7 marca 2019

Chodź ze mną, mamy czas do końca świata


Dinah Thorton
Dinah Talitha Thorton; 17 VII 2006, Yarmouth, wyspa Wight ● Ślizgonka, V rok, starsza bliźniaczka Xaviera, młodszy brat Abel ● krew czysta od wielu pokoleń ● różdżka 13" z winorośli, rdzeniem róg garboroga, idealna do czarnej magii ● patronusem testral, o boginie nie mówi ● Klub Eliksirów, pojedynków, koło alchemiczne ● Arachne ● więcej, więzi

Jak na człowieka, który nie bał się walczyć przeciwko wartościom krzywego zwierciadła, ojciec skończył kiepsko. Matka, jak to ona, wykazała się kobiecym sprytem i przebiegłością – nie bez echa przeszły mocno zakorzenione ślizgońskie cechy – i została, i jest. Tak by można ją ująć w słowa: wie, czego chce. Zawsze wiedziała i, co ciekawsze, zawsze to dostawała, czego i swoje dzieci stara się nauczyć. Wierz, a osiągniesz. Bądź silny i nigdy się nie poddawaj. Poddają się słabi; a Thortonowie przecież słabi nie są.
Nie przynoś wstydu rodzinie. Rodzina jest najważniejsza. Powtarzane było jak mantra, ale niepotrzebnie; to wydawało się jej oczywiste od najmłodszych lat. Jak mogłaby ich nie kochać, nie podziwiać, skoro historię rodu matka opowiadała jej na dobranoc, gdy jeszcze leżała w kołysce? Jak mogłaby nie być z nich dumna? Czarodzieje czystej krwi to wszakże gatunek prawie zagrożony wyginięciem. 
Uskarżano się na nią od małego – że niemiła, że ignorancja, arogancja, pycha i podły charakter. Matka mówiła: ta, to sobie w życiu poradzi. Babcia pogłaskałaby ją po głowie, dziadek pochwalił, wujostwo puchło z dumy. Inne dzieciaki uważały ją za rozpieszczoną, a ona ich za skończonych głupców. Nie potrzebowała takiego towarzystwa, doskonale obchodziła się bez kolegów, dopóki miała brata. On był jej najlepszym przyjacielem i tak też pozostało. Wszystko robili razem, wyłączając te siedem pierwszych minut życia, kiedy ona była już na świecie, a on jeszcze nie.
Nie zna pojęcia ograniczeń, bo to, co robi, przychodzi jej niebywale łatwo, aż zbyt. Można jej wiele zarzucić – niewyparzony język i skłonność do obraźliwych docinków – ale jest zdolna, piekielnie zdolna, piekielnie ambitna. Czułość i wyrozumiałość okazuje niemal wyłącznie braciom, a na jej zaufanie trzeba sobie porządnie zapracować, chociaż krążą plotki, że nikt jeszcze tego nie dokonał; ciężko ją rozgryźć, bo jest jak kot, chodzi własnymi ścieżkami i nie rozumie co w tym takiego dziwnego.

 ● 

Cześć! Jak tak patrzę na tą kartę, to Dinah wydaje mi się niewymownie okropnym człowiekiem, ale zapewniam, że nie taki diabeł straszny jak go malują i tak dalej. Ukochamy całym serduszkiem za przejęcie braciszka! I przyda nam się jakaś jedna bratnia dusza, której osobliwość tej panienki nie przeszkodzi w zakumplowaniu się.
Kontakt do mnie: lil.ginger.fern@gmail.com

8 komentarzy:

  1. (Hej, cześć i czołem! Fajna pani, przypomina mi nieco Nyx, tylko w odrobinę młodszej wersji. Ze względu na to podobieństwo albo się polubią, albo nie polubią, niestety w tym drugim przypadku ciężko będzie poprowadzić jakiś wątek, dlatego nieśmiało zaproponuję pierwszy wariant, jeśli będziesz mieć ochotę popisać z nami, oczywiście. :D Mamy wspólny dom, klub pojedynków i testrala za patronusa, uknujemy coś z tego?)

    PHOENIX FERNHART

    OdpowiedzUsuń
  2. Witamy serdecznie i życzymy udanej zabawy!

    OdpowiedzUsuń
  3. [ O jejku jej. Jak mi się podoba ta pani :>
    Może i wydaje się trochę oschła i zdystansowana, ale to mnie tylko bardziej ujmuje <3 Tego diabełka się nie boję! Chętnie też bym coś dla niej i mojej pani uknuła, jeśli znajdzie się ochota. Dwie Ślizgonki, jeden klub eliksirów, jeden klub pojedynków. Możliwości wiele w każdą stronę! A ja godzę się na wszystko, im bardziej pokręcone i nietypowe, tym bardziej jestem za.
    Także w razie chęci zapraszam do siebie ;) ]

    Martha Martel

    OdpowiedzUsuń
  4. [ Słusznie! Zaufanie cenna rzecz. Martha co do tego ma podobne podejście. I dlatego mogłaby być Dinah zafascynowana. Bo ta otwarcie prezentuje postawę, którą moja pani stara się ukryć pod pozorami posłuszeństwa, grzeczności i anielskiej twarzy.
    Hymmmm, są obie na tym samym roku, więc znają się od dawna. Można by więc coś ciekawego w przeszłości pokombinować. Mogły próbować się trzymać razem, a potem jedna mogła drugą zdradzić lub zranić w jakiś sposób. Albo i nie. Mogłyby od początku udawać tylko przyjaciółki, tak naprawdę nie dzieląc sie niczym i np teraz po latach coś by sie wydarzyło. Co by tam można. Można mojemu aniołeczkowi w głowie trochę pomieszać, bo on jeszcze sobie z tego sprawy nie zdaje, ale ją do dziewczynek tak samo mocno jak do chłopców ciągnie. Więc mogłaby się w Twojej pani podkochiwać i tego nie rozumieć. A to już wiele nieporozumień i komplikacji mogłoby wywołać.
    Albo mogły nigdy wcześniej na siebie uwagi nie zwracać i dopiero teraz coś... No nie wiem.
    A ty masz jakieś konkretne marzenia do spełnienia w wątku? XD ]

    Martha

    OdpowiedzUsuń
  5. [ Pasuje mi wszystko jak najbardziej :3 To będzie dopiero skomplikowana i zawiła relacja XD Takie lubię! Więc zaczęłoby się od zwykłej lekcji, może jakaś praca w parach i je akurat razem by przydzielono? Plus jakieś zadanie, które musiałyby potem razem dokończyć i zaprezentować na kolejnej lekcji? Potem rzeczywiście jakimś szlabanem możemy je zmusić do przebywania razem trochę dłużej. A dalej to będzie się na bieżąco najwyżej myśleć :D
    I ambiwalentny stosunek przez półkrwistość Marthy też jest właśnie fajnym dodatkiem ^^ Nie może być za łatwo XD

    To teraz zostaje nam tak naprawdę ustalić, która z nas zacznie. Mi to w sumie obojętnie. Więc pozostawiam decyzję Tobie ;) ]

    Martha

    OdpowiedzUsuń
  6. [Dawno już nie zdarzyło mi się witać nowych graczy, ale że Dinah wydaje mi się być szalenie intrygującą oraz wyrazistą postacią, to nie pozostaje mi nic innego, jak dokonać kolejnego kroku w przełamywaniu passy obniżonej aktywności, jaka mnie ostatnio dopadła.
    Możesz czuć się zaproszona na wątek z Wolfgangiem, jeśli widzisz ku takowemu jakiekolwiek przesłanki (wydaje mi się nawet, że taka negatywna relacja mogłaby wybrzmieć fajną dynamiką w przypadku tych dwoje), natomiast tak czy siak - życzę tutaj udanego bytowania. <3]

    Wolfie

    OdpowiedzUsuń
  7. [Witaj! Bardzo dziękuję za miłe słowa na początek, bo szczerze to zawsze towarzyszyło mi wrażenie, że moje kp są właśnie zbyt rozwlekłe i przesadzone w kwestii objętości, także fakt, że kumuś się to podoba jest dla mnie niezwykle budujący.
    Chętnie napiszę wątek Dimy z Dinah. Wydaje się być bardzo wielowymiarową postacią i z przyjemnością będę te wymiary eksplorować! :)
    Właściwie to wracam do pisania po paru ładnych latach, także sądzę, że bardzo dobrze zrobi mi kolejny wątek z tak fajnie napisaną panią]

    OdpowiedzUsuń
  8. [Cieszę się szalenie, że się na to piszecie i spokojnie - nic nie zepsułaś, jestem równie cierpliwy, co (o ile popadnę w stan twórczego przygaszenia) opieszały.
    Czy masz jakieś specjalne życzenia względem wątku? Jeżeli chodzi o mnie, to podejmuje się właściwie wszystkiego i w razie potrzeby z radością popchnę Wolfganga w sytuacje dla niego niekoniecznie korzystne.]

    wolfgang

    OdpowiedzUsuń