19 stycznia 2016

Don't cry because it's over, smile because it happened

Katerine Kate Dunbar
GRYFFINDOR // VI ROK // KOŁO ASTRONOMICZNE
Boginem mantykora // Patronusa nie potrafi
Wiśnia, pióro feniksa, 10 cali, odpowiednio giętka

“I'm selfish, impatient and a little insecure. I make mistakes, I am out of control and at times hard to handle. But if you can't handle me at my worst, then you sure as hell don't deserve me at my best.”

Utrata wszystkiego oznacza upadek na dno. Gwarantuje bolesne uderzenie o nie tyłkiem. Dno to nie nicość, nie podwodna powierzchnia pokryta piaskiem ani tym bardziej nie dmuchany materac. Po odbiciu nie wstaniesz tak szybko na nogi. Dno to beton, a upadek ma boleć. Rzeczywiście — bolało jak diabli. Masz dwanaście lat, pokój pełen misiów, do którego wracasz na każde wakacje i nagle ta bezpieczna sfera traci sens istnienia. Rozpadła się. Nieszczęśliwy wypadek — źle wymówione zaklęcie, figlarna różdżka i w eksplozji tracisz rodziców. Tak po prostu. Twój starszy brat Ulysses rezygnuje z przygotowania do pracy jako wytwórca różdżek i powraca z Niemiec do kraju. Rezygnuje ze swojej szansy dla ciebie i Ruperta. Gryzie cię poczucie winy, tak jakby to przez ciebie do tego doszło. Nigdy mu tego nie wynagrodzisz i zdajesz sobie z tego sprawę. Najgorsze wakacje w całym twoim życiu, Katy. Miałaś dwa miesiące, aby pozbierać się do kupy. Udało się. We wrześniu oszukałaś wszystkich, tak jakby nic się nie stało… Szkoła pomogła oderwać od ciebie ponure myśli. Nie zapomniałaś, ale dzisiaj już wiesz, że czas nie leczy ran, tylko powoli do nich przyzwyczaja. Po rodzinach gdzieś w twoim wnętrzu pozostała głęboka wyrwa, której nie da się nijak wypełnić. Należy się cieszyć z tego co się miało. Nie każdy ma szanse nawet na wspomnienia, a i one się w końcu zacierają, tracąc koloryt. Trzeba słone łzy zamienić na początkowo gorzkawy uśmiech, by później było lepiej. Wszystko drobnymi kroczkami, żeby tak jak dzisiaj — było lepiej. Otwórz się na ludzi. Baw się. Żyj. Jesteś silna, Kate. Tak trzymaj.


                                                                          
FC:  Amanda Hendrick
Zapraszam ciepło do Kate i do powiązań.
Może to żałosne, ale zacytowana Marilyn Monroe. :)
Na chłodne dni 

8 komentarzy:

  1. [hej, hej! fajna ta Twoja Kate. :) baw się dobrze i jeśli masz ochotę to zapraszam do mnie!]

    Sura/Faith

    OdpowiedzUsuń
  2. [Witamy, całkiem fajny wizerunek, pasuje do charakteru.
    I postać wydaje się ciekawa :)
    Udanego blogowania, a w razie chęci zapraszam :)]

    Vladimir Karkarow

    OdpowiedzUsuń
  3. [Dzień dobry! Matuchno, ten wizerunek. <3 Pani na gifie jest przepiękna, ma w sobie to coś, bardzo mi się podoba. Karta niby krótka, ale według mnie dużo mówi, jakby tak się zastanowić i doczytać. A w podpisie ukryłaś bardzo słodziachne rzeczy! Przydały się! Mam nadzieję, że będziesz się z nami świetnie i długo bawić. Powodzenia!]

    Jemma Simmons

    OdpowiedzUsuń
  4. [ Mój ulubiony cytat Marilyn <3 Świetny gif, historia postaci smutna aczkolwiek liczę na to, że Kate pomimo bolesnych doświadczeń czerpie z życia co najlepsze. Zapraszam na wątek i życzę udanej zabawy :) ]

    Elody/Arthur

    OdpowiedzUsuń
  5. [Aj, tam. Wszyscy kochają Marilyn. Więc dont worry :) Witam Cię i życzę samej weny i pasjonujących wątków, bo z tymi trochę trudno ;D]

    M. Harrison/L. Scamander

    OdpowiedzUsuń
  6. [Witam na blogu kolejną Gryfonkę! :)

    Ophelia

    OdpowiedzUsuń
  7. [Tak śliczna dziewczyna bez problemu może zasłaniać mojego słodziaka, haha :D. Jasne, piszę się na wątek. Masz może jakiś pomysł? :)]


    Jare

    OdpowiedzUsuń
  8. [Cześć :) Trochę duża czcionka, ale karta i postać fajne. Jakbyś chciała, zapraszam na wątek do któregoś z moich ;)]

    William, Sorcha, Angel

    OdpowiedzUsuń