Take off or chill out with Lu Wood #3

Gooood morning, Hogwart! Czy mnie słychać? Dobrze mnie słychać? Jeśli słabo to podkręćcie radioodbiorniki, bo oto przed Wami start w nowy rok szkolny! Serdecznie witam pierwszaków i od razu zaznaczam, że ta audycja jest kierowana do uczniów od czwartej klasy wzwyż, więc maluchy wyłączcie to ustrojstwo. Mówię poważnie. A jeśli nie wyłączycie, to prefekt Simmons wyciągnie odpowiednie konsekwencje, bo ja za samą siebie ręczyć niestety nie mogę. Witam również tych, których to kolejny rok w szkole i życzę niepodpadnięcia profesorowi Pollockowi. A tych, których to ostatni rok z nami, pozdrawiam najgoręcej, bo to ostatnia okazja by coś przeskrobać, a do tego celu polecamy oczywiście pana Weasley’a! Bez zbędnych ceregieli rozpoczynamy kolejny rok szkolny mocno, odważnie i, co najważniejsze, energetycznie! Przygotujcie się na Take off!


Hitem o jakże wakacyjnym tytule Holiday żegnamy wakacje, tak bliskie naszym sercom. Pora przestać biegać z głową w chmurach i wrócić do naszych, nie mniej ciekawych spraw. Dzisiaj czeka na Was, jak zwykle zresztą, garść porządnych ogłoszeń dotyczących życia towarzyskiego w naszej szkole, wydarzenia w Hogsmeade, spotkań klubów tych naukowych i mniej naukowych, ciekawostki kulinarne, nowinki ze światowego Quidditcha, a także pogrzebiemy nieco w ploteczkach i ogłoszeniach desperatów.

Jeśli nudzi Cię szare życie smutnego ucznia, jeśli masz do przekazania światu wielkie objawienie, jeśli masz talent, o którym powinien dowiedzieć się cały Hogwart – zgłoś się na antenę Guomchłona! Wszelkie pomysły na atrakcje, zabawy, własne audycje, integrację słuchaczy przyjmujemy z otwartymi ramionami!
Autopromocja nie hańbi, jak to mówią w pewnym mugolskim radiu. Tak, tak, trzeba śledzić konkurencję, choćby trzeba było w domu zakraść się do domu dziadka. Ale mniejsza z tym! Nowy rok oznacza mnóstwo nowości. Przed Wami Pete Yorn i jego Ever fallen in love, a następnie przegląd wydarzeń towarzyskich na nadchodzący miesiąc! Uwaga, nie pytajcie mnie czy w tym roku odbędzie się bal bożonarodzeniowy, noworoczny, halloweenowy – nie jestem jasnowidzem. W tym celu radzę udać się do panny Dołohow lub pana Harwooda, ale nie jestem pewna czy będą chcieli współpracować w tej kwestii.


Opiekun Klubu Ślimaka nie byłby sobą, gdyby nie polecił mi ogłoszenia, że odbędzie się przyjęcie powitalne dla nowych członków klubu. W środę zostaną rozdane zaproszenia, a przyjęcie odbędzie się w drugą sobotę miesiąca. Wstęp mają, oczywiście, tylko osoby zaproszone. Gdyby jednak ktoś postanowił zakręcić się w lochach koło salki przyjęć to uprzedzam, że będzie to mały bal maskowy. Może Was nikt nie rozpozna, ale nie wiecie tego ode mnie!
Poza tym, chodzą słuchy, że niektórzy członkowie klubu eliksirów zapraszają wyjątkowo uzdolnionych na spotkania mające na celu zabawę w „skutki uboczne”. Ponoć jedna osoba waży eliksir, przynosi go na spotkanie, inna osoba go pije, a reszta po efektach musi odgadnąć podany eliksir. Mnie nie pytajcie, nie wiem jak daleko zajdzie ta zabawa, ale co odważniejsi mogą dopytać członków klubu eliksirów o szczegóły. Ja z wiadomych przyczyn pirotechnicznych nie dopytywałam.
Z (mało)wiarygodnego źródła wiem, że konflikt pomiędzy kołem astronomów, a kołem wróżbiarskim się zaognia. Pamiętacie, jak zapraszałam Was na spotkanie wróżbiarzy na wieży astronomicznej, celem określenia daty końca świata? No właśnie. Okazuje się, że astronomowie niezbyt przychylnie patrzą na próby odczytywania przyszłości z gwiazd i roszczą sobie prawa do wyłącznego użytkowania wieży astronomicznej. Pod koniec miesiąca ma się ponoć na tejże wieży odbyć debata oksfordzka, której konkluzje być może zostaną wcielone w życie.
A jeśli wolicie się po prostu rozerwać, a niebezpieczne eliksiry i gorące debaty nie są dla Was, co dwa tygodnie, w piątek grupa członków chóru oferuje otwarte karakoe! Nie bójcie się, że się przed nimi zbłaźnicie, to doskonała okazja by spełnić swoje marzenie o śpiewie! Dla najmniej utalentowanych oferują zaklęcia chwilowo poprawiające jakość głosu, dla trzęsących się zaklęcia odstresowujące, a w przypadkach ekstremalnych ponoć świetnie sprawdza się Silencio. Przynieście coś słodkiego i coś na przepłukanie gardła, bo jak wiecie, śpiewając łatwo dostać chrypy!


Za nami Two Princes, czyli miłość w rock’n’rollowych rytmach. A jeśli potrzebujecie przytulić się w tańcu do drugiej połówki to już w nadchodzącą sobotę w Hogsmeade, na specjalnie życzenie zakochanych, kawiarnia zamieni się w romantyczny dancefloor!  Przy wieczornej, lekkiej kawie, w godzinach 18:00-21:00 możecie przetańczyć razem wieczór w nieco spokojniejszy sposób niż teraz, u Lu. Normalnie nie promowałabym konkurencji, ale nie uważam, by Kawiarnia Pani Puddifoot była dla Gumochłona jakąkolwiek konkurencją.
Uwaga, uwaga! Sklep z piórami Scrivenshafta zaprasza wszystkich chętnych na Wielkie Dyktando Cambridge’owskie! Chwyć najzwyklejsze pióro jakie masz i zgłoś się! Czekają wspaniałe nagrody w tym samopiszące pióra, pióra poprawiające błędy, a także pióra pilnujące dzienników (na nieproszonego gościa plują tuszem). Dyktando tylko dla twardzielów – harbor, czy harbour to będzie najmniejszy problem! Regulamin wywieszony na drzwiach sklepu.
W trzeci piątek miesiąca w Pijanym Hipogryfie odbędzie się szalona zabawa, połączona z pokazem tańców irlandzkich! Jeżeli Wasze nogi aż rwą się do tańca, chcecie spędzić wieczór z przytupem to zapraszamy, ale uwaga – wstęp tylko dla uczniów pełnoletnich. Jednocześnie profesor Longbottom pragnie przypomnieć ze znanym wszystkim uśmiechem, że nawet uczniowie pełnoletni muszą być na noc w swoich łóżkach. Doprawdy, nie wiem o co chodzi, przecież my śpimy jak aniołki! I to by było na tyle! To dopiero wrzesień, a mamy tak napięty harmonogram! Tymczasem przed Wami Luxtorpeda, a w przerwie szykujcie się na nowinki ze świata Quidditcha.


Oficjalnie zakończyły się fazy grupowe w Mistrzostwach Świata. Z ośmiu grup wyłoniono po dwie drużyny, które jeszcze przed Bożym Narodzeniem zmierzą się w meczach 1/8 finału! W rozgrywkach będziemy mieli przyjemność zobaczyć między innymi Wielką Brytanię, Nową Zelandię, Japonię, Polskę, USA, Kenię, Australię, Niemcy, Argentynę, czy Koreę Południową. Każdy trzyma kciuki za swoich faworytów, a ja zapewnię Wam ciekawe ploteczki ze świata sportu jeszcze przed rozgrywkami! A przy czym najlepiej ogląda się mecze? Oczywiście przy czymś, co w razie czego osłodzi porażkę, a w emocjach napełni puste brzuchy! Przed Wami przepis na cudowną słodko-kwaśną tartę śliwkową.
Gotowi? Notujemy! Ze śliwek oczywiście należy pozbyć się pestek. W tym celu przekrajamy je na pół i wydłubujemy skubańce. Odkładamy śliwki, przydadzą się, oczywiście, później. Teraz pora na ciasto, które nie jest tak skomplikowane, jak wszystkim się wydaje. Trzeba pamiętać o jednej zasadzie: masło i jajka muszą być zimne! Potrzebujemy 300 g mąki pszennej, 200 g masła, 100 g cukru, 1 jajko. Mąkę przesiewamy, dodajemy masło posiekane w drobną kostkę (ale szybko, żeby się nie ogrzało od naszych łapek), później cukier i jajko, a następnie szybko zagniatamy. Takie ciasto musimy podzielić na pół i schłodzić. Gdy już będzie zimne, wykładamy jedną częścią płasko formę, a następnie nakłuwamy widelcem. Na takim spodzie lądują śliwki. Dla słodkolubnych śliwki posypujemy jeszcze cukrem wymieszanym z cukrem waniliowym. Resztę ciasta ścieramy na śliwki, żeby po upieczeniu stworzyło pyszną, chrupiącą posypkę. Na koniec do pieca, około 200 stopni i po 20-30 minutach mamy przepyszny deser! Aż chce się żyć. W tym wypadku tytuł książki Jedz, módl się i kochaj nabiera wreszcie sensu! A jeśli chodzi o miłość, to nie raz i nie dwa trafia się ona zupełnie przypadkiem. Dlatego tuż przed nowinkami od Was, drodzy słuchacze, zajmijcie swoje uszy krótkim, ale jakże porywającym Accidentally in Love!


Jeżeli nie boisz się stanąć w krzyżowym ogniu wścibskich pytań panny Wood to zgłoś się do niej, a zgarniesz punkty dla swojego Domu! Nasza reporterka z przyjemnością przeprowadzi z Tobą wywiad, dzięki któremu zyskasz sławę i chwałę, a być może nawet zwróci na Ciebie uwagę wymarzona dziewczyna, czy najprzystojniejszy chłopak w szkole, a do tego złapiesz kilka dodatkowych punktów już na samym początku roku szkolnego!
Tak więc płynnie przechodzimy do tego, co nas najbardziej interesuje, bawi i rozśmiesza. Posiadam specjalną sowę, która przynosi mi do kanciapy liściki tych, którzy pragną się czymś podzielić, coś ogłosić, czy coś zdziałać, a wszelkie inne metody zawiodły. Proszę Państwa, oto przed Państwem pomoc dla desperatów, czyli ciocia Lu dobra rada!
W pierwszej kolejności chciałam ogłosić, że organizuje się spotkanie dla wszystkich Ślizgonów i ich fanów w piątek, za dwa tygodnie. Zaproszeni wszyscy, którzy kochają wychowanków domu węża, a za zaszczyt poczytują sobie wypicie z nimi kremowego piwa. Wszelkie inne trunki oczywiście surowo wzbronione, a miejscem imprezy będzie opuszczona sala od zaklęć na piątym piętrze. Fanom szachów i innym nudziarzom dziękujemy! Uprzedzam, że jest to oryginalny tekst ogłoszenia i osobiście nie mam nic do szachów czarodziejów, choć osobiście nie umiem w to grać – niestety.
W kolejnym liście pisze do nas smutna Amanda z piątego roku, która zakochała się w jednym z naszych stażystów i błaga o pomoc. Cóż możemy Ci doradzić, kochana? Obstawiam, że ofiarą tego uczucia padł pan Lebiediew, ale zachowajmy pozory anonimowości. Osobiście myślę, że pomysł zaproszenia go na kawę jest odrobinę nietrafiony, może po prostu spróbuj wykazać się na zajęciach – to na pewno przyniesie lepszy efekt. Acha, i nie słuchaj powiedzenia, że do odważnych świat należy, to pic na wodę.
Na koniec jeszcze jedno ogłoszenie. Pewien nieziemski przystojny Gryfon – tak o sobie pisze, nie żartuję – znalazł dziennik pewnej blondwłosej Krukonki. Edward pragnie poprzez Gumochłona zachęcić dziewczynę do odebrania zguby i czeka na znaleźne. Twierdzi również, że buziak w policzek w zupełności wystarczy. Cóż, tacy są chłopcy, ale za to ich kochamy! Najczęściej. Edward pragnie jednocześnie zauważyć, że hasło do dziennika 1,2,3,4,5,6 powinno ulec zmianie.

Kochani! To by było na tyle! Czekajcie z niecierpliwością na kolejną audycję, zgłaszajcie się do Waszej Lu i bawcie się w najlepsze w nadchodzącym miesiącu! Wysyłajcie swoje historie, ogłoszenia i organizowane przez Was wydarzenia – czekamy na informacje od Was jak na szpilkach! Królowa kanciapy radiowej pozdrawia i czeka na Was!


STAY TUNED!

2 komentarze: