jak uroczo byśmy wyglądali - spojrzała na chłopaka radosnym spojrzeniem i zatrzymała wzrok na oczach, w które wkradła się tajemnicza iskierka.
    Seth właśnie skomplementował jej urodę, zrobiło się jej bardzo miło.
    Ale czy on zaczyna ze mną flirtować? Trzeba się wymigać - pomyślała, ale czy tego naprawdę chcę? Sama jeszcze nie wie.
    - Hm, dziękuje. Poranki są rzeczywiście piękne, musimy wspólnie obejrzeć wschód słońca - powiedział lekko się rumieniąc
    - Co robisz jutro mniej więcej o piątej?

    Sunny

    OdpowiedzUsuń
  30. Sunshine zawszę kochała takie drobne gesty ze strony mężczyzn jak pocałunek dłoni czy też przepuszczenie w drzwiach, rozczulały ją. Seth tak nie dużo o niej wiedział, a tak bardzo ją uszczęśliwiał, ciekawy z niego chłopak, bez dwóch zdań bardzo ciekawy.
    - Tak piąta rano. Słońce wtedy wschodzi, świat budzi się do życia. Przysięgam Ci Seth to przecudowny widok, tysiące barw musisz tylko się skupić i rozmarzyć, wtedy jest cudownie. - powiedziała z natchnieniem dziewczyna
    - Więc jeśli chcesz to przeżyć to zapraszam Cię jutro dokładnie o piątej do wieży astronomicznej. Dodatkowo zaoferuje jagodową herbatę, a wiedz, że moja herbata uchodzi za najlepszą w całym Hogwarcie!
    - W sumie to napiłabym się czegoś, a ty? Gdzie idziemy teraz? - uśmiechnęła się i delikatnie chwyciła jego dłoń.

    Sunshine

    OdpowiedzUsuń
  31. Sunshine była zachwycona tym, że Seth tak chętnie przekonał się do kupna kostiumów, chociaż dziewczyna nie lubi gdy ktoś za nią płaci chłopak był nie ugięty i za sponsorował dość drogi zakup.
    - Też chcę, może nawet dwa! Wiesz muszę poprawić sobie ten tydzień. A i teraz ja płacę, zjadłbyś morze coś? - spojrzała w stronę chłopaka. Siedzieli właśnie w samym rogu baru, niezbyt było ich widać, to dobrze bo było dosyć tłoczno.
    - Czemu kupiłeś aż trzy miotły? Czy ty coś knujesz? - spytała
    - Jeśli tak, to czy mogę Ci pomóc?

    OdpowiedzUsuń
  32. - Nie jestem ciekawa. Nie mam żadnej historii. Moje życie składa się jedynie na krótkie opowiadania i chwile wytchnienia. Rozdziały są monotematyczne. Powtarzają się. Jedynie narrator wciąż się zmienia. Szukam szczęścia, miłości i przyjaźni. Lubię zwierzęta, przygody i tęsknie za rodziną, nie smucę się, bo to bez sensu. Utożsamiam się ze swoim imieniem. Unikam kłamstwa i chamstwa, chcę dawać radość i pomagać innym - po chwili zastanowienia opisała się najszczerzej jak potrafiła, bo kłamstwem przecież się brzydzi. Brzmiała niezwykle poważnie.
    - Dobra pizza, jeszcze jedno piwo kremowe? Tylko nie uznaj mnie za kogoś pokroju mugolskiej alkoholiczki, po prostu mi smakuje.
    Wstała i poszła po napój, specjalnie zostawiła chłopaka samego na chwilę, aby mógł przemyśleć to, co właśnie mu powiedziała. Wróciła po pięciu minutach z uśmiechem na twarzy.
    - Teraz twoja kolej, przystojny jak marzenie Secie, opowiedz mi coś o sobie. - powiedziała wpatrując się w chłopaka.

    OdpowiedzUsuń
  33. Tea wzruszyła ramionami i uśmiechnęła się do niego uroczo.
    - Znalazłam to na korytarzu. Nie pływam dla zabawy w jeziorze, choć to na pewno musi być bardzo fajny i ekstremalny sport! Muszę kiedyś spróbować - podskakiwała radośnie, gdy Puchon ciągnął ją do kuchni.
    Dziewczyna patrzyła jak Skrzaty się uwijały i stanęła grzecnie za plecami chłopaka, jakby to miało uchronić ją od spotkania z nimi, wiedziała, że i tak ją widzą, ale była głodna i wolała nie konfrotnować się po raz pierwszy z kimś, kto nie za bardzo za nią przepadał.

    [Mam pytanie, jak chcesz, żeby jedli w Pokoju Wspólnym, skoro są z dwóch różnych domów? XD]

    Tea//Archie

    OdpowiedzUsuń
  34. [Nie wiem, czy to legalne, ale okej :D Tea może łamać przepisy i regulaminy, dla niej nie ma to znaczenia. Czekam w takim razie na odpis, bo już myślałam, że zostałam zapomniana :c I również życzę miłej nocki!!]

    Tea

    OdpowiedzUsuń
  35. [Właściwie to jest młodsza o rok. :)]

    Aino Juvonen

    OdpowiedzUsuń
  36. - Nie da się ustalić miłości Seth - uśmiechnęła się niepewnie. Nie była gotowa na miłość, a może raczej nie chciała po raz kolejny zostać zraniona. Uważała, że owe uczucie jest piękne, ale w jej wypadku zawsze jest nieszczęśliwe. Taki los, wmawiała sobie a wszystkich zakochanych w niej chłopców i tak zawsze przysłaniała jego osoba.
    - Chyba musimy się już zbierać - dopiła piwo kremowe, wstała, przysunęła krzesło i wymownie spojrzała na wygodnie siedzącego jeszcze Setha.
    - Zbieraj się Yoda, Hogwart nas wzywa!

    Sunny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. [Wydaje mi się, że będziemy jeszcze długo wątkować, więc myślę o dodaniu Setha do powiązań, zgadzasz się? :)]

      Usuń