Możesz coś zmienić, idź i zmień - a nie możesz, to idź i bierz przeszkodę.



Delikatnym gestem przesuwasz wzdłuż ciała, jakby zdumiewało cię, że wciąż jeszcze istniejesz – wszak ojciec twierdził, że umiejętność przetrwania dana jest tylko najsilniejszym. A ty, chuda i niska, plasujesz się gdzieś w dole kobiecej społeczności o kształtnych biodrach i przyciągających wzrok piersiach. Niepopularność, jaką dzień po dniu przynosisz własnym rodzicom, grzeszną egzystencją pomiędzy wszystkimi osobistościami, z którymi powinnaś się według nich przyjaźnić, wydaje się przynosić ci swego rodzaju satysfakcję. Jesteś najmłodsza, zlepek cech, których nie przyjął twój starszy brat i bliźniaczka, od momentu narodzin wyprzedzająca cię o trzy i pół minuty, wskutek czego dostałaś wrażliwość niegodną dziewczęcia z takiego domu i miłość do nauki większą, niżeli do czegokolwiek innego.
Łatwym byłoby stwierdzić, że należysz do grona smutnych dziewczynek, zamkniętych w sobie tylko po to, by emanować aurą tajemniczości, lecz stwierdzenie to okazałoby się nader fałszywe; zwyczajnie nie lubisz się zwierzać. Nie wspominasz domu, czego nie ułatwia ci podejście brata, który stąpa po śladach ojca i nie zauważa, że są to głębokie ślady, w których łatwo się można utopić. Nie wiesz, czy właściwie tęsknisz, czy nie tęsknisz, bo nie czeka na ciebie nikt, kto zechciałby obdarzyć cię czystą, bezwarunkową miłością. Przestałaś naiwnie wierzyć w dawne przepowiednie matki, jakoby wszystko mogło się jeszcze zmienić: to, co zostało zniszczone – pierwsze rozcięcie na skórze, zawód, złamana kość – można z powrotem skleić, ale już nigdy nie stopi się w jedność tak mocno, jak na początku.


Holiday Melanie Wilkes — przyszła na świat pod koniec sierpnia — wychowana w starożytnym, czystokrwistym rodzie — najmłodsza z trójki rodzeństwa, ma siostrę bliźniaczkę i starszego brata — miłośniczka kotów, szczurów paradoksalnie i książek — w wieku pięciu lat zdiagnozowano u niej ostrą białaczkę szpikową – dzięki leczeniu udało się uzyskać kilkuletnią remisję — nawrót choroby jakiś czas temu — z powodu kiepskiej kondycji osiągnęła zaledwie sto czterdzieści siedem centymetrów wzrostu — posiadaczka upartej kocicy Fammy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz