4 sierpnia 2019

What if who I hoped to be was always me?


What if all the things I've done
Were just attempts at earning love?

Gdyby nie jasne włosy i zielone szaty szkolne, łatwo byłoby zapomnieć, że Scorpius jest synem Draco Malfoya; w ruchach i gestach brak mu tej charakterystycznej dumy, poczucia wyższości kojarzonych z jego rodziną. Nie spogląda na nikogo z góry, nie wyśmiewa się z mugolaków i trzyma się na uboczu, nawet jeśli nie sposób nie zwrócić na niego uwagi. Wśród rówieśników jest zaskakująco cichy, rozmawia z nielicznymi, i jedynie w trakcie zajęć ożywa na chwilę i z szerokim uśmiechem oraz entuzjazmem godnym małego chłopca odpowiada na pytania. Podobno marnuje swój potencjał i zamiast kontynuować naukę transmutacji, z której egzamin zdał na wybitny, wybrał zacisze niemalże pustej sali historii magii. Od stania nad parującym kociołkiem woli nocne niebo usiane gwiazdami i jakby na przekór stereotypom uważa mugoloznawstwo za jedne z najciekawszych zajęć. W rękach zawsze trzyma książkę, bez względu na to, czy przechodzi z klasy do klasy, czy przechadza się po zamku w środku przerwy świątecznej. Większość z nich nie ma nawet nic wspólnego z magią, tylko pełna jest mugolskich wierszy albo stara się znaleźć odpowiedzi na różne, wielkie pytania związane z sensem życia, a który normalny nastolatek sięgałby po coś takiego z własnej woli? Może właśnie dlatego, przez tę inność, Scorpius Malfoy rzadko kiedy spędza czas w czyimś towarzystwie, teraz jeszcze rzadziej niż wcześniej, i odcina się od świata chłodnym spojrzeniem i pozorem obojętności.
Nie interesuje go quidditch, ku ubolewaniu ojca, i chociaż cała szkoła podejrzewa, że godziny w bibliotece spędza na wyszukiwaniu coraz to nowszych klątw z ksiąg z działu zakazanego i planuje, na kim je przetestować, on zajmuje swoje ulubione miejsce przy ogromnym oknie i pisze. Czasem są to zlepki słów z pozoru pozbawione sensu, innym razem dłuższe kompozycje, najczęściej jednak są to listy. Długie listy do matki, w których wylewa wszystkie swoje smutki i przemyślenia. Ma ich już dziesiątki, każdy starannie schowany do koperty i ukryty na dnie kufra; stanowią klucz do jego serca i umysłu, są jedyną stałą w otaczającym go chaosie. To wszystkie słowa, których nie zdążył powiedzieć matce, wszystkie kocham cię, które w tamtych latach uważał za obciachowe, to próba odzyskania bliskości, którą bezpowrotnie utracił. To sekrety, których nikomu nigdy nie zdradził i uczucia, o które nikt go nie podejrzewa. I za każdym razem, gdy trzyma pióro w dłoni i zapełnia kolejny pergamin słowami, Scorpius czuje się nieco mniej samotny i nieco bardziej zrozumiany w tym wielkim zamku pełnym ludzi, którzy już zawsze będą widzieć go przez pryzmat nazwiska i nigdy nie dostrzegą prawdziwego jego.

'Cause the hole inside my heart is
stupid deep


Scorpius Hyperion
10 lutego 2006, Wiltshire ~ czysta krew ~ slytherin ~ vi rok ~ syn dracona malfoya i zmarłej astorii malfoy ~ różdżka bukowa, 11 cali, z rdzeniem z pióra hipogryfa, idealna do transmutacji ~ mugoloznawstwo, astronomia, historia magii i zaklęcia ~ powiązania



Kartę sponsorują Dominik Sadoch i Jon Bellion, w nazwisku zalinkowana piękna piosenka. Przeklęte Dziecko ssie, czemu ktokolwiek uznał, że wydanie tego fanficka to dobry pomysł? (Why, Rowling, why?) Mam nadzieję, że moja wersja Scorpiusa dobrze się przyjmie i jakoś się dogadamy (wybaczcie mu ten młodzieńczy angst, proszę). Ukocham, jeśli ktoś przejmie Albusa, potrzebujemy jakiejś przyjaznej duszy w tym zamku. Za przeciwnika Malfoyów i wszystkiego, co wyszło spod ich dachu, też ukochamy. Bawmy się!
✉ boromir.is.my.boyfriend@gmail.com

6 komentarzy:

  1. [Cześć! Zasłoniłam przystojnego Malfoya, więc może uda mi się zrehabilitować wątkiem.]

    Enif Lestrange

    OdpowiedzUsuń
  2. [Uwielbiam taką wizję Scorpiusa, chylę czoła! Również uważam, że Przeklęte Dziecko powinno właśnie tym pozostać, przeklętym fanfickiem, którego ktoś z pewnego powodu postanowił wydać. Szczerze, to chyba nawet zapomniałam, co się w nim działo, tak z zasady, żeby oszczędzić sobie cierpienia. Wracając do Twojego Scorpiusa, uwielbiam go, i wydaje mi się, że musimy wymyślić dla naszych panów jakiś wątek. Relacja Scorpiusa z Albusem jest dość self-explanatory, ale nie mam pojęcia, jakie mogłyby być relacje Malfoya ze starszym Potterem. Jak uważasz?]

    James Potter

    OdpowiedzUsuń
  3. [Świetna kreacja młodego Malfoya ^^ Nie przepadam w sumie za Draco, nawet po przeczytaniu Przeklętego Dziecka, gdzie jest jedną z nielicznych postaci, które mają moim zdaniem jakikolwiek sens; ale Scorpius wydaje się być jego całkowitym przeciwieństwem, jeśli chodzi o osobowość. Może jest do niego bardziej podobny, niż się wydaje, daleko mu jednak do, cóż, niedojrzałego dup.ka z wysoko uniesioną głową xD
    Gdybyś miała ochotę, zapraszam do Neda; niesławne nazwisko i ciągnące się za tym konsekwencje oraz utratę matki mają ze sobą wspólne; więc być może udałoby nam się coś sensownego ułożyć na wątek. Nie ma między nimi również przepaści wiekowej; zaledwie trzy lata a hakiem.
    Póki co, życzę Ci udanej zabawy na Kronikach, ciekawych wątków i gratuluję świetnej karty :)]

    Edmund Grindelwald

    OdpowiedzUsuń
  4. [ Wątek koniecznie musi być, więc bez owijania w bawełnę, zaczynam coś. ]

    Siedziała tu znowu, koronkowa sukienka gryzła ją w szyję i powstrzymywała się przed rozdrapaniem sobie skóry. Jej uwagę odwracał ostatni rozdział "W poszukiwaniu kwintesencji". Jak mogła zabrać się za to dopiero teraz, nie mogła się niczym usprawiedliwić.

    - Znowu Ty. - powiedziała bardzo powoli do siadającego naprzeciwko chłopaka. Wiedziała, że to jego ulubione miejsce, że należało do niego, ale wszystkie inne stoliki były zajęte. A jeśli miała wybrać to z dwojga złego wolała mieć przed sobą jego.

    Malfoy zawsze budził w niej jakiś niewymuszony szacunek. Mieszkali na tym samym piętrze społeczeństwa, pozwalała więc sobie okazywać mu nie tyle pogardę, co pogardę przykrytą żartem. Chciała, żeby nie umiał określić ile w tym co mówi i robi jest prawdy. Nie zasłużył jednak na neutralne traktowanie. Bo jak ktoś z takim nazwiskiem mógł nosić się tak nisko? Jak można było nie dawać sobie codziennie orderu za bycie lepszym od innych? Nieustannie czekała na jakieś rozwiązanie tej zagadki, wręcz chciała, żeby jej to wyjaśnił. Ale przecież nie mogła po prostu zapytać, bo kim byłby wtedy w jego oczach? Kimś kogo ktokolwiek obchodzi. A do tego dopuścić nie można pod żadnym pozorem.
    Nie rozmawiała z nikim od kilku dni. Wypowiedziane słowa zdawały się burzyć zbudowaną przez pare dni bariere między nią a światem. Czuła, że przegrała kolejną runde gry w uciekanie przed interakcją z przedstawicielami tego samego gatunku.
    - Nie było cię wczoraj na transmutacji, ojciec wie? - nie lubiła, kiedy nie przychodził na te zajęcia. Nie zostawała jej już wtedy żadna konkurencja, a jak wiadomo nic tak nie cieszy jak pokonanie przeciwnika, który ma chociaż cień szansy na wygraną. Znów więc wykonała wsztstkie zadania za pierwszym razem, reszte zajęć spędziła na bezczynnym gapieniu się przez okno. Była zawiedziona, bo swoją nieobecnością Malfoy pozbawił ją jedynej dawki dreszczyku emocji.

    LEAL

    OdpowiedzUsuń
  5. [Dziękuję pięknie. c:
    (W zasadzie to ja też nie jestem do końca pewna, ale poza Rudolfem i Rabastanem przecież jacyś Lestrange'owie byli... Jeszcze nad tym nie myślałam, mój błąd w zasadzie. Zawsze może być wnuczką Rabastana, bo czemu nie.)
    Myślę, że Enif chętnie zaszyje się w bibliotece z kuzynem. Odpocznie od nudnych koleżanek i w ogóle. Może przy okazji wywiązałaby się jakaś kłótnia, gdzie zostaną oskarżeni o jakąś napaść na niewinną uczennicę?]

    Enif Lestrange

    OdpowiedzUsuń
  6. [Cześć! Nadal mam w pamięci kreację Scorpiusa od prisoner, choć nie ukrywam, że twoja również robi również niemałe wrażenie. Młody Malfoy wydaje się osobą wycofaną, zdystansowaną, aczkolwiek zdaje się rozpościerać wokół siebie pewien niepowtarzalny urok. Wydaje mi się, że mogłabym naszym bohaterom zaproponować coś, co niekoniecznie ograniczałoby się do tego, że to Bulstrode by go zaczepiał dla rozrywki. Co prawda znowu mam pod skrzydłami skrzypka, licząc poniekąd, że tym razem uda nam się coś wspólnie napisać, jak dotąd nie miałyśmy takiej możliwości.]

    Cyneris Bulstrode

    OdpowiedzUsuń