8 sierpnia 2015

Ktoś chciał mnie ukochać, lecz serce mu pękło


Olivia Violin
26 maja 2008r.

Olivia jest dzieciakiem pełnym nadziei, z wybujałą wyobraźnią. To zakompleksiona pesymistka będąca połączeniem melancholika i choleryka. Jest bardzo nieśmiała, a przy tym strasznie impulsywna. Jej osobowość jest pełna przeciwieństw. Ma wybujałe marzenia, ale głęboko wierzy w ich spełnienie i powoli dąży do ich realizacji. Uważa się za dziwaka i wariata, ale ponoć tylko ona ma takie wyobrażenia o własnej osobie. Bo przecież kto uzna czternastoletnią dziewczynkę wyglądem przypominającą niezwykle mądrego i niewinnego aniołka, za niezrównoważoną psychicznie? Jest świetnym przykładem na potwierdzenie prawdziwości przysłowia „ Nie oceniaj książki po okładce ”

Fascynuje, ale jednocześnie przeraża ją ciemność i cisza. Uwielbia przebywać w małych pokojach, a samotność jest dla niej błogosławieństwem. Ciekawią ją sny, zjawiska nadprzyrodzone, ludzki umysł oraz wszelkie dziwactwa. Uwielbia rozmawiać o sztuce, ale również o psychopatach i zaburzeniach psychicznych. Ceni potęgę wyobraźni, kreatywne działania i nieszablonowych ludzi. Ma artystyczną duszę i jest bardzo wrażliwa na piękno. Ukochała sobie balet i muzykę klasyczną, chociaż czasami zdarza posłuchać się jej czegoś z gatunku całkiem innego. Od najmłodszych lat gra na skrzypcach i tym właśnie zajęciem stara wypełniać sobie każdą wolną chwile.

Można powiedzieć, że przeraża ją niemal cały świat. Boi się ludzkiej głupoty, cierpienia i miłości, której smaku nigdy nie zaznała. Ma wielką tremę i zawsze ogarnia ją strach przed publicznym występowaniem, i przemawianiem. Boi się porażki i bycia wyśmianą, dlatego wiecznie się uczy i czyta, chociaż za drugim z tych zajęć nie przepada. Wszystko to robi oczywiście dla siebie, ale w dużej mierze też dla niezwykle wymagających rodziców, wiecznie zajętych ludzi sukcesu, których zawieść nie może.


Byłaś kiedyś nad morzem zimą?  Taką mroźną surową?
Pamiętam gdy zdarzyło mi się w takich właśnie okolicznościach wyjść na plażę.
Było tak pięknie, niebo było idealnie czyste, szare, zimne.
Morze było wzburzone, ciemne fale zalewały piasek ukryty pod śnieżną pierzynką.
Było pusto, słyszałam jedynie mewy poszukujące schronienia przed zimnym wiatrem.
Dlaczego kochamy morze tylko latem?

Nie lubi nawiązywać z ludźmi kontaktu wzrokowo-dotykowego. Nie cierpi przebywać na otwartej przestrzeni i w zatłoczonych miejscach publicznych. Gdy naruszysz jej przestrzeń osobistą, jesteś skończony, nieważny jest powód, dlaczego jej dotknąłeś czy zrobiłeś to specjalnie, czy nie, przegrywasz na starcie. 
Bardzo lubi narzekać, aby ulżyć swojemu cierpieniu i frustracji. Nie pogardzi też okazją, by po krytykować nieważne czy to niezdarnego Puchona, czy beznadziejnie odważnego Gryfona. Ma wiele złych cech. Jest niecierpliwą histeryczką. Lubi wykorzystywać naiwnych czy zwyczajnie głupich ludzi, jeśli tylko nadarzy się ku temu okazja. Nie stroni od czarnego humoru, sarkazmu i chamskich odzywek.
Znajomych ma może kilku, a o przyjaźni z kimkolwiek nawet nie ma co marzyć. Jest zbytnio wymagająca, przebiegła i nie szczera aby ktoś chciał zostać z nią na dłużej. Chłopaka nigdy nie miała bo takie rzeczy jej nie w głowie. 
Jest sadystką. Lubi i to nawet bardzo, widok krwi. Interesuje się średniowiecznymi torturami. Opis bądź widok zmasakrowanego ciała nie robi na niej wrażenia.


 IV rok, Slytherin || Francuska piękność || W moich żyłach płynie twoja krew || wstydliwy Karl|| Patronus || Tłumy ludzi i ich zbzikowane myśli, są najstraszniejsze || Córka byłej modelki i zastępcy Ministra Magii, uroda po mamusi, umysł po tatusiu || Młodsza siostra i brat bliźniak w Huffelpuffie, do którego się nie przyznaje, ale chyba kocha || Niepozorna, ale groźna || Klub eliksirów, koło astronomów 
 14 cali, ostrokrzew, pióro z ogona feniksa, sztywna

Witam się wspólnie z Olivia, niesfornym dzieciakiem rozpaczliwie potrzebującym przyjaźni, przygód, wrogów no i miłości też.  Autorką jestem średnią, dopiero się uczę więc proszę o zrozumienie. Co do wątków to jesteśmy chętne chyba na wszystko. Z wymyślaniem idzie mi bardzo rożnie, zaczynać można powiedzieć, że lubię, a długość jest mi raczej obojętna.
Przygarnijcie Olivke, to dobre dziecko, uwierzcie mi na słowo ;)
[klik]

8 komentarzy:

  1. [Ależ ona śliczna! *.*]

    Tea//Archie

    OdpowiedzUsuń
  2. [Witam nową panią i powodzenia w wątkowaniu ;)]

    Erica Draven

    OdpowiedzUsuń
  3. [Cenię sobie szczerość, a pewnie wielu w ogóle Ci o tym nie wspomni, więc ja się odważę: według mnie postać nie trzyma się zupełnie kupy. Może przesadzam, może szukam wiarygodności w kreacji tam, gdzie powinna być zabawa i gra, ale nawet jak na blogi Twoja bohaterka jest dość mocno odrealniona. Jest konsekwentnie... zrypana. Przepraszam za dosadność, ale po prostu od początku do końca nic się tu nie zgrywa. Można zbudować charakter na sprzecznościach, ale nie w sytuacji gdzie łączy się wszystko przypadkowo, bez żadnej zasadności, np. perfidię w uwodzeniu z nieśmiałością, strach przed światem/ludźmi z mściwością i raptownością, leniwość z masą pasji, jakie wypisałaś i ambicją, która w sumie nie jest w żaden sposób uzasadniona. Nienawiść i sadyzm z artystyczną duszą i bujną wyobrażnią/marzycielstwem. Nie wiem jak to brzmi dla Ciebie, ale dla mnie to zbiór zupełnie nieprzemyślanych cech i zainteresowań, które zamiast ją dookreślać, raczej rozmywają całą postać. Mam wrażenie, że chciałaś wiele upchać w jedną osóbkę i zabrakło tu miejsca na głębię postaci. Nie ma żadnej cechy dominującej, czegoś, co mogłoby być bazą dla historii bądź wyrazistości. Jest tu tak dużo wszystkiego, że bohaterka aż ginie w nadmiarze tego, co chciałaś w niej zamknąć - robi się nijaka przez przepych jaki wprowadziłaś. Wprawdzie ma swoje wady, ale i tak jest wyidealizowana. Inteligentna, piękna, balerina, skrzypaczka, rockmenka, pani fotograf, uczestniczka Klubu Pojedynków, Eliksirów, Koła Astronomów, czy Transmutacji (wszystkie są sobie odległe). No i nie wiedząc czemu w Slytherinie. Chociaż z drugiej strony ciężko byłoby ją przypasować do jakiegokolwiek domu. Wybacz, trochę ostro to wszystko brzmi, ale po prostu staram się i nie mogę znaleźć czegoś, co pozwoliłoby mi myśleć, że postać jest przemyślana i/lub złożona osobowościowo. Że ma jakąś historię. Jest zlepkiem wielu elementów, ale nie całością. Oczywiście to tylko moje wrażenia i moja ocena. Są różne gusta. Jeśli w jakiś sposób Cię uraziłam, to przepraszam. Wiem, że teraz wszystko odbierane jest jako "hejterstwo", ale ten komentarz wynika ze szczerości. A tak na osłodę: przynajmniej wizerunek zgrywa się z tym, co napisałaś. Pani ze zdjęć od razu skojarzyła mi się z Francuzką, a do tego rzeczywiście wygląda niepozornie.]

    A. K. Greengrass / D. Craft

    OdpowiedzUsuń
  4. [a więc przybywam! masz pomysł? :)]

    Victoria.

    OdpowiedzUsuń
  5. [jeszcze się przyczepię, zmień datę urodzenia na 2008 rok, żeby miała 14 lat, nie 15. :) i co do pomysłu, to jestem za, Olivia mogłaby - jeśli to taki typ człowieka - bronić Victorię przed wrednymi uczniami, którzy ją wyzywają od biedaków. :)]

    Victoria.

    OdpowiedzUsuń
  6. [tyle tylko, że ta zakładka jest na poprzedni, 2021 rok. 2022 - 2007 = 15. :) ależ ze mnie matematyk! :o jeśli masz ochotę, to możesz zacząć. :)]

    Victoria.

    OdpowiedzUsuń
  7. [A ja tak się przyglądam i czytam kartę. Ciekawą, bądź co bądź. I nagle trafiam na coś co autentycznie wyprowadza mnie z równowagi, ponieważ widzę królika z imieniem autorskim mojej postaci, bez znaczenia czy skrócone o jedną "l". Jak na ironię sama stworzyłam imię dla swojego bohatera i nikt inny "Arsellusa/Arselusa" nie ma, dlatego nie umiesz możesz sobie nawet wyobrazić jak jestem teraz zła. Dla pewności imię swojego bohatera wrzuciłam w google, ale nie ma wyników, więc mam pełne prawo, aby poczuć się zlekceważona. I nie. Kopia autorskiego imienia czy czegokolwiek nie jest renesansowym uznaniem w dzisiejszych czasach.]

    Arsellus Langhorne

    OdpowiedzUsuń
  8. [Piszę dopiero po jakimś czasie, bo umiem być bardzo niemiła, a nie zamierzam sprawić komuś przykrości, tylko dlatego, że to coś mnie wkurzyło do tego stopnia, że nie umiem zostać wobec tego obojętna. Prawda jest taka, że bardzo szanuję wszystkich autorów. Wstępnie. Nie chcę wyjść na zołzę, ale są kwestie które są dla mnie nieakceptowane. We wspólnym tworzeniu zaliczam do tego wszelkiego rodzaju kopie i kryptokopie. Nie wierzę w przypadki nagłe olśnienia czy napływy weny. One nie istnieją, a już tym bardziej gdy przyznajesz, że jednak coś jest na rzeczy. Zbieg okoliczności jest mało prawdopodobny, tym bardziej w przypadku imienia, które sama stworzyłam, gdy nasze postacie są na jednym blogu. Może powinnam czuć się zaszczycona, bo niby „inspiracja” sięga zawsze do prawdziwego źródła, ale wcale tak nie jest. I chciałabym, żeby to było jasne. W taki sposób chciałabym zamknąć temat, który nigdy nie powinien mieć miejsca. Doceniam jednak to, że potrafisz przyznać się do błędów.]

    Arsellus Langhorne

    OdpowiedzUsuń