1 września 2018

Tell them I was happy

Winnie Piper
Winifred Theodora Piper; 23 VIII 2006; córka ortopedy i pani psycholog, młodsza siostra Alfreda; Ravenclaw, V rok; czarownica półkrwi mugolaczka; animag; patronusem lis, bogina nie ujawnia; różdżka długości szesnastu cali, winorośl, skóra lunaballi; koło alchemiczne, klub Eliksirów, ONMS

Składa się przede wszystkim z niebieskich, łagodnych oczu i długich, cienkich nóg z wystającymi kolanami, które wiecznie znaczy rząd siniaków, a których okropnie się wstydzi. Figurą przypomina dziesięcioletniego chłopca, a nie piętnastoletnią młodą kobietę; ma bladą cerę, burzę nieujarzmionych włosów i drobne dłonie z poobdzieranymi kostkami. Namiętnie dokarmia błąkające się po Hogwarcie zwierzęta, z czułością zwraca się do wszelkich roślin i pociesza zasmarkanych pierwszoroczniaków tęskniących za domem. W deszczowe dni zakłada kalosze z żabimi pyszczkami na czubkach i wyrusza na poszukiwanie przygód, dzierżąc w dłoni parasolkę we wszystkich kolorach tęczy. Ma grubego, leniwego kota Krakersa, lekko odstające uszy, duże górne jedynki i trochę krzywe nogi. Robi głupie miny do swojego odbicia w lustrze, bo wie, że w oczach rówieśników nigdy nie będzie uchodzić za piękność o bujnych kształtach – nie, żeby jej zależało, ale fajnie jest się czasem komuś podobać – i nieustannie wtyka nos w książki, które szczelnie wypełniają jej czas. Nie potrafi się rozstać z wiekowym discmanem podprowadzonym ojcu, kocha za duże swetry i koszule w kratę, nie potrafi chodzić w szpilkach, choć mogłaby śmiało mieć kompleks na punkcie swojego wzrostu, a na śniadanie najchętniej jadłaby tosty z bekonem i jajkiem. Chomikuje słodycze w szafce obok łóżka, dużo się uśmiecha, nawet jeśli nie czuje się tak do końca szczęśliwa i lubi wymykać się nocą z dormitorium, by móc popatrzeć w gwiazdy i posłuchać ciszy. Skrywa w sercu wiele tajemnic, ale nie ma zamiaru nikomu się z niczego zwierzać – po co płakać, skoro można się śmiać?

Oto jest pytanie.


Cześć, dzień dobry! Nie jestem zbyt zadowolona z tej karty, ale na razie chyba musi tak pozostać... Szukamy dla niej przyjaciółki od serca, która zaczęłaby podejrzewać Winnie o posiadanie maski wiecznie szczęśliwego człowieka; starszego braciszka (Gryfon lub Puchon) i może kogoś, kto skradnie jej serduszko, obojętnie jakiej płci. Zapraszam serdecznie!

7 komentarzy:

  1. [Oh, od zawsze podziwiam ludzi którzy z tak upartym, niezależnym od okoliczności uśmiechem brną przez życie! Winnie (the Pooh) wydaje się być przekochaną, troskliwość zarówno w stosunku do zwierząt, jak i młodszych uczniów jest jak miód na moje serce. Ravenclaw musi być dumny z tego, że ma taką małą strażniczkę Teksasu na posterunku :D
    Choć raczej nie łapiemy się z Flemką pod przyjaźń od serca - w końcu wrzuciłam ją na głęboką wodą i dla wszystkich w szkole jest obca - to na pocieszenie z powodu tęsknoty za domem (jej znajdował się za oceanem, więc to już cięższy kaliber od popłakiwania pierwszaków) już możemy być chętne! Oczywiście po części żartuję, bo moja Żmijka to niezłe ziółko i raczej frustrację związaną z przeprowadzką rozładowuje w sposób inny, niż płacz, ale...
    jeśli miałabyś ochotę na jakąś pozytywną relację między nimi to zapraszam! :D]

    [kurczę, jak tak teraz myślę, to Winnie byłaby idealna na materiał ubzduranej młodszej siostrzyczki dla Vinniego, o którą nieudolnie w swojej pacanowatości by się troszczył i obdarzał wątpliwej jakości poradami życiowymi. teraz zrobiłam sobie kuku, bo nie wiem której relacji pragnę bardziej! zawsze, jeśli masz ochotę i siłę, można cisnąć na dwa fronty... ale o tym nawet nie marzę :D]

    F.Lawson/V.Greed/S.Blackwall

    OdpowiedzUsuń
  2. Witamy serdecznie i życzymy udanej zabawy!

    OdpowiedzUsuń
  3. [Cześć! Jejku, jaka ona jest czarująca :D Tak się składa, że odpadł mi ważny wątek u Roxanne i szukam kogoś, z kim mogę rozpocząć go na nowo - poszukuję pierwszego zauroczenia Roxy, kogoś, przez kogo zacznie podejrzewać, że może nie interesują jej chłopcy.]

    Roxanne

    OdpowiedzUsuń
  4. [Cześć! Matko ona jest taka fajna, że Oliver mógłby widzieć w niej swoją siostrę. Jeszcze jedną. Myślę, że dogadaliby się w wielu kwestiach, jak to mugolaki. Poza tym, wątpię by dało jej się nie lubić, no i jest z Ravenclawu, a my kochamy Krukonów! <3
    Weny i wątków, a jak potrzebujesz wrzoda na tyłku, to zapraszamy do Olivera. Jak potrzebujesz kogoś poważniejszego, to Joy może będzie przydatna ;)]

    Joy Hamilton & Oliver Johnson

    OdpowiedzUsuń
  5. [Johnson, goń się, już sobie zaklepałem siostrzyczkę!
    Oczywiście żartuję, bo jeśli mamy ochotę kiedykolwiek kombinować w trójkę to duet Greed&Johnson to najlepsze szkolne rodzeństwo, jakie Winnie mogła sobie wymarzyć :D
    Jeśli Winifred miałaby wystarczającą ilość cierpliwości - a to chyba nie będzie problem, biorąc pod uwagę jej pozytywne nastawienie do życia - to kompletnie widzimy ich w relacji, kiedy starszy Vinnie jako jedno z lubianych zajęć traktuje wpajanie jej swoich wątpliwych mądrości życiowych. A to, że chcesz adoptować jakąś różdżkę tym bardziej pasuje do tego pomysłu, wszystkie bezpańskie są do twojej dyspozycji więc do wyboru do koloru, powiedz którą sobie życzysz ♥]

    Vinny

    OdpowiedzUsuń
  6. [Greed, matole, co ty wiesz o siostrach, ja mam cztery! CZTERY, czaisz?!
    Kurna, turncoat, ja już mam w głowie wątek grupowy, ale nie wyrobię z życiem! Chociaż to prawda, mamy trójcę kombinatorów idealną ♥ Vinny i Winnie, Johnson dostanie oczopląsu, serio. Ej w ogóle, ej jak ona jest córką ortopedy, a on synem pediatry, to może jego mama zna się z jej ojcem i kiedy rodzice biorą udział w jakichś nudnych sympozjach lekarskich, nasi młodzi czarodzieje podbijają świat? Odezwij się do mnie na maila, coś ustalimy konkretnego! ♥]

    Oliver

    OdpowiedzUsuń
  7. [Ale super! Chcesz przenieść się na maila albo gg i zrobić burzę mózgów? unmei.sakerarenai@gmail.com 10309166]

    Roxanne

    OdpowiedzUsuń