16 grudnia 2015

nie myl życia z oddychaniem

http://data.whicdn.com/images/55233576/large.jpg
Rachel Rowle  
ścigająca # slytherin # VII # arystokracja  # jasnowidz # Klub Ślimaka


 
Wyglądam tak, jak się czuję, a czuję się podle i przez to, że swoją podłością nie gardzę i swojej podłości stawiam pomniki, podłość mą tym samym aprobując, upadlam się jeszcze bardziej, powoli doprowadzając siebie samą do stanu agonii w podłości przez podłość.

Chłodne te twoje oczy, choć barwą swą ciepłą, niczym pierwsze jesienne liście poczynające już żółknąć, powinny wypełniać oblicze nie zimnem, a przeciwnym odczuciem. Lecz nieobecne, jakby bez duszy mknęło korytarzem ciało je dzierżące, konturują twe lico raz obojętnością pozorną, raz gniewem srogim. A rozszyfrować je wielką jest sztuką, choć uczuć wcale w sobie nie kryjesz, lecz cóż z tego, kiedy ich pojęcie definiujesz tak nieludzko, wadliwie, a zarazem w twym umyśle trafnie, iż porównać to do upośledzenia w tym aspekcie błędne nie będzie. Nieustępliwe, uparte spojrzenie, zaciekle podąża za okrągłym przedmiotem, kiedy dłonią tak mocno ściskasz drewnianą rękojeść miotły, że gdybyś siły miała w sobie tyle co gniewu, to zniszczyłabyś przedmiot od razu. Wydawać się może, że oczy twe właściwe sobie ciepło oddają jedynie, kiedy skupiona słowa zapisane na papierze w głowie składasz w zdania, chłód spuszczając z nich na palce nerwowo pocierające strony książki. Oczy twe kryją miliony sekretów, miliony obrazów, które nie dają w nocy spać Tobie, a ci, którzy doznają ich chłodu, nie wiedzą, iż oczy te przyszłości widziały już ramy. Ale niech uważają, bo łatwo ich gniew na siebie sprowadzić. Sobie samej narratorem, również i światu.

______________________________________________________
*.*  Hello, it’s me. I was wondering if after all these years you’d like to meet.

36 komentarzy:

  1. [Pamiętam Rachel i Ciebie - wróciłaś kiedyś, ale wcale nie, bo zaraz zniknęłaś z powrotem, jakoś we wrześniu (a może później, nie wiem). W każdym razie odnoszę wrażenie, że jesteś stałym bywalcem Kronik i mam nadzieję, że tym razem zostaniesz jednak na dłużej!
    Nie jestem pewna czy oczy Rowle są chłodne, czy ciepłe, ale właściwie wolałabym się przekonać o tym w wątkach :P Co do karty postaci, mam wrażenie, jakbym patrzyła na obrazek, taka ona upstrzona epitetami, kwiecistymi wyrażeniami, jak i pokręconym szykiem zdań. Niestety jestem osobą prostą, preferuję łopatologię, toteż wyłapałam jej sens dopiero po trzykrotnym przeczytaniu (aż głupio się przyznawać).
    Nie będę się głupio pytać o wątek, tylko po prostu odeślę do moich postaci, a jeśli któraś Cię zainteresuje, wymyślimy coś!
    No i... Hejka! :)]

    Jihoon/Abigail/Alexander/Mei

    OdpowiedzUsuń
  2. [A nawet mam pomysł :) Mimo że nie brakuje mi wątków dotyczących przepowiedni, bo ten motyw przewija się chyba we wszystkich u Alexandra, spotkanie kolejnego jasnowidza jakoś mnie musi usprawiedliwić. Co Ty na to, by i Stratford, i Rachel zobaczyli w wizji, że się przyjaźnią - toteż gdy już dojdzie do pierwszego spotkania, spojrzą na siebie zaskoczeni (zakładając, iż oboje widzieli siebie kilka dni wcześniej), po czym zwyczajnie zaczną rozmowę. W Hogsmeade byłoby im chyba swobodniej niż w zamku, jeśli chodzi o zawieranie znajomości, która... Już istnieje. Jak się na to zapatrujesz? :D]

    OdpowiedzUsuń
  3. [Witam na blogu! :)
    Coś ostatnio coraz więcej Ślizgonów przybywa :D Nie ma w tym, rzecz jasna, nic złego - przeciwnie :) Każdy jest tutaj mile widziany :]
    Życzę udanej zabawy w naszym gronie! Z kolei, gdyby kiedykolwiek naszła cię ochota, zapraszam serdecznie do Teda.]

    Teddy Lupin

    OdpowiedzUsuń
  4. [Rejczel zawsze miło powitać ;D Witaj z powrotem <3]

    OdpowiedzUsuń
  5. [Ale to wlasnie lepiej, skoro ona przyjaciol raczej nie posiada, bo wizja bedzie takim punktem zapalnym - jak w przypadku Pottera, przepowiednia spelnia sie przez poznanie jej wczesniej :D]

    OdpowiedzUsuń
  6. [ ♥ jak zwykle urocza R. ]
    G. Cavendish

    OdpowiedzUsuń
  7. [Witam ciepło! :)]

    Vladimir Karkarow

    OdpowiedzUsuń
  8. [ Na brodę Merlina uwielbiam wizerunek Rachel! *.* ]

    Mercedes Howard

    OdpowiedzUsuń
  9. [Bardzo się cieszę, że się podoba. Mnie również panienka Rowle intryguje, więc chętnie zaproszę na watek ;)]

    Vladimir Karkarow

    OdpowiedzUsuń
  10. [ Moja postać pewnie powiedziałaby, że oddychanie jest piękne, a i życie może – powinno! – takim być, więc nic złego by się nie wydarzyło, gdyby ktoś się pomylił. ;D (Ale domyślam się, jaki sens skrywa ten tytuł i że chodzi o coś zupełnie innego.)
    Cześć, może tym razem posiedzisz tu dłużej, czego oczywiście życzę. ]

    Jacca Radley

    OdpowiedzUsuń
  11. [Dobry wieczór! Hm, hm. Wydaje mi się, że chociaż pewnego razu zawitałam tutaj nie na długo, to jednak Rachel pamiętam. Czy w swojej ostatniej wersji nie była ona przypadkiem blondynką? Jeśli się mylę, to bardzo przepraszam!]

    Jemma Simmons

    OdpowiedzUsuń
  12. [ Rachel! Który to już raz Cię witam? *tula i nie puści*
    Tym razem troszku tu pomieszkaj, ok? :c ]

    Twój Freddie

    OdpowiedzUsuń
  13. [Panie, ta karta jest cudowna.
    Cześć :)]

    selwyn

    OdpowiedzUsuń
  14. [Ano mam! I to nawet całkiem sporą, czuję, że taka Rachel mogłaby nieźle namieszać w życiu Vitalisa. :) Jakieś pierwsze pomysły, czy propozycje, co do relacji? :)]

    selwyn

    OdpowiedzUsuń
  15. [ To pokombinujmy coś! :D Daj pomysł na jakąś relację, a ja z twoją pomocą postaram się skleić jakiś wątek :]

    L.Boyd

    OdpowiedzUsuń
  16. [Zauroczenie, okay. W kwestii wpływu Rachel na zmianę mojego chłopaczka - to też jest możliwe, ale w takim wypadku ich relacja musiałaby trwać na pewno około roku. :) Jeśli tak długa akcja przed by Ci nie przeszkadzała - to ja jestem jak najbardziej za. Pomyślałam tez o tym, że Rachel mogłaby czuć takową potrzebę, by w jakimś stopniu chronić Vitalisa, równocześnie odcinając go w jakiś sposób od innych osób, czyli jednym słowem zgarniając go dla siebie, choć nie wchodząc z nim w nic poza, uzasadniając to tym, że z kimś innym może coś mu się stać.. Nie jestem pewna czy moje powyższe słowa są w ogóle zrozumiałe, mam wrażenie, że to okropny bełkot. :c
    Zastanawiając się nad samą fabułą - pomyślałam o tym, że można by pójść w jakąś niewielką dramę. Kombinację z totalnym brakiem okazywania uczuć przez Vitalisa, z poczuciem niezrozumienia, a później plątaniem się w kłopoty. :3]

    selwyn

    OdpowiedzUsuń
  17. [ Więc pomysł mi się podoba, ale mam ogromną prośbę mimo iż wymyśliłaś mogłabyś zacząć? Ostatnio już zbyt wiele razy zaczynałam. Byłabym stokroć wdzięczna :]
    Boyd

    OdpowiedzUsuń
  18. [Szkoda, chociaż mam nadzieję, że ktoś jednak mi powie, kim jest ta pani.
    Jeśli nie damsko-damski to może u Quentina coś? Jeśli jest chęć i czas na dodatkowy wątek ;p]

    Gabrielle & Quentin

    OdpowiedzUsuń
  19. [Pjona <3
    A zróbmy, jestem za! I coś mi się wydaje, że Alan i Rachel to się lubić nie będą. Już raczej gryźć, drapać i bić, o tak. Co ty na to? Mogliby ze sobą rywalizować, co chwila by się kłócili i czasami podkładaliby sobie szpilki. Hmm, możemy uznać, że w Hogwarcie będzie jakiś bal świąteczny i nasza dwójka będzie zmuszona iść razem (Klub Ślimaka i te sprawy) :D]

    Alan

    OdpowiedzUsuń
  20. [Owszem. Oboje byliby niezmiernie niezadowoleni, ale byłaby to prośba opiekuna Klubu Ślimaka, który nie chciałby słuchać tego, że nie chcą iść razem. Mogłoby być zresztą zabawnie, Alan udawałby zazdrosnego partnera i zniechęcał wszystkich chcących zatańczyć z Rachel chłopców, a ona odwdzięczałaby mu się tym samym i trzymała z dala od niego dziewczęta. No i mogliby też się pokłócić na środku Wielkiej Sali, zniszczyliby dekoracje, oblali się ponczem i co tylko jeszcze chcesz ;)]

    Alan

    OdpowiedzUsuń
  21. [Byłabym wdzięczna :3]

    Alan

    OdpowiedzUsuń
  22. [Mmm podoba mi się ten pierwszy zamysł by się nienawidzili. Specyficzna niechęć zawsze jest świetna w wątku, zwłaszcza przy takich dwóch postaciach. Nienawiść, która powoli zahacza o coś całkiem sprzecznego i co tej dwójce na pewno nie będzie na rękę, już teraz prezentuje się ciekawie. Poza tym oboje pochodzą z arystokratycznych rodów, więc co ty na to, aby dolać oliwy do ognia i by ich rodziny zaczynały poruszać tematy przeciągnięcia dobrej linii krwi (o ile nie przeszkadza w tym likantropia) , przez co realny zagrożeniem dla tej dwójki byłby związek w który na pewno nie chcą się pakować, zwłaszcza z racji tego, że Quentina coś tam specyficznego i niepewnego łączy z jednym Gryfonem. Jednak to tylko taki dodatek, który możesz odrzucić od razu i zostajemy na tym co mówisz ;)]

    OdpowiedzUsuń
  23. [Patrząc na to, że jakoś w święta wypada pełnia... to mogłoby być problematyczne dla Quentina, jeśli chodzi o jego obecność na całej kolacji... no chyba, że nagiąć trochę fakty i wyciąć z tego pełnię to jak najbardziej można zrobić świąteczną kolację, zabawę w ubieranie choinki i cała tą atmosferę świąt ;)]

    OdpowiedzUsuń
  24. [Niby mogę zacząć, ale tak naprawdę nie mam pojęcia kiedy się z tym wyrobię. Aktualnie jeszcze nie ogarnęłam wszystkiego do świąt, więc jestem ciągle w biegu ;c]

    OdpowiedzUsuń
  25. [Witaj ponownie! Spóźnione, ale urlopy takie są ;D Chwilę Cię nie ma i masz multum zaległości. Hej jeszcze raz i baw się dobrze!]

    M. Harrison/J. Gordon/J. Elias

    OdpowiedzUsuń
  26. [Okay, w takim wypadku... Jedyne co mi przychodzi na myśl w tej chwili, to zrobienie jakiejś małej rozróby w Hogsmeade. Możemy przesunąć wątek na chwilę przed świętami i umieścić obu w jednej z restauracji, gdzie któreś z nich wszczęłoby raban drugiemu za to, że na ich oczach pozwolił obcej osobie się do siebie zbliżyć. :)]

    selwyn

    OdpowiedzUsuń
  27. Boyd jak zwykle stał za barem i obsługiwał klientów. Z chęcią, by się już znalazł w łóżku po tak ciężkim dniu. O dziwo w gospodzie było pustawo jak na tą porę, ale teraz to ani trochę mu nie przeszkadzało.
    Nalewał alkohol gdy drzwi się otworzyły i weszła przez nie postać ubrana w pelerynę i z kapturem na głowie. Chłopak miał przeczcie, że będzie miał przez tego człowieka kłopoty.
    Podszedł wolnym krokiem do miejsca gdzie tajemniczy człowiek usiadł i zerknął mu pod kaptur. Był zdziwiony gdy okazało, się że to dziewczyna. Spojrzał na nią wyzywającym wzrokiem. Był pewien, że o tej godzinie już musiało się być w zamku. Gdy jeszcze usłyszał żądanie dziewczyny mało nie parsknął śmiechem.
    - Alkohol nie sprzedajemy nieletnim. Nie powinnaś być już w hogwrcie? - powiedział rozbawiony.

    L.Boyd

    [trzeba to rozkręcić :D ]
    [ i ja raczej piszę krótkie odpisy, mam nadzieję, że ci to nie przeszkadza :]

    OdpowiedzUsuń
  28. | Kluski z rosołem! Ale tu się narobiło Ślizgonów, to nie tak, że mam do nich słabość, nie lubię was :// Chciałabyś coś porobić z moim chłopcem? Nie mam w tej chwili pomysłu, ale można coś przemyśleć |

    Darwin

    OdpowiedzUsuń
  29. Łobuzerski uśmiech pojawił się na twarz Boyda, gdy usłyszał słowa dziewczyny. Tak jak myślał, twardy orzech do zgryzienia.
    - No nie wiem. W końcu mogę przez to stracić pracę.
    Wiadome było, że nie straciłby jej, bo w końcu właścicielem jest jego wuj, ale nie mógł sobie odpuścić droczenia z dziewczyną. To w końcu jakaś rozrywka, a mało ich miewa w tej gospodzie, a rozdzielanie bójek już mu się znudziło.
    - W dodatku jak wrócisz do szkoły? Holować cię nie będę, skarbie.

    Leathan

    OdpowiedzUsuń
  30. [Wyboru mu nie ułatwiłam : D
    Cześć, cześć!]

    Voss

    OdpowiedzUsuń
  31. [ Aw, dziękuję C: Śliczna pani no i ma wiele wspólnego z moim Crawfordem, chciałabym wątek, ale niestety nie mam pojęcia, jak się do ego zabrać, bo Corney jest...trudny w kontaktach z innymi xd Ale może wpadną na siebie przypadkowo, zderzą się na miotłach czy cokolwiek, zaczną na siebie warczeć i potem dostaną jakiś szlaban?]

    Cornelius

    OdpowiedzUsuń
  32. [Parę lat temu uwielbiałam tego chłopaka. I pomyśleć, że ma Polskie korzenie! Może kiedyś będzie mi dane zobaczyć go na żywo <3.
    Masz jakieś pomysły? Podrzucić coś?]

    OdpowiedzUsuń
  33. [Hm... Jedyne, co przychodzi mi do głowy to sytuacja, w której Bane siedział na dodatkowych zajęciach z Zielarstwa (nie wiem - szlaban, chęć podciągnięcia się, cokolwiek). Może w trakcie jego przesadzania czegoś i pogawędki z profesorem, Rachel znalazłaby się w szklarni i chciała coś załatwić z nauczycielem? Skoro nie są z tych samych roczników ani domów, pewnie mało się znają, a Bane strasznie zirytowałby się, gdyby dziewczyna przerywała jego pogawędkę z nauczycielem?]

    OdpowiedzUsuń
  34. [Witam. Tym razem coś piszemy, co? :P]

    Duncan Langhorne

    OdpowiedzUsuń
  35. [Nie było mnie tu jakiś czas i tak się zastanawiam - pisać ten wąteczek od Alexandra? :D]

    OdpowiedzUsuń
  36. [Jezu, głupio mi tak pytać kolejny raz, ale dopiero po tych dwóch tygodniach znów się zabrałam do pisania... Bywasz tu jeszcze? :D]

    OdpowiedzUsuń