13 lutego 2016

no one could save me but you



Slytherin
VII Rok
Czysta Krew
Koło Astronomów
Animag
Boginem wyjec
Patronusem kot
11 cali, Mahoń, Róg jednorożca
Stara się całe życie iść pod prąd, świadomy wagi swoich czynów. Wszystko po to, żeby jeszcze bardziej wkurzyć ojca i zostać ukaranym. Całkiem niedawno odkrył swoją masochistyczną naturę. Od tamtego czasu coraz bardziej utwierdza się w tym, że cierpienie sprawia, że jest silniejszy niż przedtem. Zdradliwy stoicyzm to tak naprawdę przykrywka jego prawdziwej burzliwej osobowości. Ukrywa ją tylko i wyłącznie dlatego, że jest to swego rodzaju przewaga nad innymi. W końcu żaden nauczyciel nie oskarży go o wszczęcie bójki, skoro jest taką oazą spokoju. Typowy słuchacz, który do rozmowy włącza się tylko, kiedy ma w tym jakiś interes. Postrzegany jako spokojny, charyzmatyczny i przede wszystkim cierpiący męczennik. Niewiele jest w tym prawdy, chociaż nigdy nie starał się tego sprostować. Od dziecka poddawany tyranii ojca, na którą matka od zawsze przymykała oko. O wiecznym nieposłuszeństwie przypominają blizny na plecach, których często dotyka, głównie po to, żeby zaczerpnąć sił na stawienie czoła kolejnemu dniu. Odkąd pamięta, jedynym sposobem na ucieczkę od ojca, były marzenia, często nie do zrealizowania. Zdecydowanie zbyt dużo pragnień i za mało czasu na ich zrealizowanie.
Zamknij oczy. Spójrz na mnie. Napraw mnie.
Tom Webb | London Grammar 'Wicked Game'
Ubóstwiam powiązania. Najlepiej te w których dużą rolę
odgrywają uczucia i emocje, więc zapraszam!
Jeśli ktoś zechce go pokochać, to się ucieszę!
pierwsza postać

25 komentarzy:

  1. [Oh, Maisie może go pokochać *,* O ile Russell będzie chciał taką marudę, chociaż na jej obronę powiem, że mimo wszystko czasami potrafi być miła, szczególnie dla bliskich osób :D W ogóle, szkoda mi go. Niefajnie być tak bitym przez ojca. Aż chce się go przytulić.
    Cześć!]

    Maisie

    OdpowiedzUsuń
  2. [Hej, ziomek :) Pan tak samo ciekawy jak Twoje panna, ale wątku nie zaproponuję. Męsko-męskie nie są moimi mocnymi stronami, ale wgl podziwiam, że podejmujesz się prowadzenia dziewczyny i kolesia. Ja zostaję tylko przy tej drugiej płci, bo kobietki w moim wykonaniu... xD Nie. Nie!]

    M. Harrison/L. Scamander

    OdpowiedzUsuń
  3. [O kurczaki blade. Ale mi się podoba karta i wcale nie mam na myśli tylko jej wizualnej strony. Też lubię wątki na podstawie powiązań, w których największą rolę odgrywają uczucia i emocje, ale... Ale nie wiem jakby tu połączyć którąkolwiek z moich postaci, z Twoją postacią. W sensie, musiałabym chwilę pomyśleć i pogłówkować, żeby wyszło ciekawie ale... Pewnie mi to zajmie wieczność XD]

    Hyun-ah & Avalon

    OdpowiedzUsuń
  4. [Fajny efekt z tym kursorem :D]
    aris.

    OdpowiedzUsuń
  5. [Nie no, dlaczego zawsze Ślizgoni mają takie piękne zdjęcia i świetne karty? :c Serduszko się kraja, tym bardziej, jak się słyszy, że jest bity przez ojca. Współczuję mu bardzo. I jeszcze to śliczne zdjęcie kotka. <3 Hm, hm. Uczucia i emocje, mówisz? Molly będzie w stanie ich na pewno dostarczyć, więc zapraszam do wątku, bo jak tak patrzę, to z żadnym Ślizgonem jeszcze go nie miałam, a wypadałoby. A tak w ogóle to życzę powodzenia z drugą postacią!]

    Jemma Simmons/Molly Weasley

    OdpowiedzUsuń
  6. [Haha, nie wiem czy tyle wystarczy. Ja to z reguły lubię bardzo zaczynać (chociaż czasami trochę to trwa, o czym sama dobrze wiesz ;d) z tym wymyślaniem to jest tak, że dostaję przebłyski raz na milion lat. No dobra, może z dwa razy ;) Ale na spokojnie, będziemy myśleć.]

    Avalon

    OdpowiedzUsuń
  7. [Limit najmniej ważny, ale pomysłami niestety nie dysponuję, trzeba by coś wspólnie pokombinować]
    aris

    OdpowiedzUsuń
  8. [Ja to lubię takie historie z problemami rodzinnymi, są naprawdę ciekawe. Karta tak samo dobra, jak i Twojej panienki. Nowy mistrz htmla nam się pokazał :)
    Tak czy inaczej zapraszam do siebie, chociaż jeden wątek już mamy zaplanowany, to może coś nam jeszcze wyjdzie :) ]

    Solene // Aaron // Lorelle

    OdpowiedzUsuń
  9. [ Nietypowe zachowanie, nie znam co prawda mechanizmów panujących w takich rodzinach (tj. rodzic prześladujący dziecko), ale tak intuicyjnie wydaje się, że ofiara zostałaby złamana i zachowywałaby się tak posłusznie, byleby tylko uniknąć kary. Mocno zaburzony ten twój Russell (lubię to imię) z masochizmem i uznawaniem bólu oraz kar jako możliwości stania się mocniejszym – ale czemu się dziwić... Przykra historia, smutna przeszłość, miejmy nadzieję, że dalszy ciąg żywota Russella będzie przyjemniejszy.
    Btw. bardzo mi się spodobała zalinkowana piosenka! :D Ładnie współgra z treścią karty.
    Cześć! ]

    Jacca/Valancy

    OdpowiedzUsuń
  10. [Hm, hm. Jak tak sobie pomyślałam, to doszłam do wniosku, że są do siebie całkiem podobni. Wydaje mi się, że Molly podobnie jak on, jest małą masochistką, na dodatek perfekcjonistką, chociaż ona w drugą stronę, bo żeby zadowolić ojca, a nie go wkurzyć. Przez to może się nawiązać między nimi pewna nić porozumienia, a jednocześnie relacja, w której jednak drugie nie rozumie trochę tego pierwszego. Wiem, to dziwnie trochę brzmi, ale inaczej tego wyjaśnić nie umiem. Nie wiem też czy Russell byłby skłonny do zwierzeń, ale to swoją drogą. Mogliby być jednak przyjaciółmi albo chociażby się tolerować, jak wolisz, chociaż żadne z nich nie nazwałoby tego przyjaźnią, tak właściwie. Dochodzi tu jeszcze wzajemne zainteresowanie, spowodowane właśnie tym niezrozumieniem, o którym mówiłam wcześniej. Proszę cię, powiedz mi, że cokolwiek z tego rozumiesz. :c]

    Molly Weasley

    OdpowiedzUsuń
  11. [Witam! Jaki fajny pan, fajny Ślizgon.
    Podczas czytania karty od razu wpadlam na pomysl, by zaproponowac watek z Mei - wydaje mi sie, ze maja ze soba wiele wspolnego, w szczegolnosci to zamykanie uczuc w srodku i nie pozwalanie im wyjsc na zewnatrz. No i... Proponuje! Nie wiem jednak, jak nasz watek moglby wygladac, ale moze pojdziemy najpier w jakies powiazanie? :D]

    Jihoon/Abigail/Alexander/Mei

    OdpowiedzUsuń
  12. [Cześć! To zupełnie dwie różne postacie - Aurora i Russel. Ale bardzo fajnie się je prowadzi :)
    Zapraszam do siebie :) ]

    Alma & Neron Carrow

    OdpowiedzUsuń
  13. [Aaaaaaand IIIIIII dooon't wanna faaaaaaall in looooooooove!! Przepraszam, kocham London Grammar.
    Bardzo smutny ten chłopiec, ale trochę inny niż większość Ślizgonów, a to się bardzo ceni! Mam nadzieję, że będzie Ci się nim dobrze grało i oczywiście zapraszam do mnie, jeśli najdzie Cię ochota na wątek :)]

    Lydia/Alastair

    OdpowiedzUsuń
  14. Zbliżały się walentynki, więc niemal cała szkoła została przystrojona na to święto, którego Maisie wręcz nienawidziła. Wszędzie miziające się pary doprowadzały ją do szału i to wcale nie dlatego, że była zazdrosna. Owszem, jej życie uczuciowe za udane nie było, ale to nie oznaczało, że zazdrościła tym wszystkim osobom, które żyły w szczęśliwych związkach. Po prostu denerwowało ją to, że czternastego lutego wszyscy zaczynali okazywać swoje uczucia publicznie, a tego Maisie nie rozumiała i nie lubiła. Dlatego w okolicach tej daty starała się wychodzić z dormitorium jak najrzadziej, siedząc cały czas w swoim pokoju, gdzie mogła odciąć się od otaczającego ją świata.
    Najchętniej w ogóle nie wychodziłaby z dormitorium Gryfonów, ale musiała coś jeść, a to oznaczało spacer do Wielkiej Sali. Właśnie była w drodze na obiad, kiedy jej uwagę przykuło jakieś poruszenie po drugiej stronie korytarza. Po chwili namysłu, kiedy ciekawość wygrała, ruszyła w tamtym kierunku i choć nie doszła jeszcze do celu, już z daleka mogła zauważyć, że ktoś się bije.
    — Co się dzieje? — spytała stojące z boku dziewczyny, ale ta tylko wzruszyła ramionami i odeszła. Maisie jednak nie poszła w jej ślady, tylko przepchnęła się za pomocą łokci do przodu i aż westchnęła, gdy okazało się, że to Russell bije się z jakimś innym Ślizgonem. Spojrzała z politowaniem na kilku kibicujących chłopaków, aby zaraz z powrotem przenieść wzrok na bijącą się dwójkę. Początkowo nie miała zamiaru reagować, ale widząc, że robi się niebezpiecznie, a z wargi Russella spływa krew, postanowiła się wtrącić.
    — Hej, przestańcie — krzyknęła, starając się przekrzyczeć niewielki tłumek, które zebrał się dookoła. — Russell — dodała po chwili, kiedy żaden z nich nie zareagował i podeszła do chłopaków, łapiąc za ramię Westlinga, aby odciągnąć go od drugiego Ślizgona. Nie chciała, aby stała mu się krzywda, bo mimo tego, co mówiła, mimo tego, jak się zachowywała, zależało jej na nim w jakiś pokrętny sposób.

    [<3]

    Maisie

    OdpowiedzUsuń
  15. [ Jaka różnorodność, Pan u góry i Aurora to takie dwa różne światy. Podziwiam. Znów w ogóle nie dziwi mnie jego Bogin po historii, którą tu przeczytałam ;< ]

    Amanda

    OdpowiedzUsuń
  16. [Oczywiście, mi się podoba powiązanie :)]

    Alma Carrow

    OdpowiedzUsuń
  17. [ Też jestem zdania by skupić się na jednym wątku, do innego możemy zawsze przeskoczyć w innym czasie :) ]

    Amanda

    OdpowiedzUsuń
  18. [Super, czy mam zacząć? :)]

    Alma Carrow

    OdpowiedzUsuń
  19. [Czy jest możliwy fakt, żeby miał jakiegoś przyjaciela? Bo wymyśliłam pewną dramę.]

    Aaron

    OdpowiedzUsuń
  20. [Tak sobie myślę, bo oboje czystej krwi i takie tam. Mogliby się znać nawet od urodzenia, być takimi przyjacielami na zabój. Trochę jak bliźniacy - znam takich, wszystko by dla siebie zrobili. Prócz sprzątania i kanapek. Jednak tak sobie myślę, że mogłaby się tu pojawić pewna dziewczyna. Z tego co widzę, to chyba Russ sobie kogoś znalazł. Super, super - zrobmy tak, że Aaron zawsze go wspierał i nawet w tym przypadku stara się mu pomóc przez rozmawianie z wybranką serca. Potem gdzieś pójdzie plotka, że Aaron jest nieporządku, Russ zły, Aaron nie wie o co chodzi. Możemy dołożyć do tego chorobę mojego chloptasia i jest drama :3
    Oczywiście nie mam zamiaru mieszać się w sprawy miłosne Russella - ja chcę im tylko ubarwic przyjaźń xd]

    Aaron

    OdpowiedzUsuń
  21. [ A widzisz, a ja tego zespołu nie znałam, więc dzięki twojej karcie miałam okazję posłuchać kilku ich utworów. Kilku, bo ten zalinkowany tak mi się spodobał, że sprawdziłam też inne. ;D
    Chęć jest, czas jest, pomysł się znajdzie, tylko... Wspominasz o uwielbieniu dla powiązań, a ja raczej w ich wymyślaniu nie przoduję. Może chciałabyś stworzyć jakieś dla naszych postaci, a ja potem pomyślałabym już nad jakąś konkretną sytuacją, od której można by rozpocząć wątek? ]

    Valancy Edgeworth

    OdpowiedzUsuń
  22. [Ojeju, bardzo przepraszam, że nie dostałaś ode mnie wcześniej odpowiedzi, ale twój komentarz gdzieś mi zaginął. Ogólnie to pomyślałam, żeby to jakoś ubarwić. Wiadomo, że Gryfoni i Ślizgoni kłócą się i nienawidzą od długiego czasu, dlatego Russ i Molly mogliby trafić w wir jakiejś dużej kłótni i może nie za bardzo wiedzieliby co zrobić? Nie mówiąc już o późniejszym spotkaniu czy rozmowie, która mogłaby być nieco niezręczna.]

    Molly Weasley

    OdpowiedzUsuń
  23. [Uff, kamień z serca, bo naprawdę mi się głupio zrobiło. :c Mogłabym to zrzucić na ciebie? Ułatwiłoby mi to sprawę, bo mam kilka rzeczy do ogarnięcia w blogosferze. Poczekam ile będzie trzeba!]

    Molly Weasley

    OdpowiedzUsuń
  24. [ Wątki bez powiązań to nie problem...? Ale problem i tak istnieje, bo nie bardzo przychodzi mi na myśl jakakolwiek koncepcja, którą można by przekłuć na wątek. ;< Więc jeśli u ciebie w tym temacie też pustka, to chyba musimy na tę chwilę po prostu odpuścić i ewentualnie zgłosić się do siebie, gdyby coś nam do głów wpadło. ]

    Valancy Edgeworth

    OdpowiedzUsuń
  25. [Takie powiązanie jednak bardziej mi pasuje do Abi... Mei nie jest niestety osobą, która mogłaby kogokolwiek naciskać, bo raczej odrzucona odsunęłaby się na dalszy plan i nie próbowała nigdy więcej kontaktować się z Russem (odczuwając, iż on sobie tego nie życzy). Proponuję zmianę koncepcji albo przesunięcie wątku do Abigail — co Ci bardziej pasi? :D]

    OdpowiedzUsuń