Lily Luna Potter
19 grudnia 2008 | Ravenclaw, rok V | półkrwi | 13,5", kuguchar, winorośl
bogin: dementor | patronus: sarna | Klub Eliksirów | ONMS | wężousta
Kiedy nie masz ochoty patrzeć na świat, chowasz okrągłe okulary do kieszeni swetra, doskonale wiedząc, że za kilkanaście minut zdążysz zapomnieć gdzie są. Rozkoszujesz się błogą nieświadomością spojrzeń, którymi cię obrzucają – a spojrzenia te, możesz mi wierzyć, rzadko kiedy oznaczają coś więcej niż wyszeptane pod nosem: dziwaczka. Nic nie poradzisz na to, że wraz z drugim imieniem dostałaś w spadku niewinne oderwanie od rzeczywistości, dzięki któremu jesteś w stanie zobaczyć coś ponad innych; ale oni nie muszą i nie chcą tego zrozumieć. Więc, zamiast zaczepiać spojrzenia na ładnych chłopcach, kolejny dzień z rzędu uciekasz do biblioteki, czytając „Podręcznik psychologii hipogryfów” i knujesz, jakby tu wykraść z Działu Ksiąg Zakazanych tom „Najsilniejszych eliksirów”. Liczysz pęknięcia na suficie, nie mogąc się zmusić do napisania wypracowania na Historię Magii, kradniesz z kuchni szynkę dla wszelakich pętających się po Zamku kotów i załatwiasz wszystko na ostatnią chwilę, błogosławiąc w duchu nad wyraz dobrze rozwiniętą pamięć słuchową, która raz po raz ratuje twoje cztery litery. Nie potrzebujesz tłumu znajomych – tym bardziej, że oni chyba również nie potrzebują ciebie.
Czasami tylko, gdy na moment spadasz na ziemię, przeszywa cię zimny dreszcz osamotnienia. Mimo to wiesz, że nigdy nie zdołasz się do nich upodobnić, bo wciąż wolisz być inna po swojemu, niż mieszać się z tłumem idealnych na siłę.
Towarzystwa dziewuszce dotrzymuje jednonoga Lisa. Lily jest skrytym stworzeniem o wrażliwym serduszku, udaje, że wszystko po niej spływa, lubi babeczki z owocami i ignorować tych, którzy jej dogryzają. Przepada za ludźmi o nietypowych poglądach, chętnie się z kimś zaprzyjaźni, a ja szukam dla niej jakichś pierwszych miłości...